Archive of the day: 2012-03-18

 

PROKSA: JESTEM LEPSZY, CHCĘ REWANŻU

Redakcja, Sport.pl, nSport

2012-03-18

Podczas sobotniej gali w Sheffield Grzegorz Proksa (26-1, 19 KO) doznał pierwszej porażki w swojej zawodowej karierze i stracił tytuł mistrza Europy na rzecz pochodzącego z Walii Kerry'ego Hope'a (17-3, 1 KO). Po walce Polak stwierdził, że mimo niekorzystnego werdyktu sędziów jest przekonany o swojej wyższości i chce doprowadzić do rewanżu.

W drugiej rundzie Polak zderzył się głową ze swoim rywalem i zaczął obficie krwawić z lewego łuku brwiowego. Proksa powiedział, że z powodu kontuzji nie widział na jedno oko.

- Walka zaczęła się bardzo fajnie, miałem poczucie, że wszystko kontroluję i zakończę ją przed czasem. Niestety doszło do zderzenia głowami, które spowodowało, że nic nie widziałem przez całą walkę i nie widzę do tej pory. Ale nie szukam wymówki, broń Boże – powiedział 27-letni pięściarz.

Polak dał do zrozumienia, że gdyby nie doszło do kontuzji, walka potoczyłaby się inaczej.

- To jest boks, kontuzje się zdarzają, a teraz padło na mnie. Najśmieszniejsze jest to, że w ogóle nie czuję się zmęczony. Poprosiłem go o rewanż i powiedział, że nie ma problemu. Do czasu kontuzji w pełni kontrolowałem pojedynek, nie miałem się czego obawiać. Kontuzja wszystko zmieniła. Chcę rewanżu, chcę wrócić. Jestem przekonany, że jestem lepszym pięściarzem – zapewnia "Super G", który Hope'owi uległ niejednogłośnie na punkty: 114:114, 113:114 i 112:115.

SNARSKI: PROKSA NIE PRZEGRAŁ TEJ WALKI

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Niepowodzeniem i olbrzymią niespodzianką zakończyła się wyprawa Grzegorza Proksy (26-1, 19 KO) do Sheffield, gdzie wczoraj wieczorem przegrał niejednogłośnie na punkty z Kerrym Hope'em (17-3, 1 KO) i stracił tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Sędziowie punktowali 114:114, 115:112 i 114:113 na korzyść 30-letniego Walijczyka.

Werdykt trudno uznać za skandaliczny, ale za dyskusyjny na pewno. Tego samego zdania jest były bokser zawodowy Dariusz Snarski, który podobnie jak Proksa wiele pojedynków stoczył na Wyspach Brytyjskich i zdarzało mu się przegrywać w kontrowersyjnych okolicznościach.

- Po przeanalizowaniu tej walki uważam, że Grzesiek jej nie przegrał. Wydaje mi się, że sędziowie trochę "podciągnęli" wynik na korzyść gospodarza – twierdzi Snarski.

- Wydaje mi się, że Grześkowi zabrakło przede wszystkim wyprowadzania ciosów prostych z prawej ręki, którymi stopowałby akcje przeciwnika, a zarazem "ustawiałby" go pod swoją lewą rękę, szczególnie na cios sierpowy. Tymczasem obszerny lewy sierpowy Proksa zadawał bez przygotowania, nawet bez zwodu. Grzesiek ma wielki potencjał, a przegrał z rywalem o dużo mniejszych umiejętnościach. Hope wykorzystał słabszy dzień Proksy, który chyba trochę nie docenił Walijczyka – ocenia były pięściarz, obecnie szef białostockiej grupy zawodowej Boxing Production.

'WILK' POLECA ROCZNIK POLSKIEGO BOKSU

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2011 dokumentuje najważniejsze wydarzenia, jakie miały miejsce w polskim boksie zawodowym i amatorskim w ubiegłym roku. Dzięki wsparciu Mariusza Kołodzieja z Global Boxing Promotions oraz Adama Skarżyńskiego i Łukasza Lichoty z Adam`s Euro Contracting, po raz pierwszy byliśmy w stanie wydać nasz Rocznik w pełnym kolorze. Ta bogato ilustrowana książka, oprócz wielu zdjęć z ringów zawodowych, zawiera również zdjęcia wszystkich amatorskich mistrzów i mistrzyń Polski, na poziomie juniorów, kadetów i seniorów. Były mistrz Europy Piotr Wilczewski z dużym uznaniem wypowiadał się o naszej publikacji, z którą miał już okazję bliżej się zapoznać.

Oprócz kompletu wyników polskich pięściarzy i pięściarek osiągniętych w ciągu 2011 roku oraz wywiadów z Ludźmi Boksu, oferuje ciekawą dokumentację fotograficzną zawodów. Nasi dziennikarze i fotoreporterzy oprócz dokumentowania wydarzeń, które miały miejsce na polskich ringach, pracowali bowiem także poza granicami kraju: w Niemczech, Finlandii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Australii i Rosji. Sprzedaż Rocznika ruszy za tydzień, wkrótce więcej informacji.

Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2011 można kupić wysyłając zamówienie na adres sklep@bokser.org. W zamówieniu należy podać które książki Państwo zamawiają i w jakich ilościach.

C E N N I K:

Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2011: 69 PLN + 12 PLN koszty wysyłki
Zestaw Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009 + 2010+2011: 149 PLN + 15 PLN koszty wysyłki

ABDUSALAMOV ZNÓW NOKAUTUJE

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Magomed Abdusalamov (14-0, 14 KO) powiększył swój bilans wygranych przed czasem do czternastu, stopując w czwartej rundzie niezwyciężonego wcześniej Jasona Pettawaya (11-1, 8 KO). Tym samym kreowany przez niektórych na przyszłą gwiazdę wagi ciężkiej Rosjanin zdobył wakujący, regionalny pas USNBC.

Od początku Abdusalamov narzucił Amerykaninowi swój styl walki, który on o dziwo przyjął i wdał się w otwarte wymiany w półdystansie na przełamanie. Był w nich dzielny, lecz jako iż ustępował swojemu przeciwnikowi w sile uderzenia, to z każdą minutą słabł po kilku niezłych hakach na wątrobę, a po trzecim starciu już mocno krwawił z ust i nosa.

W czwartej odsłonie obchodzący dokładnie za tydzień 31. urodziny Magomed trafił bezpośrednim lewym, poprawił kombinacją prawy-lewy sierp i ogłuszony Pettaway powędrował na matę ringu. Zdołał się podnieść na osiem, lecz po kolejnym krótkim sierpowym Rosjanina z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania w obawie przed ciężkim nokautem. Tym samym leworęczny Abdusalamov przedłużył serię wygranych przed czasem i podtrzymał renomę jednego z najmocniej, o ile nie najmocniej bijącego zawodnika w dzisiejszym boksie zawodowym. Jego mankamentem jest na pewno szybkość, ale gdy już trafi...

BROOK ZDEKLASOWAŁ HATTONA

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-03-18

W walce wieczoru podczas smutnej dla polskich kibiców gali w Sheffield, uznawany za wschodzącą gwiazdę wagi półśredniej Kell Brook (27-0, 18 KO) nie dał najmniejszych szans doświadczonemu Matthew Hattonowi (42-6-2, 16 KO), wygrywając zdecydowanie na punkty 119-108, 119-107 i 118-109. Z powodu jednostronnego przebiegu oraz licznych klinczów Hattona, pojedynek nie należał do zbyt emocjonujących.

Brook od pierwszego do ostatniego gongu dominował wyraźnie nad rywalem, który krwawił już po pierwszej rundzie. W kolejnych odsłonach przewaga młodszego pięściarza rosła, a Hatton walczył o przetrwanie, będąc kilkakrotnie na skraju nokdaunu, a raz - w dziewiątym starciu - lądując na deskach po kontrze prawym sierpowym. Zwycięski Brook do swojego pasa interkontynentalnego WBA dołożył tytuł IBF International należący do pokonanego rywala.

RODRIGUEZ WYPUNKTOWAŁ GEORGE'A

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Edwin Rodriguez (21-0, 14 KO) zdał bodaj natrudniejszy test w zawodowej karierze, pokonując na dystansie dziesięciu rund Dona George'a (22-2-1, 19 KO).

Co prawda niższy i krępy Amerykanin wydawał się bić mocniej, ale pięściarz z Dominikany był o ułamek szybszy i przede wszystkim bardziej wszechstronny. Bił nie tylko na górę, lecz również systematycznie i celnie na tułów. Ponadto dobrze operował ciosami prostymi i z dystansu kontrolował swojego przeciwnika, który nastawiał się niepotrzebnie na nokautujące uderzenie. Rodriguez konsekwentnie robił swoje i choć potrafi też uderzyć, to tym razem wcielił się w rolę boksera i pewnie wypunktował sparingpartnera Andrzeja Fonfary i Grzegorza Soszyńskiego.

Po ostatnim gongu sędziowie zgodnie opowiedzieli się za Edwinem, typując 96:94, 97:93 oraz chyba trochę za wysoko 99:91.

WACH: 'ŁATWIEJ BYŁOBY MI Z WITALIJEM'

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2012-03-18

Już w najbliższą sobotę w Atlantic City Mariusz Wach (26-0, 14 KO) zmierzy się z Tye Fieldsem (49-4, 44 KO). Zwycięstwo przybliży naszego pięściarza do wymarzonego pojedynku o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej, w której tytuły mistrzowskie posiadają obecnie Władimir Kliczko (IBF, IBO, WBA i WBO; 57-3, 50 KO), Witalij Kliczko (WBC; 44-2, 40 KO) i Aleksander Powietkin (WBA World; 24-0, 16 KO). W rozmowie z naszym portalem 32-letni Wach skomentował ostatnie walki i aktualną dyspozycję wspomnianych pięściarzy - swoich potencjalnych rywali.

BROOK LICZY NA WALKĘ Z KHANEM

Redakcja, boxingscene.com

2012-03-18

Kell Brook (27-0, 18 KO) uważa, że jest już gotowy na walkę o tytuł mistrza świata w wadze półśredniej. Wczoraj wieczorem na gali w Sheffield "Special K" łatwo poradził sobie z ambitnym i twardym Matthew Hattonem (42-6-2, 16 KO), którego wysoko wypunktował na dystansie dwunastu rund.

- Nikt w Wielkiej Brytanii nie może się ze mną równać - oświadczył "Special K". - Udowodniłem, że jestem gotowy na walkę o tytuł mistrza świata. Kontrolowałem wczorajszy pojedynek od początku do końca. Matthew jest niesamowicie twardy i dzielny. Pokazał, że ma wielkie serce do walki.

W kogo celuje 25-letni Brook? Jego listę życzeń otwiera Amir Khan (26-2, 18 KO) - były zunifikowany mistrz wagi junior półśredniej, który po majowym rewanżu z Lamontem Petersonem prawdopodobnie na stałe przeniesie się do limitu 147 funtów.

- Chcę walczyć z Khanem. Amir mówił, że Matthew jest ode mnie lepszy. Udowodniłem mu, że był w błędzie. Zniszczyłbym go w ringu - zapewnia Brook. Tego samego zdania jest jego promotor, Eddie Hearn. - Jesteśmy gotowi na Khana. Pieniądze przemówią, załatwię to. Możemy sprzedać mnóstwo biletów i dobrze zarobić. Ta walka byłaby hitem w Sky Sports PPV. Każdy z zawodników zarobiłby fortunę. Wszystko zależy od Amira Khana.

LEWIS: KHAN I FROCH ODZYSKAJĄ TYTUŁY

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-03-18

Dawny niekwestionowany mistrz świata wagi ciężkiej, wspaniały Lennox Lewis, jest przekonany, że Carl Froch (28-2, 20 KO) i Amir Khan (26-2, 18 KO) wygrają swoje najbliższe starcia i znów będą dzierżyć tytuły najważniejszych federacji w swoich kategoriach.

34-letni Froch powróci między liny 26 maja, kiedy przed własną publicznością w Nottingham spróbuje zdetronizować championa IBF dywizji super średniej - znakomitego Luciana Bute (30-0, 24 KO). Khan swoją walkę stoczy tydzień wcześniej - na gali w Mandalay Bay w Las Vegas stanie do rewanżowej potyczki z Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO). W stawce pojedynku znajdą się tytuły WBA Super oraz IBF w limicie 140 funtów.

- Mamy w Wielkiej Brytanii świetnych zawodników, którzy mają przed sobą wielkie walki. Wierzę, że Amir Khan i Carl Froch odzyskają tytuły mistrzowskie w tym roku - oświadczył 46-letni Lewis. - Khan ma przed sobą niełatwe zadania, ale powinien sobie poradzić. Ma niesamowity talent i choć w pierwszej walce miał spore problemy, tym razem spodziewam się jego zwycięstwa.

- Zanosi się również na to, że Wielka Brytanie zdobędzie medale na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Mamy utalentowany skład, jestem spokojny o przyszłość brytyjskiego boksu amatorskiego. Będzie dobrze - kończy legendarny champion, do dziś uznawany przez wielu za ostatniego wielkiego mistrza "królewskiej" kategorii.

MARTINEZ ZNÓW WYGRYWA W 11 RUNDZIE

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-03-18

W walce wieczoru zakończonej przed chwilą gali w Nowym Jorku, mistrz świata WBC wagi średniej Sergio Gabriel Martinez (49-2-2, 28 KO) potwierdził swoją klasę pokonując przed czasem w 11 rundzie Matthew Macklina (28-4, 19 KO). Irlandczyk udowodnił jednak, że jego znakomita postawa w walce w Felixem Sturmem nie była dziełem przypadku.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, w której widać było niewielką przewagę szybkości "Maravilli", w drugim starciu czempion po raz pierwszy wstrząsnął pretendentem trafiając go lewym krzyżowym, po którym Irlandczyk zatoczył się na liny. Nie był jednak zamroczony i od razu ambitnie kontynuował walkę. W kolejnych odsłonach Martinez wyraźniej dominował na tracącym opanowanie Macklinem. Po raz drugi nogi pod Irlandczykiem ugięły się w czwartej rundzie, po kolejnej błyskawicznej kontrze Martineza.

Pod koniec piątej rundy Macklin doszedł w końcu do głosu, trafiając dwa razy prawym bezpośrednim, który okazał się dobrą bronią na kontry czempiona, prowokując go do gwałtownej wymiany w ostatnich sekundach tego starcia. W środkowych rundach wydawało się, że walka nieco się wyrówna, choć w końcówce szóstej rundy Martinez znów zaznaczył swoją przewagę celnymi tym razem prawymi prostymi. Zaskoczenie przyszło jednak w kolejnym starciu, gdy mistrz świata potknął się o nogę swojego rywala, otrzymując w tym samym momencie cios i ratując się przed upadkiem oparciem ręki na deskach ringu. W efekcie sędzia Eddie Cotton uznał to za nokdaun i liczył Martineza na stojąco. Zdeprymowany tym faktem czempion rzucił się do huraganowego ataku, przerwanego jednak gongiem.

Niewiele brakowało, aby do podobnej sytuacji doszło na początku kolejnej rundy, jednak tym razem Martinezowi udało się uniknąć feralnego w skutkach potknięcia. Ósme starcie było jednak wyrównane, obaj rywale trafiali kombinacami lewy-prawy, a pretendent dotrzymywał mistrzowi kroku. O rozstrzygnięciu walki na korzyść Martineza zadecydowało znakomite przygotowanie fizyczne, którym górował nad rywalem w końcowych rundach. Na twarzy Macklina coraz wyraźniej widoczne stawały się ślady celnych ciosów "Maravilli", w końcówce 10 rundy Irlandczyk był już na skraju nokdaunu, po jednym z ciosów gubiąc ochraniacz na szczękę. Do 11 starcia wyszedł mocno porozbijany i pod koniec rundy Matinez nie wypuścił już zwycięstwa z rąk, dwukrotnie posyłając pretendenta na deski ciosami z prawej ręki. Przed nokautem uratował Macklina gong, ale w przerwie jego trener Buddy McGirt zdecydował o poddaniu swego podopiecznego. W ten sposób Martinez zanotował kolejne zwycięstwo przed czasem w 11 rundzie nad pretendentem z Wysp Brytyjskich, gdyż pół roku temu właśnie w tym starciu znokautował Anglika Darrena Barkera.

SERGIO MARTINEZ vs MATTHEW MACKLIN

Redakcja, YouTube

2012-03-18

Ubiegłej nocy Sergio Gabriel Martinez (49-2-2, 28 KO) potwierdził swoją wielką klasę, zmuszając narożnik dzielnego Matthew Macklina (28-4, 19 KO) do poddania po jedenastej rundzie. Do około ósmej rundy walka była wyrównana, ale zadecydowało znakomite przygotowanie kondycyjne 37-letniego Argentyńczyka, który do końca zachował szybkość i porozbijał walecznego Brytyjczyka, dwukrotnie posyłając go na deski w drodze do zwycięstwa.

KRASUSKI NA ZGRUPOWNIU KADRY W OSTROŁĘCE

Redakcja, paco.pl

2012-03-18

Mistrz okręgu lubelskiego w kategorii do 91 kg, brązowy medalista ubiegłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Polski Bartłomiej Krasuski z Olimpu Lublin został w trybie awaryjnym powołany na zgrupowanie kadry narodowej, które od poniedziałku odbywa się w Ostrołęce i które ma wyłonić kadrę na Turniej im. Feliksa Stamma i kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

- Bartek, podobnie jak trzech innych pięściarzy dołączy do dziewięciu trenujących z nami. Czekamy na ich przyjazd - mówi Władysław Maciejewski, szkoleniowiec lubelskiego klubu Paco, który pomaga w przygotowaniach kadrowiczów trenerom Wiesławowi Rudkowskiemu oraz Czesławowi Ptakowi.

PROKSĘ CZEKA DŁUŻSZA PRZERWA

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Po ogłoszeniu niekorzystnego werdyktu sędziowskiego w walce z Kerrym Hope'em (17-3, 1 KO), jeszcze będąc w ringu Grzegorz Proksa (26-1, 19 KO) zapytał przeciwnika o rewanż. Do drugiej konfrontacji Polaka z Walijczykiem rzeczywiście może dojść, ale wcześniej naszego pięściarza czeka dłuższa przerwa.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w umowie na sobotnią walkę o należący już do Hope'a tytuł mistrza Europy istniał zapis mówiący o rewanżu w przypadku przegranej naszego pięściarza. Rozcięcie lewego łuku brwiowego Proksy jest jednak na tyle głębokie, że kolejny pojedynek będzie mógł stoczyć najprawdopodobniej dopiero za pięć-sześć miesięcy.

Nie wiadomo zatem, czy do ewentualnego rewanżu z Proksą tytuł federacji EBU w wadze średniej wciąż będzie w posiadaniu 30-letniego Hope'a.

FRAGOMENI I BRANCO NA REMIS

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

W walce wieczoru na gali w Pawii sędziowie nie zdołali wytypować zwycięzcy. W pojedynku dwóch włoskich weteranów - Silvio Branco (62-10-3, 37 KO) z Giacobbe Fragomenim (29-3-2, 12 KO), a pas WBC Silver pozostał wakujący.

Dwunastorundowa walka była bardzo zacięta, a większość rund naprawdę ciężko było punktować. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 114-114, 115-115 i 115-113 dla 45-letniego Branco. Niewykluczone, że wkrótce dojdzie do rewanżu, w którego stawce znów znajdzie się tytuł WBC Silver.

OSTATNIA RUNDA PROKSA vs HOPE

Redakcja, YouTube.com

2012-03-18

PROKSA vs HOPE W FOTOGRAFIACH

Tomasz Celuch, Materiał własny

2012-03-18

Niepowodzeniem zakończyła się wyprawa Grzegorza Proksy (26-1, 19 KO) do Sheffield. Pojedynek z Kerrym Hope'em (17-3, 1 KO) miał nadspodziewanie zacięty przebieg. Po 12 rundach 27-letni "Super G" przegrał niejednogłośnie na punkty (114:114, 113:114, 112:115) i stracił wywalczony na początku października tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Tuż po zejściu z ringu Polak powiedział, że istnieje możliwość rewanżu z Walijczykiem i miejmy nadzieję, że za kilka miesięcy nasz zawodnik będzie mógł odzyskać pas federacji EBU.

DeMARCO ZROBIŁ SWOJE, TERAZ REWANŻ Z LINARESEM

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-03-18

Na gali w Los Mochis znakomicie zaprezentował się mistrz świata federacji WBC w wadze lekkiej - Antonio DeMarco (27-2-1, 20 KO), który pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Miguela Romana (37-10, 28 KO) w pierwszej obronie tytułu.

Teraz 26-letni champion będzie musiał dać rewanż wspaniałemu Jorge Linaresowi (31-2, 20 KO), który wygrałby ich pierwszą potyczkę, gdyby nie groźne rozcięcia utrudniające mu widzenie.

CHAVEZ ZWYCIĘŻA W POWROCIE

Rafael Soto, boxingscene.com

2012-03-18

Omar Chavez (28-1, 21 KO) udanie powrócił między liny po dość nieoczekiwanej porażce punktowej w walce Jorge Paezem Juniorem. Ubiegłej nocy w Culiacan młody Meksykanin pokonał Kolumbijczyka Emilia Julio (20-8-2, 13 KO). Chavez zdominował rywala i rozbijał go coraz bardziej aż do czasu poddania przed dziewiątą rundą.

W ósmej rundzie Chavez trafił rywala lewym sierpowym, po którym przy prawym oku Julia pojawiło się groźne rozcięcie. Omar poczuł krew i zasypał Kolumbijczyka gradem ciosów. Emilio zdołał dotrwać do gongu, ale poddał się w narożniku.

FLOYD MOŻE ZATRZYMAĆ 80%, SERGIO ZEJDZIE DO 150 FUNTÓW

Bill Emes, boxingscene.com

2012-03-18

Obóz Sergio Gabriela Martineza (49-2-2, 28 KO) jest gotowy na wiele poświęceń, by skłonić Floyda Mayweathera (42-0, 26 KO) do podjęcia rękawicy. Lou DiBella jest absolutnie przekonany, że 5 maja "Money" rozprawi się z Miguelem Cotto (37-2, 30 KO) i odbierze Portorykańczykowi tytuł mistrza świata WBA Super w wadze junior średniej. Promotor Martineza zapewnia, że Sergio jest gotowy zejść dla Floyda do 150 funtów i nie chce więcej, niż 20% zysku z walki.

- Możemy walczyć z Floydem w limicie 151 funtów. Możemy walczyć nawet w limicie 150 funtów. Martinez zabiłby się, robiąc wagę, a Mayweather byłby w takim wypadku pewniakiem, ale zgodzimy się na to - oświadczył DiBella. - Cotto w junior średniej jest do niczego. To świetny pięściarz, ale mocno wypalony i za dużo obrywa. Floyd wybrał go, by zarobić duże pieniądze. To znakomity interes. Jeśli chce mieć przewagę nad Sergio, niech zgodzi się na walkę w limicie 150 funtów. Niech zatrzyma 80% zysku. Zróbmy to, kiedy rozprawi się z Cotto!

KOŁODZIEJ: JESTEM GOTOWY NA WALKĘ O PAS

Redakcja, Onet

2012-03-18

Paweł Kołodziej pokonał jednogłośnie na punkty (117:110, 118:110, 120:107) Rumuna Giuliana Ilie w walce wieczoru podczas gali Wojak Boxing Night w Krynicy Zdroju. Był to eliminator do walki o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej federacji IBF. Jeżeli nie zdarzą się nieprzewidziane rzeczy, to wkrótce "Harnaś" powinien stanąć w ringu w potyczce o mistrzowski pas. - Jestem gotowy na tę walkę - stwierdził chwilę po wyjściu z ringu Kołodziej.

- Taktyka, którą przygotowaliśmy z trenerem na tę walkę była idealna i dobrze ją realizowałem. Kontrolowałem walkę, oszukiwałem go na nogach. Byłem lepszy w każdym elemencie. Pokazałem mu, co to jest boks - podkreślał Kołodziej.

- Rywal nie miał zbyt mocnych ciosów. Był szybki, ale przed wszystkim zaimponował mi charakterem. Między 11. i 12. rundą, kiedy już słaniał się na nogach podszedł nawet do mnie i powiedział mi: "I kill you" (zabiję cię, przyp. red.). Przyjechał tutaj, żeby walczyć do końca i to zrobił.

- To jest moje wielkie marzenie. Jestem gotowy na tę walkę, z każdym mogę wyjść do ringu. Skupiam się na zdobyciu pasa IBF - zakończył polski pięściarz.

SZOT NIE ZDOBYŁ PASA W ITALII

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-03-18

Nie powiodła się wyprawa Krzysztofa Szota (15-2-1, 5 KO) z ziemi polskiej do włoskiej, gdzie na gali w Pawii zmierzył się w pojedynku o mistrzostwo Unii Europejskiej w wadze lekkiej z Lucą Giaconem (19-0, 18 KO). Polski pięściarz może mówić o wielkim pechu. Drugi raz w karierze "Rzeźnik" przegrał na skutek kontuzji, tym razem doznając rozcięcia łuku brwiowego już w pierwszej rundzie, a przede wszystkim poważnego rozcięcia czoła w rundzie trzeciej, po zderzeniu głowami z rywalem.

Trzeba przyznać, że zawodnik Babilon Promotion ambitnie stawił czoła faworyzowanemu przeciwnikowi, od pierwszego gongu prowadząc walkę bardzo ofensywnie. Niestety na skutek kontuzji krew zalewająca oczy polskiego pięściarza bardzo utrudniała mu rywalizację. Wreszcie w piątym starciu lekarz nakazał przerwanie walki, a punktacja do tego momentu wskazywała przewagę Giaconu, który tym samym po raz pierwszy obronił swój mistrzowski pas.

HATTON: BROOK LEPSZY OD ALVAREZA

Redakcja, boxingscene.com

2012-03-18

Były mistrz Europy, Matthew Hatton (42-6-2, 16 KO), jest pełen podziwu dla swego wczorajszego pogromcy - Kella Brooka (27-0, 18 KO). Młodszy brat Ricky'ego przyznaje, że "Special K" jest najlepszym pięściarzem z jakim mierzył się na zawodowych ringach. Przypominamy, że przed rokiem "Magic" przeboksował dwanaście rund z Saulem Alvarezem (39-0-1, 29 KO).

- Bardzo cenię umiejętności Kella Brooka - powiedział porozbijany Hatton. - To najlepszy pięściarz z jakim kiedykolwiek walczyłem, lepszy również od Canelo Alvareza. Kell złamał mi nos już w pierwszej rundzie i myślałem, że nic gorszego już mi się nie przydarzy. Byłem w błędzie.

KHAN ODPOWIADA BROOKOWI

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-03-18

Po wygranej walce ubiegłego wieczoru Kell Brook (27-0, 18 KO) uznał, że jest już gotowy na pojedynki z największymi gwiazdami boksu zawodowego, a najbardziej zależy mu obecnie na starciu z Amirem Khanem (26-2, 18 KO). "Special K" powiedział, że zmiażdzyłby byłego mistrza świata wagi junior półśredniej, gdyby doszło do ich walki. Khan nie kazał nam długo czekać na swoją odpowiedź.

- Dlaczego Kell Brook rzuca mi wyzwanie? - zastanawia się trenowany przez Freddiego Roacha pięściarz. - Żeby dostać szansę walki ze mną, musiałby wskoczyć na inny poziom. Jeśli chce dostać wypłatę życia, musi najpierw pokonać kogoś z pierwszej pięćdziesiątki rankingów.

BROOK vs HATTON W FOTOGRAFIACH

Tomasz Celuch, Materiał własny

2012-03-18

W pojedynku wieczoru wczorajszej, nieszczęśliwej dla nas gali w Sheffield Kell Brook (27-0, 18 KO) wyraźnie pokonał swojego rodaka Matthew Hattona (42-6-2, 16 KO). Po dwunastu rundach sędziowie punktowi na swoich kartach mieli zapisane rezultaty 118:109, 119:108 i 119:107. 25-letni Brook, w przeszłości pogromca min. Krzysztofa Bieniasa i Rafała Jackiewicza, obronił tytuł WBA International i wzbogacił się o tytuł IBF International w wadze półśredniej.

MARTINEZ ODRABIAŁ STRATY

Redakcja, fightnews.com

2012-03-18

Zgodnie z oczekiwaniami Sergio Gabriel Martinez (49-2-2, 28 KO) pokonał ambitnego Matthew Macklina (28-4, 19 KO), który został poddany w narożniku po jedenastej rundzie. Brytyjczyk momentami poczynał sobie naprawdę nieźle - jeden z jego ciosów zakończył się nawet flash nokdaunem. Z czasem górę wzięło jednak doświadczenie i przygotowanie Argentyńczyka, który w jedenastym starciu dwa razy posłał rywala na deski.

Portal Fightnews.com zamieścił karty punktowe z walki i wynika z nich, że w momencie przerwania Martinez prowadził już 105-101, 105-101 (trzeci sędzia punktował 103-103). Co ciekawe, jeszcze po dziewiątej rundzie Macklin prowadził u wszystkich sędziów (78-73, 77-76, 77-76)...

SZYBKA ROBOTA GONZALEZA

Redakcja, Informacja własna

2012-03-18

Mistrz świata federacji WBA w wadze junior muszej, Roman Gonzalez (31-0, 26 KO), na gali w Culiacan już w pierwszej rundzie rozprawił się z Manuelem Jimenezem (11-3-1, 5 KO). W stawce pojedynku nie było należącego do "El Chocolatito" tytułu.

24-letni Nikaraguańczyk nie miał ochoty tracić czasu i rzucił się na przeciwnika już w pierwszych sekundach walki. Jimenez przyjmował mocne ciosy i w samej końcówce tej odsłony wylądował na deskach. Pojedynek został przerwany na dwie sekundy przed gongiem kończącym pierwsze starcie.

MARTINEZ vs MACKLIN - STATYSTYKI CIOSÓW

Redakcja, CompuBox

2012-03-18

Stosunkowo niewiele ciosów padło we wczorajszej walce na szczycie wagi średniej. Sergio Gabriel Martinez (49-2-2, 28 KO) potwierdził klasę, zmuszając narożnik Matthew Macklina (28-4, 19 KO) do poddania swojego zawodnika w przerwie przed dwunastą odsłoną.

"Maravilla" był liczony po potknięciu w siódmej rundzie i jeszcze po dziewięciu starciach przegrywał u wszystkich sędziów, ale finiszował mocno i w jedenastej rundzie sam dwa razy rzucił Brytyjczyka na deski.

Wszystkie ciosy:
Martinez - 183 z 437 (42%)
Macklin - 135 z 461 (29%)

Ciosy proste przednią ręką:
Martinez - 74 z 219 (34%)
Macklin - 31 ze 199 (16%)

Ciosy mocne:
Martinez - 109 z 218 (50%)
Macklin - 104 z 262 (40%)

CABALLERO-GARCIA NA HORYZONCIE

Jhonny Gonzalez, boxingscene.com

2012-03-18

Mistrz świata federacji WBA w wadze piórkowej, Celestino Caballero (36-4, 23 KO), chce bronić swego tytułu w walce z Miguelem Angelem Garcią (28-0, 24 KO). Włodarze World Boxing Association rozsyłają list, która zarządzi 30-dniowy okres negocjacji.

W swoim ostatnim występie, 31 grudnia ubiegłego roku, 35-letni "Pelenchin" gładko wypunktował Satoshiego Hosono (21-2, 15 KO). Była to pierwsza obrona panamskiego championa. "Mikey" Garcia ostatni raz boksował przed tygodniem w San Juan, gdzie rozbił w przeciągu siedmiu rund solidnego Bernabe Concepciona (29-6-1, 15 KO).



Login panel
Login:
Password:
 
 
Remember me


Statistics

MMA