Oczywiście prognoza jest jak zawsze jedna: zwycięstwo Kliczki zdecydowanie na punkty, o ile nie przyciśnie Chambersa i nie pokusi się o K.O. Patrząc na wyniki walk i listę dotychczasowych rywali „ szybkiego” Eddiego równie szybko nasuwa się jeden wniosek: z całym szacunkiem dla jego rywali ( bo pokonał przecież między innymi Alexandra Dimitrienkę, Samuela Petera, Calvina Brocka czy Dominica Guinna ) nigdy jeszcze nie walczył z kimś o takich warunkach fizycznych a więc sile, wzroście, wadze, zasięgu ramion a przede wszystkim umiejętnościach i inteligencji takich, jakimi niewątpliwie dysponuje obecnie panujący mistrz WBO, IBF oraz IBO Władimir Kliczko.
