Wiele dyskusji wywołał ostatnio temat zmiany statusu pojedynku Krzysztofa Cieślaka (14-0, 5 KO) z Krzysztofem Szotem (8-0, 1 KO) z walki oficjalnej na nieoficjalną. Promotor "Skorpiona" Tomasz Babiloński zapewniał, że taka decyzja wymuszona została informacją ze strony federacji IBF, która zagroziła utratą przez Polaka młodzieżowego tytułu wagi super piórkowej, jeśli w swoim kolejnym występie nie stanie on do obrony pasa (fragment informacji z IBF w oryginale poniżej).
Wczoraj IBF po raz kolejny pokazała, jak konsekwentna potrafi być w egzekwowaniu swoich zasad, odbierając Lukasowi Konecnemu (41-3, 20 KO) prawo do boksowania w eliminatorze kategorii junior średniej. Federacja zarzuciłą Konecnemu… stoczenie oficjalnej walki (w sobotę w Jekaterynburgu) po zatwierdzeniu jego udziału w pojedynku eliminacyjnym.
We wrześniu po ponad sześcioletniej przerwie między liny powrócił Lionel Butler (32-15-1, 25 KO). Ten 42-letni pan, niegdyś jeden z największych puncherów wagi ciężkiej, wypunktował niezwyciężonego wcześniej Freda Kassi. Teraz Butler (na zdjęciu) mierzy jeszcze wyżej i 8 stycznia stanie naprzeciw dobrze znanego z występów na ringach niemieckich Andrieja Fedosova (20-1, 16 KO).
Gala odbędzie się w Glendale, a poza wymienioną wyżej potyczką zobaczymy także w akcji Shannona Briggsa (49-5-1, 43 KO) oraz walkę o miano oficjalnego pretendenta do tronu IBF wagi średniej pomiędzy Romanem Karmazinem (39-3-1, 25 KO) i Dionisio Mirandą (20-4-2, 18 KO).
15 stycznia po raz drugi na ringach zawodowych zaprezentuje się urodzony w Łomży Adam Kownacki (1-0, 1 KO). Tegoroczny zdobywca "Złotych Rękawic" Nowego Jorku w wadze superciężkiej zaboksuje na nowojorskiej gali, gdzie jego przeciwnikiem będzie debiutujący jako PRO Abdlghani Bousman. Naturalnie walka zakontraktowana jest na cztery rundy.
Przypomnijmy tylko, że Adam od siódmego roku życia mieszka na stałe w Nowym Jorku. Przy wzroście 190 cm w czasach amatorskich ważył najczęściej 109 kg, ale wziął się za ostry trening i w swym debiucie zszedł do 106.5 kg.
Zapraszamy na skróty pięciu najlepszych walk 2009r wg "Gorilla Productions".
Choć kontrakty nie zostały jeszcze oficjalnie podpisane, jest już niemal pewne, że w swoim kolejnym występie czempion wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Wladimir Kliczko (53-3, 47 KO) zmierzy się 20 marca z Eddie Chambersem (35-1, 18 KO).
Amerykański pretendent do mistrzowskich tytułów zapewnia, że jest gotów na starcie ze znakomitym Ukraińcem i przekonuje, że nie zamierza powtórzyć w ringu błędów swoich poprzedników.
- Większość gości, którzy boksują z Wladimirem, koncentruje się na tym, co on robi. To jak oglądanie znakomitego koszykarza w akcji. W koszykówce często zawodnicy stoją i patrzą, jak gra ten wielki - tłumaczy "Szybki" Eddie.
Krzysztof Cieślak (14-0, 5 KO) w pojedynku sparingowym podczas gali Remode Boxing Night w Grodzisku Maz. musiał uznać wyższość swojego oponenta Krzysztofa Szota (8-0, 1 KO). Starcie byłych rywali z czasów amatorskich zakończyło się porażką "Skorpiona" przez TKO w ostatniej 8 rundzie. Przegrany nie umniejsza sukcesu Szota, jednak zaznacza, że po knockdownie był w stanie kontynuować pojedynek. Zapraszamy do lektury wywiadu z Krzysztofem Cieślakiem, przeprowadzonego po gali Remode Boxing Night:
- Krzysztof, jak skomentujesz swój pojedynek z Krzysztofem Szotem?
Krzysztof Cieślak: Muszę najpierw wyznać, że po swoich ostatnich walkach byłem dziś chyba zbyt spięty. Ostatnio naprawdę wszystko działo się w bardzo szybkim tempie przez co ciężko mi było złapać trochę świeżości. Jednak co do samego pojedynku to Krzysiek nie pozwalał mi dziś na wiele. Unikał walki. Po swoich rotacjach starałem się bić mocne sierpy i gdy któryś z nich doszedł do celu to Krzysiek od razu mnie łapał i ściągał na dół przez co nie mogłem dalej bić. Stało się niestety. Dobrze mnie trafił pod koniec. Po tym ciosie popełniłem błąd i źle stanąłem na nogach więc w konsekwencji przewróciłem się. Wyglądało to tak jakbym dostał mocny cios więc pewnie dlatego sędzia przerwał walkę. Ja wstałem jednak i nie byłem zamroczony…
W miniony weekend na gali w Schwerinie czołowy pięściarz kategorii junior ciężkiej Alexander Aleksiejew (19-1, 17 KO) efektownie znokautował w 2. rundzie Daniela Ammana. Teraz były mistrz świata amatorów i pretendent do tytułu WBO planuje ponownie spróbować swoich sił w pojedynku o zawodowy czempionat.
- Nadchodzący rok będzie decydujący. Chciałbym zawalczyć o mistrzostwo świata. Nie ma dla mnie znaczenia z kim. Jestem na 4. miejscu na listach rankingowych trzech federacji. Gdziekolwiek nadarzy się okazja, zamierzam z niej skorzystać - mówi Aleksiejew, który w styczniu tego roku nie sprostał w starciu o pas WBO Victorowi Ramirezowi.
Drodzy Państwo,
W rozmowie z redakcją portalu internetowego, po objęciu funkcji przewodniczącego WBZ, obiecałem reagować na wszelkie nieprawidłowości, czuję się więc w obowiązku, aby do końca wyjaśnić kwestie i wątpliwości dotyczące gali w Grodzisku Maz.
Kilka lat temu, aby zachęcić nowych promotorów i obniżyć ich koszty, Wydział Boksu Zawodowego wprowadził zasadę, aby na gali, podczas której odbywają się maksymalnie trzy walki profesjonalne, sędziowało dwóch arbitrów (jeden w ringu, jeden na punkty), zamiast czterech (jeden w ringu, trzech punktowych).
I tak było w Grodzisku Maz.- po uzyskaniu informacji, iż walka Krzysztof Szot - Krzysztof Cieślak będzie miała charakter pokazowy, Komisja Sędziowska WBZ wydelegowała dwóch sędziów (Paweł Kardyni, Włodzimierz Kromka), a więc do obsługi trzech (!) walk, co jednoznacznie powinno wyjaśnić sprawę, czy o charakterze walki promotor zadecydował już po jej zakończeniu. Co oczywiście nie zmienia kwestii, iż widzowie i media powinny być o tym poinformowane przez organizatora przed walką.
Na 13 marca w Las Vegas zaplanowany jest jeden z największych szlagierów w historii boksu zawodowego - pojedynek uważanych obecnie za dwóch najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) i Floyda Mayweathera Jr (40-0, 25 KO).
Popularny "Pac Man", chcąc uniknąć sytuacji, w której będzie boksował z cięższym od siebie rywalem, zażądał dodania do kontraktu na walkę klauzuli, na mocy której jeśli którykolwiek z zawodników przekroczy podczas oficjalnego ważenia ustalony limit 147 funtów, to za każdy funt nadwagi będzie musiał zapłacić 10 milionów dolarów kary.
Podobny zapis figurował w kontrakcie na wrześniowy pojedynek Mayweathera z Juanem Manuelem Marquezem. Wówczas "Piękniś" okazał się za ciężki o 2 funty (limit wynosił 144), jednak łączna kara, jaką w związku z tym poniósł, zamknęła się w kwocie "zaledwie" 600 tys. dolarów.
Były mistrz wszechwag - Samuel Peter (33-3, 26 KO) twierdzi, że jest już gotowy na kolejną walkę o mistrzostwo.
- Nieważne kto, na początek może to być jeden z braci Kliczko - mówi zaskakująco pewny siebie "Nigeryjski Koszmar".
Obydwaj ukraińscy mistrzowie w przeszłości wygrywali już z Peterem, ostatnio wracający po czteroletniej przerwie Vitali zmusił go do poddania po ósmej rundzie.
Jednak od ostatniej porażki (w marcu bieżącego roku z Eddie Chambersem), Peter stracił ponad 20 funtów i wygrał kolejne trzy walki - wszystkie przed czasem - choć należy przyznać, że żaden z jego rywali nie był zbyt wymagający. W ubiegłą sobotę ofiarą mocno bijącego Nigeryjczyka padł ważący 363 funty Gabe Brown. Pojedynek poprzedzał walkę Pavlik-Espino na gali w Youngstown.
- Peter to były mistrz świata. Był na szczycie. Bije mocno i jest gotowy na walkę o mistrzostwo - zapewnia Bruce Trampler z Top Rank.
Rok dobiega końca, jest to czas na podsumowania i wyróżnienia za mijające 12 miesięcy. Rok 2009 był bardzo emocjonujący, byliśmy świadkami wielu wielkich pojedynków, upadków, mieliśmy także powroty. Zapraszamy do zapoznania się z wyróżnieniami, które zostały przyznane przez witrynę eastsideboxing.com.
Zawodnik roku: Manny Pacquiao
Walka roku: Paul Williams vs Sergio Martinez
Nokaut roku: Manny Pacquiao na Rickim Hattonie
Powrót roku: Floyd Mayweather Jr
Runda roku: Druga starcie w pojedynku Paul Samuels vs Cello Renda
Jedyny pogromca promowanego usilnie przez HBO Alfredo Angulo - Kermit Cintron (32-2-1, 28 KO) - wraca na ring i szuka odpowiedniego przeciwnika. Portorykańczyk jest wysoko notowany w rankingach kategorii junior średniej (WBC 2, WBO 2, IBF 3). Zaledwie przed dwoma miesiącami zadebiutował w swojej ojczyźnie, pokonując przed czasem Brazylijczyka Juliano Ramosa. Teraz, jak sam podkreśla, czas na większe wyzwania.
- Nie wiem jeszcze w jakiej kategorii odbędzie się moja najbliższa walka - powiedział Cintron. - Czuję, że w półśredniej i junior średniej mogę pokonać każdego. Jedyne dwie porażki poniosłem z rąk faceta, który jak się później okazało, miał niedozwoloną substancję w rękawicach. Poza mną prawie nikt nie ma takiego rozkładu, a wygląda na to, że wszyscy dostają swoje szanse.
Mistrz IBO wagi junior ciężkiej Danny Green (28-3, 25 KO), po dość nieoczekiwanym zwycięstwie nad Roy'em Jonesem, planuje kolejną walkę z amerykańską legendą. Tym razem "Green Machine" ma na celowniku Bernarda Hopkinsa (50-5-1, 32 KO). 45-letni "Kat" miał zagwarantowany rewanż z Jonesem, ale w obliczu porażki Roy'a, być może zmierzy się z jego pogromcą. Green uważa, że wie jak wyglądać będzie ich walka, jeśli do niej dojdzie.
- Wchodzę na ring, by niszczyć przeciwników - powiedział bez ogródek. - Ponad 90% moich walki kończy się przed czasem. Mój styl nie jest tajemnicą. Bernard to geniusz defensywy. Będzie chciał niwelować moje ataki, by walka trwała cały dystans. Nie sądzę by był w stanie to zrobić, ale jest tylko jedna droga, żeby się przekonać. Prawda?
Przygotowujący się do zaplanowanej na 6 lutego walki z Jasonem Estradą Tomasz Adamek (39-1, 27 KO) był ostatnio gościem audycji Brada Cooney’a z 8countnews.com. Poniżej ciekawsze fragmenty wywiadu z polskim mistrzem magazynu "The Ring".
Pojedynek z Gołotą: - Ta walka pokazała, że mogę wygrywać w wadze ciężkiej (…) To były wielkie emocje, ale bokser musi być do tego przyzwyczajony.
Jason Estrada: - Cieszę się, że wychodzę do dobrego zawodnika, bo zapowiada się dobra walka. Czuję się jednak silniejszy i 6 lutego w Prudential Center pokażę, że Adamek dąży do walki o mistrzostwo świata (…) Estrada jest dość szybki jak na wagę ciężką, ale nie ma uderzenia. Lubi walkę w półdystansie, jednak ja nie walczę w półdystansie i będę boksował swoje.
W rozwinięciu artykułu znajduje się zamieszczony w 2004 roku w gazecie "World Boxing" test, składający się z 25, czasami bardzo nietypowych i trudnych pytań. Jeżeli chcesz sprawdzić, jak wysoki jest twój poziom wiedzy o pięściarstwie, będzie to dla ciebie miłą i angażującą wiele szarych komórek rozrywką.
Za każdą poprawną odpowiedź można uzyskać 4 punkty. Jeżeli zdobędziesz 100-90 pkt.: jesteś Mistrzem, 89-80: Pretendentem, 79-70: Prospektem, 69-50: Journeymanem, 49-30: Dyskotekowym Zabijaką, 29 lub mniej: Kelnerem z Doświadczeniem.
Podczas piątkowej gali boksu zawodowego z cyklu "Wojak Boxing Night", pięściarze z grupy Bullit KnockOut Promotions, wygrywając ze swoimi przeciwnikami, dali polskim kibicom pokaz wysokich umiejętności bokserskich. Dobrze zaprezentowali się także młodzi bokserzy amatorzy z klubu Gwardia Łódź, którzy zmierzyli się ze sobą w przedwalkach. Sponsorem wydarzenia była marka piwa Wojak.
W piątkowy wieczór, 18 grudnia, kilka tysięcy sympatyków boksu zgromadziło się w łódzkiej Hali Sportowej przy ul. Skorupki, by dopingować swoich faworytów w bokserskich zmaganiach. Pięściarze z grupy Bullit KnockOut Promotions zmierzyli się z przeciwnikami reprezentującymi nie tylko europejską, ale też amerykańską szkołę boksu. Maciej Miszkiń, w trudnym pojedynku pokonał Daniela Regi (Węgry), natomiast Łukasz Janik wygrał jednogłośnie z Usztwanem Orszosem (Węgry). Wiele emocji wzbudził pojedynek Krzysztofa Bieniasa, który pokonał utytułowanego Bronislava Kubina (Czechy). Swoich kibiców nie zawiódł także Dawid Kostecki, który już w pierwszej rundzie znokautował Istvana Vargę (Rumunia). Do bardzo udanych można zaliczyć pojedynek Andrzeja Wawrzyka, który w wadze ciężkiej w walce z Ukraińcem Oleksijem Mazykinem obronił młodzieżowe mistrzostwo świata organizacji WBC. Natomiast w emocjonującej walce wieczoru Paweł Kołodziej pokonał Amerykanina Roba Calowaya, broniąc tym samym mistrzowski pas organizacji IBC w wadze junior ciężkiej.
Kończący się rok był niezwykle udany dla bałtyckiej organizacji boksu zawodowego Baltic Boxing Union. Od lutego do grudnia 2009 roku odbyło się osiem walk o pasy mistrzowskie BBU oraz BBU International na galach organizowanych przez Tomasza Babilońskiego - PMG Babilom Promotion, Andrzeja Stachurę - Paco Lublin, Dariusza Snarskiego - Boxing Production oraz Andrzeja Gmitruka - Ochikara Gmitruk Team. Ten wynik czyni BBU najpopularniejszą organizacją w Polsce.
Jest to z pewnością świetny wynik dla dynamicznie rozwijającej się federacji, która w styczniu będzie obchodziła dopiero swoje drugie urodziny. Nie uszło to uwadze European Boxing Association! Po krótkich negocjacjach obie organizacje postanowiły nawiązać współpracę i od stycznia przyszłego roku mistrzowie BBU będą sklasyfikowani w rankingu EBA, a co za tym idzie otworzy się przed nimi szansa walki o Mistrzostwo Europy. Należy wspomnieć, że czempioni EBA są automatycznie klasyfikowani w czołówce notowań World Boxing Association, czyli najstarszej i jednej z najbardziej prestiżowych federacji boksu zawodowego.
Jak już wiadomo od kilku dni, 29 stycznia w szkockim Glasgow Grzegorz Proksa (19-0, 12 KO) stanie przed szansą wywalczenia mistrzostwa Unii Europejskiej kategorii średniej.
Póki co "Super G" nie zna jeszcze nazwiska rywala, jednak oficjalna strona pięściarza proksa.pl informuje, że wiadomość w tej kwestii spodziewana jest na początku 2010 roku.