ALLEN: JEŚLI ITAUMA ZASTOPUJE FRANKLINA, MOŻE IŚĆ NA BAKOLE LUB RUIZA

Redakcja, Media społecznościowe

2026-01-12

W następną sobotę kolejna duża i ważna walka w wadze ciężkiej. W napięciu czeka na nią ceniony journeyman David Allen (24-8-2, 19 KO).

Chodzi oczywiście o starcie twardego Jermaine'a Franklina (24-2, 15 KO) ze wschodzącą gwiazdą królewskiej kategorii Mosesem Itaumą (13-0, 11 KO). Będzie to danie główne gali w Manchesterze.

- Na tym najwyższym poziomie na pewno nie można rozpatrywać Franklina jako punchera, ma za to inne atuty. Jest bardzo twardy, a w ringu szalenie inteligentny i sprytny. Ostatnio był w beznadziejnej formie fizycznej, według mnie przegrał wtedy z Dyczko, ale sędziowie ostatecznie wskazali na niego. Wydaje mi się, że Itauma może dokonać tego, czego nie zdołali Joshua i Whyte, czyli pobić go przed czasem, ale równie dobrze Amerykanin może przyjechać w dużo, dużo lepszej formie fizycznej i znacznie lżejszy niż ostatnio. A wtedy dostaniemy odpowiedź na różne pytania odnośnie przyszłości Mosesa i jego potencjału. Dowiemy się na przykład, jak radzi sobie w późniejszych rundach, bo ostatnio kończy walki bardzo szybko. Gdybym miał zabawić się w gracza, obstawiłbym zwycięstwo Itaumy, ale na punkty. A właśnie rund potrzebuje najbardziej, dlatego uważam to zestawienie jako znakomite dla przyszłości tego młodego chłopaka. Jeśli jednak Franklin przyjedzie lżejszy niż ostatnio, a Itauma zbije go przed czasem, moim zdaniem trzeba już będzie konfrontować go z tak mocnymi rywalami jak Andy Ruiz czy Martin Bakole - przekonuje Allen.