Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) wraca - prawdopodobnie w kwietniu - niemniej wybiega myślami nieco dalej w przyszłość i rozważa następne kroki.
Sam menadżer Brytyjczyka Spencer Brown potwierdził kilka opcji na walkę powrotną, z Arslanbkiem Machmudowem (21-2, 19 KO) na czele. Sugerując się słowami "Króla Cyganów" dalszy plan zakładał starcie z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO), ale ten przeżywa teraz gorsze chwile po wypadku samochodowym.
- Wiem, jakiego zestawienie byście chcieli, ale na ten moment nie chcę wymieniać jego imienia, gdyż szanuję, że jest w żałobie. Jeżeli zdecyduje się na rozstanie z boksem, mam jeszcze jeden plan - zadeklarował Fury, a tą opcją B jest mistrz WBO Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO).
- W dalszej części 2026 roku Fabio byłby dla mnie dobrą okazją, by zostać mistrzem świata po raz trzeci. Wardley sam jednak stanie niedługo przed dużym wyzwaniem - powiedział 37-latek.