MURAT GASIJEW CHĘTNY NA ZWYCIĘZCĘ WALKI CHISORY Z WILDEREM
Co prawda Derek Chisora (36-13, 23 KO) konsekwentnie powtarza, iż ta najbliższa walka będzie jego ostatnią w karierze, ale nie brakuje takich, którzy wciąż namawiają go na podjęcie rękawicy. Z Muratem Gasijewem (33-2, 26 KO) włącznie.
Rosjanin bijąc pod koniec ubiegłego roku Kubrata Pulewa (KO 6) sięgnął po (wice)mistrzowski pas WBA Regular wagi ciężkiej. I właśnie to trofeum mogłoby zachęcić "Del Boya" do podjęcia rękawicy po raz kolejny. O ile oczywiście 4 kwietnia w Londynie upora się z Deontayem Wilderem (44-4-1, 43 KO). Przedwczoraj ich pojedynek potwierdzono już oficjalnie.
- Kilka lat temu sparowałem z Wilderem. To dobry zawodnik z mocnym uderzeniem, ale również świetny facet. Walka będzie ciekawa, choć moim zdaniem Chisora wygra ją przez nokaut. Chętnie spotkam się potem ze zwycięzcą. Jeśli będzie to Derek i nie zdecyduje się jeszcze zakończyć kariery, to czemu mielibyśmy nie zawalczyć? Chcę takich walk i rywali - powiedział Gasijew.
Jest jeszcze względnie młody [niestety podatny na kontuzje] Fajnie bije doły o czym przekonał się nasz Diablo "można powiedzieć" Włodarczyk składając się jak scyzoryk Mc Gywera, może Gasijew nie ma dużych gabarytów ale siła tam u niego jest w tych łapach.