W latach 2019-21 Josh Taylor (19-3, 13 KO) był wielką postacią boksu. Najpierw zdobył tytuł mistrza świata wagi junior półśredniej, potem zunifikował wszystkie pasy na granicy 63,5 kilograma, ale jednej nocy się po prostu skończył.
Po trzech porażkach z rzędy, ale przede wszystkim przy problemach zdrowotnych, postanowił dziś oficjalnie ogłosić zakończenie kariery.
"Nie jest to dla mnie łatwy wpis. Za radą moich lekarzy, niestety muszę zakończyć karierę. Mam nawracające problemy z okiem, więc dalej uprawiając boks ryzykowałbym utratą wzroku. I choć we mnie zawsze jest chęć walki, wiem, że muszę słuchać lekarzy i ratować się przed samym sobą. Nie tak chciałem odejść, niestety muszę to uczynić" - stwierdził między innymi w pełnym emocji wpisie szkocki wojownik.