| |
Archiwum serwisu www.bokser.org
| | | | | | Na gali w Bielefeld Tomasz Adamek (33-1, 22 KO) w swoim drugim pojedynku w wadze junior ciężkiej pokonał jednogłośnie na punkty Josipa Jalusica (8-9-1, 7 KO). Jak przystało na walkę czołowego polskiego pięściarza zawodowego, występ „Górala” w szybkim czasie doczekał się mnóstwa komentarzy i ocen.
Oto jak na swojej oficjalnej stronie internetowej sobotni pojedynek komentuje sam Tomasz Adamek:
„Jestem zadowolony z tego, że pomimo długiej przerwy i kłopotów organizacyjnych udało mi się potwierdzić dobrą dyspozycję w nowej kategorii wagowej. Mogło być lepiej, ale osoby, które mają ze mną bliski kontakt wiedzą, że walczyłem na pół gwizdka z różnych względów, w tym zdrowotnych. Podczas treningów w Szczyrku, ja i Piotr Wilczewski złapaliśmy wirusa grypy. On z gorączką walczył na gali w Ożarowie, a ja w Bielefeld z nie wyleczoną infekcją krtani i gardła. Informacje te dziś upubliczniam, aby wszyscy ci, którzy oczekiwali ode mnie więcej wiedzieli, że czasami zdrowie jest czynnikiem limitującym dobry występ. Josip to nie kelner, a solidny bokser, odporny na ciosy, balansujący ciałem, stosujący uniki i czający się ze swoją "petardą" do odpalenia. Szybko ustaliłem reguły walki i tak do końca konsekwentnie walczyłem, co spodobało się wielu kibicom.”
Odnośnie swoich dalszych bokserskich planów „Góral” pisze:
„To z kim, kiedy i gdzie będę walczył będzie jasne pod koniec stycznia 2008 roku. Teraz znowu do pracy przystąpią prawnicy i promotorzy, a efektem ich pracy będzie zapewne udział w ciekawej, prestiżowej gali w USA. Nie ukrywam, że mam ciekawe propozycje z Europy i USA, ale do konkretów jeszcze daleko.”
Więcej na tomaszadamek.eu
| | | 31.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Program TVN Turbo startuje z nowym magazynem zatytułowanym "Kuchnia boksu" adresowanym do miłośników pięściarstwa oraz do wszystkich, którzy chcieliby zaistnieć w ringu, a nie mieli jeszcze okazji trenować boksu. W tajniki tego wspaniałego sportu wprowadzi Was znana szerokiej widowni mistrzyni świata, Agnieszka Rylik. W prezentacji zasad i technik bokserskich asystować jej będzie mistrz świata wagi ciężkiej, Albert "Dragon" Sosnowski.
Pokażemy naszym widzom, jak zabrać się do trenowania boksu - zaczniemy od podstaw, by w kolejnych odcinkach coraz bardziej zagłębiać się w arkana tej dyscypliny. Nasza mistrzowska para wprowadzi do świata pięściarstwa dwoje adeptów: Olę i Tomka. W każdym programie nasi eksperci przeanalizują najbardziej spektakularne walki XXI wieku pod kątem omawianych technik bokserskich.
Gwoździem programu będzie sparing z VIP-em - co tydzień Albert Sosnowski będzie walczył z zaproszoną do studia gwiazdą. Zobaczycie, jak znani i lubiani radzą sobie na ringu, mając za rywala prawdziwego mistrza.
Emisja premierowych odcinków co tydzień w niedzielę, godz. 15.30
źródło:TVN Turbo
| | | 31.12.2007, Redakcja bokser.org | | |
| | | | | | Najbardziej utytułowany w historii bokser (sześć championatów w różnych kategoriach !!!), Oscar De La Hoya, został wczoraj tatusiem. Urodziła mu się córeczka Nina, ważąza niewiele ponad 3,5 kilograma. Gratulacje od bokser.og :)
| | | 30.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Po porażce ze Stevem Cunninghamem, do swojej przyszłości ustosunkował się Marco Huck (19-1, 14 KO). Niemiec m.in. powiedział:
"Cunningham był dziś lepszym bokserem i zasłużył w pełni na zwycięstwo... Oczywiście, że pierwsza porażka w karierze jest dla mnie rozczarowaniem, ale teraz będę trenował jeszcze ciężej by zdobyć tytuł mistrza świata. Mam dopiero 23 lata, to było moje pierwsze podejście. Jeszcze wrócę!"
Znany doskonale polskiej publiczności Steve Cunningham (21-1, 11 KO) wypowiadał się o challengerze z szacunkiem:
"Trafił mnie kilka razy mocno, lecz jako mistrz świata musisz być przygotowany na przyjęcie kilku mocnych ciosów. Wiedziałem iż jestem silniejszy mentalnie i mam psychiczną przewagę, a do tego trenowałem naprawdę mocno. Huck absolutnie nie ma powodu do wstydu, dał świetną walkę. Nikt mnie nie zatrzyma."
Miejmy nadzieję, że następnych rywalem Amerykanina będzie już po raz trzeci Krzysiu Włodarczyk, bądź Tomek Adamek, dla którego byłoby to z kolei pierwsze podejście do pasa w nowej dla siebie kategorii.
| | | 30.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Niejednokrotnie czytając komentarze na naszej stronie aż mnie skręca. Po kolei:
Ten kto nazywa Włodarczyka słabym bokserem, jest najzwyczajniej w świecie laikiem. Gdyby nawet przegrał obie walki z Cunninghamem, wciąż byłby w ścisłej światowej czołówce. Są ludzie, którzy twierdzili przed walką, iż Steve jest najsłabszym z mistrzów. Dla tych speców przytocze tylko opinie Amerykanów, uważających obecnego championa IBF za najlepszego dziś "cruisera". Jakim cudem niektórzy z Was piszecie o jakiejś niespodziance ??? Pójdźmy na konkrety - pytam, kogo pokonał dotychczas Marco Huck ?!?!? Przecież on poza punktowymi zwycięstwami nad niezłym May'em i naprawdę mocnym Tokarevem, nie ma na rozkładzie absolutnie nikogo (walki z Aurino nie liczę - kto widział, wie czemu). Za to USS po zwycięstwie z zawsze twardym Rothmannem i to na jego terenie, uporał się z wysoko notowanym wówczas byłym mistrzem IBF Davisem, ale przede wszystkim wypunktował Guillermo Jonesa, najbardziej unikanego zawodnika w limicie do 91 kg. Po walce z Jonesem Steve był uważany wraz z Mormeckiem za absolutnych liderów kategorii junior-ciężkiej i to przez największych speców. I nie jest przypadkiem, że Krzysiu Włodarczyk wypadał blado technicznie z Cunnem, bo z nim każdy wypadnie blado, nawet nasz Tomek Adamek. Część z Was to jeszcze młodzi kibice i chyba nie rozróżniacie jednej sprawy - bijesz się tak, jak ci przeciwnik pozwala !!! Dlaczego Adamek tak słabo wyglądał w walce z Dawsonem, a Włodarczyk ze Stevem - bo obaj boksowali tak, jak naszym rodakom nie pasowało. I Adamek nie miał złego dnia, Włodarczyk również, poprostu trafili na liderów w swoich wagach. Niestety gdy przed sobotą pisałem o Rothmannie, Davisie i Jonesie, nie robiły te nazwiska na Was wrażenia. Najgorsze w tym wszystkim to, że nazwisko Huck nieco zmieniło Wasz punkt widzenia, podczas gdy Guillermo Jones na rozkładzie powininno robić 10 razy większe...
Adamek - bokser niewątpliwie lepszy w ataku i technicznie od "Diablo", ale zdecydowanie słabszy w obronie i sile ciosu. I jeśli akurat widzę szansę Adamka w starciu z Cunninghamem zdecydowanie wyżej niż Krzyśka, to nie wyobrażam go sobie w pojedynkjach z Maccarinellim czy Mormeckiem. Włodara natomiast jak najbardziej. Zrozumcie wreszcie, że jedna walka nic nie znaczy. Ktoś może komuś pasować, a kto inny już nie.
Gołota - jeden z najwięszych po Shaversie, Nortonie (miał pas, ale przy stoliku), Ibeabuchim, który nie zdobył pasa. Ale na Boga - jak można Andrzeja porównywać - ba, nawet wywyższać - z Władimirem Kliczko ?!?!? Andrzeja ogląda się dużo lepiej niż "Władka", ale boksersko nie osiągnął nawet połowy tego co Ukrainiec !!!
Michalczewski - pokonał wszystkich w swoich czasach, z wyjątkiem Roy'a Jonesa Juniora. Po kolei: Barber uważany do walki z Michalczewskim za numer jeden w półciężkiej (wtedy Roy występował niżej), zunifikował pasy z ówczesnym liderem, Virgilem Hillem, zastopował Darke'a Thadzi, który roku wcześniej dał lekcję samemu Jamesowi Toney'owi !!! Pobił bardzo mocnych Montella Griffina, Rocchigianiego, walczył z byłymi oponentami wielkiego Roya i choć w ewentualnej konfrontacji w Juniorem raczej nie byłby faworytem, ale szacunek mu się należy jako jednemu z największych w historii wagi półciężkiej.
Podsumowując - przestańcie krytykować naszych, bo naszych chwalą na fightnews, jajważniejszej stronie poświęconej tej pięknej dyscyplinie, a na bokser.org Wy jedziecie po nich jak po najgorszych. Proszę Was drodzy kibice o więcej zrozumienia dla wszystkich !!! polskich bokserów !!!
Pozdrawiam
| | | 30.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Mistrz świata WBO kategorii półśredniej, Paul Williams (33-0, 24 KO), który 9 lutego stoczy pojedynek w obronie swojego tytułu z Carlosem Quintaną (24-1, 19 KO) stwierdził, że w razie zwycięstwa nad Portorykańczykiem chciałby zmierzyć się w ringu z ex-mistrzem świata trzech kategorii, Shane`m Mosley`em (44-5, 37 KO).
Przypominamy, że Mosley przegrał wprawdzie w listopadzie jednogłośnym werdyktem sędziów z Miguelem Cotto (31-0, 25 KO), jednakże zaprezentował bardzo dobry boks. Podobnego zdania jest także trener i menedżer Williamsa, George Peterson, który stwierdził, że pojedynek jego podopiecznego ze "Słodkim" jest dla niego priorytetem na przyszłość. Wyraził także nadzieję, że Mosley przyjmie wyzwanie "Punishera".
| | | 30.12.2007, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Wczoraj na gali w szwajcarskim Wohlen wystąpił nieco przez kibiców zapomniany Daniel Urbański (7-3-2, 1 KO).
23-letni szczecinian nie sprostał niestety starszemu o 3 lata Hiszpanowi, Miquelowi Blas Martinez (4-0, 2 KO), ulegając mu na punkty po 6-rundowym pojedynku w kategorii super średniej.
| | | 30.12.2007, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Podczas gali w Bielefeld oprócz pojedynków Adamek – Julasic i Cunningham – Huck rozegrano jeszcze kilka interesujących walk.
W starciu o wakujący pas WBA wagi lekkiej („zwykły”, bo „bezdyskusyjnym” czempionem WBA jest Juan Diaz) Jose Alfaro (20-3, 18 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty (114-109, 114-109, 111-112) z Prawetem Singwanchą (30-3-2, 18 KO).
Yoan Pablo Hernandez (14-0, 8 KO) zwyciężył przez KO w 1. rundzie z Mohamedem Azzaoui (22-2-2, 8 KO), broniąc tym samym pasa WBA Fedelatin kategorii cruiser i dokładając do kolekcji wakujący pas WBC Latino.
Komplet wyników z Bielefeld można znaleźć tutaj.
| | | 30.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Tak, jak można się było spodziewać, Tomasz Adamek (33-1-0, 22 KO) przeboksowal pełne 8 rund z Josipem Jalusic (8-9-1, 7 KO ) wygrywajac u wszystkich sędziów 80-72. Jalusic mimo wielu porażek nigdy wcześniej nie przegrał przed czasem, natomiast Adamek w poprzedniej walce (Pineda) będącej pierwszym występem w nowej kategorii pokazał, że nie ma zbyt mocnego uderzenia jak na wagę cruiser. Te dwa aspekty zsumowane (oraz różnica klasy oczywiście) dawały niemalże 100% pewność bardzo wyraźnego, punktowego zwycięstwa Polaka.
Trudno się zbyt wiele rozwodzić nad samą walką ponieważ była to wielce jednostronna konfrontacja, jednakże ze względu na ambitną postawę Jalusica i ponawiane próby zwycięstwa przed czasem ze strony Polaka było to walka całkiem przyjemna dla oka. Jalusic mimo słabego bilansu zwycięstw i porażek, na dzisiejszej gali pokazał znacznie więcej niż Luis Andres Pineda (poprzedni rywal Tomka) legitymujący się solidnym rekordem za to zupełnie nie skory do walki. Wówczas, parę miesięcy temu pojawiły się głosy, że to nie Pineda był taki niechętny tylko Adamek taki dobry, przez co nie pozwolił rywalowi na nic. Ciekawa to teza zwarzywszy na to, że słaby Jalusic trafiał częściej niż jego bardziej znany poprzednik (ba, w ogóle trafiał). Na przykładzie Josipa doskonale widać różnicę miedzy twardym i ambitnym zawodnikiem o słabym rekordzie a bokserem z lepszym bilansem, który tylko przygląda się temu jak przegrywa kolejne rundy.
Jak już było napisane, pojedynek Adamek-Jalusic był jednostronnym widowiskiem. Tomek pierwsze starcie przeboksowal aktywnie i agresywnie. Przez wszystkie osiem rund trafiał lewym prostym, kombinacjami na gore i dobrymi ciosami na dół. Pokazał solidną szybkość, prace nóg i kondycje. Gdy rywal atakował przy linach, Adamek stosunkowo często przechylał głowę zgodnie z kierunkiem ciosu po to aby w razie czego zamortyzować siłę uderzenia (Jerzy Kulej wielokrotnie chwalił za to Riddicka Bowe w walkach z Andrzejem Gołotą). Jalusic nie miał specjalnych problemów z wytrzymaniem celnych ciosów na głowę, za to kilka ciosów w tułów zrobiło na nim wrażenie. Wszyscy trzej sędziowie zgodnie punktowali 80-72 dla Adamka i trudno ich za tę punktacje chwalić, nie dało się inaczej.
Jeśli chodzi o dobór następnych rywali, to myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby Adamek wreszcie zaboksował z zawodnikiem o wzroście chociaż średnim jak na tę kategorie wagową. Trudno nie zauważyć, że czołówka cruiser jest zdecydowanie wyższa niż Jalusic, w przypadku zaś Pinedy wygląda to naprawdę niewiele lepiej. Skoro o przyszłości mowa to pojawiają się glosy, że w następnym pojedynku Adamek powinien walczyć o mistrzostwo świata ew. w eliminatorze do mistrzostwa. Opinie te wydaje się przedwczesne, przecież Adamek jest jeszcze niesprawdzony w wadze cruiser a różnica miedzy tą wagą i poprzednią (półciężka) jest bardzo duża i wynosi ponad 11 kg, prawie tyle co cztery poprzednie kategorie razem wzięte.
Zdjęcie: tomaszadamek.com.pl
| | | 30.12.2007, Tomasz Chomirski | | |
| | | | | | Kilkadziesiąt minut temu Steave Cunningham obronił tytuł organizacji IBF pokonując przed tko w 12 rundzie Marco Hucka. Zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami na temat tego pojedynku.
Czytaj dalej
| | | 30.12.2007, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Steve Cunningham (21-1, 11 KO) obronił w Bielefeld tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej, pokonując przez TKO w 12. rundzie Marco Hucka (19-1, 14 KO). Pojedynek był zacięty, choć mimo wszystko jednostronny, bo niemiecki challenger poza siłą fizyczną i furiackimi atakami mocną prawą ręką nie miał zbyt wiele do zaproponowania szybkiemu i przewyższającemu go technicznie o co najmniej jedną klasę Amerykaninowi.
Niemal przez całe 11 rund akcja w ringu toczyła się według tego samego schematu: Cunningham dobrze pracował lewym prostym, dość skutecznie trzymając Hucka na dystans i obijał go seriami uderzeń na górę i na dół (uderzeń być może niezbyt silnych, ale z reguły celnych), podczas gdy Huck atakował zrywami, starając się „urwać głowę” czempiona potężnymi prawymi, jednak jego natarcia były sygnalizowane i Cunningham przeważnie nie miał problemów z unikaniem ciosów niemieckiego Serba lub umiejętnym kontrowaniem.
W 12. starciu Cunningham złapał zmęczonego nieskuteczną ofensywą (a pewnie i zainkasowanymi ciosami) Hucka dwoma lewymi podbródkowymi, poprawił prawym sierpowym i Huck wyraźnie „zraniony” wylądował na linach, gdzie przyjął następnych kilka mocnych uderzeń. Huckowi na krótką chwilę udało się wyjść z opresji, ale dwa szeroko bite prawe znów posłały go na liny- tam po raz kolejny dopadł go Cunningham. W tym momencie na macie ringu wylądował ręcznik rzucony z narożnika Hucka, a sędzia przerwał walkę.
Tytułem komentarza: „Cudze chwalicie, swojego nie znacie” mówi przysłowie i jak ulał pasuje do wyniku starcia Cunningham – Huck, bo przecież po sromotnej porażce Hucka nie sposób uciec od porównań do dwóch konfrontacji Amerykanina z Krzysztofem Włodarczykiem. Nie chodzi mi tutaj o dowodzenie, że Krzysztof Włodarczyk wielkim bokserem jest, ale o fakt, jak łatwo deprecjonuje się jego możliwości podczas gdy jeszcze do gali w Bielefeld wielu upatrywało w Marco Hucku przyszłego dominatora wagi junior ciężkiej. A prawda jest taka, że Włodarczyk, mimo że walczył z Cunninghamem momentami bliźniaczo podobnie do Hucka, (przynajmniej w pierwszym pojedynku) zaprezentował się lepiej od naturalizowanego Niemca, choć gwoli ścisłości trzeba przyznać, iż Cunningham z walki na walkę wydaje się być coraz groźniejszy. Zamykając „polski wątek” wypada również zauważyć, że junior ciężki Tomasz Adamek (o ile nie zainkasowałby jakiejś „bomby”) z tak wychwalanym Huckiem powinien raczej spokojnie wygrać na punkty. Jakże ciekawa mogłaby być konfrontacja „Górala” z „USS”…
| | | 29.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Na gali w Bielefeld Tomasz Adamek (33-1, 22 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Josipa Jalusica (8-9-1, 7 KO). Pojedynek od pierwszego do ostatniego gongu przebiegał pod dyktando „Górala”, czego można się jednak było spodziewać, bo Julasic to w końcu tylko słaby journeyman.
Adamek był dla Julasica wyraźnie za szybki i zbyt dobrze operował lewym prostym, by mogło na ringu w Bielefeld dojść do sensacji, choć trzeba przyznać, że Chorwatowi w przekroju całej walki udało się ulokować na szczęce Tomka kilka sierpowych. W trakcie 8 jednostronnych rund żaden z pięściarzy nie był bliski nokdaunu (mimo że polujący na „lucky punch” Julasic od 4. rundy stanowił dla Polaka jedynie ruchomy worek treningowy) i sędziowie ostatecznie punktowali 80-72, 80-72, 80-72.
W boksie Tomasza Adamka podobać się mógł wysokiej próby lewy prosty, bite seriami ciosy na korpus i głowę i duża szybkość poruszania się w ringu (zwłaszcza jak na cruiserweight). W kontekście walk z mocniejszymi rywalami nieco martwic może wciąż spora liczba inkasowanych ciosów i chyba jednak brak jednego kończącego uderzenia.
| | | 29.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Emanuel Steward, trener i menedżer Kermita Cintrona (29-1, 27 KO), mistrza świata IBF kategorii półśredniej oznajmił, że jego podopieczny namawia go do prowadzenia rozmów z byłym czempionem WBO, Antonio Margarito (35-5, 25 KO).
W kwietniu 2005 r. właśnie Margarito splamił Portorykańczykowi rekord, pokonując Cintrona przez TKO w 5-tej rundzie i właśnie to wydarzenie w głównej mierze spowodowało, że mistrz IBF - nie patrząc na to, że Meksykanin stracił swój tytuł na rzecz Paula Williamsa (33-0, 24 KO) - pragnie walki właśnie z nim.
"Kermit zwierzył mi się, że pragnie pojedynku z Margarito, który mimo porażki z Williamsem nadal jest czołowym bokserem swojej kategorii. Ba, powiedział mi nawet, że jeśli Margarito będzie w stanie go pokonać - znaczy, że najzwyczajniej zasługuje na tytuł mistrza świata" - powiedział Steward.
| | | 29.12.2007, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Wczoraj na gali w Richmond (Kanada), amerykański "ciężki" Dominick Guinn (28-6, 19 KO) przegrał dość nieoczekiwanie po 10-ciu rundach ze swoim rodakiem Robertem Hawkinsem (23-10, 7 KO),
Dla 37-letniego Hawkinsa zwycięstwo to było zaledwie drugim w ostatnich ośmiu pojedynkach. Sędziowie byli jednogłośni: 100-90, 99-91 i 97-93.
| | | 29.12.2007, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Dziś odbyło się oficjalne ważenie zawodników przed jutrzejszą galą w Bielefeld. Broniący pasa IBF kategorii junior ciężkiej (do 90,7 kg) Steve Cunningham (20-1, 10 KO) ze swoimi 87,4 kg okazał się być o ponad 2,5 kg lżejszy od challengera Marco Hucka (19-0, 14 KO)- 90,0 kg.
Tomasz Adamek (32-1, 22 KO), który zaboksuje jutro z Josipem Jalusicem (8-8-1, 7 KO) ważył 90,5 kg czyli około 0,8 kg więcej niż przed czerwcowym pojedynkiem z Luisem Pinedą. Julasic wniósł na wagę 88,2 kg.
Polscy kibice galę z Bielefeld będą mogli obejrzeć „na żywo” w Polsat Sport- początek relacji o godz. 18.10. Imprezę pokaże także niemiecki kanał ARD- start o godz. 22.10.
Pełna lista pojedynków i komplet zdjęć z ważenia dostępne są na boxen.com.
foto:boxen.com
| | | 28.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | 8 marca dojdzie do ekscytująco zapowiadającej się konfrontacji w wadze junior ciężkiej pomiędzy czempionem WBA i WBC Anglikiem Davidem Haye (20-1, 19 KO) a posiadaczem pasa WBO Walijczykiem Enzo Maccarinellim (28-1, 21 KO)- stawką tej walki będą wszystkie trzy tytuły należące aktualnie do obu zawodników.
Dzisiejsza informacja, którą na swojej stronie internetowej podaje promotor Maccarinelli’ego Frank Warren, to finał wielomiesięcznych dyskusji i negocjacji pomiędzy obozami Wyspiarzy. Do walki Maccarinelli – Haye „miało dojść” już wielokrotnie, jednak z różnych względów (pieniądze, kłopoty Haye z wagą itd.) nigdy dojść nie mogło- wystarczy przypomnieć, że w styczniu ogłoszono już nawet, że Haye i Maccarinelli się dogadali i „na pewno” skrzyżują rękawice w kwietniu na gali Calzaghe – Manfredo Jr, odkładając na bok posiadane prze siebie wówczas tytuły mistrzowskie. Ostatecznie obaj urządzili sobie jednak jednorundowe „strzelanki”- „Macca” do Bobby Gunna, a „Hayemaker” do Tomasza Bonina. Gdy po listopadowej wygranej z Jean Marc Mormeckiem Haye podtrzymał wcześniejszą decyzję o przejściu do wagi ciężkiej, a później pojawiły się pogłoski kolejno o: „szykowaniu” przez WBA dla „Hayemakera” walki o pas wagi ciężkiej z Ruslanem Chagaevem, odrzuceniu przez Maccarinelliego oferty walki z Haye opiewającej na milion dolarów i bliskich finalizacji rozmowach pomiędzy obozami Haye’a i Hasima Rahmana, mogło się wydawać, że do długo wyczekiwanej konfrontacji dwóch najlepszych junior ciężkich w Wielkiej Brytanii (a może i na świecie) nie dojdzie już nigdy. A jednak się udało… „Moja specjalność to dostarczanie wielkich walk, a to będzie naprawdę prawdziwa walka dla fanów boksu i mediów”- stwierdził wyraźnie ukontentowany Frank Warren (i trudno mu w tym miejscu racji nie przyznać).
Obaj pięściarze są świadomi tego, jak dużym bokserskim wydarzeniem na Wyspach będzie ich starcie i w tym kontekście obaj wspominają należącą do klasyki konfrontację Chrisa Eubanka z Nigelem Bennem. Nie prawią bez sensu, bo obaj oprócz tego, że są po prostu dobrzy, legitymują się budzącymi respekt rekordami- „Macca” spośród 29 pokonanych rywali 21 „odprawił z kwitkiem” przed czasem, z czego 16 w przeciągu pierwszych trzech rund; „Hayemaker” spośród 21 wygranych walk aż 19 wygrał przed czasem, w tym 14 w pierwszych trzech rundach.
| | | 28.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Timo Hoffmann (36-6-1 , 20 KO) podejrzany jest o stosowanie dopingu.
Badanie próbki A po pierwszej w karierze porażce przed czasem niemieckiego pięściarza w walce z Alexandrem Dimitrenko (27-0 ,17 KO) z 17 listopada dało wynik pozytywny.O tym czy zbadana zostanie także próbka B musi zdecydować sam Hoffmann ,który ponosi koszty badania.
33-letniemu Hoffmannowi grozi roczna dyskwalifikacja.
Foto, źródło:bild.t-online.de
| | | 28.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Powoli rozkręca się kampania promocyjna przed niezakontraktowaną jeszcze co prawda ale chyba nieuniknioną walką pomiędzy Joe Calzaghe (44-0, 32 KO) a Bernardem Hopkinsem (48-4-1, 32 KO).
Tym razem atmosferę podgrzał Walijczyk, który korzystając ze świątecznej pory, postanowił Hopkinoswi złożyć życzenia. A pożyczył mu w sposób nastepujący:
„Drogi Stary Popkinsie,
Składam ci życzenia bardzo Wesołych Świąt i mam nadzieję, że nasyciłeś się wygranymi, zwyciężając tę jedyną walkę w tym roku, bo gdy spotkamy się w 2008, to będzie twój ostatni pojedynek. Wszystkiego Najlepszego.
Bezdyskusyjny Mistrz Świata Wagi Super Średniej”
foto:frankwarren.tv
| | | 28.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | „Gołota jest za stary”
27-letni Mike Mollo (19-1, 13 KO), najbliższy rywal Andrzeja Gołoty (40-6, 33 KO) w Madison Square Garden jest pewny swego. Bokser praktycznie nieznany ogólnoamerykańskim fanom przygotowuje się do walki w gorącym Miami i choć ma ciagle spory szacunek do swojego polskiego rywala, uważa siebie za zdecydowanego faworyta. Mike jest idolem południowej, a przynajmniej tej zamieszkałej przez włoskim imigrantów, części metropolii chicagowskiej i z udzielonego ostatnio wywiadu wynika, że przynajmniej dla niektórych dziennikarzy Mollo powinien bardziej bać się... atmosfery Nowego Jorku i Madison Square Garden niż Polaka.
Czytaj dalej
| | | 27.12.2007, Przemek Garczarczyk | | |
| | | | | | Marco Huck (19-0, 14 KO) jest zdecydowanym faworytem bukmacherów w zaplanowanym na sobotę starciu z czempionem IBF wagi junior ciężkiej Steve’m Cunninghamem (20-1, 10 KO). Stawiając w bet365.com złotówkę na Hucka w przypadku jego wygranej zarobimy tylko 25 groszy, podczas gdy za tę samą złotówkę postawioną na Cuninghama w razie wygranej „USS” możemy spodziewać się zysku w kwocie 2,75 zł.
Bukmacherzy skłaniają się ku opinii, że pojedynek Cunningham – Huck potrwa 12 rund (kurs 1.33, Cunningham- 5.50, Huck- 1.66). Wygraną któregokolwiek z zawodników przed czasem specjaliści z bet365.com oceniają jako zdarzenie mniej prawdopodobne (kurs 3.25), przy czym zdecydowanie bardziej kuszą stawki na Cunninghama (10.00) niż na Hucka (4.30).
| | | 27.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | 16 lutego w niemieckiej Norymberdze dwaj byli mistrzowie świata wagi ciężkiej Nikolai Valuev (47-1, 34 KO) i Sergei Liakhovich (23-2, 14 KO) skrzyżują rękawice w oficjalnym eliminatorze WBA. Witryna boxingtalk.com publikuje dziś wywiad z Liakhoviczem. Wybrane fragmenty tego wywiadu zamieszczamy poniżej.
BT: Czy Valuev to dla ciebie największe wyzwanie w dotychczasowej karierze?
SL: Tak sądzę. Nie jest dobry technicznie, ale jest duży- to jego siła: przewaga wzrostu i zasięgu ramion.
BT: Czy rosyjski Amerykanin powinien się obawiać o przekręt na kartach punktowych, gdy walczy w Niemczech z innym Rosjaninem?
SL: Nie martwię się o to, robię co do mnie należy i myślę pozytywnie. Będę przygotowany na 110%.
BT: Chcesz walczyć według planu Chagaeva?
SL: Wszyscy zadają mi to pytanie, ale ja przecież jestem kompletnie innym zawodnikiem niż Ruslan. To co on robił pracowało dobrze na jego korzyść. Ja zawalczę trochę inaczej.
Pełen tekst wywiadu z „Białym Wilkiem” znajdziecie tutaj.
| | | 27.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Nareszcie swojej szansy doczekał się Darnell Wilson (22-5-3, 19 KO), który zawalczy ósmego lutego z BJ Floresem (20-0-1, 13 KO). Flores swego czasu zapewniał o swojej wyższości nad Krzyśkiem Włodarczykiem, a Wilson kojarzony jest zapewne ze strasznego nokautu, jaki zadał pod koniec czerwca Emmanuelowi Nwodo. Stawką pojedynku będzie częściowa eliminacja do tronu IBF w wadze cruiser. Oznacza to tyle, iż lepszy z dwójki Wilson (IBF 10) oraz Flores (IBF 12) dostanie walkę o miano oficjalnego challengera z wybranym przez włodarzy IBF bokserem. Na dobrą sprawę może to być ktoś z dwójki Włodarczyk (IBF 5) bądź Adamek (IBF 6).
| | | 27.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Już w najbliższą sobotę, w niemieckim Bielefeld swoją drugą walkę w kategorii cruiser stoczy były czempion wagi półciężkiej Tomasz Adamek (32-1, 22 KO). Mimo że rywalem Adamka będzie Chorwat Josip Jalusic (8-8-1, 7 KO)- zawodnik o słabiutkim rekordzie, to wygrana z nim w zasadzie zagwarantuje „Góralowi” pojedynek o pas mistrzowski federacji IBF, który będzie stawką walki wieczoru w Bielefeld pomiędzy aktualnym mistrzem Steve’m Cunninghamem (20-1, 10 KO) i Marco Huck’iem (19-0, 14 KO)- pięściarzem organizującej galę grupy Sauerland Event.
Strona niemiecka nie ma podobno żadnych wątpliwości, że pas IBF po sobotniej potyczce pozostanie w Europie i stanowisko to nie wydaje się być tylko pobożnym życzeniem, bo w pojedynkach „transatlantyckich” w miarę wyrównane rundy z reguły wygrywa „gospodarz” (prawidłowość ta sprawdza się po obu stronach Atlantyku!), a Cunningham nie jest królem nokautu, więc raczej o wygraną przed czasem z tak niewygodnym rywalem jak Huck będzie mu trudno. Huck nie jest zawodnikiem, z którym można toczyć czystą, techniczną walkę, na jaką pewnie liczy „USS”- wiedzą o tym zarówno Tomek Adamek, jak i Krzysztof Włodarczyk, bo obaj mieli okazję z niemieckim Serbem sparować- dodatkowo „Diablo”, który swoje sparingi toczył jeszcze w tym miesiącu, przyznaje, że Huck ostatnio wyraźne się wzmocnił fizycznie. Niewątpliwie istotna dla przebiegu walki będzie postawa Marco Hucka- jeśli będzie zbyt mało aktywny i nie będzie bił wystarczająco często, może narobić sobie kłopotów, bo Cunningham ma szybkie ręce i potrafi zapunktować z defensywy.
Polscy kibice galę z Bielefeld będą mogli obejrzeć „na żywo” w Polsat Sport- początek relacji o godz. 18.10. Imprezę pokaże także niemiecki kanał ARD- start o godz. 22.10.
| | | 27.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Koreańczyk Yo-Sam Choi (32-5, 19 KO) w październiku 1999 roku zdobył światowy tytuł w wersji WBC kategorii junior-muszej. Po trzech udanych obronach utracił go na rzecz Jorge Arce. Potem jeszcze dwukrotnie starał się odzyskać championat, ale dwukrotnie ulegał na punkty. Ostatnimi czasy Choi wygrał pięć kolejnych pojedynków i powoli przymierzał się do kolejnego podejścia do pasa. Były mistrz w nocy z wtorku na środę pokonał na punkty Heri Amola (22-8-3, 7 KO), ale w ostatniej rundzie znalazł się na deskach. Był na skraju nokautu, jednak siłą woli oraz ambicją dotrwał do ostatniego gongu. Został ogłoszony zwycięzcą i ... po chwili stracił przytomność. Od wtorku leży w stanie śpiączki w szpitalu i toczy najważniejszą walkę w życiu - walkę o własne życie. Miejmy nadzieję, że były mistrz wykaraska się i tym razem.
| | | 27.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Do bardzo ciekawej potyczki w wadze lekkiej dojdzie 22. marca, gdy na przeciw siebie staną dwaj ... tymczasowi mistrzowie. Kubańczyk Joel Casamayor (35-3-1, 21 KO, WBC) postara się udowodnić swą wyższość nad Australijczykiem Michaelem Katsidisem (23-0, 20 KO, WBO), znanym przede wszystkim ze strasznej wojny z Grahamem Earlem. Faworytem wydaje się być doświadczony Casamayor, jednak jego ostatni występ przeciwko Jose Armando Santa Cruzowi był słaby i jeśli tak zaboksuje z Michaelem, więcej niż prawdopodobne iż straci pas WBC Interim.
| | | 27.12.2007, Lukasz Furman | | |
| | | | | | Sukcesywnie acz powoli kompletuje się obsada pojedynków gali Don King Productions zaplanowana na 19 stycznia kiedy to oczy bokserskiego świata będą skierowane na Madison Square Garden gdzie odbędzie się walka wybitnych pięściarzy ,dziś już daleko od szczytowej formy - Roya Jonesa Jr (51-4 , 38 KO) z Felixem Trinidadem (42-2 , 35 KO).
Zainteresowanie polskich kibiców skupi się na pojedynku Andrzeja Gołoty (40-6-1 ,33 KO) z Mike'm Mollo (19-1 , 12 KO) o pas WBA Fedelatin .Jeśli wierzyć pogłoskom to w przypadku wygranej naszego rodaka w następnej potyczce stanie on do boju o tytuł prestiżowej federacji.
Witryna boxrec.com anonsuje na styczniową galę w MSG także walki Devona Alexandra (13-0 , 8 KO) z Miguelem Callistem (24-6-1, 17 KO) i Romana Karmazina (36-2-1 , 23 KO) z Alexem Bunemą (28-5-2 , 14 KO).Kibice pięściarstwa z kraju nad Wisłą pamiętają zapewne Karmazina z efektownej wygranej nad Alejandro Garcią podczas niedawnej gali Vargas - Mayorga.
| | | 25.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Na gali w niemieckim Halle kolejne zwycięstwa na zawodowym ringu odnieśli zawodnicy grupy Arena Box-Promotion Ahmeta Önera.
W walce wieczoru były mistrz świata wagi ciężkiej Herbie Hide (41-4 , 40 KO) zdobył wakujący pas interontynentalny WBC kategorii cruiser pokonując przez TKO Rosjanina Mikhaila Nasyrova (19-1 ,13 KO).Nasyrov w drugiej rundzie był aż czterokrotnie liczony mimo to przetrwał ataki Brytyjczyka i stawiał skuteczny opór do połowy 6 starcia kiedy to po kombinacji prawy-lewy znalazł się ponownie na deskach a sędzia Mike Griffin słusznie przerwał walkę chroniąc Rosjanina przed ciężkim nokautem.
Tuż przed występem "Dancing Destroyer" swoje umiejętności niemieckim kibicom zaprezentował Kubańczyk Odlanier Solis (6-0 , 4 KO),który na punkty ( 80-72 i 2x 80-71) pokonał Amerykanina Juliusa Longa (15-9 , 13 KO).
Mimo wysokiego zwycięstwa złoty medalista igrzysk olimpijskich z Aten nie zachwycił swoją postawą na ringu.Okazało się ,że wzrost Longa (216 cm) plus umiejętność klinczowania przy przyzwoitej szczęce wystarczyły aby Amerykanin nie będąc ani razu w poważnych tarapatach przeboksował pełne 8 rund z pięściarzem, który w opinii wielu jest najbardziej obiecującym zawodnikiem wagi ciężkiej.Solis , który już w pierwszej rundzie doznał rozcięcia nad prawym okiem, nie grzeszył w tym pojedynku szybkością a i kondycja nie była jego najmocniejszą stroną toteż wydaje się rzeczą pożądaną aby Kubańczyk zrzucił pare funtów.Na pocieszenie fanom Solisa pozostaje fakt ,iż ich ulubieniec zdobył materiał do analizy ze swoimi szkoleniowcami i niezbędne doświadczenie ,które będzie procentowało w kolejnych walkach z bardziej wymagającymi i niebezpiecznymi rywalami aniżeli Long.
Foto:arenaboxpromotion.com
| | | 24.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Informowaliśmy wczoraj o prowadzonych rozmowach na temat pojedynku Davida Haye’a (20-1, 19 KO) z Hasimem Rahmanem (45-6-2, 36 KO).
Ja podaje witryna boxingscene.com, brytyjsko-amerykańskie negocjacje utkwiły w martwym punkcie, gdy okazało się, że dla Rahmana 300 tys. $ proponowane mu za walkę przez promotora „Hayemakera”- Franka Maloney’a jest mało kuszącą ofertą, zważywszy na ryzyko i koszty własne towarzyszące ewentualnej wyprawie na Wyspy. „The Rock” podobno wolałby kwotę 500 tys. $.
| | | 24.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | W piątek w Białymstoku odbyła się gala, której głównym punktem była 50-ta, a zarazem pożegnalna, walka byłego olimpijczyka i weterana ringów zawodowych Dariusza Snarskiego (21-27-2, 6 KO). Snarski w swoim jubileuszowym boju pokonał przez TKO w 7. rundzie Andreja Surinę (4-7, 2 KO), zdobywając przy okazji pas WBF Intercontinental wagi lekkiej.
Polak, który przeważał w pierwszych 6 starciach, złapał w połowie 7. rundy rywala kombinacją ciosów, „raniąc” go zwłaszcza trzema mocnymi prawymi, po czym zamknął go w narożniku zasypując serią kilkunastu uderzeń. Zaraz po tej akcji, gdy sędzia ringowy rozdzielił sklejonych w klinczu zawodników, okazało się, że Słowak nie ma już ochoty na dalszą walkę.
W innym pojedynku w wadze lekkiej rozegranym na białostockiej imprezie walczący dla niemieckiej grupy Arena Krzysztof Cieślak (3-0, 1 KO) pewnie pokonał na punkty po ciekawej 4-rundówce Marosa Pacana (0-2, 0 KO). Mimo słabego rekordu Pacana i pewnego zwycięstwa Cieślaka walka mogła się podobać, bo obfitowała w wymiany soczystych ciosów, których większość jednak zadał Polak. Bardzo ofensywnie nastawiony Cieślak był dwukrotnie blisko posłania przeciwnika na deski- w 2. rundzie po lewym sierpie na głowę i w starciu 4. po prawym na korpus, jednak ostatecznie ambitny pięściarz ze Słowacji dotrwał do ostatniego gongu. Wszyscy trzej punktowi zgodnie przyznali zwycięstwo Cieślakowi w stosunku 40-36.
W pozostałych walkach w wadze ciężkiej Michał Skierniewski (2-0-1, 1 KO) jednogłośnie wygrał na punkty z Andrejem Puchalskim (0-1, 0 KO), a w kategorii junior ciężkiej Paweł Babicki (2-2, 1 KO) uległ niejednogłośnie po 4 rundach (40-38, 37-39, 37-40) Robertowi Andrasikowi (8-45-1, 3 KO).
| | | 23.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Panowie, jeśli można...
Do napisania tego artykułu przymierzałem się od praktycznie pierwszego dnia, kiedy zacząłem przeglądać forum „Boksera”. Tematów przybywało praktycznie każdego dnia, ale dopiero teraz zebrałem się żeby przynajmniej kilka rzeczy poddać forumowiczom pod uwagę zanim usiądą do komputera, żeby napluć na pana X albo poklepać po plecach pana Y. Czasami jak czytam wpisy jest mi straszno, czasami śmieszno - ale na pewno nigdy nie jest nudno. Oto kilka (znalazłoby się kilkadziesiąt) wybranych tematów, niektórych z cytatami, a niektóre tylko z pamięci...Czytaj dalej
| | | 23.12.2007, Przemek Garczarczyk | | |
| | | | | | Zaraz po Nowym Roku, już 5 stycznia dojdzie do walki pomiędzy kuzynem Tima Whiterspoona, Chazzem (na zdjęciu) a bardzo dobrym "yourneymanem" Kendrickiem "Apostoł" Relefordem (15-9-2, 6 KO).
Chazz "Mensa z mięśniami" Whiterspoon (20-0, 14 KO) to były utalentowany amator, tryumfator ogólnokrajowych Golden Gloves z 04', wszystko bił przez KO's. Był rezerwowym na olimpiadę, ale nie pojechał ze względu na małe doświadczenie. Trzeba wziąć pod uwagę, że pierwszy raz założył rękawice w wieku 23 lat, a GG, przez, które przeszedł jak burza były jego pierwszy turniejem. Dorzucając do tego nazwisko promotora, który bardzo usilnie go promuje - Shelly Finkel i jego drugiego trenera, notabene wujka Tima, sprawa wygląda co najmniej ciekawie.
Releford, kiedyś promowany (dziś to bardziej kwestia 'wynajmu') przez Warriors Boxing , ma kilka ciekawych W-yników. Pobił Kubańczyków Eliesera Castillo i Ramona Garbeya, dał bardzo wyrównane walki z młodym jeszcze Terrym Smithem, Robertem Hawkinsem czy Tye Fieldsem.
Od Duncana: Jeśli tylko będzie taka możliwość, zaprezentujemy tę walkę kibicom. Warto gdyby każdy fan boksu przez chwilę zapomniał kto jest głośnym, obiecującym prospektem ze wspaniałymi genami, a kto zawodowym przegrywaczem z kiepskim rekordem. Wg. mnie różnica w tej walce będzie polegała tylko na 'pochodzeniu' i oczekiwaniach. Releford, trenowany przez swojego ojca, pokazał z Fieldsem jak dobrze radzi sobie w konfrontacji z bardzo wysokimi, szybkimi i aktywnymi pięściarzami. Whiterspoon póki co nie może w pełni spełnić sie na zawodowstwie. Wygrywa walki, ale brakuje w jego boksie tej iskry, która dobrą technikę, świetne warunki i niezły (techniczny) cios zespoli w całość.
| | | 23.12.2007, Duncan | | |
| | | | | | Podczas sobotniej gali w Mediolanie rozegrano trzy pojedynki, których stawką były europejskie tytuły mistrzowskie. W kategorii junior ciężkiej Giacobbe Fragomeni (24-1, 10 KO) obronił pas EBU-EU, pokonując „dwa do remisu” (118-111, 116-112, 114-114) niedawnego rywala Łukasza Janika- Rachida El Hadaka (12-6, 4 KO), przy czym warto zaznaczyć, że rezultat 114-114 uznać należy za „pomyłkę” sędziowską. W wadze muszej Andrea Sarritzu (27-3-4, 10 KO) zachował tytuł mistrza Europy (EBU) dzięki wygranej przez TKO w 7. rundzie z Lahcene Zemmouri (16-9-1, 9 KO). W kategorii super piórkowej Leva Kirakosyan (26-5, 17 KO) stracił pas EBU na rzecz Sergey’a Gulyakevicha (24-1, 12 KO) po jednogłośnej przegranej na punkty (115-113, 120-108, 118-110).
| | | 23.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Mimo że Ricky Hatton (43-1, 31 KO) uważany jest za najlepszego pięściarza kategorii lekkopółśredniej, nie może poszczycić się aktualnie posiadaniem żadnego pasa mistrzowskiego. Ostatnio „pomocną dłoń” do planującego powrót na ring w maju 2008 roku „Hitmana” postanowił wyciągnąć depczący mu po piętach w niezależnych rankingach jego rodak Junior „The Hitter” Witter (36-1, 21 KO), proponując Ricky’emu nie tylko walkę o należący do niego prestiżowy pas WBC, ale również bardzo korzystny podział pieniędzy.
Witter za pośrednictwem swojego promotora oznajmił, że mimo przepisu mówiącego, iż jemu jako broniącemu tytułu czempionowi należy się w przypadku przetargu 70% dzielonego wynagrodzenia, w razie konfrontacji z Hattonem, gotów byłby oddać „Hitmanowi” większość pieniędzy, bo zdaje sobie sprawę, że to Hatton ze względu na swój widowiskowy styl walki i liczną rzeszę fanów byłby główną atrakcją wieczoru.
Czy dojdzie w najbliższym czasie do starcia Anglików na szczycie lekkopółśredniej, zobaczymy- sytuację nieco „komplikuje" to, że tytuł IBF póki co należy do atrakcyjnego dla amerykańskiej publiczności Paula Malignaggi'ego (23-1, 5 KO), co osłabia notowania mniej medialnego, choć widowiskowo walczącego, Wittera. Ciekawostką natomiast jest fakt, iż posiadaczem pasa WBA jest kolejny Wyspiarz Gavin Rees (27-0, 13 KO), a przecież nie można wykluczyć, że niedługo z lekkiej do lekkopółśredniej przejdzie wschodząca gwiazda brytyjskiego boksu Amir Khan (15-0, 12 KO).
| | | 23.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Nabiera tempa profesjonalna kariera srebrnego medalisty z Aten Amira Khana (15-0, 12 KO). Promowany przez Franka Warrena walczący w wadze lekkiej 21-latek, który zamknął rok 2007 bilansem 5 walk wygranych przed czasem, zmierzy się 2 lutego w pojedynku o wakujący pas WBO Intercontinental z Martinem Kristjansenem (19-1-3, 5 KO). Warren będzie zabiegał, by WBO usankcjonowała to stracie jako oficjalny eliminator.
| | | 22.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | David Haye (20-1, 19 KO) jeszcze przed zwycięską listopadową konfrontacją z Jean Marc Mormeckiem, której stawką były pasy WBA i WBC wagi junior ciężkiej, oświadczył, że w razie wygranej nie zamierza bronić mistrzowskich tytułów, bo planuje przejście na stałe do wagi ciężkiej.
Jeśli wierzyć informacjom serwowanym przez witrynę boxingscene.com, „Hayemaker” ma zamiar rozpocząć swoją dłuższą przygodę z kategorią ciężką od bardzo trudnego testu, próbując swych sił w marcu lub kwietniu z byłym dwukrotnym czempionem Hasimem Rahmanem (45-6-2, 36 KO).
| | | 22.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Podczas czwartkowej gali w Las Vegas Joshua Clottey (33-2, 20 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Shamone’a Alvareza (19-1, 11 KO). Stawką pojedynku było prawo do walki o mistrzostwo świata wagi półśredniej federacji IBF- czempionem IBF w półśredniej jest aktualnie Kermit Cintron (29-1, 27 KO).
Na tej samej gali amerykańska odpowiedź na Nicolaya Valueva, mierzący 207 cm i ważący około 120 kg Tye Fields (40-1, 36 KO) (na zdjęciu) rozbił w 43 sekundy Chrisa Kovala (24-4, 18 KO), posyłając go dwukrotnie na deski. Pojedynek zakończyły dwa potężne lewe, kolejno na korpus i głowę.
Link do walki Fields – Koval dostępny jest na forum.
| | | 22.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Z Chorwatem Josipem Jalusicem (8-8-1, 7 KO), wg najnowszych informacji, skrzyżuje rękawice Tomasz Adamek (32-1, 22 KO) podczas planowanej na 29 grudnia gali Wilfrieda Sauerlanda w Bielefeld.
Pojedynkiem wieczoru w Bielefeld będzie starcie o pas IBF wagi cruiser pomiędzy aktualnym czempionem Steve’m Cunninghamem (20-1, 10 KO), a walczącym dla Sauerlanda liderem listy rankingowej Marco Huck’iem (19-0, 14 KO). Wynik tej rywalizacji będzie o tyle interesujący, że najprawdopodobniej jej zwycięzca (czytaj: Huck- przyp. MK) zmierzy się następnie z Adamkiem.
Przypomnijmy, że Cunningham został mistrzem świata, pokonując w maju tego roku Krzysztofa Włodarczyka (39-2, 29 KO). Ciekawostką jest fakt, że zarówno Adamek jak i Włodarczyk mieli już okazję sparować z Huck’iem- Adamek przed walką z Thomasem Ulrichem, Włodarczyk jeszcze kilka dni temu (udane sparingi przypłacił jednak niestety zaostrzeniem się kontuzji łokcia).
| | | 22.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | World Boxing Association w liście gratulacyjnym skierowanym do świeżo upieczonego mistrza tej federacji kategorii półciężkiej - Danny Greena(25-3 , 22 KO) przypomniała ,iż według przepisów WBA Green powinien w przeciągu 120 dni przystąpić do obrony tytułu z obowiązkowym pretendentem.
Tym samym "Green Machine" najpóźniej 16 kwietnia 2008 roku powinien skrzyżować rękawice z Argentyńczykiem Hugo Hernanem Garayem (30-3, 17 KO)
Australijczyk zdobył mistrzowski pas pokonując 16 grudnia wyraźnie na punkty Chorwata Stipe Drewsa.Walczący głównie w ojczystym kraju Garay jest znany przede wszystkim z dwóch wyrównanych potyczek z Węgrem Zsoltem Erdeiem.
Foto:monokli.com
| | | 21.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Były trzykrotny mistrz świata kategorii superśredniej Markus Beyer (34-3-1 , 13 KO) po tym jak nie porozumiał się z Sauerland Event w sprawie przedłużenia kontraktu rozpoczął negocjacje z innymi grupami promotorskimi ,które zaowocowały oddaleniem wizji zakończenia kariery przez 36-letniego Niemca.
Jak informuje "Bild" Beyer podpisał kontrakt na cztery walki z Arena Box-Promotion i już w styczniu będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności nowemu promotorowi.Beyer ostatni raz walczył w październiku ubiegłego roku kiedy to uległ w pojedynku unifikacyjnym Mikkelowi Kesslerowi.
Foto:sport.ard.de
| | | 21.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Nie odbędzie się, przynajmniej w najbliższej przyszłości, planowana na 9 lutego walka pomiędzy mistrzem świata wagi lekkiej federacji WBA, IBF i WBO Juanem Diazem (33-0, 17 KO) a tymczasowym czempionem WBO Michaelem Katsidisem (23-0, 20 KO).
Do tej elektryzująco zapowiadającej się konfrontacji nie dojdzie (mimo, że obaj zawodnicy już złożyli swoje podpisy na kontraktach), bo nie wyraża na nią zgody promotor Diaza Don King, po którego stronie stoją jednak zapisy z umowy promotorskiej; zapisy na tyle mocne, że gdy King zagroził HBO, która miała podokazywać walkę, pojęciem kroków prawnych, telewizja wycofała się z udziału w organizacji imprezy.
| | | 20.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z 40 jubileuszowej gali boksu zawodowego grupy Boxing Europe która odbyła się w MCC Mazurkas Conference Centre w Ożarowie.
Czytaj dalej
| | | 19.12.2007, Redakcja | | |
| | | | | | W kuluarach ożarowskiej gali rozmawialiśmy z wieloma gośćmi specjalnymi, wśród których byli m.in. Dyrygent Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Jerzy Owsiak, jego amerykański emisariusz, popularny społecznik i dziennikarz polonijny, Marcin "Bubell" Filipowski a także - rzecz jasna - współorganizator gali a jednocześnie sponsor Pawła Wolaka, Adam Skarżyński.
Dzisiaj zapraszamy serdecznie do obejrzenia i wysłuchania ww. wywiadów.
ZOBACZ VIDEO
| | | 19.12.2007, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | 16 lutego w niemieckiej Norymberdze dwaj byli mistrzowie świata wagi ciężkiej Nikolai Valuev (47-1, 34 KO) i Sergei Liakhovich (23-2, 14 KO) skrzyżują rękawice w oficjalnym eliminatorze WBA.
Czempionem WBA jest aktualnie jedyny pogromca Valueva Ruslan Chagaev (23-0-1, 17 KO), który 19 stycznia w „wolnej” obronie tytułu zmierzy się z Mattem Skeltonem (21-1, 18 KO).
| | | 18.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Miliony dla Pretty Boy’a, Gołota w elicie WBC
Nie trzeba było długo czekać, żeby przekonać się, jak wielkim sukcesem finansowym była kolejna walka Floyd’a Mayweathera jr. Pretty Boy, z dumą noszący ostatnio także przydomek „Money’ ma do niego pełne prawo, bo jego walka z Ricky Hattonem przyciągnęła przed telewizory rekordową liczbę widzów. Powody do zadowolenia – choć na razie nie finansowe - ma też Andrzej Gołota, który po raz pierwszy od trzech lat lat trafił do pierwszej dziesiątki jednego z trzech najbardziej liczących się rankingów.
Czytaj dalej
| | | 18.12.2007, Przemek Garczarczyk | | |
| | | | | | Prawdopodobnie jednak Bobby Gunn (18-3, 15 KO) będzie ostatecznie rywalem Tomasza Adamka (32-1, 22 KO) podczas planowanej na 29 grudnia gali w niemieckimi Bielefeld- informację z taką sugestią otrzymaliśmy przynajmniej od ekipy Gunna.
Bobby Gunna jako przeciwnika „Górala” anonsuje również witryna boxrec.com.
| | | 18.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Zapraszamy do obejrzenia wywiadów z Mariuszem Wachem i Piotrem Wilczewskim, którzy wygrali swoje pojedynki podczas sobotniej gali w Ożarowie Mazowieckim. Przypomnijmy, Wach po 4. rundach zwyciężył na punkty (60-52, 60-52, 60-52) Ivora Marincheva (2-4, 1 KO), a Wilczewski pokonał jednogłośnie (60-52, 60-52, 60-52) Dmitri’ego Protkunasa (7-22-1, 1 KO)
ZOBACZ VIDEO
| | | 17.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Rekord Ukraińca Andreia Rimera (4-7-1, 3 KO) na pierwszy rzut oka nie był zbyt przekonujący. Po bliższym przyjrzeniu się trudno jednak nie zauważyć, że zawodnik ten nigdy dotychczas nie przegrał przed czasem, dodatkowo potykał się z kilkoma dobrymi oponentami (np. Urkal – niespecjalnie wysoka porażka punktowa) i może pochwalić się wygraną przez nokaut nad niepokonanym Oliverem Guettelem. Mało zorientowani sympatycy boksu nie są jednak w stanie zrozumieć, że rekord niekoniecznie musi odzwierciedlać umiejętności. Bardzo dobrym przykładem na poparcie tego co mowie jest „Fearless” Freddie Pendelton, który mając rekord 32-17-4, 22 KO został mistrzem świata IBF wagi lekkiej, tytuł ten jeszcze udało mu się raz obronić. „Nieustraszonemu” z pewnością pomogły w osiągnięciu celu (mimo, ze przegrane) takie walki jak ta z Pernellem Whitakerem (którego porażka z niepokonanym Oscarem de la Hoya była mocno dyskutowana). Dzięki nim nabrał doświadczenia. Freddie jest wiec przykładem profesjonała znacznie lepszego niż „cyferki”. Po przeciwległej stronie skali można postawić chociażby Ricka Dyera, który swego czasu legitymował się rekordem w którym było 13 walk, 13 zwycięstw, 13 nokautów, 9 w 1 rundzie. Zawodnik ten miał też 206 cm wzrostu i 130 kg wagi. Całość na papierze prezentowała się zatrważająco. Problem w tym, że Pan Dyer okazał się być papierowym tygrysem, wolnym, słabym technicznie nieskoordynowanym, niespecjalnie trudnym do trafienia. Szkoda, że tak mało polskich kibiców rozumie takie niuanse. Przerażające jest to, ze dla nich jedyną oceną wartości danego zawodnika jest rekord. Śmieszy zaś, że nie odróżniają w tym sporcie rzemieślników, solidnych „przegrywaczy” (amerykanie nazywają takich „jorneyman”) od kelnerów a wiec nieudaczników (amerykańskie „bum”). Możliwe, że Freddie Pendelton z 93 roku przyjeżdżając do Polski miałby dolepioną łatkę kelnera, niepokonany Rick Dyer zaś przez rozentuzjazmowanych kibiców prawdopodobnie byłby określany postrachem amerykańskich ringów.
Czytaj dalej
| | | 17.12.2007, Tomasz Chomirski | | |
| | | | | | Fabrice Tiozzo (48-2, 32 KO) ogłosił ,że planuje powrót na ring.Narazie 38-letni Francuz - znany polskim kibicom przede wszystkim z wygranej walki z Dariuszem Michalczewskim - nie ma konkretnych planów co do następnego pojedynku,czeka na oferty.
Tiozzo to były dwukrotny mistrz świata kategorii półciężkiej a także ex-champion wagi junior-ciężkiej.Jego jedynym pogromcą na ringach zawodowych jest Amerykanin Virgill Hill.
Foto:news.bbc.co.uk
| | | 17.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Australijczyk Danny Green (25-3, 22 KO) został nowym mistrzem świata WBA kategorii półciężkiej pokonując jednogłośnie na punkty (118-111, 120-108 118-110 ) Chorwata Stipe Drewsa (32-2, 11 KO) podczas gali w Perth .
Dla 34-letniego Greena to drugi tytuł mistrzowski a pierwszy "zwykły" .W 2003 roku po wygranej nad Ericem Lucasem "Green Maschine" był tymczasowym mistrzem WBC w wadze superśredniej.Teraz Green chce zrewanżować się rodakowi Anthony Mundine (30-3, 23 KO) za porażkę z maja ubiegłego roku.Przypomnijmy, że kilka dni temu Mundine obronił mistrzowski pas WBA kategorii superśredniej.
| | | 16.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Trwa znakomita passa pojedynków zakończonych przed czasem czempiona WBA wagi super piórkowej Edwina Valero (23-0, 23 KO). Mieszkający na stałe w Japonii Wenezuelczyk na sobotniej gali w meksykańskim Cancun wygrał tym razem przez TKO w 3. rundzie z Zaidem Zavaletą (16-3-2, 11 KO), broniąc tym samym po raz trzeci mistrzowskiego pasa wywalczonego w sierpniu zeszłego roku. Zavaleta pierwsze deski zaliczył już w 1. starciu, w końcówce 2. przed nokautem uratował go gong, jednak w 3. rundzie Valero „wykończył robotę” mocnym prawym- Zavaleta co prawda w momencie przerwania walki trzymał się jeszcze na nogach, ale decyzja arbitra bez wątpienia uchroniła go przed ciężkim nokautem.
Wczorajsza wygrana była trzecią najdłuższą walką w zawodowej karierze niepokonanego wenezuelskiego punchera, który dopiero w swoim dziewiętnastym zawodowym pojedynku zmuszony był do wyjścia do 2. rundy. Valero w wywiadzie udzielonym po pojedynku stwierdził, że chciałby teraz skrzyżować rękawice z czołowym pięściarzem klasyfikacji P4P Manny Pacqiuao (45-3-2, 35 KO). Warto przypomnieć, że poturbowany w 2001 roku w wypadku motocyklowym Valero nie przeszedł w roku 2004 badań medycznych (rezonans magnetyczny) przed planowaną w USA walką i od tamtej pory nie może boksować na terenie Stanów Zjednoczonych.
W drugim mistrzowskim pojedynku gali w Cancun Jorge Linares (25-0, 16 KO) obronił pas WBC wagi piórkowej, efektownie nokautując w 8. rundzie Gamaliela Diaza (22-7-2, 9 KO).
| | | 16.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | W sobotę na gali w Dessau trzynaste zwycięstwo na zawodowych ringach odniósł Grzegorz Proksa (13-0, 8 KO), pokonując po 6. rundach na punkty Andreia Rimera (4-7-1, 3 KO).
„Super G”, który przed wczorajszą walką ważył 2 funty powyżej limitu wagi średniej, wygrał zdecydowanie, kontrolując przez niemal cały czas rozwój wydarzeń w ringu.
Wczorajszy pojedynek Proksy pokaże dziś Sport Klub o godz. 20.45
Linki do walki Proksa – Rimer na youtube.com:
Proksa – Rimer cz.1
Proksa – Rimer cz.2
Proksa – Rimer cz.3
| | | 16.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | W sobotni wieczór w Ożarowie Mazowieckim odbyła się Jubileuszowa 40. Gala grupy Boxing Europe, podczas której rozegrano 4 pojedynki boksu zawodowego (było także K-1 i walka amatorska), w tym starcie o pas międzynarodowego mistrza Polski wagi junior średniej pomiędzy Pawłem Wolakiem (19-0, 13 KO) a Sammy Sparkmanem (20-17-1, 9 KO), które najbardziej rozgrzało zgromadzoną w MCC Mazurkas Conference Centre publiczność.
Wolak i Sparkman stworzyli naprawdę dobre widowisko, a to za sprawą bardzo ofensywnego stylu Wolaka oraz dobrej postawy w defensywie i doświadczenia ringowego Sparkmana, który mimo, że przyjął masę ciosów Polaka, walczył do końca, kilkakrotnie udanie kontratakując. Obraz toczonej w świetnym tempie walki nie zmieniał się znacząco w trakcie jej trwania- Wolak jak na „Wściekłego Byka” przystało pozostawał niemal cały czas w ataku, obijając nieustannie krótkimi sierpami głowę i tułów rywala (duża liczba ciosów na dół to firmowy znak Pawła), a ten skupiał się przede wszystkim na obronie, i boksowaniu z kontry, choć w miarę upływu czasu coraz częściej (z dobrym skutkiem) przechodził do ofensywy i wówczas pojedynek bokserski zamieniał się, ku radości publiki, w prawdziwą ringową wojnę. W 7. rundzie po prawym Wolaka Sparkman wylądował na deskach, jednak po ciosie poślizgnął się jeszcze i ringowy (słusznie) nie liczył. Po 10 rundach sędziowie punktowali jednogłośnie dla Pawła Wolaka 100-91, 97-95, 97-94.
W boksie Wolaka sobotniego wieczoru mogła podobać się nieustępliwość, ciosy na korpus i doskonała wydolność- trzeba przyznać, że Paweł porównując swój styl do stylu Joe Fraziera, był bardzo blisko prawdy. Zabrakło kończącego akcentu w postaci nokautu- być może była to kwestia śliskiego ringu, być może elastyczności i doświadczenia Sparkmana, a może, tak jak Paweł wspomniał w wywiadzie, na dobre wyszłaby mu zmiana wagi na półśrednią.
W pozostałych walkach ożarowskiej gali zwyciężali pięściarze Andrzeja Gmitruka. W wadze półciężkiej Mateusz Masternak (9-0, 6 KO) pokonał przez TKO w 5. rundzie Dmitry’ego Sharipova (1-7, 1 KO), obijając go wcześniej solidnie. W super średniej Piotr Wilczewski (17-0, 5 KO) pokonał jednogłośnie (60-52, 60-52, 60-52) Dmitri’ego Protkunasa (7-22-1, 1 KO); w 3. rundzie Protkunas dwukrotnie był na deskach. W ciężkiej Mariusz Wach (15-0, 6 KO) po 4. rundach zwyciężył na punkty (60-52, 60-52, 60-52) Ivora Marincheva (2-4, 1 KO), fundując mu wcześniej dwa nokdauny w 2. starciu (przypomnijmy, że ten sam Marinchev tydzień temu przegrał 6-rundówkę z Andrzejem Wawrzykiem).
Już wkrótce obszerna fotorelacja z imprezy i wywiady, m.in. z Pawłem Wolakiem, Mariuszem Wachem i… Jurkiem Owsiakiem.
| | | 16.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Krzysztof Włodarczyk vs Aloryi Moyoyo Mensah TKO5
Walka bez większej historii. „Diablo” (39-2-0, 29 KO) w trochę słabszej formie, Mensah (14-5-1, 8 KO) wyraźnie odstający od niego klasą. Włodarczyk rozpoczął pierwszą rundę wyjątkowo aktywnie (jak na niego), kilka celnych ciosów na głowę, kilka na tułów, niestety w drugiej połowie starcia, jego aktywność wróciła do normy. Rundy 2 i 3 wyglądały podobnie. Z jednej strony Krzysztof boksujący spokojnie, nie starający się na siłę wygrać przed czasem, z drugiej Mensah wyprowadzający więcej ciosów z których prawie wszystkie pruły powietrze bądź kończyły swój żywot na gardzie Polaka. W 4 starciu „Diablo” kilka razy mocno trafił na głowę robiąc wrażenie na przeciwniku, lewe oko boksera z Ghany wyraźnie spuchło. W 85 sekundzie 5 rundy Włodarczyk trafił mocnym prawym, Mensah po jego otrzymaniu się zachwiał i cofnął do lin. Krzysztof natychmiast doskoczył, trafił raz na dół, dwa razy na gorę i w tym momencie sędzia przerwał rywalizację. Decyzja ringowego jak najbardziej słuszna, czarnoskóry pięściarz był wyraźnie naruszony, oparty na linach opuścił ręce, głowa nieruchomo. W przypadku innej decyzji to mogło być preludium do tragedii. Mensah już po chwili wydawał się w pełni świadomy, protestował wyraźnie niezadowolony z takiego rozstrzygnięcia, tylko co z tego skoro kilkanaście sekund wcześniej był zupełnie bezradny?
Aloryi Moyoyo Mensah to oczywiście tylko bokserski rzemieślnik. Dla jednych fakt, że był wysoki, parł do przodu i wyprowadzał ciosy to niewiele, z drugiej strony to może być dużo w porównaniu z Luisem Andresem Pinedą (ostatnim rywalem Tomasza Adamka), który nie tylko był niewysoki ale i zadziwiająco bierny. „Diablo” tej nocy można było pochwalić za spokój, ciosy podbródkowe i na tułów.
Dawid Kostecki vs Antonio Pedro Quiganga TKO2
Rywal Kosteckiego podstarzały, legitymujący się słabym rekordem (12-17-2, 6 KO). Portugalczyk już w pierwszej połowie 1 rundy był ranny po lewym sierpowym. 30 sekund przed końcem tego starcia upadł na deski ale sędzia słusznie nie liczył gdyż upadek nastąpił zaraz po tym jak Dawid Kostecki (26-1-0, 19 KO) uderzył przeciwnika nadgarstkiem w tył głowy. Po chwili Quiganga ponownie znalazł się na macie ringu i sędzia ponownie nie liczył (zapewne z tego samego powodu co poprzednio). Portugalczyk na początku 2 rundy przysiadł i był liczony, już wtedy na deskach wskazując na swój lewy biceps sygnalizował, że przytrafiła mu się jakaś kontuzja. W połowie starcia doszło do konsultacji lekarskiej (jakim prawem trener w jej trakcie podejmował jakieś działania?). W chwilę po wznowieniu walki Quiganga się poddał jako powód wyraźnie wskazując kontuzje lewej ręki. Byliśmy jeszcze świadkami ciosów po komendzie z obu stron (sytuacja szybko ukrócona przez ringowego) i na tym zakończyła się ta konfrontacja.
Zdjęcia: knockout.pl
| | | 16.12.2007, Tomasz Chomirski | | |
| | | | | | Podczas gali w Rzeszowie kolejne zwycięstwa na zawodowym ringu odnieśli czołowi zawodnicy grupy KnockOut Poromotions Dawid "Cygan" Kostecki (26-1, 19 KO) i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (39-2 , 29 KO).Kostecki pokonał przez TKO w 2 rundzie pochodzącego z Angoli Portugalczyka Antonio Pedro Quiganga (12-17-2 , 6 KO) a Włodarczyk zwyciężyl przez nokaut techniczny w 5 starciu Aloryi Moyoyo Mensah (14-5-1, 8 KO) z Ghany.
Więcej o rzeszowskiej gali niebawem.
| | | 16.12.2007, Paweł Rosiński | | |
| | | | | | Niepokonany Duńczyk Johnny Jansen (23-0-2, 10 KO) został nowym mistrzem Europy kategorii junior ciężkiej, wygrywając wczoraj na gali w Rzymie przez KO w 2. rundzie z doświadczonym Vincenzo Cantatore (33-5, 27 KO).
Przypomnijmy, że pierwotnie rywalem Cantatore miał być Paweł Kołodziej (18-0, 10 KO), jednak ostatecznie Włosi wybrali Jensena.
| | | 15.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | W nadchodzący weekend kibice będą mogli zobaczyć w telewizji aż cztery gale, podczas których zaprezentują się polscy pięściarze. Dwie „najbardziej polskie” imprezy odbędą się w Rzeszowie, gdzie wystąpią bokserzy grupy Knockout Promotion na czele z Dawidem Kosteckim i Krzysztofem Włodarczykiem oraz w podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim, gdzie zaboksuje Paweł Wolak i zawodnicy grupy Boxing Europe. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy na polskich ringach walczyć będą pięściarze KnockOut Promotion i Boxing Europe, w niemieckim Dessau zaplanowany na 6 rund pojedynek stoczy Grzegorz Proksa, a w stolicy Irlandii, Dublinie, do swojej pierwszej 10-rundówki w zawodowej karierze wyjdzie Łukasz Wawrzyczek. Poniżej zamieszczamy kompletny telewizyjny „rozkład jazdy” na sobotę i niedzielę.
Sobota, 15 grudnia
20.00 NA ŻYWO: Gala Boxing Europe, Ożarów Maz.- Program, CANAL+ Sport
20.20 NA ŻYWO: Gala z udziałem Łukasza Wawrzyczka, Dublin- Program, TVP Sport
21.30 NA ŻYWO: Gala Knockout Promotion, Rzeszów- Program, Polsat Sport
23.00 NA ŻYWO: Gala z udziałem Grzegorza Proksy, Dessau- Program, DSF*
00.00 Gala Knockout Promotion, Rzeszów- Program, Polsat
01.45 Gala z udziałem Łukasza Wawrzyczka, Dublin- Program, TVP 2
Niedziela, 16 grudnia
07.00 Gala Boxing Europe, Ożarów Maz.- Program, CANAL+ Sport
12.30 Gala Knockout Promotion, Rzeszów- Program, Polsat Sport
20.45 Gala z udziałem Grzegorza Proksy, Dessau- Program, Sport Klub
02.05 Gala Boxing Europe, Ożarów Maz.- Program, CANAL+ Sport
______
* Planowana jest transmisja wyłącznie głównej walki wieczoru, jednak w przypadku szybkiego jej zakończenia można „po cichu” liczyć na skrót lub retransmisję walki Proksy.
| | | 14.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji Mariusza Serafina z konferencji prasowej i ważenia przed sobotnią 40. Galą Boksu Zawodowego Grupy „Boxing Europe” w Ożarowie Mazowieckim. Konferencja odbyła się dziś w ożarowskim MCC Mazurkas Conference Centre.
Zobacz fotorelację
| | | 14.12.2007, Redakcja bokser.org | | |
| | | | | | Francois Botha (45-4-2, 28 KO) zrezygnował z planowanej na 23 grudnia walki z Odlanierem Solisem (5-0, 4 KO). Zastąpi go mierzący 216 cm Julius Long (15-8, 13 KO).
| | | 14.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Interesująco przedstawiają się najnowsze (grudniowe) rankingi World Boxing Council. W wadze ciężkiej na pozycji 10. pojawił się Andrzej Gołota (40-6-1, 33 KO), który niedawno o mały włos nie stanął do walki o tymczasowy tytuł WBC.
W „polskiej” wadze cruiser na 4. miejscu sklasyfikowany został Krzysztof Włodarczyk (38-2, 28 KO), a na 12. „klubowy” kolega „Diablo”- Paweł Kołodziej (18-0, 10 KO). Sporą ciekawostką jest 7. pozycja w zestawieniu cruiserów byłego mistrza świata wagi ciężkiej Chrisa Byrda (40-4-1, 21 KO). Z listy rankingowej zniknął Tomasz Adamek (32-1, 22 KO).
W półciężkiej 10. miejsce zajmuje Dawid Kostecki (25-1, 18 KO), a 15. Aleksy Kuziemski (14-0, 2 KO).
| | | 14.12.2007, Michał Koper | | |
| | | | | | Stan zdrowia Przemysława Salety poprawia się, poinformowali lekarze warszawskiej kliniki na Lindleya. Były bokser odzyskał przytomność i oddycha samodzielnie.
W poniedziałek Saleta trafił na oddział intensywnej terapii w wyniku komplikacji, jakie nastąpiły po operacji usunięcia nerki. Zabieg przeprowadzono 5 grudnia, a nerka została przeszczepiona jego chorej 13-letniej córce.
Według lekarzy przyczyną powikłań był „odczyn zapalny naczyń krwionośnych", co przy tego typu zabiegach zdarza się niezwykle rzadko.
| | | 14.12.2007, Źródło: gazeta.pl | | |
|