W taki sposób (zdj.) skończyła się dzisiejsza walka Victora Ortiza z Floydem Mayweatherem Jr. Wszyscy mówią kontrowersyjny, ja powiem żenujący. Podczas gdy Ortiz ma opuszczone ręce i przeprasza oponenta, Floyd wymierza dwa ciosy po których trudno było wstać. Wstyd. Żenada. Brak honoru. Komentator HBO słusznie powiedział " Jeżeli twierdzisz że jesteś najlepszy na świecie i w historii, nie powinieneś kończyć walk w taki sposób."
Wszyscy czekamy na pojedynek Manny'ego Pacquaio z samozwańczym królem P4P Floydem Mayweatherem Jr. Samozwańczym bo ESPN nie uwzględniło go nawet w pierwszej dziesiątce najlepszych bokserów bez podziału na kategorie wagowe. Za to Manny Pacquaio szczytuje na wszystkich listach P4P. Sam Floyd zarzeka się że bez problemu rozprawiłby się z Pac-Manem. Osobiscie nie szanuję go, z kilku powodów które postanowiłem tu napisać.
Po pierwsze "Money" robi wszystko żeby zrobić wokół siebie szum. Żeby było o nim głośno. Prowokuje, idzie do paki i tak w kółko. To jest strasznie wkurzające. Ciągle się słyszy o Floydzie.

Do walki Tomasza Adamka z mistrzem świata kategorii WBC Witalijem Kliczką, zostało równe 39 dni. Przygotowania idą pełną parą - zarówno jeden jak i drugi robi wszystko by jak najlepiej zaprezentować się we wrześniu, we Wrocławiu. Jakie są szanse popularnego "Górala"? Czy będzie to koniec dominacjii Kliczków w 'heavyweight'? Zapraszam do lektury.
