| |
24-06-2007
W Dublinie zakończyły się 5 Mistrzostwa Unii Europejskiej w boksie. Na starcie stanęło 120 zawodników z 19 krajów, w tym 7 Polaków. Dorobek naszej ekipy to 3 medale: srebrny Marcina Łęgowskiego (64 kg) i dwa brązowe, które zdobyli Michał Chudecki (57 kg) i Krzysztof Zimnoch (91 kg). W drodze do finału Marcin Łęgowski pokonał Sameta Huseinowa (Bułgaria) RSCO 3 r. i Bradleya Saundersa (Anglia) 20-14, by w finale przegrać z utytułowanym Rumunem Ionutem Gheorghe 6-17. Michał Chudecki pokonał Zsolta Hodosi (Węgry) 17-10 i przegrał z Karlem Framptonem (Irlandia) 10-19, natomiast Krzysztof Zimnoch odniósł dwa zwyciestwa: nad Dannym Price'm (Anglia) 22-17 i Mahdi Khanjem (Hiszpania) RSCO 3 r., a w półfinale nie sprostał Clemente Russo (Włochy) przegrywając na punkty 5-12.
Wyniki pozostałych Polaków:
Andrzej Liczik (60 kg) wygrał z Joe Kelso (Szkocja) RSCO 3 r., w 1/4 finału porażka z Daouda Sowem (Francja) przez RSCO w 3 r.;
Łukasz Polcyn (69 kg) przegrał z Zarifem Radu (Rumunia) 16-26;
Dariusz Sęk (75 kg) uległ Savasowi Kaya (Turcaj) 13-21;
Paweł Głażewski (81 kg) przegrał z Danielem Kooijem (Holandia) 11-18.
Finały:
48 kg Pal Bedak (Węgry) - Kelvin De La Nieve (Hiszpania) 20-10
51 kg Hafid Bouji (Niemcy) - Salim Salimow (Bułgaria) 20-7
54 kg Detelin Dalakliew (Bułgaria) - Denis Makarov (Niemcy) 16-7
57 kg Khedafi Djelkhir (Francja) - Karl Frampton (Irlandia) 37-27
60 kg Daouda Sow (Francja) - Eugen Burhard (Niemcy) 17-6
64 kg Ionut Gheroghe (Rumunia) - Marcin Łęgowski (Polska) 17-6
69 kg Roy Sheehan (Irlandia) - Noel Xavier (Francja) RSCI 4 r.
75 kg Darren Sutherland (Irlandia) - James Degale (Anglia) 23-19
81 kg Kenneth Egan (Irlandia) - Constantin Bejenaru (Rumunia) 23-17
91 kg Helias Pavlidis (Grecja) - Clemente Russo (Włochy) 13-8
+91 kg Roberto Cammarelle (Włochy) - Cathal McMonagle (Irlandia) 20-8
Kilka słów komentarza:
48 kg
Węgier Bedak jak przystało na faworyta pewnie wygrał wszystkie swoje walki, w drodze do finału pokonał Alfonso Pinto (Włochy) i Nordine Oubaali (Francja). Druga połówka drabinki była słabsza stąd w finale przeciętny Hiszpan de la Nieve. Szkoda, że na starcie zabrakło Łukasza Maszczyka - miałby duże szanse na medal.
51 kg
Zwycięzca niespodziewany, by nie rzec sensacyjny. Hafid Bouji nie miał dotąd na koncie spektakularnych osiągnięć nawet na ringach niemieckich, a tu proszę - złoty medal.
54 kg
Patrząc na listę startową - Dalakliew był zdecydowanym faworytem i wywiązał się ze swej roli znakomicie. Denis Makarov w półfinale wysoko (24-10) pokonał Anglika Joe Murraya.
57 kg
Reprezentant gospodarzy Frampton wykorzystał dobre losowanie i trochę nieoczekiwanie dotarł aż do finału, gdzie jednak rutyna Francuza Djelkhira wzięła górę. Francuz po drodze pokonał Meyerdiercksa (Niemcy) i Kilica (Turcja). Niespodzianką w tej wadze była porażka Chorwata Mirsada Ahmeti (medalista ME w Płowdiw w zeszłym roku) z mało znanym Szkotem Darrenem Traynorem, którego potem wyeliminował Yakup Kilic. Występ Michała Chudeckiego chyba na miarę jego obecnych możliwości.
60 kg
Obsada dosyć przeciętna, faworytem wydawał się Włoch Domenico Valentino, my liczyliśmy na dobry występ Andrzeja Liczika, który tym razem wystartował w wyższej kategorii. I Liczik i Valentino nie sprostali czarnoskóremu Francuzowi Daouda Sow.
64 kg
Kolejny dobry występ Marcina Łęgowskiego. Wygrał z solidnymi przeciwnikami, na znanego Rumuna Ionuta Gheorghe umiejętności już nie starczyło. W półfinale Gheorghe pokonał Węgra Gyulę Kate.
69 kg
Po długiej przerwie powrócił do rywalizacji międzynarodowej Dimitar Sztilianow (Bułgaria). Wygrał m.in. z młodym i zdolnym Norbertem Harcsą (Węgry), ale w półfinale uległ faworytowi gospodarzy Royowi Sheahanowi. Irlandczyk odniósł życiowy sukces, chociaż w finale pomogło mu trochę szczęście - solidny Francuz Xavier Noel doznał kontuzji (do momentu przerwania walki był remis).
75 kg
Kolejna kategoria dla gospodarzy. A dla przypomnienia - na tegorocznym turnieju Feliksa Stamma Sutherland przegrał z naszym Mirkiem Nowosadą. Niespodzianką w tej wadze była porażka Rumuna Ronalda Gavrila z Jean-Mickaelem Raymondem (Francja). Wcześniej Rumun pokonał Istvana Szilli (Wegry) - przed rokiem mistrza Unii Europejskiej w wadze 69 kg. Wegier jednak nie może, póki co, odnaleźć się w nowej wadze - to jego kolejna turniejowa "klapa" w tym roku.
81 kg
Gospodarze bardzo liczyli na Kennetha Egana i się nie zawiedli. Szkoda, że w półfinale nie doszło do walki Irlandczyka z mocnym Chorwatem Mario Sivoliją (walkower z powodu kontuzji) - mogło być ciekawie. My smucimy się z powodu kolejnej wpadki Pawła Głażewskiego - przegrana z przeciętnym Holendrem chluby mu nie przynosi.
91 kg
Doświadczony Grek Pavlidis chyba już na stałe przeniesie się do wagi cięzkiej. Zwycięzca to trochę niespodziewany, bo faworytami byli raczej Włoch Russo czy broniący tytułu Francuz Mbumba. Obaj wpadli zresztą na siebie w ćwierćfinale i minimalnie lepszy (17-15) okazał się Włoch. Krzysztof Zimnoch udanie zrewanżował się Anglikowi Price'owi za porażkę w meczu Polska-Anglia. Russo to póki co za mocny konkurent.
+91 kg
Cathal McMonagle chyba nawet samym gospodarzom sprawił niespodziankę pokonując kolejno Gunebakana (Turcja), Samoudiego (Francja) i Ciocana (Rumunia, mistrz Świata juniorów z ubiegłego roku). W finale niespodzianki już nie było - Roberto Cammarelle wygrał pewnie i zdecydowanie.
Kompletne wyniki można znaleźć na stronie Janusza Majchera http://www.amateur-boxing.strefa.pl oraz na stronie Irlandzkiej Federacji Boksu Amatorskiego IABA.
W sumie dosyć ciekawa impreza dla bokserów krajów Unii. Szkoda, że nie wszystkie kraje wystawiły swoich najlepszych zawodników, a kilku państw zabrakło, ale należy mieć na uwadze, że głowną imprezą w tym roku będą Mistrzostwa Świata w Chicago, stanowiące zarazem pierwszą eliminację
do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. Olimpijczykami będą mogli czuć się ci pięściarze, którzy w swoich kategoriach wagowych zdobędą miejsca w ćwierćfinale MŚ. A o skali trudności niech świadczy fakt, że wstępnie szacuje się że w Chicago może wystartować nawet ok. 500 zawodników (!!). Zapowiada się zatem prawdziwy bokserski maraton.
|
|