DUBOIS PRZYZNAJE: DECYZJA O ZMIANIE TRENERA BYŁA ZBYT POCHOPNA

Redakcja, TalkSport

2026-01-27

Daniel Dubois (22-3, 21 KO) chce jak najszybciej wrócić na szczyt wagi ciężkiej. I nie zamierza się bawić w żadne walki na przetarcie.

- Z radością witam moje cudowne dziecko z powrotem. Nadchodzi czas, aby mogło dokończyć misję, którą rozpoczęliśmy jakiś czas temu - zaciera ręce Don Charles, czyli trener, którego "DDD" zwolnił po porażce w rewanżu z Usykiem, by po kilkunastu tygodniach znów zatrudnić.

- Usiedliśmy w swoim gronie i zaczęliśmy rozmawiać, stąd też taki zwrot o 180 stopni. Bo to przecież z Donem w narożniku toczyłem największe i najlepsze walki w karierze. A do tego zna mnie lepiej niż inni. To była zbyt szybko i pochopnie podjęta decyzja, ale cieszę się, że znowu jesteśmy razem. Jego osobowość i charakter sprawiają, że jest dla mnie najbardziej odpowiednią osobą. I pomoże mi wrócić do dawnych dni chwały - stwierdził sam Dubois.

Z kolei Sam Jones, menadżer i doradca byłego już mistrza świata, potwierdził, że na ten moment najbardziej prawdopodobnym rywalem na powrót pozostaje Zhang Zhilei (27-3-1, 22 KO).

- Frank Warren i my wszyscy chcemy doprowadzić do walki z Zhangiem. Pozostajemy w kontakcie z promotorem i zależy nam na tym, aby Daniel jak najszybciej pojawił się w ringu. On już wyrywa się do walki - powiedział Jones.