Kilka tygdoni temu pisałem, że ciągnie wilka do lasu. Jak się okazało ciągnie na tyle, że za kilkanaście dni ruszam oficjalnie z nowym serwisem o boksie zawodowym. Boxeo, bo o nim mowa, tworzyć będę wraz z Mariuszem Feliksiakiem, znanym również jako "Felixous".
Kilka tygodni temu kibice boksu w Polsce byli świadkami niecodziennego wydarzenia. Damian Jonak niespodziewanie opuścił szeregi Bullit Knockout Promotions, by dalszą część kariery kontynuować pod skrzydłami... Andrzeja Grajewskiego. Dla mnie cała sytuacja jest mocno niezrozumiała. Jestem zdania, że nie był to dobry krok.
Od blisko 15 lat w różny sposób związany jestem z boksem. Najpierw kilkuletnia przygoda na bydgoskim Zawiszy, póżniej przerwa, by po niej znów złapać bakcyla i przywitać się z pięściarstwem. Tym razem od nieco innej strony. Nie trenowałem. Zacząłem pisać o mojej ukochanej dyscyplinie, a dokładniej rzecz ujmując o jej zawodowej odmianie. Kilka miesięcy temu z różnych powodów zaprzestałem tej praktyki, tyle że ciągnie wilka do lasu.
Za miesiąc odbędzie sie oczekiwana przez kibiców gala, na której to w głównej walce wieczoru zmierzą się Tomasz Adamek oraz Andrzej Gołota. Impreza organizowana przez telewizję Polsat odbędzie się 24 października w łódzkiej hali Arena. Pojedynek "ciężkiego" i "cruisera" anonsowany jest, jako polska walka stulecia. Ja jednak mam w stosunku do niej mieszane uczucia.