AGIT KABAYEL: ZAWALCZĘ Z USYKIEM, WARDLEYEM, ALE NIE Z FURYM

2026-01-12, Redakcja, Boxingscene

Wracający Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) jest łakomym kąskiem dla wszystkich zawodników wagi ciężkiej, bo na nim można zarobić fortunę. Mimo tego Agit Kabayel (27-0, 19 KO) zapewnia, że Fury jest jedynym zawodnikiem, z jakim się nie spotka.

Niemiec w sobotni wieczór zastopował w końcówce trzeciej rundy naszego Damiana Knybę (17-1, 11 KO) i obronił pas WBC wagi ciężkiej w wersji tymczasowej. Po wszystkim rzucił rękawicę Aleksandrowi Usykowi (24-0, 15 KO), o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ >>>

Niemiec nie odrzuca wyzwań, ale już zapowiedział, że propozycji stoczenia walki z "Królem Cyganów" odmówi. Panowie kiedyś sparowali, bardzo się polubili i od tego czasu wspierają się nawzajem.

- Chcę Usyka, chcę Wardleya i mogę zawalczyć na ich terenie. Fury? Nie, na pewno nie. Nie jestem zainteresowany takim pojedynkiem, bo traktuję go jak starszego brata. Tyson bardzo mi pomógł w rozwoju kariery, szczególnie przed pojedynkiem z Machmudowem, dlatego z nim walczyć nie chcę - powiedział Kabayel.

<< Powrót na stronę główną <<