25-07-2006

           Niestety, jeden z najlepszych bokserów ostatnich dziesięcioleci Evander Holyfield nie daje się przekonać do zakończenia kariery i w wieku 44 lat marzy mu się tytuł niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej. W takim wieku, tylko wielkiemu G. Foremanowi udało się stoczyć niezłą walkę i to walkę w będącym u szczytu sławy Holyfieldem.

           Po przekroczeniu 40-ki, nie udało się doskonałemu przecież Larremu Holmesowi nawiązać równorzędnej walki z M. Tysonem. Żelazny Mike nie dał rady wrócić z powodzeniem na ringu, mając niespełna 40 lat. Holly zapewne wygra pierwszą walkę, może dwie, ale tylko dlatego że rywale będą czwartego sortu. Aby dostać walkę o tytuł będzie musiał wygrać z jakimś młodym wilkiem. Nie da rady, chyba że stary King coś wykombinuje bez eliminacji.

           Ten sam E. Holyfield o którym mowa powyżej, jest jednym z najpiękniejszych przykładów rozwoju pięściarza, który mając to „coś” w genach potrafił z wagi półciężkiej przejść do wagi ciężkiej i ją na pewien czas zdominować. Taki manewr udał się również młodszemu z braci Spinksów, Michaelowi. Nadzieję na podobną karierę miał Kazach Wasilij Jirow, który powinien mieć łatwiej z aklimatyzacją wśród olbrzymów, gdyż zawodową karierę rozpoczynał od wagi junior ciężkiej. Przyczyna, dla której mniejsi próbowali zdobywać tron wagi ciężkiej jest prozaiczna, w tej wadze są po prostu największe pieniądze do zdobycia. Pokusa ogromna ale i ryzyko duże. Tygrys z Kazachstanu jak się zwykło określać Jirowa podjął próbę, ale nie dał rady i po dłuższym odpoczynku wraca w niższej wadze. Jak sam wspomina nigdy nie ważył więcej niż 200 funtów dlatego było mu ciężko walczyć z dużo większymi przeciwnikami. Za niespełna dwa miesiące (przeciwnik jeszcze nieznany) pierwsza walka, a pod koniec roku kolejny rywal ma być już z wysokiej półki.

           Nie od wczoraj wiadomo, że M. Tysonowi bardzo przypadł do gustu Sultan Ibragimow. No, może nie dosłownie, ale bezpardonowy i ofensywny styl prowadzenia walki w wykonaniu Rosjanina. Panowie wielokrotnie rozmawiali ze sobą dzielili się uwagami i Ibragimow podkreśla pozytywy takich spotkań. Coraz częściej słychać głosy że Tyson może zostać sekundantem Ibragimowa.

           Za ponad miesiąc Oleg Maskajew stanie przed pierwszą szansą zdobycia tytułu wagi ciężkiej. Przeciwnika, H.Rahmanna już kiedyś pokonał, ale jak sam wspomina to dawne dzieje i nie mają znaczenia w kolejnej walce. Kazach, o którym często mówi się że był najgorzej prowadzonym bokserem w historii boksu, po tylu latach ringowych zmagań dobił się walki mistrzowskiej. Od korony dzieli Olega już tylko jedna nomen omen "Skała"…

           Na koniec jeszcze o ostatnich rozmowach w sprawie walki N. Walujew vs. M. Barrett. Promotor Amerykanina jasno wyraża swoje oczekiwania od podopiecznego –Powinien uwypuklić swój bokserski kunszt. Bardzo szybko atakować i być mobilnym. No to zobaczymy jak te oczekiwania Barrett odzwierciedli w ringu.

 
 
  WWW.BOKSER.ORG © MIRKIEWICZ