02-04-2008

          
O’Neil Bell dla bokser.org: „Rozmawiasz z prawdziwym czempionem!”

Już tylko niespełna 3 tygodnie pozostały do najważniejszego bokserskiego wydarzenia tego półrocza w Polsce- zaplanowanej na 19 kwietnia wielkiej gali KnockOut Promotions w katowickim „Spodku”, której główną atrakcją będzie pojedynek pomiędzy Polakiem Tomaszem „Góralem”Adamkiem (33-1, 22 KO) a byłym bezdyskusyjnym czempionem wagi junior ciężkiej Jamajczykiem O’Neilem „Supernovą” Bellem (26-2-1, 24 KO). Zwycięzca tego starcia uzyska prawo do walki o mistrzostwo świata prestiżowej federacji IBF.

Przygotowania obu zawodników do kwietniowego eliminatora weszły właśnie w najważniejszą fazę, a że stawka walki jest duża, nic dziwnego, iż obozy zarówno Polaka jak i pięściarza z Jamajki starają się ograniczać kontakty z mediami. Adamek aktualnie szlifuje formę w polskich górach, Bell trenuje gdzieś na zachodnim wybrzeżu USA (prawdopodobnie w okolicach Los Angeles). Wczoraj miałem okazję połączyć się telefonicznie z rywalem „Górala”. Bell, którego swoim telefonem oderwałem od zajęć treningowych, sprawiał wrażenie faceta spokojnego i pewnego swoich sportowych możliwości. W trakcie całej rozmowy tylko raz tak naprawdę dało się wyczuć w jego głosie emocje- wywołała je jednak nie osoba Tomasza Adamka, a posiadacza trzech pasów mistrzowskich wagi junior ciężkiej Brytyjczyka Davida Haye. Poniżej zapis wczorajszej rozmowy.

Michał Koper: O’Neil pozostały już tylko 3 tygodnie do twojej walki z Tomaszem Adamkiem, jak idą przygotowania?
O’Neil Bell:
Obóz przebiega świetnie, mam znakomitych sparingpartnerów, jestem dobrze nastawiony psychicznie, nie mogę się doczekać powrotu na ring, chcę pokazać swój talent i ponownie zunifikować tytuły.

MK: Słyszałem, że sparowałeś z Bernardem Hopkinsem, to prawda?
OB: :
Tak, przeboksowaliśmy kilka rund, to były wyrównane sparingi.

MK: Zapewne widziałeś na taśmach Tomka Adamka w akcji, jakie są według Ciebie jego słabe i mocne strony?
OB: :
Nie zajmuję się studiowaniem taśm, zostawiam to trenerowi. Według niego Adamek to znakomity pięściarz, który wychodzi do ringu dobrze przygotowany fizycznie, potrafi atakować, bić podwójny i potrójny lewy prosty, ma mocną prawą rękę i ciosy proste. Czekam z niecierpliwością, by móc się z nim sprawdzić.

MK: Według mnie i Tomek i Ty macie serce do walki, potraficie przyjąć cios, jednak Tomek nigdy nie miał okazji poczuć siły uderzenia prawdziwego junior ciężkiego, a ty masz „ciężką rękę”. Sądzisz, że to może mieć kluczowe znaczenie w ringu?
OB: :
Wiesz, akcja w ringu może rozwinąć się różnie, różnie z każdym przeciwnikiem. Oczywiście, on może myśleć, że rzucę się na niego, by go znokautować, ale ja zawsze powtarzam, że chcę być bokserem, chcę wykonać założony plan. Moim planem jest pokonanie pięściarza dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu umiejętności bokserskich. Jasne, że mój cios waży i gdy wyprowadzę kombinację coś mocnego może dojść do celu, ale moim głównym zamiarem w ringu jest bycie bokserem, a nie zabijaką.

MK: W ciągu ostatnich dwóch lat stoczyłeś tylko dwie walki. Czy sądzisz, że tak mała aktywność może mieć wpływ na twoją formę?
OB: :
Każdy zawodnik jest inny. Moje zadanie to zawalczyć jak najlepiej, nie mogę się zastanawiać nad tym, że to moja pierwsza walka od roku. Po prostu 19 kwietnia mam zawalczyć najlepiej jak potrafię, nie zamierzam patrzeć wstecz. Tak jak powiedziałem, każdy zawodnik jest inny. U niektórych nawet po 2-3 latach można nie zauważyć wpływu przerwy.

MK: W jednym z wywiadów dla polskiej prasy powiedziałeś, że polscy kibice będą płakać po walce…
OB: :
Nie wydaje mi się, żebym coś takiego powiedział. To nie moje słowa.

MK: Jesteś mieszkającym w USA Jamajczykiem. Tylko raz walczyłeś poza USA- przegrałeś wtedy na punkty we Francji po dość wyrównanej walce z Jean-Marc Mormeckiem. Nie obawiasz się stronniczego sędziowania w Europie? Niektórzy Amerykańscy pięściarze skarżyli się na to…
OB: :
Nie zaprzątam sobie tym głowy, skupiam się na boksie. Mam nadzieję, że wszyscy będą uczciwi. Niech wyjdzie dwóch pięściarzy na ring, pokaże swoje umiejętności i niech wygra lepszy. Nawet nie chcę o tym rozmawiać. Nie powinno być żadnych kombinacji z rękawicami, czy skracania czasu trwania rund [Bell doświadczył tego w walce we Francji z Mormeckiem- przyp. MK]. Jeśli do ringu wchodzi dwóch utalentowanych bokserów, wszystko powinno być rozstrzygnięte uczciwie. Ja nie mam na to wpływu tak naprawdę.

MK: Kto według ciebie jest aktualnie najlepszym junior ciężkim?
OB: :
Ja!!! Jestem jedynym facetem w cruiserweight!!! Pomimo ostatniej porażki. Ja jestem TYM GOŚCIEM w junior ciężkiej. Jest ten pseudo-mistrz biegający z paskami, jak mu tam? David Haye… to pseudo-mistrz. Prawdziwe mistrzostwo powinno być potwierdzone w starciach z innymi czempionami, tak było u mnie. Mój rekord mówi sam za siebie. Całą karierę walczyłem z wartościowymi zawodnikami. Haye to papierowy mistrz! Teraz rozmawiasz z prawdziwym, bezdyskusyjnym czempionem!!!

MK: Jakie są Twoje prognozy na walkę?
OB: :
Zamierzam wykonać swój plan, pokazać swoje umiejętności. Trenowałem ciężko do tej walki. Miałem w gymie świetnych trenerów. Pracowałem przed tą walką z Freddie Rochem, ale wciąż w moim narożniku mój stary trener James Plenty. Nie mogę doczekać się tej walki.

MK: Dzięki za poświęcony czas i do zobaczenia w Polsce!
OB: :
Do zobaczenia.

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © MAJER