Jake Paul (12-2, 7 KO) niby uciekał całą walkę, ale wytrzymując z Anthonym Joshuą aż do szóstej rundy i tak pozytywnie zaskoczył. Zresztą nie pierwszy raz. Okupił to jednak wysoką ceną.
- On może zginąć w tej walce - mówił przed jej rozpoczęciem Derek Chisora. Ale Paul nie zginął, udowodnił nawet, że potrafi przyjąć mocne uderzenia od byłego mistrza świata wagi ciężkiej, a szczękę ma twardą. Tylko jak długo?
Paul tuż po walce z AJ-em przeszedł operację złamanej w dwóch miejscach szczęki. Udała się, lecz zawodnik musiał poddać się drugiemu zabiegowi. Podobno śruby i płytki za bardzo się poluzowały i trzeba było je trochę "podkręcić".
Dawny youtuber nie porzuca marzeń o podbiciu boksu zawodowego, przyznał jednak, że poza kategorię cruiser (90,7 kg) już raczej nie wychyli nosa.