HRGOVIĆ: WHYTE BĘDZIE PIERWSZYM POWAŻNYM TESTEM ITAUMY
W Mosesie Itaumie (12-0, 10 KO) drzemie niewątpliwie ogromny potencjał, ale czy Frank Warren nie pośpieszył się trochę z zakontraktowaniem mu walki z Dillianem Whyte'em (31-3, 21 KO)? Cóż, przekonamy się już za osiem dni.
Zaledwie 20-letni Brytyjczyk zdaniem wielu, w tym samego Aleksandra Usyka, to przyszły dominator królewskiej kategorii. Ale młodego zawodnika trzeba czasem prowadzić ostrożnie, a już szczególnie w krainie olbrzymów. Moses dopominał się walk z najlepszymi, szef stajni Queensberry Promotions stopował jego zapały jak mógł, ale w końcu wystawił go na kogoś z ekstraklasy. Bo choć Whyte ostatnio nie błyszczał, to odbył dwa pełne obozy, zrzucił sporo kilogramów i fizycznie prezentuje się znakomicie. Czy nastąpi symboliczna zmiana warty na brytyjskim rynku? Należący również do szerokiej czołówki Filip Hrgović (18-1, 14 KO) wcale nie skreśla byłego pretendenta do tytułu mistrza świata.
- Whyte długo już nie walczył i do końca nikt nie wie, w jakiej formie wyjdzie do ringu, ale jedno wiemy, on zawsze jest bardzo twardy i daje z siebie wszystko. To duży, silny i dzielny facet. Itauma będzie od niego szybszy i wydaje się, że również lepszy boksersko, ale Dillian z pewnością będzie twardy i okaże się poważnym testem. Czy może wygrać? A czemu nie? Jeśli Itauma nie zrani go już na samym początku, co potrafi robić, wówczas Whyte wciągnie go na głębokie wody w późniejszych rundach. Wszystko zależy od przygotowania fizycznego Dilliana. Z tym bywało u niego różnie, jeśli jednak dobrze się przygotował, na pewno może sprawić niespodziankę i pokonać tego młokosa. No bo co wiemy o Itaumie? Jest dobry, szybki, mocno bije, ale czy jest typem wojownika? Czy potrafi przyjąć mocne uderzenie rywala? Tego jeszcze nie wiemy. Ma dopiero dwadzieścia lat i Whyte będzie dla niego pierwszym prawdziwym testem - uważa Chorwat.
MOSES ITAUMA: SERWIS SPECJALNY >>>
Przypomnijmy, że Hrgović na tej samej gali w Rijadzie spotka się z Davidem Adeleye (14-1, 13 KO).
Wszystkie za i przeciw sa na korzysc Itaumy ale boks potrafi platac figle, zwlaszcza ze Dilian nie glaszcze, zwlaszcza lewa reka a lewy sierp (czy to na gore czy na dół) bywa zabójczy na mańkuta.
Ogólnie Itauma jest sporym faworytem, ale walka może wyglądać jak AJ Whyte dawno temu, że Whyte był bity aż się odwinął i Joshua ledwo to ustał. Dostać strzała akurat od Whyte'a to zawsze spore ryzyko.