ZMARŁ OLIMPIJCZYK, DAWNY RYWAL BOWE'A, KLICZKI I POLAKÓW

Per Ake Persson, Boxingscene

2025-08-26

W wieku 68 lat zmarł Biko Botowamungu, znany najpierw z ringów olimpijskich, a potem goszczący w Polsce, gdy boks zawodowy dopiero nabierał rozpędu.

Urodził się w Kongo, ale potem przeprowadził do Austrii i właśnie ten kraj reprezentował na igrzyskach w Seulu (1988). Trafił jednak od razu na Riddicka Bowe'a i odpadł z turnieju. Co ciekawe, gdy mieszkał jeszcze w Kongo, miał wziąć udział w igrzyskach w Montrealu (1976), tylko że... nie w boksie, a zapasach. W ostatniej chwili okazało się jednak, że kongijski związek nie ma na to funduszy i Botowamungu wystąpił na igrzyskach dopiero dwanaście lat później, ale już jako bokser i Austriak.

Karierę zawodową rozpoczął w październiku 1992 od wygranej nad Frantiskiem Suminą (TKO 4), na trzy miesiące przed 36. urodzinami. Już w szóstej walce doznał pierwszej porażki. W następnych sześciu startach wygrał jeszcze pięć razy, więc wychodząc do Chrisa Byrda miał rekord 9-2-1, 9 KO. Przegrał z przyszłym mistrzem świata wysoko na punkty i od tego momentu pełnił rolę journeymana. Pobili go między innymi Corey Sanders (TKO 2), Władimir Kliczko (dyskwalifikacja 4) czy Lamon Brewster (TKO 5).

Gdy był już panem po czterdziestce, na punkty pokonali go Albert Sosnowski (7-0) oraz Przemysław Saleta (34-4).

W 2024 roku zdiagnozowano u niego demencję, ale zmarł na skutek niewydolności nerek i zatoru płucnego. Spoczywaj w pokoju Wojowniku!