BOREK: NIE OBRZUCAJMY SZPILKI GÓWNEM

2017-07-16, Redakcja, @BorekMati

Mateusz Borek, dziennikarz Polsatu, a od jakiegoś czasu także promotor bokserski, zaapelował do kibiców, by stonowali krytykę po porażce Artura Szpilki (20-3, 15 KO) z Adamem Kownackim (16-0, 13 KO).

- Sport uczy pokory. Artur przegrał, był słaby, ale nie obrzucajmy go gównem. Bo niewielu ma odwagę, żeby do ringu w ogóle wejść - napisał na Twitterze.

Szpilka przegrał z Kownackim w czwartej rundzie pojedynku, który odbył się minionej nocy w Uniondale w Nowym Jorku. Zdaniem Browka w karierze "Szpili" muszą zajść duże zmiany, jeśli pięściarz z Wieliczki myśli jeszcze o sukcesach. Na początek, pisze Borek, należałoby zwolnić Ronnie'ego Shieldsa, głównego trenera 28-latka.

- Shields przed walką mówił, że jak Artur przegra, powinien skończyć z boksem. Ja myślę, że jeśli chce boksować, powinien zmienić sztab. Po pierwsze. Kontynuacja z RS będzie oznaczać, że trener robi to tylko dla kasy. Po drugie: jakoś w walce nie widać pracy w gymie - stwierdził.

JEST JUŻ PIERWSZY CHĘTNY NA WALKĘ Z KOWNACKIM >>>

O zwycięzcy Borek napisał z kolei: - Naprawdę Kownackiego wielu w Polsce nie doceniało. Wygrał GG [turniej Złote Rękawice - przyp. red.], oszukali go w amatorce z Aguilerą 2:3. Ma punch, serce, pokorę. Zero w rekordzie.

<< Powrót na stronę główną <<