17-08-2007

           Amerykanie nazwali go „Mały Tyson”, fani boksu w Polsce mówią o nim „Lwie Serce”. 30 sierpnia w Ostródzie, 28 –letni Roman Shkarupa ponownie stanie do walki o mistrzowski tytuł. Tym razem stawką będzie pas Intercontinental WBF.

           Po przegranej walce w listopadzie 2006r., Roman Shkarupa wrócił na trzy miesiące na Ukrainę. Po kilku dniach odpoczynku pojawił się jednak na sali treningowej w swoim rodzinnym mieście. – Ta porażka bolała, wiedziałem, że nie jestem w najlepszej formie. Wróciłem z Chicago zmęczony i przetrenowany. Miałem zaledwie trzy tygodnie na odzyskanie sił i kontrolne sparingi – mówi. – To była trudna walka, niewygodny przeciwnik, chociaż technicznie byłem znacznie lepszy zabrakło kondycji. Przegrałem swoją pierwszą walkę o tytuł mistrza świata.

           Przegrana na ringu w Ostródzie z Belgiem, Michaelem Henrotinem, dała Romanowi wiele do myślenia. – Ciężko podnieść się po porażce. Schodzisz z ringu i czujesz złość na samego siebie. Masz świadomość, że mogłeś wygrać, ale... No właśnie, czegoś zabrakło. Ja wiedziałem, czego mnie brakowało, szybkości, ciosu... - wspomina Roman. – Chociaż trener radził, żebym odpoczął nie wytrzymałej zbyt długo bez boksu.

           Na początku lutego Roman przyjechał do Warszawy. – Czułem, że jestem gotowy na powrót. Chciałem walczyć, byłem w formie – mówi.

           Podczas pierwszych treningów, Andrzej Gmitruk z zadowoleniem obserwował Romana. – Przybrał na masie, ale jest szybki. Świetnie się prezentuje .

           Andrzej Gmitruk zdecydował, że Shkarupa wystąpi na gali w Wołominie. Jego przeciwnikiem miał być Mike Algoet, z którym w czerwcu 2006r., zmierzył się Piotr Wileczewski, kolega z teamu Shkarupy. – Pamiętałem tamtą walkę. Piotr zdobył wtedy tytuł mistrza International WBF, ale to nie był łatwy pojedynek. – wspomina Roman. – Trener chciał mnie jednak sprawdzić. Algoet to był dobry wybór.

           Roman Shkarupa pokonał Algoeta. Wygrał również pojedynek w czerwcu podczas gali boksu w katowickim Spodku. Teraz czeka go kolejna walka, tym razem o mistrzowski tytuł. – W poniedziałek będę miał już potwierdzonego przeciwnika. Przygotowuje się na pełne 12 rund. Nie myślę o kimś konkretnym. Nie zastanawiam się, z kim będę walczył. Chcę być w formie i pokazać dobry boks – mówi Roman.

           30 sierpnia podczas gali boksu w Ostródzie stawką w walce wieczoru będzie tytuł Intercontinental WBF. – Mam już na swoim koncie tytuł międzynarodowego mistrza Polski, mam nadzieje, że ten będzie kolejny a potem może mistrzostwo świata – dodaje Shkarupa.

           W Ostródzie w ringu zobaczyć będzie można również Piotra „Wilka” Wilczewski aktualnego mistrza świata TWBA i mistrz International WBF, Sławomira Ziemlewicz mistrza świata TWBA i zawodowego mistrza Polski, Tariela Zandukeli i Mateusza „Mastera” Masternaka.

           Impreza odbędzie się w Ostródzkim Centrum Sportu i Rekreacji przy ul. Kościuszki 22 A, gdzie będą do nabycia również bilety. Ich sprzedaż prowadzić będzie także Informacja Turystyczna przy Placu Tysiąclecia 1.

           Więcej informacji na stronie www.boxingeurope.pl AUTOR: Joanna Czarnik

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © GROM