Sergio Gabriel Martinez (45-2-2, 24 KO) podjął decyzję o zatrzymaniu pasa WBC w kategorii średniej, dzięki czemu ten sam tytuł w limicie do 154 funtów pozostał bez właściciela. Przed końcem roku o wakat zmierzyć mogą się Antonio Margarito (38-6, 27 KO) i Kermit Cintron (32-3-1, 28 KO).
W rankingu federacji World Boxing Council najwyższą pozycję zajmuje Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO), który w przyszłą sobotę zmierzy się z Johnem Duddy (29-1, 18 KO) w walce o wakujący pas WBC Silver w kategorii średniej. Skoro Meksykanin najprawdopodobniej nie zdecyduje się na zbijanie wagi do niższej dywizji, to do pojedynku o wakujący tytuł mistrzowski przystąpią pięściarze z pozycji drugiej i trzeciej.
Margarito i Cintron dwukrotnie spotykali się w ringu i w obydwu przypadkach "Tornado z Tijuany" okazywał się zbyt dobry dla Portorykańczyka. W pierwszym pojedynku Meksykanin wygrał już w piątej rundzie, a rewanż trwał zaledwie trzy minuty dłużej. Od tamtego czasu Cintron bardzo rozwinął się jako pięściarz, a Margarito przegrał przed czasem z podstarzałym Shanem Mosleyem (46-6, 39 KO) i został zdyskwalifikowany za stosowanie nielegalnych środków do utwardzania rękawic. W tej sytuacji wynik trzeciego starcia stoi pod znakiem zapytania.
26 czerwca w Odessie Aleksander Ustinow (20-0, 16 KO), promowany przez grupę braci Kliczko (K2 Promotions), bronić będzie tytułu mistrza Europy wersji EBA. Jego rywalem będzie niedawny rywal Alberta Sosnowskiego, włoski weteran, Paolo Vidoz (26-8, 15 KO).
- Moim celem jest zdobycie tytułu mistrza świata - mówił wczoraj na konferencji prasowej zamieszkały na Białorusi pięściarz. - Dlatego po walce z Vidozem najprawdopodobniej wyślę w tej sprawie telegram do Witalija Kliczko - zakończył nadzwyczaj poważnie Ustinow.
Kliczko, nieco zaskoczony wypowiedzią mistrza Europy, w odpowiedzi stwierdził, że bynajmniej nie pali się do rywalizacji ze swoim podopiecznym:
- Nie zamierzam walczyć z Ustinowem, ale wydaje mi się, że w najbliższym czasie wywalczy on tytuł światowy. Aleksander, który jak dotąd, nie zaznał goryczy porażki, jest jednym z najlepszych pięściarzy grupy K2, ale powinien nadal się rozwijać - zakończył mistrz świata WBC wagi ciężkiej.
11 czerwca minęło dokładnie pięć lat od ostatniej oficjalnej zawodowej walki Mike`a Tysona (z Kevinem McBride`em). Zgodnie z zasadami obowiązującymi w boksie zawodowym, "Żelazny" może być więc wprowadzony do ekskluzywnej Międzynarodowej Bokserskiej Galerii Sław (International Boxing Hall of Fame). Bardzo prawdopodobne, że nastąpi to już w przyszłym roku. Stosowna decyzja musi być poddana pod głosowanie i najprawdopodobniej zostanie zatwierdzona.
Jest jednak jeszcze jedno "ale". Od czasu do czasu pojawiają się bowiem plotki o trzeciej walce Tysona z Evanderem Holyfieldem. Oczywiście ewentualność tej "rywalizacji" u wielu kibiców wywołuje uśmiech politowania, ale pamiętajmy o tym, że na całym świecie jest niemała rzesza kibiców, którzy reagują fanatycznie na sam dźwięk nazwisk tych wspaniałych pięściarzy.
Dołączenie 44-letniego Mike`a Tysona do legendarnego towarzystwa Galerii jest jednak o wiele bardziej prawdopodobne niż walka z jakimkolwiek rywalem. Będzie to wspaniałe wydarzenie w historii boksu, ponieważ Mike bardziej niż jakikolwiek inny żyjący pięściarz zawodowy zasługuje na to, aby jego nazwisko zapisane zostało w Canastota obok nazwisk dawnych, wielkich mistrzów.
Mistrz świata WBA wagi piórkowej, 28-letni Yuriorkis Gamboa (18-0, 15 KO) w unifikacyjnej walce, która odbędzie się 24 lipca na gali boksu zawodowego w Palms Hotel w Las Vegas, zmierzy się z czempionem IBF, 29-letnim Meksykaninem Orlando Salido (34-10-2, 22 KO).
Będzie to oczekiwany od dawna debiut Kubańczyka w stolicy hazardu.
Uważany za najlepszego pięściarza w limicie do 175 funtów, były zawodowy mistrz świata IBF i WBC kategorii półciężkiej, a obecnie posiadacz pasów tymczasowego mistrza WBC i mistrza IBO Inter American, Chad Dawson (29-0, 17 KO) zmierzy się w pojedynku unifikacyjnym z pełnoprawnym czempionem World Boxing Council, byłym podopiecznym naszego kanadyjskiego korespondenta, Matta Mizerskiego, Jeanem Pascalem (25-1, 16 KO).
Pojedynek odbędzie się 14 sierpnia na gali boksu zawodowego w Bell Centre w Montrealu.
Mistrz świata WBC wagi ciężkiej, Witalij Kliczko (40-2, 38 KO) oznajmił, że jeśli były czempion WBA, Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), nie odpowie w ciągu najbliższych dni na złożoną mu przez Ukraińca propozycję stoczenia pojedynku, skieruje ofertę do kolejnego pięściarza z rankingu, czyli Odlaniera Solisa (16-0, 12 KO).
-Złożyłem Wałujewowi atrakcyjną ofertę finansową, jakiej nikt nigdy mu nie przedstawił, ale wciąż nie dostałem odpowiedzi. Mam podejrzenia, że on po prostu nie chce tej walki. Jeśli w najbliższej przyszłości nadal będzie się uchylał od odpowiedzi, to następny pojedynek stoczę z kolejnym pięściarzem w rankingu WBC - cytuje mistrza reporter.com.ua.
Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) wraz z trenerem Bloodworthem od kilku dni w Rocky Marciano Gym w Jersey City przygotowuje się do najbliższej walki z Michaelem Grantem (46-3, 34 KO). Na tej samej sali pod czujnym okiem Rogera Bloodwortha trenuje również David Tua (50-3-1, 43 KO) przygotowujący się do swojej kolejnej walki, którą stoczy 17 lipca z Monte Barretem (34-9, 20 KO). Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z przygotowań.
Dan Goossen, promotor Paula Williamsa (39-1, 27 KO), poinformował media, że jego podopieczny planuje ponowne zejście do kategorii półśredniej i na jego celowniku znajduje się obecnie Shane Mosley (46-6, 39 KO).
- Paul wciąż będzie krążył pomiędzy wagami i zobaczymy go jeszcze w walkach z zawodnikami wyższych kategorii, lecz dla niego naturalny jest limit 147 funtów. Wkrótce dowiemy się kto odważy się wyjść z nim do ringu. Paul ma na radarze wszystkich mistrzów wagi półśredniej, ale pierwsze miejsce na liście zajmuje Shane Mosley - oświadczył Goossen.
Promotor nie zapomina jednak, że wszyscy czekają na rewanżowe starcie "Punishera" z Sergio Gabrielem Martinezem (45-2-2, 24 KO).
- Paul może walczyć z każdym, ale wychodząc do ringu w wyższych kategoriach, traci jeden ze swych głównych atutów. Wciąż wygrywa, lecz jego rywale mają mocno ułatwione zadanie. Williams jest ewenementem w wadze półśredniej. Poinformowałem już HBO o naszych planach - powiedział opiekun 28-letniego Amerykanina.
Dzisiaj rozpoczyna się trzydniowy XXXIV Międzynarodowy Turniej Bokserski Juniorów o "Czarne Diamenty". W czwartek odbędą się walki eliminacyjne, w piątek półfinałowe, natomiast w sobotę, o godzinie 10:00 rozpoczną się finały turnieju juniorów. Impreza będzie rozgrywana w hali MOSIRu w Myszkowie.
W turnieju udział wezmą zawodnicy z Polski, Niemiec, Holandii, Ukrainy, Irlandii, Litwy, Czech, Turcji, Danii i Słowacji. "Czarne Diamenty" są bardzo prestiżową imprezą. Początkowo, od 1972 roku był to turniej dla seniorów, odbywał się w stolicy Górnego Śląska - Katowicach. W kolejnych latach turniej gościł w Bytomiu, Sosnowcu, Zabrzu, Jastrzębiu, Rudzie Sląskiej, aż w końcu na stałe ulokował się w Myszkowie. Obecnie jest to impreza zarezerwowana tylko dla juniorów i kadetów.
Ogromna tragedia dotknęła Victora Cayo (24-1, 16 KO, który stracił swojego 14 miesięcznego synka Janfora Manuela Cayo. Jak podaje brytyjska prasa, chłopiec podczas posiłku zakrztusił się jedzeniem i udusił. Całej pogrążonej w bólu i żałobie rodzinie boksera z Dominikany, redakcja bokser.org składa najszczersze kondolencje.
Niespełna 3 miesiące temu, Cayo przegrał swój pierwszy zawodowy pojedynek. Walcząc w Las Vegas, 2 6 rundzie musiał uznać wyższość Marcosa Rene Maidany (28-1, 27 KO).
Golden Boy Promotions jest winne upadku pomysłu zorganizowania miniturnieju w kategorii junior półśredniej. Promotorzy Amira Khana (23-1, 17 KO) i Juana Manuela Marqueza (50-5-1, 37 KO) nie zgodzili się na udział swoich pięściarzy w zaproponowanym przez Gary'ego Shawa projekcie, ale idea bardzo przypadła do gustu Kevinowi Cunninghamowi - trenerowi Devona Alexandra (20-0, 13 KO).
UPADŁ POMYSŁ TURNIEJU W JR. PÓŁŚREDNIEJ >>
- Zapoznałem się z propozycją Gary'ego Shawa i pomysł bardzo mi się spodobał. Turniej w limicie do 140 funtów to świetny pomysł, ale nie wydaje mi się, by jego zorganizowanie było możliwe. Jeśli Golden Boy nie chce wziąć udziału, to musimy zaproponować coś innego. Bradley mógłby zmierzyć się z Zabem Judah, a Devon z Humberto Soto. Potem zwycięzcy zawalczyliby o pasy WBC, IBF i WBO. Judah wciąż wyzywa do walki wszystkich mistrzów, a Soto ma podobno problemy z utrzymaniem wagi. Dlaczego mieliby się nie zgodzić? - pyta Cunningham.
32-letni mistrz świata WBA wagi półśredniej, Wiaczesław Senczenko (30-0, 20 KO), do swojego kolejnego występu przygotowywać się będzie pod trenerskim okiem Freddie`ego Roacha.
Ukrainiec zamierza polecieć do USA, gdzie pozostanie w treningu przez okres ok. sześciu tygodni. Jego następna walka, będąca drugą obroną tytułu mistrza świata, odbędzie się 30 sierpnia, w ramach jubileuszowego gali boksu zawodowego, która odbędzie się w centralnym Placu Lenina w Doniecku.
Rywalem Ukraińca będzie pochodzący z Wenezueli, Charlie Jose Navarro (18-3, 13 KO), którego największym sukcesem było zdobycie pasa WBA Fedelatin.
Wielokrotny reprezentant kadry polskiej w boksie amatorskim, wychowanek Gwardii Warszawa Maciej Sulęcki (0-0), zadebiutuje w sobotę na ringach zawodowych. Podczas gali Kielce Boxing Night zawalczy on w pojedynku z Adamem Gawlikiem (0-9), który zakontraktowano na 4 rundy, w wadze średniej.
- Maciek bardzo solidnie przepracował ostatnie tygodnie, jest dobrze przygotowany przede wszystkim kondycyjnie i technicznie. Myślę, że jest to odpowiedni moment by przeszedł na zawodowstwo. Maciek dopiero zaczyna w boksie zawodowym, to zawsze oznacza duże zmiany dla zawodnika. Musi być prowadzony z wyczuciem i bardzo rozsądnie - powiedział trener Andrzej Gmitruk.
Audley Harrison (27-4, 20 KO) podpisał kontrakt na walkę z mistrzem WBA wagi ciężkiej - Davidem Haye (24-1, 22 KO). Pojedynek odbędzie się 13 listopada, a transmisję w systemie PPV przeprowadzi telewizja Sky.
Zajmujące się karierą Harrisona Matchroom Boxing czeka na odzew z obozu czempiona. Do pełnej finalizacji brakuje jedynie podpisu "Hayemakera". Oznacza to, że 2010 rok nie przyniesie unifikacji tytułów w 'heavyweight division". W zaistniałych okolicznościach Władimir Kliczko (54-3, 48 KO), mistrz IBF, WBO i IBO, wkrótce stanie do walki z obowiązkowym pretendentem - Aleksandrem Powietkinem (19-0, 14 KO).
W najbliższą sobotę odbędzie się szósty pojedynek organizowanego przez telewizję Showtime turnieju Super Six. Zmierzą się w nim główny faworyt i zarazem ostatni niepokonany w stawce - Andre Ward (21-0, 13 KO) oraz czarny koń - Allan Green (29-1, 20 KO), dla którego będzie to debiut i od razu walka o wszystko.
"Ghost Dog" zastąpił Jermaina Taylora (28-4-1, 17 KO), który po brutalnym nokaucie z rąk Arthura Abrahama (31-1, 25 KO) podjął decyzję o wycofaniu się z turnieju. 30-letni Amerykanin startuje z zerowym kontem i tylko zwycięstwo nad Wardem pozwoli mu myśleć o znalezieniu się w półfinałowej czwórce.
Mikkel Kessler (43-2, 32 KO), który w pierwszej fazie Super Six musiał uznać wyższość Warda, stawia na swojego pogromcę, lecz zaznacza, że dla dobra turnieju najlepszym rozwiązaniem byłoby zwycięstwo Greena.
- Myślę, że to będzie doskonała walka. Każdy pojedynek w Super Six gwarantuje akcję i nie inaczej będzie tym razem. Byłem w ringu z Wardem i wiem, że Greena czeka arcytrudne zadanie. Ward może go przechytrzyć. Uważam, że walka skończy się jego punktowym zwycięstwem. Jeżeli tak się stanie, to może będę miał szansę na rewanż i odzyskanie pasa WBA - powiedział Duńczyk.
Przyszły członek Bokserskiej Galerii Sław, Shane Mosley (46-6, 39 KO), wciąż nie podjął decyzji dotyczącej dalszej kariery. Przed kilkoma tygodniami "Sugar" zdecydowanie przegrał z powracającym na szczyt list P4P Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO).
Zbliżający się do 39. urodzin Mosley był ostatnio wymieniany jako potencjalny przeciwnik dla mistrza WBC wagi półśredniej - Andre Berto (26-0, 20 KO) i czempiona WBO w limicie 140 funtów - Tima Bradleya (25-0, 11 KO).
Porażka w starciu z Mayweatherem kosztowała Shane'a utratę trofea federacji WBA. "Słodki" mógł zapewnić sobie utrzymanie pasa nawet w przypadku przegranej, lecz nie zdecydował się na uiszczenie dodatkowej opłaty (zwycięski "Money" już przed pojedynkiem nie wyrażał zainteresowania zdobyciem tytułu).
Mosley wciąż nie podjął ostatecznej decyzji i nie wiadomo czy zdecyduje się na kontynuowanie sportowej kariery, czy raczej skupi się na promowaniu i pełnieniu obowiązków finansowego partnera "Złotego Chłopca".
- Daję sobie trochę czasu. Teraz odpoczywam z rodziną. Żadna decyzja jeszcze nie zapadła - oświadczył Amerykanin.