10 WALK POLSKO-POLSKICH NA ROK 2026

Łukasz Furman, Opracowanie własne

2026-01-05

Dekadę temu polski boks był w takim miejscu, że musiałbym nieźle się nagłówkować, aby listę skrócić do dziesięciu. Dziś z wielkim trudem skleciłem dziesięć walk polsko-polskich, jakie chciałbym zobaczyć w roku 2026.

Na tej liście są walki stosunkowo łatwe do zrobienia, ale również mało realne do zrealizowania, choćby przez konflikt telewizyjny (Polsat/TVP) czy też niechęć pomiędzy promotorami. Ale właśnie takie walki rodaków na wysokim poziomie mogłyby rozruszać nasz rynek wewnętrzny. Oto moja lista życzeń.

1. Łukasz Różański vs Kacper Meyna
Łukasz się bardzo ceni. Jego celem jest atrakcyjna walka na rynku brytyjskim, ale chyba zapomina, że ostatnio został rozjechany już w pierwszej rundzie. Oczywiście można założyć, że to wypadek przy pracy - zdarzało się najlepszym, jednak w boksie, jak mawia bokserskie przysłowie, jesteś tak dobry, jak twoja ostatnia walka. Oczywiście na brytyjskim rynku były mistrz świata wagi bridger zarobiłby więcej niż w Polsce, ale przecież Krystian Każyszka też płaci bardzo dobrze. A gdyby Łukasz pobił Kacpra, w co zapewne mocno wierzy, wówczas miałby mocną kartę przetargową i zapewne fajna oferta z UK by szybko przyszła.

2. Piotr Łącz vs Marcin Siwy
Na jednego i drugiego promotorzy po prostu nie mieli żadnego pomysłu. Siwy brał nawet udział we freakach, ale do bokserskiego życia przywróciła go oferta z Knyba Team. Łącz toczył walki o nic, ale jego karierę rozruszał fajnie Turniej WBC. Obaj więc wrócili do gry, tylko obawiam się, że zaraz znów zabraknie pomysłu. Siwy jest wolnym strzelcem, więc na galę KnockOutu mógłby wpaść. Oczywiście trochę trzeba będzie mu zapłacić, lecz Łącz zasługuje na taką walkę wieczoru. A dla Siwego to byłaby szansa na powrót z bokserskich zaświatów.

3. Mateusz Masternak vs Krzysztof Włodarczyk
To "samograj", walka, o której dyskutuje się od ponad dekady. Nie od dziś wiadomo, że "Diablo" był zawsze pupilkiem Andrzeja Wasilewskiego, ale - na litość boską, dajcie w końcu kibicom walki, o jakie proszą. Bo KSW potrafiło namówić Chalidowa i Materlę. Wiem, "Diabeł" ma problemy zdrowotne, ale jeśli miałby jeszcze kiedykolwiek zawalczyć, to walka z "Masterem" byłaby czymś, co nawet mnie by poruszyło. A widziałem już dużo. I można to zrobić zarówno w wadze cruiser, gdzie Mateusz jest mistrzem Europy, i w bridger, gdzie Krzysiek wciąż posiada pas WBC w wersji tymczasowej.

4. Paweł Stępień vs Kajetan Kalinowski
Tu nie ma sensu nic pisać. Kto widział pierwszą walkę ten wie, a kto jeszcze nie widział, niech nadrobi zaległości i wszystko zrozumie.

5. Rafał Wołczecki vs Karol Welter
Panowie się znają, szanują i często sparują. Ale Mateusz Borek (Welter) nie ma siły przebicia na coś dużego, natomiast Andrzej Wasilewski (Wołczecki) nie ma pomysłu na wrocławianina. Powtórzę, wiem, że obaj się lubią i pewnie nie palą do takiej walki, ale generalnie polscy pięściarze nie rozumieją, że najbardziej liczy się nie to, co chcą oni, a to, co chcą kibice. Obaj walczą na antenie TVP Sport i jeśli promotorzy schowają swoje ego do kieszeni, mogliby dać nam świetne zestawienie.

6. Sebastian Wiktorzak vs Mateusz Tryc
Wiem, że przeciętny kibic mało interesuje się boksem olimpijskim i dopiero po kilkunastu walkach zawodowych zaczyna rozpoznawać i trwale zapamiętywać ciekawych pięściarzy. Wiktorzaka śledzę mocno od 2015 roku od Mistrzostw Europy Juniorów, na których zdobył brązowy medal. Gdy poszedł w górę do wagi średniej miał słabszy rok, kiedy jednak znów poszedł w górę, do wagi półciężkiej, jego talent eksplodował. Tryc ostatnio zarobił w Niemczech, sprawił raz niespodziankę, za drugim razem został tam "przekręcony" i na pewno ostro przetestowałby utalentowanego, choć czasem nierównego Wiktorzaka.

7. Rafał Wołczecki vs Kamil Szeremeta
Podobny status do ewentualnej walki z Welterem. Co zabawne, pisząc ten teks wpadłem na moment na Facebooka i zauważyłem, że Rafał i Kamil dziś odbyli sparing. Szeremeta osiągnął dużo, dużo więcej niż wszyscy zakładali, zarobił dobre pieniądze, mądrze je zainwestował i walczy już chyba tylko z miłości do boksu. On na chleb będzie miał zawsze. A walka z Rafałem byłaby po prostu ciekawym wyzwaniem sportowym. Rafał byłby pewnie faworytem, ale póki co Rafał może tylko pomarzyć o walkach, jakie w przeszłości toczył Kamil. Obaj panowie z tej samej grupy, więc wystarczyłoby obu przedstawić racjonalne warunki, aby taki pojedynek zaakceptowali.

8. Michał Leśniak vs Eugeniusz Makarczuk
Niektórzy kibice może nawet ich średnio kojarzą, ale walki dają naprawdę fajne. "Szczupson" bardzo pozytywnie zaskoczył w walce o mistrzostwo Europy i gdyby nie występował na terenie rywala, mógłby sprawić jedną z największych niespodzianek w ostatnich latach w naszym boksie. Makarczuk więcej walk stoczył poza granicą, a wciąż zachowuje status niepokonanego. To tylko potwierdza, iż należy się z nim liczyć. A style obu panów świetnie by do siebie pasowały.

9. Adam Balski vs Nikodem Jeżewski
Konflikt telewizyjny, ale - powtórzę - pan Każyszka potrafi sięgnąć głęboko do kieszeni i wyobrażam sobie, że pan Wasilewski przy odpowiedniej kwocie dałby zielone światło na taką walkę. Obaj w wadze bridger, obaj trochę na zakręcie, ale to wciąż jedna z najciekawszych potyczek na naszym podwórku do zrobienia.

10. Łukasz Różański vs Adam Balski
Łukasz był mistrzem świata w limicie 101,6 kilograma i przeszedł do historii polskiego boksu. Adam jest z kolei wysoko w rankingu (WBC #5). A przede wszystkim za Łukaszem stoi miasto Rzeszów i sponsorzy. Różański wypłynął na szerokie wody dzięki zwycięstwom nad rodakami - Sosnowskim (KO 1), Ugonohem (KO 4) czy Szpilką (KO 1), teraz więc mógłby znów wrócić na salony z takim przeciwnikiem. I do rankingu WBC...

Co z tego byście obejrzeli najchętniej? A może macie jakieś swoje propozycje? Zapraszam do dyskusji.