Richard Schaefer potwierdził, że wskutek zakończonych niepowodzeniem negocjacji z Joe Calzaghe, grupa Golden Boy Promotions szuka nowego rywala dla Bernarda Hopkinsa (51-5-1, 32 KO). Schaefer twierdzi, iż jest już po wstępnych rozmowach z mistrzem świata federacji IBF w wadze super średniej, Lucianem Bute (26-0, 21 KO).
- Rozmawiałem z Jeanem Bedardem, który jest prezesem Interbox Promotions, grupy, która promuje Luciana Bute. Bedard jest otwarty na propozycje i niewykluczone, że doprowadzimy do walki Hopkins - Bute, pomiędzy wrześniem a listopadem - mówił Schaefer. Pojedynek ten miałby odbyć się limicie od 168 do 175 funtów.

Czternasty w rankingu federacji WBA wagi ciężkiej Robert "Nordycki Koszmar" Helenius (12-0, 7 KO) stoczy swój następny pojedynek. Tym razem będzie miał szanse zdobyć pas Unii Europejskiej (EBU-EE) w pojedynku poprzedzającym walkę Marco Hucka z Mattem Godfreyem. Na jego drodze stanie Gregory Tony (12-0, 10 KO). Francuz legitymuje się takim samym bilansem jak Fin, jednakże w swoim dorobku nie ma znanych nazwisk.
Tony w ostatniej swojej walce pokonał przeciętnego Łotysza, Edgarsa Kalnarsa przez TKO w 3 rundzie. Natomiast Helenius ostatnio wygrał na punkty z Gbenga Olokounem, a wcześniej z samym Lamonem Brewsterem. Gala odbędzie się 21 Sierpnia w Erfurtcie.
Alexander Ustinow (20-0, 16 KO) notowany jest przez federację WBA na szóstym miejscu w wadze ciężkiej. Ten dwumetrowy i ważący w okolicach 140. kilogramów olbrzym z Rosji promowany jest przez grupę K-2, a mimo to jego kolejnym celem jest Witalij Kliczko. Póki co Alexander zmierzy się 26 czerwca z byłym mistrzem Europy, Paolo Vidozem (26-8, 15 KO) z Włoch.
- Po tym jak już znokautuję Vidoza, następną walkę chciałbym stoczyć z mistrzem WBC Witalijem Kliczko. Tak, to jest co prawda mój promotor, ale zależy mi na tym pojedynku. Jestem już gotów by zostać mistrzem świata - zakończył Ustinov, póki co sklasyfikowany przez WBC na 29. miejscu.
Wciąż nie wiadomo kto będzie najbliższym przeciwnikiem 23-letniego Amira Khana (23-1, 17 KO) i kiedy dojdzie do pojedynku. Jednakże jak donoszą brytyjscy dziennikarze bokserscy, na celowniku srebrnego medalisty olimpijskiego i zawodowego mistrza świata federacji WBA w kategorii junior półśredniej, znajdują się trzej kandydaci.
Jednym z nich jest mistrz Wielkiej Brytanii i Europy w kategorii lekkiej, 25- letni John Murray (29-0, 17 KO). Amir Khan nie ukrywa, że pojedynek z zawodnikiem z Manchesteru, byłby spełnieniem jego marzeń. Do starcia miałoby dojść 31 lipca na terenie Anglii. Oprócz Murraya, pod uwagę brany jest także były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych, Kubańczyk Joel Casamayor (37-4-1, 22 KO). Jak również pogromca Kevina Mitchella, bojowy Australijczyk i mistrz WBO interim, Michael Katsidis (27-2, 22 KO). Pojedynek miałby się odbyć w Manchesterze, Boltonie, lub Birmingham.
- Bardzo możliwe, że ponownie w ringu zobaczycie mnie 31 lipca, ale to nie jest jeszcze na sto procent. Nie chcę się spieszyć. Ramadan (miesięczny post dla muzułmanów, w czasie którego nie mogą w ciągu dnia spożywać pokarmów, ani przyjmować napojów), zaczyna się w drugim tygodniu sierpnia, dlatego jeżeli ta data nie wypali, to spokojnie poczekam na wynik starcia Juan Manuel Marquez- Juan Diaz, którzy walczą właśnie 31 lipca, a później zdecyduję co dalej.
Okazuje się, że niedawna porażka z rąk Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO) może weteranowi ringów wyjść na dobre. Shane Mosley (46-6, 39 KO), który przed walką z "Money" przez kilkanaście miesięcy pozostawał nieaktywny, teraz przebiera w ofertach.
Na pojedynek ze "Słodkim" chrapkę mają mistrz WBC wagi półśredniej - Andre Berto (26-0, 20 KO) i czempion federacji WBO w kategorii junior półśredniej - Timothy Bradley (25-0, 11 KO). Do kręgu zainteresowanych walką z blisko 39-letnim Mosleyem doliczyć można też posiadacza pasa WBC w limicie 160 funtów - Sergio Martineza (45-2-2, 24 KO).
Z kolei Shane chętnie zrewanżowałby się Miguelowi Cotto (35-2, 28 KO), który od niedawna dzierży tytuł federacji WBA w wadze junior średniej, lecz nie wyklucza też drugiego starcia z Antonio Margarito (38-6, 27 KO).
- Rozmawiałem z Shanem i wiem, że na horyzoncie jest całe mnóstwo interesujących go walk. On nigdy nie był i już nie będzie gościem, który kogokolwiek unika. W kontekście najbliższego przeciwnika dla Mosleya padło nazwisko Andre Berto, ale to tylko jedna z wielu opcji. Shane chętnie zrewanżuje się Miguelowi Cotto lub da drugą szansę Margarito. Spodziewajcie się jego powrotu między wrześniem a listopadem - powiedział Richard Schaefer z Golden Boy Promotions.
Dziś w nocy po raz pierwszy od czasu porażki z Witalijem Kliczko kibicom pokaże się Kevin Johnson (22-1-1, 9 KO). Reputacja "Kingpina" mocno została nadszarpnięta tamtym występem, kiedy przez pełne dwanaście rund skoncentrował się wyłącznie na głębokiej defensywie, ani trochę nie myśląc nawet o odebraniu mistrzowi jego pasa. Rywalem powracającego pomiędzy liny Johnsona (na zdjęciu) będzie David Saulsberry (6-2, 6 KO), a pojedynek zaplanowana na osiem rund.
Na takim samym dystansie odbędzie się inna ciekawa walka w wadze ciężkiej. Jej bohaterem będzie powracający po... ośmiu latach, potwornie mocno bijący Bert Cooper (36-22, 30 KO), który jako pierwszy posłał na deski Evandera Holyfielda i o mały włos nie odebrał mu tytułu WBA i IBF. Przeciwnikiem 44-letniego już Coopera będzie Corey Winfield (3-6, 2 KO).
Bestia za 2,5 miliona
Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), były dwukrotny mistrz świata WBA, o którego walce z którymś z braci Kliczko mówiło się od przynajmniej sześciu miesięcy, doszedł do wniosku, że suma 2,5 miliona dolarów oferowana mu przez K2, firmę promocyjną reprezentującą ukraińskich braci jest jednak wystarczająca by walczyć o tytułu mistrza świata z Witalijem Kliczką (40-2, 38 KO). „Mam nadzieję, że K2 dotrzyma słowa i nie będzie już więcej wymówek związanych ze zdrowiem Witalija, finansowych czy jakichkolwiek innych. Niech wychodzą na ring, przyjmujemy ich propozycję, a Niko, duma Rosji i obywateli tego kraju znokautuje Witalija” – powiedział w specjalnym oświadczeniu współpromujący Wałujewa, Don King.
Były mistrz świata królewskiej kategorii, Sułtan Ibragimow (22-1-1, 17 KO) uważa, że w ewentualnym starciu Władimira Kliczki (54-3, 48 KO) z Aleksandrem Powietkinem (19-0, 14 KO), Rosjanin nie stoi na straconej pozycji. Według Ibragimova, Powietkin ma szansę na zwycięstwo w tej walce, pod warunkiem, że uda mu się umiejętnie skracać dystans, tak aby kilka razy trafić i naruszyć Kliczkę.
- Na pewno między nimi jest duża różnica w zasięgu rąk. Jeśli Sasza chce wygrać, musi przebić się przez długie ręce Władimira tak, aby móc celnie trafiać go w głowę. Podczas mojej walki z Kliczko próbowałem tak postępować, jednak nie udało mi się osiągnąć celu. W mojej opinii Aleksander ma większą szansę na pokonanie Ukraińca - powiedział Ibragimow.
Do sobotniej gali pozostało już tylko kilka godzin. Dziś o godzinie 15.00 w Hotelu Łysogóry odbyło się oficjalne ważenie zawodników przed Kielce Boxing Night. Konferencję prasową i ważenie poprowadził Andrzej Gmitruk - założycie i trener grupy Gmitruk Promotions.
WYNIKI WAŻENIA I FOTORELACJA >>
- Wszystko jest już przygotowane, zainteresowanie galą bardzo duże i myślę, że jutro publiczność w Kielcach zobaczy wspaniałe sportowe widowisko. Fani czekają na walkę Mateusza, to największa atrakcja bokserskiego wieczoru, ale Kielce Boxing Night to wyjątkowe, sportowo-artystyczne show z udziałem najlepszych polskich pięściarzy, ze specjalną choreografią i oprawą muzyczną z udziałem NEOMI i rapera Borixona - mówi Andrzej Gmitruk.
MATEUSZ MASTERNAK - SERWIS SPECJALNY >>
Dzisiejsze oficjalne ważenia było okazją do pierwszego spotkania zawodników. Zamiast konfrontacji na pięści były słowa i spojrzenia. Główni bohaterzy walki wieczoru - Mateusz „MASTER” Masternak i Lewan Jomardaszwili zasiedli obok siebie przy stole konferencyjnym. Podczas ważenia wymienili uściski i życzyli sobie po sportowemu powodzenia w jutrzejszej walce. Mateusz okazał się lżejszy od swojego rywala. Waga Jomardaszwilego to 89,700 kg, a Masternaka – 89,200kg. Polak prezentował się wspaniale, wyrzeźbiona sylwetka i uśmiech jednoznacznie wskazywały, że jest w świetnej formie. Już jutro w Hali Legionów, obaj zawodnicy zmierzą się w pojedynku zakontraktowanym na 10 rund. Stawką będzie pas Młodzieżowego mistrza Świata WBC (interim) w wadze junior ciężkiej, który należy aktualnie do Mateusza. Podczas Kielce Boxing Night fani boksu zobaczą w ringu również Dariusza Sęka, Macieja Sulęckiego, Pawła Głażewskiego (Babilon Promotion) i Karlo Tabaghua. Nie zabraknie również miejscowego akcentu. Walkę bokserską stoczy ulubienica miejscowej publiczności, Sandra Drabik mistrzyni Świata Kick Boxingu Full Contact, która zmierzy się z reprezentantką KS Piaseczno, Joanną Gutowską mistrzynią Świata K1.
Mistrz wagi super koguciej, Celestino Caballero (34-2, 23 KO), w poszukiwaniu wielkich walk zamierza przenieść się aż do kategorii super piórkowej. W kwietniu "Pelenchin" w limicie 126 funtów zdeklasował wcześniej niepokonanego Dauda Cino Yordana (25-1, 19 KO). Po efektownym zwycięstwie, blisko 34-letni Panamczyk wyzwał do walki największe gwiazdy dywizji piórkowej, ale nikt nie zdecydował się na podjęcie rękawicy.
Lou DiBella, promotor Caballero, ogłosił, że w zaistniałych okolicznościach jego podopieczny zamierza stanąć w szranki z tymczasowym czempionem WBA w kategorii super piórkowej - Jorge Solisem (39-2-2, 28 KO).
- Skoro Juan Manuel Lopez i Yuriorkis Gamboa nie mają odwagi stanąć do ringu z prawdziwym mężczyzną, to Celestino musi szukać innych wyzwań. Teraz ma na celowniku Solisa i jego pas WBA w limicie 130 funtów - powiedział DiBella.
Na ringach całego Śląska zawsze dużo było imprez pięściarskich, gromadzących na starcie szereg zawodników z kraju i zagranicy. Wystarczy wymienić chociażby takie turnieje, jak: Memoriały Franciszka Kika w Dąbrowie Górniczej, Jerzego Krasnożona w Knurowie, Wincentego Szyińskiego w Częstochowie, czy Leszka Błażyńskiego w Bytomiu. Nie sposób również nie wspomnieć o Kapeluszu i Ciupadze Góralskiej rozgrywanych w Żywcu, Pucharach Prezydentów Jaworzna, czy Rybnika. No i oczywiście o Śląskiej Lidze Juniorów. Jedynym rozgrywanym do tej pory turnieju drużynowym dla tej kategorii wiekowej w kraju. Jednak turniejem o największej renomie - jaki rozgrywany jest na śląskim ringu - są z pewnością „Czarne Diamenty". Turniej, w którym od roku 1972. przez 13 kolejnych edycji startowali seniorzy, a który od 18. lat gromadzi na starcie juniorów i kadetów. Początkowo o „Czarne Diamenty" walczono w stolicy Górnego Śląska - Katowicach. Później turniej gościł na ringach: Bytomia, Sosnowca, Zabrza, Rudy Śląskiej, Jastrzębia. Libiąża, aż w końcu ulokował się na stałe w Mysszkowie. Warto przy tej okazji przypomnieć, że inauguracyjne zmagania ringowe o „Czarne Diamenty", które - jak już wspomnieliśmy powyżej - odbyły się w 1972r. były pierwszą imprezą jaka odbyła się w świeżo otwartej katowickiej hali widowiskowo-sportowej, czyli popularnym „Spodku". Tym samym, w którym trzy sezony później odbyły się pamiętne mistrzostwa Europy. Na turnieju tym Wiesław Rudkowski i Andrzej Biegalski sięgnęli po pasy mistrzowskie, a Ryszard Tomczyk, Jerzy Rybicki i Jacek Kucharczyk dotarli do półfinałowej strefy zmagań, nagradzanej brązowymi medalami.
Wróćmy jednak do „Czarnych Diamentów" - cofając się jednak nie do 1972r, ale aż do 1965r. Wtedy bowiem po raz pierwszy odbył się w Katowicach turniej, w odniesieniu do którego użyto nazwy „Czarnych Diamentów". Były to zmagania w krajowej obsadzie, rozegrane w ramach programu „Szukamy reprezentantów na Meksyk". Jego zwycięzcami zostali kolejno: Zbigniew Olech; Jan Gałązka; Brunon Bendig; Józef Grudzień; Jan Modrzakowski; Marian Kasprzyk; Mrozowski; Lucjan Słowakiewicz; Zbigniew Pietrzykowski; Władysław Jędrzejewski.
Podczas dzisiejszych półfinałów XXXIV Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego Juniorów o "Czarne Diamenty", doszło dzisiaj do miłej niespodzianki w kategorii 69 kg. Ukrainiec Oleksander Sheffer, przegrał w drugiej rundzie przez poddanie sekundanta z Włodzimierzem Sumisławskim z Katowic.

Karolina Michalczuk i Łukasz Maciec z klubu PACO Lublin, w towarzystwie naszej redakcyjnej koleżanki Katarzyny Drwal. Jeśli chcesz zamówić koszulkę BOKSER.ORG dla siebie, TUTAJ znajdziesz wszystkie informacje.
W marcu tego roku, czempion wagi ciężkiej prestiżowej federacji WBC Witalij Kliczko (40-2, 38 KO) nazwał swojego niedoszłego przeciwnika Nikołaja Wałujewa (50-2, 34 KO) tchórzem, po tym jak Rosjanin nie zaakceptował jego oferty, która opiewała na 2,5 miliona dolarów. Don King, który reprezentuje interesy największego gabarytami mistrza wagi ciężkiej w historii, powiedział dzisiaj publicznie, że akceptują ofertę K2 Promotions.
- W związku z wieloma niedomówieniami w przeszłości, chciałbym dzisiaj oficjalnie poinformować, że K2 Promotions zaoferowało nam 2,5 mln za walkę Nikołaja Wałujewa z Witalijem Kliczką, a my ofertę przyjmujemy - powiedział słynny Don King.
WITALIJ KLICZKO DLA BOKSER.ORG - DON KING TO OSZUST >>
Poprzednio negocjacje trwały przez kilka długich tygodni. Na początku oferta K2 Promotions opiewała na milion dolarów. Potem urosła do dwóch, a kiedy Witalij Kliczko zgodził się na 2,5 miliona, postawił sprawę na ostrzu noża, informując że na więcej się nie zgodzi. Wałujew żądał dla siebie 4 milionów, albo 2,5 z opcją udziałów w zyskach od rosyjskich, niemieckich i amerykańskich telewizji. Strony się nie porozumiał, co otworzyło drogę Albertowi Sosnowskiemu (45-3-1, 27 KO) do walki o pas WBC w niemieckim Gelsenkirchen. Wszystko wskazuje na to, że po tym jak Don King oficjalnie zaakceptował ofertę Ukraińca, wreszcie dojdzie do tej długo oczekiwanej walki.
NIKOŁAJ WAŁUJEW O WALCE Z DAVIDEM HAYE >>
- Nikołaj jest dumą Rosji i Rosjan. On bardzo chce walczyć dla swojego kraju i dla swoich wiernych fanów. Żywię nadzieję, że bracia Kliczko dotrzymają swojego słowa, i nie wymyślą sobie teraz jakiejś wymówki od tego pojedynku. Ta walka musi się odbyć, zróbmy to. Mój człowiek Niko, znokautuje Witalija, głęboko w to wierzę - powiedział promotor rosyjskiego olbrzyma.

W najbliższą sobotę Hasim Rahman (46-7-2, 37 KO) będzie szukał kolejnego zwycięstwa. Doświadczony pięściarz ze Stanów Zjednoczonych na dobre wraca do czynnego boksowania i stoczy swoją drugą walkę od momentu porażki z Władimirem Kliczko (54-3, 48 KO). Jego rywalem będzie Shannon Miller (16-4, 9 KO).
"The Rock" zapowiada, że jest dobrze dysponowany i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Prezentujemy krótki wywiad z byłym championem wagi ciężkiej.
O przygotowaniach do walki 19 czerwca z Shannonem Millerem:
- Wszystko idzie zgodnie z planem. Czuję się dobrze, jestem silny i szybki. Zamierzam pokazać w ringu, że dobrze przygotowałem się do tej walki.
Prezydent Top Rank, Bob Arum, potwierdza, że obozy Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO) i Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) osiągnęły porozumienie w kwestiach podziału zysków (50-50), limitu wagi (147 funtów) i wyboru rękawic (8-uncjowe).
Promotor wyznał, że zarezerwował na 13 listopada zarówno MGM Grand w Las Vegas, jak i Cowboys Stadium w Arlington, choć bardziej prawdopodobna wydaje się być pierwsza lokacja.
- Mogę tylko powiedzieć, że jestem optymistą. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by ta walka doszła do skutku - zapewnia 78-letni promotor.