23-10-2006

           Przeciętny niemiecki bokser Mario Veit otrzymał aż dwie szansy walki o tytuł światowy wagi średniej i dwa razy poległ fatalnie z rąk J. Calzaghe. Niedawno nieoczekiwanie dla samych Niemców pokonał stosunkowo łatwo J. Brahmera i się spokojnemu dotąd chłopakowi coś odmieniło. Przed sobotnią walka z D. Inkinem, Veit zaczął dzielić skórę na niedźwiedziu, i naopowiadał jak pomści M.Beyera obijając buzię niezłego Duńczyka, M. Kesslera. Zemściło to się srodze na niedoszłym mistrzu i na własnym ringu został rozbity przez niezłego, ale nie rewelacyjnego Inkina.

           Jeśli ktoś widział walki najbliższego przeciwnika Saszy Dimitrienki, to wie że tym razem młody Rosjanin może mieć naprawdę ciężką przeprawę. Argentyńczyk G. Omar Basilie nie tylko efektownie wygląda (niewiele ustępuje wzrostem dwumetrowemu Aleksandrowi) ale i walczy zdecydowanie.

           W tym samym wieczorze F. Arslan spotka się z G. Drozdem i powinna to być przez kilka rund ostra walka, aż do momentu jak sądzę, gdy Arslan zacznie tracić siły. Pożegnał się z ringiem F. Tiozzo i odszedł w glorii mistrza. Solidny zawodnik, który już od grupy juniorskich amatorów był znaczącą postacią europejskich ringów. Efektowną walką mogło być jego starcie z równie silnym Argentyńczykiem, H. Garayem.

           A oto zdarzenie opisane przez rosyjski portal: dzwoni siostra do brata, który para się boksem, z gratulacjami, bo słyszała w telewizji że on właśnie będzie walczył z Tysonem. Nie, nie – odpowiada brat, to nie ja tylko ten drugi co tak samo się nazywa. Ale kilka chwil później dzwoni menager Tysona i proponuje walkę. W takich okolicznościach, ogromny C. Sanders dowiedział się o planowanej pokazówce z Mikem. Nic dziwnego, że nie wygrał…

           Po sromotnej porażce z W. Kliczką, powraca na ring Ch. Byrd. Rywal ciekawy, Kubańczyk E. Castilleo, który też fatalnie poległ w walce z młodszym Kliczką. Ale Byrdowi już raczej dziękujemy…

           Władimir Kliczko zaś zapowiada, że jeżeli uda mu się wygrać z Brockiem, to bardzo by chciał walczyć z Walujewem. Ale tu jest tyle permutacji, że należy poczekać, aż kontrakty zostaną podpisane.

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © MIRKIEWICZ