Wszyscy, choć trochę zainteresowani tematyką szermierki na pięści znają barwną postać jaka niewątpliwie jest nasz rodak Tomasz "Góral" Adamek (43-1, 28 KO). Wiedzą również, że w niedzielę w godzinach wczesno rannych czasu polskiego stoczy on swoją kolejną bitwę w wadze ciężkiej z Kevinem McBride'em (35-8-1, 29 KO), który to w założeniu ma być kolejnym ( ostatnim już ) sprawdzianem dla naszego pięściarza przed jego tak wyczekiwanym przez nas wszystkich Polaków, jak i zapewne cały świat bokserski, starciem z którymś z braci Kliczko. Dokładnie, z którym i my i sam Tomasz Adamek dowiemy się na 90 dni przed zaplanowaną na 10 września walką. Tak przynajmniej zakłada kontrakt podpisany przez Adamka i braci Kliczko.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze doniesienia z poniedziałkowych oskarżeń Jeana Pascala (26-1-1, 16 KOs), który to pomówił Bernarda Hopkinsa (51-5-2, 32 KOs) o stosowanie nielegalnych środków dopingowych, można przypuszczać, że jakikolwiek szacunek, który mógł istnieć pomiędzy tymi dwoma bokserami na dobre wyparował.
W rzeczy samej tak też się stało. We wtorek 29 marca 2011r. na spotkaniu prasowym w restauracji Planet Hollywood Jean Pascal wytoczył kolejne działa mówiąc, że Kat swoje zwycięstwa odnosił przeciwko oponentom o mniejszych gabarytach. Dodał również, że gdy spotkają się w Maju na ringu lepiej żeby Hopkins "Był na czymś ponieważ zamierza skopać mu tyłek". W odwecie Bernard Hopkins nazwał Pascala "słabym" i "głupim" oraz ostrzegł wypełnioną salę dziennikarzami i kibicami żeby nie byli zdziwieni jeśli Pascal umrze w ringu: " Naprawdę nie bądźcie zdziwieni jeśli go zabiję".
21 Maja Jean Pascal (26-1-1,16 KOs) skrzyżuje ponownie rękawice z Bernardem Hopkinsem (51-5-2, 32 KOs) w zaplanowanym na 12 rund pojedynku w Bell Centre w Montrealu (Quebec, Kanada).
Przypomnijmy, że ich pierwsze starcie zakończyło się remisem. Hopkins zarówno w I jak i III rundzie zapoznał się z deskami ringu. Natomiast w drugiej połowie walki zaczął dominować i sprawiać duże problemy młodemu mistrzowi organizacji WBC, który to wydawać się mogło stracił plan walki i nie potrafił znaleźć sposobu na zatrzymanie starego wyjadacza jakim niewątpliwie jest Bernard Hopkins. Sam remisowy werdykt walki pozostawił pewien niedosyt i wzbudził wiele kontrowersji, a niecodzienne zachowanie obydwu bokserów przed walką wywołało burzę wśród kibiców.
