31-08-2007

          
Shkarupa, Masternak, Ziemlewicz i Zandukeli wygrywają w Ostródzie

           Kompletem zwycięstw pięściarzy Andrzeja Gmitruka zakończyła się wczorajsza gala zorganizowana w Ostródzie przez grupę Boxing Europe.

           W walce wieczoru, której stawką był pas WBF Intercontinental kategorii super średniej, Roman Shkarupa (15-1-1, 5 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (119-109, 119-110, 119-109) Kenijczyka Samsona Onyango (12-2, 9 KO), „odczarowując” tym samym ostródzką halę OSiRU (to tutaj Shkarupa niespełna rok temu poniósł pierwszą porażkę w swojej zawodowej karierze). Pojedynek miał wyrównany przebieg zaledwie przez kilka minut, dopóki prawie o głowę wyższy od Romana Afrykańczyk w miarę efektywnie trzymał go na dystans, wykorzystując długie ciosy proste. Jednak w miarę upływu czasu Onyango słabł, a Shkraupa miał coraz mniejsze problemy z przedostaniem się do półdystansu, skąd już dość skutecznie bombardował rywala kombinacjami mocnych ciosów.

           Kreowany już teraz na następcę Tomasza Adamka 20-letni półciężki Mateusz Masternak (6-0, 5 KO) odniósł punktowe zwycięstwo (60-53, 60-54, 60-54) w 6-rundowej potyczce z Ukraińcem Tarasem Boyko (5-8, 0 KO). Masternak od pierwszego gongu ruszył do ataku i już w 1. rundzie mocnym prawym lekko zamroczył rywala. Początkowo spokojnie punktował lewym prostym, by w kolejnych starciach do repertuaru ciosów dorzucić jeszcze podbródkowe i uderzenia na korpus. W 6. rundzie szeroko bity podbródek wyraźnie naruszył Boyko. Mateusz poszedł za ciosem, jednak nie udało mu się skończyć rywala przed czasem. Ogólnie Masternak zaprezentował się efektownie, i choć sporadycznie gubił się w obronie, gdy Boyko atakował seriami chaotycznych ciosów, to dzięki dobrej pracy nóg zawsze udawało mu się spokojnie i bez szwanku wychodzić z opresji. Następca Adamka? Bardzo być może.

           Mistrz Polski wagi półśredniej Sławomir Ziemlewicz (17-3-2, 3 KO) pewnie wypunktował w 8 rundach (80-73, 80-73, 79-74) Stanley’a Katibi (10-4-1, 4 KO). Walczący z odwrotnej pozycji Kenijczyk tylko w początkowych starciach kilka razy postraszył Sławka bezpośrednim prawym. Później Polak dość pewnie poczynał sobie w ringu, jednak twardy zawodnik z Afryki mimo sporej liczby zainkasowanych uderzeń i solidnie podpuchniętego oka nie zdecydował się pójść na deski i walka zakończyła się werdyktem sędziowskim.

           W ostatnim pojedynku ostródzkiej imprezy (waga junior średnia) Tariel Zandukeli (3-0-2, 1 KO) szybko uporał się z Hurshidjanem Madrahimovem (0-2, 0 KO). Już w 1. rundzie Madrahimov wylądował na deskach, złapany przez Tariela serią w narożniku. Dotrwał do gongu, jednak w rozpoczynającej 2. starcie akcji otrzymał dwa mocne uderzenia na korpus i po zaliczeniu desek poprosił swój narożnik o przerwanie pojedynku. Sekundanci rzucili ręcznik.

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © MAJER