PIASEK: MAM OSOBISTE PORACHUNKI Z HEAVYHEARTEM (GROMDA 24)

2026-02-04, Redakcja, Informacja własna

- Mam szacunek dla każdego sportowca, ale nie dla każdego człowieka. Jeśli spotkam się w ringu z HEAVYHEARTEM, to wyrównamy osobiste porachunki - mówi Daniel PIASEK Piaskowski przed zaplanowaną na 27 lutego galą GROMDA 24. Wydarzeniem wieczoru rewanżowe starcie POLSKA SIŁA vs BLACK POWER.

- Chyba nie było jeszcze takiej mobilizacji polskich wojowników na galę GROMDY?
No cóż, ostatnio przytrafiła się porażka naszym chłopakom z zawodnikami innej nacji. Dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby się zrewanżować i zemścić.

- Które słowo lepiej pasuje do powtórnego starcia?
Vendetta czyli zemsta. Trzeba powiedzieć mocno, bo tak to wszyscy czujemy. Chcemy się zemścić.

- Pojawi się większa presja?
Ciężko odpowiadać za wszystkich, ale mówiąc o sobie: mam dużą liczbę stoczonych walk ogólnie w sporcie, wiem ile potu muszę wylewać na codziennych treningach i wiem z czym wiąże się rywalizacja. Dlatego z presją sportową sobie poradzę, gdyż to coś normalnego. Inna sprawa, gdyby doszło do jakiejś ostrej spiny podczas ceremonii ważenia. Jestem odporny na takie zaczepki, jednak wszystko ma swoje granice. A każdy lont można odpalić.

- Spodziewasz się nieczystych zagrań ze strony Heavyhearta?
Jestem przekonany, że na 100 procent będzie coś kombinował. Nie wiem tylko, do czego jest zdolny ten gość. Może znów zrobi szopkę, przecież widzieliśmy, że poprzednio rzucił SCARFACE'A na ziemię. Na pewno nikt sobie nie pozwoli, aby podnosił rękę na polskich zawodników. Chłopaki są na niego cięci, były różne sytuacje i pod hotelem, i nie tylko.

- Jesteś gotowy na walkę z nim?
Zdecydowanie tak. Poza tym wydarzyło się coś, o czym niewiele osób wie, a przed galą szerzej o tym opowiem. Heavyheart wypowiedział za dużo słów i doszło do bardzo niemiłego zdarzenia, co mnie rozwścieczyło.

- Dotyczy kogoś z Twojej rodziny czy ogólnie z ekipy gromdziarzy?
Z mojej rodziny. Za jakiś czas powiem więcej, na razie tyle.

- W meczu z Niemcami kapitan "PIASEK" poprowadził Biało-Czerwonych do zwycięstwa 4:0. Jak będzie teraz?
Przede wszystkim to ja i mój rywal Taeddy byliśmy jako pierwsi zaprezentowani, chodziło o walkę POLSKA SIŁA vs NIEMIECKA POTĘGA. Potem okazało się, że będzie to jednak bój drużynowy i stoczymy pojedynek czwarty, decydujący. Wielu kibiców czekało szczególnie na ten pojedynek, nawet bardziej niż walkę wieczoru. Poza tym wychodziłem przy 3:0 i miałem postawić stempel na efektownej wygranej Polaków. Trzeba było zachować zero po stronie strat i zwyciężyć 4:0. Tak też zrobiłem.

- Rola kapitana odpowiada?
Jak najbardziej, mobilizuje i motywuje. Pewnie niejednego taki ciężar przygniótłby do podłogi, lecz nie mnie. Jestem znów gotowy godnie walczyć dla Polski.

PIASEK, LISEK, KANAREK, ZIOMEK. Ten skład pokonał Niemców. Identyczny mógłby wystąpić 27 lutego z BLACK POWER?
Byłbym na tak, tworzymy świetny kwartet wojowników, który dałby radę każdej nacji. Wątpię jednak, że ta sama czwórka wyjdzie tym razem drużynowo. Spodziewam się zmian.

- Indywidualnie dążysz do rewanżu z CHACIĄ w niedalekiej przyszłości?
Nie chcę wracać szczegółowo do pierwszej walki, ale wydarzyło się coś, co sprawiło, że ten bój nie mógł pójść dalej. Dlatego od razu rozmawiałem z szefami GROMDY o możliwości rewanżu. Odpowiedź była taka: spotkacie się, kiedy będziecie obaj na szczycie federacji. Wydaje mi się, że jesteśmy o krok od tego. Należy za miesiąc potwierdzić swoją dużą klasę.

- Rewanż o pas mistrzowski?
Niekoniecznie o pas. W tym momencie przerwę będzie miał zapewne BALBOA, a DON DIEGO i SŁOMKA już walczyli, więc taki rewanż nie elektryzuje aż tak bardzo fanów boksu na gołe pięści. Potrzebne są nowe osoby, takie jak PIASEK i CHACIA.

<< Powrót na stronę główną <<