26-10-2007

           Minął tydzień od rozpoczęcia sparingów w Hamburgu. Mariusz Wach szybko zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu i ciężko pracuje na sparingach. Jest zadowolony, tryska energią i humorem. Ma powody do zadowolenia, bo wszystko układa się po jego myśli. Wreszcie trenuje pełną parą, długa przerwa spowodowana kontuzją sprawiła, że Mariusz jest głodny boksu i chce jak najszybciej powrócić do wysokiej formy. Wytrwała praca na sparingach z wymagającymi pięściarzami oraz ogromne doświadczenie trenerskie Andrzeja Gmitruka już niedługo na pewno zaczną procentować…

           Mariusz Wach: Mój przeciwnik jest w świetnej formie i jest pięściarzem wymagającym, ale radzę sobie dobrze mimo długiej przerwy. Moja kondycja jeszcze nie jest idealna, ale jestem na najlepszej drodze do uzyskania dobrej formy. Odnośnie kontuzji to na razie nie odczuwam żadnych dolegliwości. W pierwszym tygodniu sparujemy po 4 rundy, w drugim tygodniu będziemy sparować po 6, a w trzecim tygodniu spodziewamy się przyjazdu trzeciego sparing-partnera. Jestem bardzo zadowolony z okazji do powrotu na ring i trenowania z najlepszymi w europie zawodnikami- Zsolt Erdei, Ruslan Chagaev, Luan Krasniqi, Aleksy Kuziemski czy Vladimir Virchis. Pozdrawiam wszystkich swoich kibiców, cieszę się, że mimo tak długiej przerwy cały czas o mnie pamiętają.

           W przyszłym tygodniu kolejna relacja – tylko w bokser.org

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © GROM