23-11-2007

           Wczoraj w Rzeszowie rozegrano towarzyski mecz pięściarski Polska - Irlandia. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polaków 14-6. Punkty dla naszej reprezentacji zdobyli: Łukasz Maszczyk, Rafał Kaczor, Michał Chudecki, Krzysztyof Szot, Mariusz Koperski, Michał Starbała i Dariusz Sęk.

           Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że goście wystąpili w rezerwowym składzie, bez ani jednego uczestnika ostatnich MŚ, podczas gdy w naszej drużynie boksowało ich aż siedmiu.
Komplet wyników (nazwiska zwycięzców podano pogrubioną czcionką):
48 kg Łukasz Maszczyk - James Moore 3-0
51 kg Rafał Kaczor - Patrick McDonagh 3-0
54 kg Krzysztof Rogowski - John Joe Nevin 0-3
57 kg Michał Chudecki - Eamon Touhey 2-1
60 kg Krzysztof Szot - Ross Hickey 3-0
64 kg Mariusz Koperski - Mark Wickham 3-0
69 kg Michał Starbała - Fergal Redmond 3-0
75 kg Dariusz Sęk - Edward Healy 2-1
81 kg Damian Kosmider - Michael Mullaney 0-3
+91 kg Michał Jabłoński - Luke Furey RSC 3 r.

           Na zakończenie - nasuwa mi się kilka pytań i watpliwości. Po co komu mecz z takim rywalem? Czy przynosi on jakieś korzyści szkoleniowe? Czy chodziło li tylko o poprawienie nastrojów po słabym występie w Chicago "wielkim" zwycięstwem nad słabym przeciwnikiem? Dlaczego polski sztab szkoleniowy, wiedząc w jakim składzie przyjadą goście - nie wykorzystał okazji by przetestować dublerów Rogowskiego czy Szota, tradycyjnie zawodzących w poważnych turniejach? Jaki sens miało wystawienie w wadze superciężkiej bliżej nie znanego Michała Jabłońskiego, poza chęcią przypodobania się miejscowym kibicom (zawodnik z Rzeszowa)?

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © ASTARON