30-10-2007

           Dwóch Polaków będzie walczyć o awans do Pekinu

           Holyfield nie pomógł

           Evander Holyfield przyjechał do Chicago by pomóc burmistrzowi Richardowi Daley’owi promować Chicago jako olimpijskiego kandydata i kibicować do tej pory znakomicie sobie radzącej ekipie USA, ale nawet „Real Deal” nie mógł pomóc Christopherowi Downsowi w przegranym 9:18 pojedynku z Anglikiem Tony Jeffriesem. „Walczyłem w tej samej wadze co Jeffries jako amator i wiem jak trudno przygotowywać się na każdego rywala w inny sposób. Pod tym względem, my zawodowcy mamy na pewno lepiej – mamy trzy miesiące, żeby studiować przeciwnika, wszystkie jego słabości i plusy. Amator przyjeżdża na olimpiadę, czy mistrzostwa świata i nie dość, że nie wiem z kim będzie walczył w pierwszym pojedynku, to nie wie na kogo musi się przygotowywać w następnym” – powiedział „Bokserowi” Holyfield. „Nie jestem zwolennikiem dwuminutowych rund – to nie jest dobry pomysł. Boks to sport oparty w dużej mierze na przygotowaniu kondycyjny – dwuminutowe rundy są ułatwieniem dla tych, którzy mniej pracują”. Holyfield, zapytany czy chciałby walczyć z Andrzej Gołotą, odparł: „Ja mogę walczyć z każdym, jeśli przybliży mi to walkę o tytuł. Andrzej jest jak ja – im starszy tym lepszy”. Ciekawostką jest fakt, że obaj panowie oglądali walki w tym samym czasie, ale do spotkania, choćby słownego, nie doszło...

           Rumuński wstyd w Chicago

           Chicagowska prasa musi bardzo lubić burmistrza miasta Richarda Daley’a, skoro nawet lubiący sensację „Chicago Sun-Times” nie podał jednego zdania informacji o „zakupach” trzech rumuńskich bokserów w ekskluzywnym sklepie Nordstrom tuż przy Michigan Avanue, zaledwie kilka kroków od hotelu w którym mieszkają sportowcy uczestniczący w bokserskich mistrzostwach świata. Zatrzymani przez ochronę sklepu, kiedy usiłowali wynieść towary wartości ponad 1000 dolarów, normalnie musieliby się stawić przed sądem, ale tak skończyło się „tylko” na pożegnaniu z amatorskim sportem czyli dożywotniej dyskwalifikacji oraz natychmiastowym powrocie do domu. Zostaje więc suche oświadczenie AIBA:

           „Trzech rumuńskich pięściarzy zostało wykluczonych z mistrzostw świata amatorów w Chicago, zdyskwalifikowanych dożywotnio przez Międzynarodową Federację Boksu Amatorskiego (AIBA) i odesłanych do kraju po tym jak zostali złapani na gorącym uczynku kradzieży w sklepie - poinformowali organizatorzy mistrzostw.Wyniki walk trzech zawodników: Mariusa Bogdana Dinu (21 lat), Ronalda Gavrila (21 lat) i Gabriela Juliana Stana (20 lat) w mistrzostwach zostały anulowane. Richard Baker, rzecznik AIBA, poinformował w komunikacie, że ukarani pięściarze zostali zarejestrowani w trakcie kradzieży przez kamery przemysłowe dużego supermarketu. "Dla AIBA takie postępowanie jest nie do zaakceptowania, niezgodnie z naszym kodeksem etycznym" - podkreśla federacja w komunikacie, dodając, że trójka zdyskwalifikowanych bokserów została odesłana do kraju wraz z trenerem i szefem rumuńskiej ekipy. "To wydarzenie rzuca cień na reputację AIBA i całego sportu pięściarskiego - powiedział prezes AIBA, Wu Ching-Kuo z Tajwanu. - Podjęte przez nas decyzje jasno świadczą o tym, że Federacja zdecydowanie przeciwdziałać będzie wszelkim przejawom niewłaściwych zachowań, zarówno w ringu jak i poza nim. Kara ma także przypominać, że trener każdej ekipy jest odpowiedzialny za swych zawodników w każdym momencie zawodów".

           Przemek Garczarczyk z Chicago

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © GARCZARCZYK