| |
13-04-2008
Za nami ostatni akord eliminacji olimpijskich w Europie - wczoraj rozegrano walki finałowe i barażowe w turnieju w Atenach. O tym jak wiodło (a w zasadzie nie wiodło) się polskim pięściarzom na ateńskim ringu informowaliśmy w tym miejscu na bieżąco. O analizę przyczyn słabego startu Polaków, jak i aktualnej sytuacji w naszym boksie amatorskim pokuszę się wkrótce w osobnym artykule, dzisiaj skupiając się na podsumowaniu rezultatów w Atenach i całych europejskich kwalifikacjach. Popatrzmy więc, kto ma powody do radości, a kto się smuci z powodu utraconej szansy.
W Atenach "do wzięcia" było 25 ostatnich miejsc z puli 91 przyznanych Europie. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli Francuzi, którzy zakwalifikowali w stolicy Grecji 5 zawodników, 3 kwalifikacje przypadły Irlandczykom, po 2 - gospodarzom, a także Gruzji, Litwie i Włochom. Dziewięć państw wywalczyło po 1 przepustce do Pekinu. W gronie rozczarowanych - obok Polaków - znaleźli się na pewno Ukraińcy, Azerowie, Bułgarzy czy Niemcy - bez kwalifikacji w Atenach.
Wyniki finałow ateńskiego turnieju - zwraca uwagę duża liczba walkowerów w tej fazie - cóż, najwyraźniej niektórzy uznali, że cel nadrzędny w postaci olimpijskiej kwalifikacji został osiągnięty, więc po co się wysilać. Zawodnicy wyróżnieni wytłuszczoną czcionką - zdobywcy kwalifikacji olimpijskiej.
48 kg Pal Bedak (Węgry) - Kelvin de la Nieve (Hiszpania) WO. Bez kwalifikacji włoski weteran Alfonso Pinto, którego wyeliminował Anglik Darren Langley. Anglika z kolei złudzeń pozbawił Hiszpan de la Nieve.
51 kg Memis Fulas (Turcja) - Jerome Thomas (Francja) WO. Nieznany dotąd Turek Fulas wyeliminował rutynowanego Bato-Munko Wankiejewa z Białorusi. Ututułowany Thomas dopiero na finiszu kwalifikacji potwierdził swoją
przynależność do czołówki.
54 kg Ali Hallab (Francja) - Chawazy Chacygow (Białoruś) WO. Awans dwóch znanych i utytułowanych pięsciarzy, w tej wadze kwalifikacje zdobyło 3 zawodników - trzecim został Włoch Vittorio Parinello. W pokonanym polu
m.in. Detelin Dalaklijew (Bułgaria), Maksim Tretiak (Ukraina) i Rudolf Dydi (Słowacja). Krzysztof Rogowski po wygraniu z przeciętnym Finem Pasi Silvenoinenem, uległ Chacygowowi.
57 kg Alessio Di Savino (Włochy) - Nikoloz Izoria (Gruzja) 18-13. Skład finału nieco niespodziewany - Włoch dotychczas nie miał na koncie spektakularnych wyników, z kolei Izoria w wadze piórkowej w turnieju międzynarodowym walczył chyba po raz pierwszy (dotąd kogucia). Gruzin pozbawił szans Aleksieja Szajdulina (Bułgaria) i to chyba była największa niespodzianka w tej wadze. Z kolei Di Savino zasmucił Anglików eliminując w półfinale Stephena Smitha. Michał Chudecki odpadł po wyrównanym boju ze wspomnianym wyżej Izorią.
60 kg Daouda Sow (Francja) - Georgian Popescu (Rumunia) WO. Po raz kolejny, znów w decydującym momencie, zawiódł Krzysztof Szot - to już chyba koniec reprezentacyjnej kariery tego zawodnika. Szkoda, bo tym razem szansa była naprawdę blisko. Rumun w Atenach odniósł chyba życiowy sukces, wcześniej eliminując także mocnego Azera Romala Amanowa.
64 kg John Joe Joyce (Irlandia) - Egidijus Kavaliauskas (Litwa) RSCI 2 r. Skład finału niespodziewany. Obydwaj zawodnicy to niedawni juniorzy. Bez
kwalifikacji m.in. Harun Sipahi z Niemiec i Azer Farhad Adżałow. My liczyliśmy na Marcina Łęgowskiego, który miał dobre losowanie i można było mieć nadzieję
na awans do finału. Niestety, marzenia Polaka rozwiał dość zdecydowanie Gruzin Lewan Gwamiczawa, któy co prawda kilka lat temu był wicemistrzem Europy kadetów, ale na tym lista jego osiągnięć się kończy. Zreszta, w Atenach też wiele nie powalczył, bo w następnej rundzie wyeliminował go Kavaliauskas.
69 kg Jaoid Chiguer (Francja) - Kachaber Dżwanija (Gruzja) RSCI 3 r. Chiguer zastąpił w reprezentacji Francji rutunowanego Xaviera Noela, a w Atenach bił się jak natchniony. W półfinale pokonał Andrieja Bałanowa (Rosja) 24-16, a w finale przed czasem zwyciężył bojowego Gruzina. Bałanow - mistrz Europy z Płowdiw sprzed 2 lat miał jednak szczęście, bowiem w tej wadze były 3 kwalifikacje i dostał on szansę walki w barażu, w którym okazał się lepszy od Samwela Matewosjana z Armenii. Tym samym Rosjanie są - jak na razie - jedyną drużyna, która zakwalifikowała się do igrzysk w pełnym 11-osobowym składzie. Przegrana Michała Starbały z Łotyszem Dmitrijem Szostaksem to niestety nieprzyjemna niespodzianka.
75 kg Darren Sutherland (Irlandia) - Jean-Michael Raymond (Francja) poddanie 3 r. Irlandczyk miał bardzo dobry sezon i w Atenach potwierdził, że w
tej chwili jest w czołówce tej kategorii w Europie. Francuz dotąd bez spektakularnych osiągnięć na koncie. W tej kategorii były 3 wolne miejsca - trzecie przypadło zawodnikowi gospodarzy Georgiosowi Gazisowi. Bez kwalifikacji m.in. aktualny wicemistrz Europy Ragib Bejlarow (Azerbejdżan). Poniżej oczekiwań (i możliwości) zaboksował Mirosław Nowosada. Szkoda, bo biorąc pod uwagę obsadę tej wagi w Atenach - można było liczyć ze strony Nowosady na więcej. Jego zwycięzca, Turek Savas Kaya to rywal, który napewno nie jest dużo lepszym pięściarzem od Polaka.
81 kg Kenneth Egan (Irlandia) - Kennedy Katende (Szwecja) 15-10. Mocny Irlandczyk był w Atenach jednym z faworytów i nie zawiódł, pewnie wygrywając rywalizację. Szwedzi cieszą się z awansu czarnoskórego Katende, który od dłuższego czasu uważany był za utalentowanego zawodnika, natomiast nie potrafił tego pokazać w ringu. Inna sprawa, że borykał się też z kontuzjami. Poza awansem tacy znani w Europie zawodnicy jak: Constantin Bejenaru (Rumunia), Bahram Muzaffer (Turcja) czy Gottlieb Weiss (Niemcy). My nie mamy w tej chwili nikogo w wadze półciężkiej, kto mógłby realnie myśleć o rywalizacji z czołowką. Dariusz Sęk wystapił, można rzec, "awaryjnie" i zgodnie z przewidywaniami - nic nie zwojował.
91 kg Milorad Gajovic (Czarnogóra) - Ellias Pavlidis 4-3. W finale starcie dwóch weteranów. Gajovic na koniec kariery (ma 33 lata) wywalczył - trochę niespodziewanie - kwalifikacje olimpijską. Nie jest to zawodnik całkiem nieznany, bo od czasu do czasu pokazywał się z dobrej strony w turniejach międzynarodowych, ale do faworytów w Atenach raczej nie należał. Grek Pavlidis (30 lat) to z kolei sztandarowa postać w obecnym boksie greckim i na kogo, jak kogo, ale właśnie na niego gospodarze liczyli najbardziej. W gronie rozczarowanych m.in. Elchin Alizade (Azerbejdżan, wyeliminowany przez Gajovica), Alexander Povernow (Niemcy), Vitalijus Subacius (Litwa). My liczyliśmy na udany wystep Artura Szpilki, ale patrząc realnie - były to nadzieje nieuzasadnione. Jedno zwycięstwo nad solidnym zawodnikiem z czołówki europejskiej (czyli Povernowem w Pescarze) to za mało, by mówić o Polaku
jako już o zawodniku z tejże czołowki. Szpilce, zawodnikowi niewątpliwie utalentowanemu, brak doświadczenia (niezapominajmy, ze to jego pierwszy sezon seniorski) i to niestety widać, co potwierdził już turniej im. Feliksa Stamma. Czy Krzysztof Zimnoch zdziałałby tutaj więcej - szczerze mówiąc wątpię.
+91 kg Jarosłav Jaksto (Litwa) - David Price (Anglia) WO. Stawka rywali była w tej wadze dosyć wyrównana, awans obydwu to nie jest zaskoczenie. Jaksto pozbawił złudzeń m.in. solidnego Fina Roberta Heleniusa, Anglik w drodze do finału rozprawił się m.in. z Magomedem Abdusalamowem (Białoruś) i mistrzem świata juniorów z 2006 r. Cristianem Ciocanem (Rumunia).
Biorąc pod uwagę wszystkie kwalifikacje - ostateczny podział miejsc dla Europy wygląda następująco:
11 - Rosja;
9 - Francja;
8 - Wielka Brytania i Ukraina;
6 - Włochy;
5 - Irlandia i Węgry;
4 - Armenia, Białoruś, Niemcy i Turcja;
3 - Litwa;
2 - Azerbejdżan, Bułgaria, Chorwacja, Grecja, Gruzja, Mołdawia, POLSKA, Rumunia i Szwecja;
1 - Czarnogóra i Hiszpania.
Warto zwrócić uwagę na nadspodziewanie dobry występ Brytyjczyków (a w zasadzie Anglików, bo tylko przedstawiciele tej nacji zdobywali kwalifikacje dla drużyny Zjednoczonego Królestwa), a także Irlandczyków. Na drugim biegunie - Azerowie i Bułgarzy, dla których tylko 2 kwalifikacje to prawdziwa katastrofa. Większe apetyty mieli też zapewne Niemcy, Rumuni czy Turcy. W drużynie niemieckiej zwraca uwagę brak kwalifikacji w najcięższych wagach - a tam zawsze mieli oni mocnych zawodników.
|
|