09-04-2008

           Kilka dni temu, po zwycięskiej walce Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (41-2, 31 KO) pisaliśmy o porozumieniu zawartym między WBC, Bullit KnockOut Promotions i włoską grupą OPI2000 w sprawie organizacji walki Polaka z Giaccobe Fragomenim (24-1, 10 KO). To dobra okazja, by przybliżyć kibicom sylwetkę potencjalnego rywala Włodarczyka.

           Niespełna 39-letni mediolańczyk przygodę z boksem rozpoczął stosunkowo późno, bo w wieku 22 lat (w 1991 r.). Już rok później zdobył srebrny medal seniorskich mistrzostw Włoch ( w kat. 91 kg), przegrywając na punkty z Vincenzo Cantatore.

           Miejsce we włoskiej kadrze narodowej wywalczył w 1995 r., pokonując w owym czasie m.in. Calvina Brocka. W konsekwencji dobrych starów Giacobbe pojechał na mistrzostwa świata do Berlina, gdzie po wygraniu jednej walki sromotnie poległ na punkty w pojedynku z Turkiem Sinanem Samil Sanem.

           Wiele do powiedzenia na temat ówczesnej dyspozycji Włocha może z pewnością powiedzieć Wojciech Bartnik, który w latach 1996-1997 aż trzykrotnie zmierzył się z nim w ringu (wygrał wprawdzie tylko raz, ale na ringu w Neapolu!). W omawianym okresie częściej z Fragomenim mierzył się chyba tylko lokalny rywal Giacobbe, Gioacchino Mocerino, którego zresztą rywal "Diablo" nie potrafił pokonać. Mimo to, właśnie Fragomeni reprezentował Włochy na największych imprezach mistrzowskich. W 1997 r. wystartował na światowym czempionacie w Budapeszcie, gdzie dotarł do ćwierćfinału,w którym pokonał go Rusłan Szagajew.

           Przełomowym momentem w amatorskiej karierze Fragomeniego był udział w mistrzostwach Europy w Mińsku w 1998 r., na których pokonał czterech rywali (Mike`a Hanke, Romana Kuklinsa, Jewgienija Makarenko i Sergieja Dyczkowa, zdobywając złoty medal. W tym samym - najlepszym w karierze - roku do swojego dorobku dołożył jeszcze srebro w Pucharze Świata w Pekinie.

           Kolejne lata nie przyniosły twardemu Włochowi większych amatorskich sukcesów i choć zdarzały się mu przykre wpadki, jak np. przegrane z Łotyszem Kuklinsem, Grekiem Aslanidisem, czy Walijczykiem Evansem, to nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu. Sygnałem do zakończenia jego kariery wśród amatorów była porażka w pierwszym pojedynku na olimpiadzie w Sydney - nota bene pierwsza w karierze czasówka - z Kiubańczykiem Isaelem Bicetem Alvarezem.

           Jako amator Fragomeni stoczył ok. 160 walk, z których 29 przegrał (m.in. z Canatore, Samil Sanem, Bartnikiem, dwukrotnie z Szagajewem, czterokrotnie z Mocerino, nastoletnim jeszcze Powietkinem, Kuklinsem, Evansem, Czanturią, Koeberem, Aslanidisem, Dovi i Alvarezem). W czasie amatorskiej kariery pokonał m.in. Brocka, Bartnika, Benguesmię, Makarenkę, Dyczkowa i ...Rudolfa Kraja, z którym dzisiaj rywalizuje o czołowe miejsce w rankingu zawodowców.

           Giacobbe Fragomeni-zawodowiec zadebiutował w maju 2001 r. i jak dotąd jego największym sukcesem było zdobycie pasów: interkontynentalnego WBC (2005) i EBU (2007). Wszyscy kibice szczególnie zapamiętali go z niezwykle twardej postawy w - przegranym ostatecznie - pojedynku z Davidem Haye w listopadzie 2006 r.

           O aktualnej formie Włocha będziemy mogli się przekonać już 15 kwietnia podczas gali organizowanej w miasteczku Campione d'Italia. Przeciwnikiem mistrza Europy będzie Bułgar Konstantin "Tyson" Semerdjiev (24-9-2, 15 KO)

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © Jarosław Drozd