Andy Cruz (6-1, 3 KO) był gwiazdą ringów olimpijskich, ale cztery tygodnie temu przegrał walkę o pas IBF wagi lekkiej. Pokazał się jednak na tyle dobrze, że jest o jedną wygraną od kolejnej szansy i ewentualnego rewanżu z Raymondem Muratallą (24-0, 17 KO).
Kubańczyk przegrał w styczniu stosunkiem głosów dwa do remisu, więc zachował wysoką pozycję w zestawieniu International Boxing Federation na granicy 61,2 kilograma. Federacja wystosowała zaproszenie dla dwóch zawodników do ostatecznego eliminatora, a żądny rewanżu z Muratallą Cruz przyjął zaproszenie do tańca.
Tym drugim zawodnikiem jest Albert Bell (28-0, 9 KO). Obie strony dostały teraz czas na negocjacje. Jeśli nie dojdą do porozumienia, organizatora pojedynku wyłoni przetarg. Lepszy z tej dwójki zapewni sobie mistrzowską walkę z 29-letnim championem z Kalifornii.