|
25-09-2007 Don King uratował galę w Madison Square Garden Andrzej kontra Kevin Dosłownie rzutem na taśme, 74-letni Don King uratował galę w Madison Square Garden. Kiedy kontuzję odniósł mistrza świata WBC, rywal Samuela Petera Oleg Maskajew, a następnie WBC oraz Showtime nie zgodziły się na zamianę Maskajewa na Gołotę, wydawało się, że gala się nie odbędzie. Interwencja Kinga, który zamiast promować swój weekendowy wieczór pięściarski w Sacramento spędził dwa dni w Nowym Jorku, spowodowała, że Madison Square Garden zapełni się 6 października fanami boksu. Jedyna zmiana to fakt, że Maskajewa zastąpi Jameel McCline, a polski pięściarz wagi ciężkiej będzie walczył z tym rywalem ,na którego przygotował się od sześciu tygodni – z Kevinem McBride. Wszystko było w rękach WBC Problemy z walką Gołota – Peter rozpoczęły się, kiedy bardzo krytyczny artykuł na temat tego pomysłu opublikował na ESPN wpływowy Dan Rafael. To wystarczyło, by najpierw szefowie Showtime (którzy w pierwszej wersji bardzo chcieli Gołotę) stali się nagle nerwowi, nie zgadzając się na złożenie podpisu pod kontraktem z MSG. Pod ogniem krytyki tych, którzy zwracali uwagę na fakt, że dając walkę Gołocie, WBC łamie swój własny statut, wycofał się także z pomysłu sankcjonowania pojedynku o tymczasowy tytuł mistrza świata także prezydent tej organizacji Jose Sulaiman. Showtime, po rozmowach z Madison Square Garden doszło do wnisoku, że będzie pokazywać tylko galę, gdzie jest walka mistrzowska, więc Peterowi – bez planowanej wcześniej walki o ten pas – przyznano tytuł tymczasowego mistrza WBC. Słowo komentarza – argumentacja zawarta w decyzji WBC jest tak chytrze sformułowana, że można ją interpretować na przynajmniej trzy sposoby. Jedno wynikał o z niej jasno – jako tymczasowy champion, Peter mógł walczyć TYLKO z pięściarzami zajmującymi odpowiednio wysokie miejsca w rankingu WBC, co automatycznie wyeliminowało z potencjalnej walki z Peterem polskiego pięściarza. Do akcji wkracza King Kiedy King zorientował się, że kandydatura Gołoty nie jest do przełknięcia, natychmiast podsunął zastanawiającym się co robić stronom McCline’a z niepodważalną argumentacją – McCline miał walczyć z Witalijem Kliczką, której to walki chcieli zarówno bossowie Showtime, jak MSG, więc nie macie chyba problemu, by walczył z Peterem? Po kilku godzinach negocjacji i kilku zmienionych cyfrach (na mniejsze) w oryginalnym kontrakcie, panowie doszli do porozumienia. Patrząc obiektywnie, z polskiego i czysto sportowego punktu widzenia, to chyba najlepsze rozwiązanie także dla Andrzeja Gołoty. Zmiana rywala w ostatnich siedmiu dniach obozu treningowego, walka po 25 miesięcznej przerwie i jednym lekkim przetarciu (Jeremy Bates w Katowicach) z bokserem uważanym przez wielu za najlepszego „ciężkiego” ma świecie, to było rzeczywiście pójście na całość. Dla kariery Andrzeja Gołoty walka z Kevinem McBride, wydaje się znacznie lepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza, że King, próbując dać Andrzejowi walkę o tytuł jedno udowodnił na pewno, - że jeśli Gołota tylko wygra z McBride, na pewno doczeka się swojej szansy. Przemek Garczarczyk |
|||
| WWW.BOKSER.ORG | © GARCZARCZYK | ||