18-12-2007

           Dookoła ringu

           Miliony dla Pretty Boy’a, Gołota w elicie WBC

           Nie trzeba było długo czekać, żeby przekonać się, jak wielkim sukcesem finansowym była kolejna walka Floyd’a Mayweathera jr. Pretty Boy, z dumą noszący ostatnio także przydomek „Money’ ma do niego pełne prawo, bo jego walka z Ricky Hattonem przyciągnęła przed telewizory rekordową liczbę widzów. Powody do zadowolenia – choć na razie nie finansowe - ma też Andrzej Gołota, który po raz pierwszy od trzech lat lat trafił do pierwszj dziesiątki jednego z trzech najbardziej liczących się rankingów.

           Floyd jest „Money”

           Zwycięstwo Floyd’a Maywethera jr. przez nokaut w 10 rundzie na Ricky Hattonem wykupiło ponad 850 tysiecy telewidzów, którzy wpłacili do kasy HBO pay-per-view, promotorów i oczywiście samych bokserów ponad 47 milionów dolarów - tak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez szefa HBO PVV, Marka Taffeta. Jest to największa liczba wykupionych subskrypcji na walkę w której nie brał udziału Oscar De La Hoy’a lub pięściarze wagi ciężkiej Mike Tyson i Evander Holyfield. „Walka Mayweather jr. – Hatton była jednym z najbardziej godnych zapamiętania pojedynków ostatniej dekady i jest kolejnym dowodem na ponownie rosnącą popularność boksu” – powiedział Taffet. „Była to przy okazji najbardziej kasowa walka, w którą nie był zaangażowany pięściarz latynoski, lub z wagi ciężkiej. Sukces pojedynku Mayweather jr. – Hatton otworzył nowe drzwi w promocji boksu i wróży tej dyscyplinie znakomitą przyszłość”.

           Walkę Maywetaher jr. – Hatton wykupiło 520 tysięcy subskrybentów telewizji kablowej i 330 tysięcy posiadaczy anten satelitarnych, będąc przy okazji zakończeniem finansowego rekordu dla HBO. Do tej pory najbardziej udanym rokiem dla boksu w HBO był 1999, kiedy w sumie 4 miliony widzów wykupiło walki w systemie pay-per-view. W tym roku, dzięki pojedynkom Mayweathera jr. z Oscarem De La Hoyą oraz Ricky Hattonem rekord został pobity – widzów było ponad 4,8 mln, a zarobki przekroczyły $255 mln.

           Gołota w „10” World Boxing Council

           Po trzech latach przerwy do elity wagi ciężkiej powrócił Andrzej Gołota, który w ostatnim wydaniu ważnego dla boksu rankingu WBC plasuje się na dziesiątym miejscu. To najwyższe miejsce Polaka od przegranej walki z Lamonem Brewsterem o tytuł WBO i potwierdzenie tego, o czym wcześniej mówił promotor Polaka – Don King. Tak wysoka pozycja, osiągnięta po zwycięstwach nad Kevinem McBride w Nowym Jorku oraz Jeremy Batesem z w Katowicach daje szansę Kingowi na „ustawianie” Andrzeja Gołoty jako pretendenta do walk o mistrzowskie tytuły. Ewentualne zwycięstwo nad zajmującym siódme miejsc w rankingu WBA Mike Mollo (19 stycznia 2008 na gali w Madison Square Garden) prawie gwarantowałoby Polakowi, że już w przyszłym roku otrzymałby piątą w karierze szansę walki o tytuł. „Nie przykładam wagi do miejsca w rankingach, choć wiem, że to bardzo pomaga w negocjacjach ze stacjami telewizyjnymi” - komentuje ranking Gołota. „Nie chcę też na razie nawet mówić o tym, co może być jak wygram z Mollo, bo walka jest za miesiąc. Pięć walk o tytuł... Wypadałoby coś wygrać”.

           Zostając na chwilę przy rankingach, trzeba zaznaczyć, że często nie mają one sportowego sensu, a są dyktowane tylko układami pomiędzy promotorami oraz władzami rankingów. Najlepszym tego przykładem niech będzie ranking IBF w kategorii do 175 funtów, gdzie w latach 2005-2007 dzielił i rządził w rankingu WBC Tomasz Adamek. W najnowszym IBF jest bowiem na 10 pozycji lekko „przyszywany” Polak Aleksy Kuziemski, a nie ma na przykład pogromcy Tomka, znakomitego Chada Dawsona. Fakt, że Dawson... sparuje z bokserami o dwie klasy lepszymi niż Kuziemski, nie ma jak widać żadnego znaczenia. Na zakończenie, dla porównania, dwie klasyfikacje – WBC w wadze ciężkiej, gdzie znalazło się miejsce dla Andrzeja Gołoty oraz niezależna lista ustalana przez 12-osobowe grono dziennikarzy związanych z wpływowym miesięcznikiem „Ring”. Zgadzają się tylko... dwa nazwiska...

           WBC: 1. Władymir Virchis (Ukraina), 2. Juen Carlos Gomez (Kuba), 3. Hasim Rahman (USA), 4. Nikołaj Wałujew (Rosja), 5. Aleksander Dimitrienko (Ukraina), 6. Oliver McCall, 7. Chris Arreola (USA), 8. Donnell Holmes (USA), 9. Jameel McCline (USA), 10. ANDRZEJ GOŁOTA (POLSKA)

           RING: 1. Władymir Kliczko (Ukraina), 2. Samuel Peter (Nigeria), 3. Oleg Maskajew (Białoruś), 4. Rusłan Szagajew (Uzbekistan), 5. Nikołaj Wałujew (Rosja), 6. Sułtan Ibragimow (Rosja), 7. Siergiej Liachowicz (Białoruś), 8. Władymir Virchis (Ukraina), 9. Tony Thompson (USA). 10. Aleksander Powietkin (Rosja)

           Przemek Garczarczyk

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © GARCZARCZYK