Z walki pożegnalnej Aleksander Usyk (24-0, 15 KO) zamierza przedłużyć swoją karierę o nawet trzy występy. Ostatnio w formie fizycznej był świetnej, ale przecież za dwa tygodnie skończy 39 lat i w pewnym momencie może go ten wiek w ringu dopaść.
Najbliższym rywalem będzie prawdopodobnie Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO). Właśnie dla możliwości podejmowania takich ruchów Ukrainiec oddał pas WBO, migając się od obowiązkowej obrony z Fabio Wardleyem. Nie chodziło oczywiście o strach, lecz o wolność wyboru.
- Zostały mi jeszcze dwie, może nawet trzy walki. Teraz najchętniej spotkam się z Wilderem i wydaje mi się, że Wilder również tego chce. Ten facet przez ostatnie dziesięć lat był w ścisłej czołówce wagi ciężkiej - powiedział Usyk.