Noel Gewor (28-3, 12 KO) jest prawdopodobnie najmniej docenianym z trzech mistrzów wagi cruiser (90,7 kg), chce jednak zmienić ten obraz poprzez unifikację z tym, którego uważa się za najmocniejszego.
Ormianin piastuje pas federacji WBC. Na tronie IBF zasiada Jai Opetaia (29-0, 23 KO). I to właśnie on znalazł się na celowniku Gewora, obecnie występującego jako Norair Mikaelyan.
- Doznałem trzech porażek, z Włodarczykiem, Briedisem i Jackiem, ale wciąż czuję się niepokonany. Wygrałem każdy z tamtych pojedynków, to były tylko porażki na papierze, bo już w ringu byłem lepszy od tamtych rywali. Teraz interesuje mnie unifikowanie pozostałych pasów, a więc walka z Opetaią bądź Ramirezem. 90% sukcesu w boksie to twój mental. Wiem, że dałbym Opetaii najtrudniejszą przeprawę w jego karierze i stać mnie na zwycięstwo w takim zestawieniu. Kibice chcą wyłonić jednego, prawdziwego mistrza, a nasza kategoria bardzo potrzebuje takich walk unifikacyjnych. W tych cięższych dywizjach zawodnicy dojrzewają nieco później i dziś czuję się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej - powiedział Gewor.
Póki co Opetaia ma inne plany. Więcej o nich pisaliśmy TUTAJ >>>