IKE IBEABUCHI WRÓCIŁ I WYGRAŁ PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2025-08-23

Ponad 26 lat kazał czekać swoim kibicom Ike Ibeabuchi (21-0, 16 KO) na powrót. Niedoszły król wszechwag przed momentem zanotował pierwsze zwycięstwo w tym tysiącleciu.

Podobno dogadywał już ostatnie szczegóły mistrzowskiej walki z Lennoxem Lewisem, na koncie miał wygrane nad Davidem Tuą czy Chrisem Byrdem, lecz oskarżenia o gwałt, a potem wyrok skazujący, zrujnowały wszystkie plany.

Nigeryjczyk długo marzył o powrocie i dziś w swojej ojczyźnie dopiął swego. Nie jest już tak dynamiczny jak kiedyś, za to fizycznie wciąż prezentuje się znakomicie. Nawet pomimo 52 lat na karku...

Sprowadzany w zastępstwie Idris Afinni (18-9-2, 15 KO) ugiął się sile fizycznej rywala i po trzeciej rundzie poddał walkę. Tak oto Ibeabuchi wrócił i... ciekawe jak daleko jeszcze zdoła zajść?