Devin Haney (33-0, 16 KO) wciąż piastuje status niepokonanego, wielu jednak ma krótką pamięć i wyciąga mu "porażkę" ze złapanym na dopingu, zbyt ciężkim Ryanem Garcią (24-2, 20 KO). Może więc pora na rewanż?
W minioną sobotę "The Dream" pokonał Briana Normana i odebrał mu pas WBO wagi półśredniej. Ma więc kartę przetargową i ma czym zachęcić "KingRy" do drugiej walki. Bo pierwszą uznano za nieodbytą.
- Nasza potyczka byłaby wielkim wydarzeniem w świecie boksu. Kibicuję mu więc, bo chcę, żeby wygrał, żebyśmy mogli znów skrzyżować rękawice. To byłoby moje odkupienie i szansa rewanż - mówi Haney.
Niedawno Garcia poinformował, że 21 lutego zaatakuje Mario Barriosa (29-2-2, 18 KO) i jego pas WBC wagi półśredniej. Jeśli wygra, ewentualny rewanż z Haneyem byłby więc unifikacją tytułów WBO i WBC.