Już za kilka dni kończy się kara, jaka została nałożona na byłego mistrza świata wagi półśredniej Antonio Margarito (37-6, 27 KO) w związku z "aferą bandażową" przed pojedynkiem Meksykanina z Shanem Mosley’em, rozegranym w styczniu zeszłego roku.
Jak informuje boxingscene.com, jest wysoce prawdopodobne, że Margarito powróci na ring przy okazji marcowej gali w Las Vegas, której głównym wydarzeniem będzie konfrontacja Manny’ego Pacquiao z Joshuą Clottey’em.
Ze względu na złe warunki atmosferyczne opóźnił się nieco wylot do Londynu Grzegorza Proksy (19-0, 12 KO), który 29 stycznia w Glasgow zaboksuje o mistrzostwo Unii Europejskiej wagi średniej. Niestety wraz z przesunięciem terminu wyprawy na Wyspy korekcie ulec musiał też harmonogram treningowy "Super G".
GRZEGORZ PROKSA: SERWIS SPECJALNY >>
- Całkowicie pokrzyżowało to mój plan, bardzo zależało mi na tym, żeby być już w Anglii, wyłączyć się do okresu walki - przyznaje pięściarz z Węgierskiej Górki. - Ale na szczęście sytuacja jest już opanowana i ruszam we wtorek. Jestem już od dwóch miesięcy w treningu i wierzę, że do walki wyjdę w najlepszej możliwej formie.
Obowiązkowy pretendent do tytułu IBF w wadze ciężkiej Alexander Povetkin (18-0, 13 KO) zachwala wspólną pracę ze słynnym Teddy Atlasem. Według "Saszy" praca z Atlasem jest wielowymiarowa i nie skupia się na pojedynczych aspektach.
- Jestem zadowolony ze wspólnych treningów z Teddy Atlasem. To dobry człowiek i dobry trener – Povetkin nie ukrywa sympatii do Amerykanina. - Obecnie pracujemy nad obroną. Atlas dużo uwagi poświęca aspektom, takim jak: uderzanie i uniki. On chce stworzyć odpowiednią filozofię boksowania dla mnie. Atlas uczy mnie odpowiednio postrzegać boks.
Rosjanin zaznaczył również, że nie zamierza się oszczędzać i w marcu chce pojawić się w ringu.
- Najważniejsze dla mnie to iść do przodu. Chcę walczyć w marcu. Jestem gotowy i nie mogę się doczekać walki. Nie zamierzam stać w miejscu i bezczynnie czekać na mistrzowską walkę.
Wczoraj na gali w amerykańskiej Tacomie swój piąty zawodowy pojedynek stoczył George Foreman III (5-0, 5 KO). Syn legendy wagi ciężkiej ponownie bardzo szybko, bo już w 1. starciu, rozprawił się ze swoim rywalem, którym tym razem był Yul Witherspoon (1-3, 0 KO).
Dla 26-letniego "Mnicha" była to czwarta wygrana w 1. rundzie. Jak to tej pory tylko jeden z przeciwników Foremana Juniora wytrzymał z nim w ringu dłużej niż trzy minuty.
Jak już informowaliśmy, wobec fiaska rozmów z obozem Floyda Mayweathera, Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO) w kolejnym pojedynku zmierzy się z Joshuą Clottey'em (35-3, 20 KO).
Zdaniem promotora Flipińczyka, Boba Aruma konfrontacja "Pac Mana" z Clottey'em jest ciekawszym sportowo rozwiązaniem od potyczki z "Money'em".
- To jest lepsza walka. [Clottey] jest prawdziwie silnym, agresywnym, mocno bijącym Afrykańczykiem z Ghany. Stanowi prawdziwy test dla Manny'ego. - cytują Aruma brytyjskie media.
Pojedynek pomiędzy Mannym Pacquiao (50-3-2, 38 KO) i Joshua Clottey’em (35-3, 20 KO) odbędzie się w oficjalnym limicie wagi półśredniej wynoszącym 147 funtów - poinformował promotor filipińskiego króla rankingów P4P Bob Arum.
Wiadomość ta jest o tyle istotna, że w swoim poprzednim pojedynku, którego stawką był pas WBO kategorii półśredniej, Pacquiao boksował z Miguelem Cotto w umownym limicie 145 funtów.
Do starcia Pacquiao - Clottey dojdzie najprawdopodobniej 13 marca na mogącym pomieścić 50 tysięcy kibiców stadionie futbolowej drużyny Cowboys w Dallas.
Matthew Hatton (37-4-2, 14 KO) - jest coraz częściej wymieniany jako przyszły rywal Floyda Mayweathera Jr (40-0, 25 KO). Po zerwaniu rozmów obozu ”Pięknisia” z ludźmi Mann'ego Pacquiao, w obwodzie oprócz młodszego Hattona został też Paull Malignaggi. Istnieje możliwość, że ewentualna walka mogłaby się odbyć w Anglii.
- Powiedzieli mojemu trenerowi, że jestem na ich liście. Mayweather to zawodnik, który boksuje na najwyższym poziomie, ale w boksie jest wszystko możliwe - oświadczył Matthew Hatton.
Wczoraj, o godzinie 17:00 planowano miał być rozegrany w Poznaniu mecz rewanżowy II kolejki fazy grupowej Międzynarodowej Bundesligi Bokserskiej, pomiędzy Motor Babelsberg, a PKB Poznań. Z powodu bardzo złych warunków atmosferycznych, ekipa niemiecka nie dojechała do Poznania. Organizatorzy zapewnili Niemcom miejsca hotelowe kilkadziesiąt kilometrów od miejsca spotkania. Wczoraj ustalono, że mecz odbędzie się dzisiaj o godzinie 12:00. Organizatorzy zorganizowali Niemcom transport, taj aby mogli być w Poznaniu już o godzinie 10:00.
Niestety ekipa Motora Babelsberg przez noc zmieniła zdanie, i z samego rana wyruszyła w drogę powrotną do Niemiec. Zawód Poznaniaków był ogromny, ponieważ włożyli mnóstwo pracy i wysiłku w zorganizowanie po raz pierwszy w Polsce takiej imprezy. Poznański Klub Bokserski prosi kibiców o zachowanie biletu wstępu. W tej chwili trzeba czekać na decyzję władz ligi, jak zaistniała sytuacja zostanie potraktowana.
Mistrz świata WBA wagi junior półśredniej Amir Khan (21-1, 15 KO) nie kryje swojego zainteresowania pojedynkiem z coraz bliższym decyzji o przejściu na sportową emeryturę Ricky Hattonem (45-2, 32 KO).
- Nie chciałbym pod koniec swojej kariery spojrzeć wstecz i myśleć o tym, że nie miałem szansy zmierzyć się z Hattonem - mówi Khan. - Wierzę, że Ricky ma jeszcze w sobie rezerwy i sądzę, że ma coś do udowodnienia samemu sobie po porażce z Pacquiao.
- Myślę, że pokonałbym Ricky'ego, bo jego styl bardzo mi pasuje. Ale Ricky to wielki zawodnik i może uzna pojedynek ze mną za dobry sposób na udane pożegnanie się z boksem - dodaje 23-letni podopieczny Freddie Roacha.
Już 13 marca 32 letni Joshua Clottey (35-3, 20 KO), stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze, krzyżując rękawice z najlepszym pięściarzem bez podziału na kategorie wagowe Mannym Pacquiao (50-3-2, 38 KO). Kim jest człowiek, który przez wielu z góry skazany jest na porażkę? Kiedy, pochodzący z miasta Accra w Ghanie, bokser zaczął trenować, kto jest jego idolem, jakim autem jeździ i skąd czerpie motywację do walki, przeczytacie poniżej, w krótkim wywiadzie.
Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Joshua Clottey: Sześć lat.
Pierwsze bokserskie wspomnienie?
JC: To mój pierwszy pojedynek z jakimś chłopcem z Bukom w Ghanie. Pamiętam to bardzo dobrze, bo pokonał mnie wtedy, ale później wziąłem na nim rewanż.
Niemiecki mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBO Jurgen Braehmer (35-2, 28 KO) stanął w piątek przed sądem w związku z oskarżeniem o pobicie kobiety w jednym z barów w Schwerinie. Do zajścia doszło w zeszłym roku.
Wyrok sądu w sprawie mającego już w swojej biografii odsiadkę w więzieniu pięściarza spodziewany jest we wtorek. Braehmerowi grozi kara 18 miesięcy pozbawienia wolności.
19 czerwca ma zamiar stoczyć kolejny pojedynek tymczasowy mistrz federacji WBC kategorii półciężkiej, Chad Dawson (29-0, 17 KO).
Rywal jedynego pogromcy Tomasza Adamka nie jest znany, ale obóz Amerykanina optuje za kandydaturą pełnoprawnego czempiona WBC, Jeana Pascala (25-1, 16 KO), który już wcześniej wyraził gotowość i chęć zmierzenia swoich sił ze "Złym".
Na swojej oficjalnej stronie internetowej Grzegorz Soszyński (16-1-1, 7 KO) odniósł się do słów Piotra Wilczewskiego (25-1, 8 KO), który kilka dni temu w wywiadzie dla BOKSER.ORG stwierdził, że chętnie spróbowałby w starciu z nim swoich sił.
- Piotrek jest bardzo doświadczonym i klasowym pięściarzem, więc moja walka z nim byłaby z pewnością dużą ucztą dla kibiców - uważa Soszyński.
Zakopiańczyk zastrzega jednak, że w przypadku zwycięstwa w marcowym pojedynku o pas EBA wagi półciężkiej z Aleksem Kuziemskim (17-1, 4 KO) konfrontacja z "Wilkiem" nie będzie już dla niego atrakcyjną opcją.
- Z absolutnie pełnym szacunkiem dla sportowej klasy Piotrka, przy dobrym dla mnie obrocie spraw walka o Mistrzostwo Polski z nierozstawionym zawodnikiem będzie dla mnie krokiem do tyłu w mojej zawodowej karierze. Będę wówczas Mistrzem Europy i walka o tytuł krajowy nie byłaby dla mnie interesująca - mówi Soszyński, dodając: - Chciałbym jednak przekazać moje wyrazy szacunku, że Piotrek jest gotów przejść do obcej dla siebie kategorii półciężkiej, aby sprawić frajdę kibicom.
Walka Matthew Macklina (26-2, 18 KO) z Dmitijem Pirogiem (14-0, 11 KO) została przełożona na kwiecień (dokładny termin nie jest jeszcze znany). Pierwotnie pięściarze mieli się spotkać 19 lutego, a stawką miał być należący do Brytyjczyka tytuł mistrza Europy wagi średniej.
Powodem przełożenia pojedynku jest zmiana jego charakteru. Oprócz tytułu czempiona Starego Kontynentu na szali położony zostanie bowiem również status oficjalnego pretendenta federacji WBO.
Przed swoją publicznością w Magdeburgu, tam gdzie mieszka, Robert Stieglitz (37-2, 23 KO) nie mógł pozwolić sobie na porażkę. Jego rywal, Ruben Eduardo Acosta (23-4-5, 7 KO), nie chciał mu jednak ułatwić zadania i natychmiast rzucił się na niego serią sierpów z obu rąk. Champion spokojnie przetrzymał szturm rywala i od drugiej rundy sam podkręcił tempo. W trzecim starciu Stieglitz złapał Acoste lewym sierpowym z doskoku i sędzia musiał liczyć pięściarza z Argentyny.
Koniec nastąpił w piątej rundzie. Najpierw Robert rzucił przeciwnika na matę prawym hakiem w okolice żeber, a zaraz po liczeniu i kilku kolejnych ciosach pan Jose Rivera zdecydował o przerwaniu rywalizacji. Dzięki temu zwycięstwu Stieglitz po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii super średniej.
Już niedługo bo 27 lutego dojdzie do ciekawego starcia w 122 funtach. W ringu spotkają się dwaj niepokonani pięściarze, Portorykańczyk Wilfredo Vazquez Jr (17-0-1, 14 KO) i 19-letni Filipińczyk Marvin Sonsona (14-0-1, 12 KO). Stawką będzie pas WBO.
Warto przypomnieć, że Sonsona już był posiadaczem pasa federacji WBO, tylko że w 115 funtach, jednak tytuł został mu odebrany. 19-latek nie był w stanie osiągnąć wymaganego limitu wagowego.
Niewykluczone, że mimo anulowania walki Floyda Mayweathera jr (40-0, 25 KO) z Manny Pacquiao kibice szermierki na pięści zobaczą na wiosnę wielki bokserski hit w kategorii półśredniej. Według ostatnich doniesień obóz Amerykanina rozważa oprócz walki w marcu z mniej wymagającym rywalem także konfrontację 1 maja z Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO) pod warunkiem, że ten 30 stycznia w pojedynku o pasy WBA i WBC pokona Andre Berto.
- W kategorii 147 funtów do pokonania jest "Sugar" Shane Mosley. Floyd weźmie tę walkę i uciszy wszystkich tych, którzy mówią, że jest tchórzem. - powiedział reprezentujący "Money'a", Richard Schaefer z Golden Boy Promotions.
Prawdopodobnie potężnie zbudowany Marcellus Brown (26-17-1, 21 KO) będzie rywalem młodzieżowego mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC Andrzeja Wawrzyka (16-0, 10 KO) podczas zaplanowanej na 29 stycznia gali w Chicago.
ANDRZEJ WAWRZYK: SERWIS SPECJALNY >>
O mogącym pochwalić się 213 cm wzrostu i ważącym prawie 130 kg Amerykaninie mówiło się ostatnio w polskich mediach w kontekście sparingów, jakie w październiku 2008 roku toczył on z przygotowującym się do starcia z Ray’em Austinem Andrzejem Gołotą.
Jak nietrudno się domyślić, Brown byłby najwyższym jak do tej pory przeciwnikiem mierzącego "tylko" 195 cm Wawrzyka.