| |
21-04-2008
Media amerykańskie po zwycięstwie Tomasza Adamka nad O’Neilem Bellem
Adamek mistrz, Bell na emeryturę
Pojawiają się określenia „szok”, „konsternacja”, „całkowite zaskoczenie”, ale dotyczą one w większości przypadków nie samego faktu pokonania byłego niekwestionowanego mistrza świata wagi junior ciężkiej O’Neila Bella (26-3, 24 KO) przez Tomasza Adamka (34-1, 23 KO). Dotyczą bardziej tego z jaką łatwością Polak wygrał z Jamajczykiem i faktu, że znany z lwiego serca i nokautującego ciosu nawet nie próbował dokończyć walki. Oto krótki przegląd amerykańskich opinii na temat walki Adamek – Bell:
Ringside Report
„W szokujący sposób były niekwestionowany mistrz świata wagi junior ciężkiej O’Neil Bell poddał się w swoim narożniku po zakończeniu siódmej rundy walki z Polakiem Tomaszem Adamkiem. W szokujący, bowiem Bell miał ciągle realne szanse na wygraną i wcale nie był mocno obijany przez rywala. Według „Ringside Report” Bell prowadził dwoma punktami (jakim sposobem „RR” tak punktował nie wie chyba nikt – przyp PG) i poza pierwszą rundą był stroną atakującą, a Adamek cały czasię cofał. Tak porażka chyba oznacza dla Bella wcześniejszą emeryturę w karierze, która zapowiadała się tak obiecująco. Brak walk przez ponad rok był wyraźnie widoczny, ale dla mnie najbardziej niezrozumiała była jego decyzja poddania się w narożniku. Wygrywał walkę i się poddał? Jestem zaszokowany tym, co się stało i wcale nie zachwycony stylem Adamka, polegającym na unikaniu walki i od czasu do czasu zadawaniu pojedyńczych ciosów. To była jedna z najdziwniejszych walk jakie widziałem w ostatnich latach.”
MaxBoxing
„Tomasz Adamek, były mistrz świata wagi półciężkiej czuł się doskonale o kategorię wyżej, z łatwością wygrywając z byłym niekwestionowanym mistrzem wagi juniorciężkiej O’Neilem Bellem, zwyciężając przez techniczny nokaut po siódmej rundzie pojedynku w Katowicach. Wolno rozpoczęta pierwsza runda stała się dramatyczna po około minucie, kiedy Adamek po celnym lewym prostym trafił Bella prawym i Jamajczyk musiał być liczony. (...) Bell był bardziej agresywny w drugiej rundzie., ale Adamek szybko przejął inicjatywę. Polkak trafiał kominacjami, łatwo omijając kontry Bella i trafiając przeciwnika mocnym lewym sierpowym na szczękę. (...) W czwartej rundzie Adamek trafił Bella ciosem z prawej ręki po którym ugięły się nogi Jamajczyka. Widać było, że Bell jest coraz bardziej sfrustrowany - bił poniżej pasa i nadal nie potrafił poradzić sobie z lewym prostym Polaka. (...) W siódmej rundzie Bell ponownie postanowił przyspieszyć, trafiając rywala kilkoma mocnymi prawymi. Groźny był szczególnie prawy prosty, który wylądował na głowie Adamka, ale Bell nie potrafił wykorzystać tej sytuacji i zadać kolejnych uderzeń. Pomiędzy rundami Bell poinformował sędziego ringowego, że nie chcę już kontynuować walki”.
Bragging Rights
„Przynajmniej na papierze ta walka zapowiadała się na bardzo wyrównaną i emocjonującą. W pierwszej rundzie najlepszy był cios Adamka, po którym Bell znalazł się na deskach, ale nie miał kłopotów z prowadzeniem dalszej walki. Bell wygrał 2 i 3 rundę w której obaj pięściarze nastawili się na kontrowanie, ale od tego starcia coraz większą przewagę nad coraz wolniej poruszającym się po ringu Bellem zaczął uzyskiwać Adamek.(...) Poddanie się między rundami przez Bella było olbrzymim zaskoczeniem, ponieważ ani razy w ciągu walki Jamajczyk nie był w poważnych kłopotach, przegrywając na kartach sędziowskich tylko 4-2. Był może było to spowodowane brakiem przygotowania kondycyjnego, które „złapało” Bella w połowie walki. Adamek przegrał do tej pory tylko jeden pojedynek w karierze, rok temu z Chadem Dawsonem w półciężkiej, ale nie pokazał umiejętności wróżących mu udaną karierę w wadze juniorciężkiej. Ofensywnie był ograniczony tylko do uderzeń lewy prosty-prawy”.
Eastside Boxing
„Oprócz walki Calzaghe – Hopkins w Las Vegas, w Katowicach odbywała się tego wieczoru inna ważna walka – pojedynek o prawo do pojedynku o tytuł mistrza świata IBF pomiędzy Tomaszem Adamkiem i O’Neilem Bellem. (...) Od początku Bell próbował wykorzystać swoją siłę ciosu i agresję, ale był zbyt wolny by zagrozić szybkiemu Polakowi. Tak czy inaczej, decyzja Bella nie wyjścia na ósmą rundę była dla wszystkich zaskoczeniem. (...) 31-letni Adamek jest bardzo cennym dodatkiem do wagi juniorciężkiej. Mając po stronie porażek tylko przegraną na punkty z Chadem Dawsonem, trzeba mu przyznać przynajmniej 50 procent szans na zwycięstwo w pojedynku z mistrzem IBF Steve Cunninghamem. (...) Jeśli chodzi o Bella, który stoczył ringowe wojny z Rothmanem czy Mormeckiem, będąc znany z tego, że nigdy się nie poddaje i ma olbrzymie serce do walki, decyzja nie wyjścia na ósmą rundę może oznaczać, że Bell bardziej myśli o emeryturze niż dalszych pojedynkach”.
Przemek Garczarczyk
|
|