30-01-2007

           Niedługo nasz najbardziej rozpoznawalny obecnie pięściarz stoczy za oceanem trzeci bój w obronie pasa mistrza świata wagi półciężkiej. Tomasz Adamek zapewnia o swej dobrej formie, komentatorzy i kibice zastanawiają się, kto ze znanych będzie kolejnym rywalem Polaka.

           Odnoszę wrażenie, że 25 letni Chad Dawson, niepokonany na zawodowym ringu, jest odrobinę niedoceniany. O 5 lat młodszy od Adamka amerykański bokser jest tak, jak i Polak, niepokonany na zawodowym ringu. Jest najwyżej klasyfikowany „młodym” wagi półciężkiej. Trzeba pamiętać o tym, że to w Ameryce Północnej pojawiają się co jakiś czas największe zjawiska bokserskie i niestety być może Dawson jest takim meteorytem.

           Oczywiście życzę Adamkowi, aby był mistrzem jak najdłużej, ale należy pamiętać o tym, że stał się sławny po trzech ringowych wojnach, bo i walka z Thomasem Ulrichem, do czasu nokautu nie była jednostronnym widowiskiem. Jeśli Dawson okaże się być bokserem szybkim, zwinnym i elastycznym, Adamek może nie mieć okazji do wojny i wtedy będzie musiał pokazać inne bokserskie cechy, których jeszcze w walkach mistrzowskich nie miał okazji prezentować.

           Co prawda najbliższym rywalem Tomasza Bonina ma być przeciętny „bijok” P. Ferrara, który raczej krzywdy Polakowi nie zrobi, ale ciekawym jest, że nazwisko Bonina wymieniane jest również w obozie Aleksandra Powietkina, jako jednego z kandydatów do kolejnej walki. Lepiej dla Bonina, aby pozostał na stałym pułapie umiejętności swych przeciwników (postawa w walce z A. Harrisonem jest dla mnie nadal niewytłumaczalnym epizodem).

           „Łaska pańska na pstrym koniu jeździ” – jak tu nie wierzyć przysłowiom, gdy popatrzy się na reakcje związane z zapowiadanym powrotem Witalija Kliczki. Gdy walczył, częściej był wyśmiewany niż chwalony, gdy znikł (kontuzja) w nim wielu upatrywało tego, kto byłby w stanie zrobić porządek w wadze ciężkiej. A moim zdaniem waga ciężka nie jest taka słaba jak ją niektórzy chcą widzieć, a walki na europejskim ringu: Walujew vs. Szagajew, Krasnigi vs. Virchis, i ew. V.Kliczko vs. Maskajew mogą być bardzo ciekawymi wydarzeniami.

           I wreszcie powrót Andrzeja Gołoty. Podobno lewa ręka już sprawna, podobno forma niezła, podobno ktoś na przetarcie i walka o tytuł… Jeśli brać pod uwagę opinie, że obecna waga ciężka jest co najwyżej „średnia” to można by jeszcze pomarzyć o mistrzu Gołocie. Ale kogo miałby pokonać? Kliczków, Maskajewa, Walujewa, Briggsa …

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © MIRKIEWICZ