ADAMEK: SZYBKOŚĆ ZABIJA, BOKSOWAŁEM Z WIĘKSZYMI NIŻ MILLER

2018-08-10, Redakcja, Thaboxingvoice

- Miller to dobry zawodnik, ale jeśli będę przygotowany na sto procent, pokonam go. Jeżeli będę odpowiednio skoncentrowany i szybki, to zwyciężę - mówi jak zwykle przekonany o swoich atutach Tomasz Adamek (53-5, 31 KO). Póki co bukmacherzy i zagraniczni dziennikarze wyraźnie stawiają na Jarrella Millera (21-0-1, 18 KO). Wszystko zweryfikuje ring 6 października w Chicago.

- Przyjdzie dużo polskich kibiców, a ja pokażę im swoje wielkie serce do walki. Będę wyprowadzał więcej ciosów niż on i nie mogę stać w miejscu, muszę cały czas pozostawać w ruchu. Jestem sprytny i wiem co robić, żeby nie zbierać ciosów rywala. Szybkość zabija, a miałem już do czynienia z większymi zawodnikami niż Miller, jak na przykład Michael Grant. Szczerze mówiąc wolę mierzyć się z dużymi przeciwnikami, niż małymi. Mniejsi, śliscy i bardziej ruchliwi sprawiają mi więcej kłopotów. Trener Gus Curren chce, bym schodził na boki, bił szybką kombinację i uciekał. Spodziewam się, że wniosę do ringu pomiędzy 99 a 101 kilogramów. Kluczowa będzie tu moja szybkość. Pokazałem już w walce z Arreolą, że szybkość jest ważniejsza niż siła - dodał nasz "Góral", w przeszłości mistrz świata wagi półciężkiej, junior ciężkiej oraz pretendent do pasa WBC w ciężkiej. Jeśli sprawi niespodziankę i wygra, prawdopodobnie doczeka się drugiej takiej szansy.

Ważący regularnie ponad 130 kilogramów pięściarz z Brooklynu spekuluje, że po zwycięstwie nad Adamkiem potem zabierze się za posiadacza tytułu WBA Regular, Manuela Charra (31-4, 17 KO).

<< Powrót na stronę główną <<