Archiwum serwisu www.bokser.org

 „E X C L U S I V E - B O X I N G - S H O W” 15 Grudnia 2007 r.
TELEWIZJA CANAL +
BOXING EUROPE
ADAMS EUROPEAN CONTRACTING
oraz
MCC MAZURKAS CONFERENCE CENTRE

Przedstawiają:

„E X C L U S I V E B O X I N G S H O W”

15 Grudnia 2007 r.

MCC MAZURKAS CONFERENCE CENTRE
BEST WESTERN HOTEL MAZURKAS

ul. Poznańska 177
Ożarów Mazowiecki k.Warszawy


Czytaj dalej
 30.11.2007, Mariusz Serafin 

 Paweł Wolak zaprasza do Ożarowa Mazowieckiego
Zgodnie z naszą wcześniejszą zapowiedzią Paweł "Wściekły Byk" Wolak dzięki inicjatywie swojego współpromotora, Adama Skarżyńskiego (obaj na zdjęciu) oraz grupy Boxing Europe 15 grudnia zaprezentuje się polskim kibicom na gali boksu zawodowego.
Impreza, będąca jednocześnie jubileuszową, 40-tą galą w promotorskiej karierze Andrzeja Gmitruka odbędzie się w Mazurkas Conference Center, Best Western Hotel Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim (15 km od centrum Warszawy).
Gość zza Oceanu zaprezentuje się w zakontraktowanym na 10 rund pojedynku z Amerykaninem Sammy "Silk" Sparkmanem (20-16, 9 KO), niedawnym pretendentem do pasa NABF, który ma nas swoim koncie m.in. zwycięstwa nad wartościowymi Joharem Abu-Lashinem, czy Herculesem Kyvelosem.
W programie ożarowskiej gali znajdą się także pojedynki liderów grupy BE, Piotra Wilczewskiego (16-0, 5 KO), Sławomira Ziemlewicza (18-3, 3 KO), Mariusza Wacha (14-0, 6 KO) i Mateusza Masternaka (8-0, 5 KO).
O szczegółach imprezy będziemy Was informać na bieżąco.
 30.11.2007, Jarosław Drozd 

 Pacquiao – Marquez 15 marca
Czempion wagi super piórkowej federacji WBC Juan Manuel Marquez (48-3-1, 35 KO) będzie kolejnym rywalem Manny Pacquiao (45-3-2, 35 KO). Walka odbędzie się 15 marca w Las Vegas.

Zaliczani aktualnie do ścisłej czołówki rankingu „Pound 4 Pound" Pacquiao i Marquez spotkali się już w ringu w maju 2004 roku- wówczas po 12 rundach ogłoszony został remis (choć Marquez już w 1. rundzie był trzykrotnie liczony).
 29.11.2007, Michał Koper 

 Cintron kontuzjowany, walka z Williamsem odwołana
Nie dojdzie w przewidzianym terminie do niezwykle ciekawie zapowiadającej się walki unifikacyjnej w kategorii półśredniej pomiędzy mistrzem IBF Kermitem Cintronem (29-1, 27 KO) i czempionem WBO Paulem Williamsem (33-0, 24 KO).

Powodem odwołania planowanego na 2 lutego pojedynku jest kontuzja ręki, której Cintron nabawił się podczas zeszłotygodniowej konfrontacji z twardym i nieustępliwym Jesse Feliciano (15-6-3, 9 KO). Zgodnie z zaleceniami lekarza portorykański mistrz powinien teraz odpocząć od boksu co najmniej do 1 marca.
 29.11.2007, Michał Koper 

 Przed nami kolejne ringowe fajerwerki
„NIEPOKONANI” – pod takim hasłem reklamowany jest zbliżający się wielkimi krokami, planowany na 8 grudnia, pojedynek asów współczesnego boksu, Floyd’a Mayweather’a (38-0-0, 24ko’s) i Ricky’iego Hatton’a (43-0-0, 31ko’s). Miejscem owego ekscytująco zapowiadającego się widowiska będzie okryte bokserską sławą kasyno MGM Grand, w Las Vegas, a stawką batalii prymat organizacji WBC w wadze pół-średniej i co ważniejsze, status zawodnika, który nie zaznał porażki.

Czytaj dalej
 29.11.2007, Lukasz Furman 

 Nowy król WBC w słomkowej.
Nie powiodła się Tajowi Eagle Den Junlaphanowi (18-2, 6 KO) piąta obrona tytułu WBC w najlżejszej kategorii. Dotychczasowy mistrz stracił pas na rzecz swojego rodaka, 22-letniego Oleydonga Sithsamerchai'a (25-0, 9 KO), ulegając mu na punkty jednogłośną decyzją sędziów 114-115, 113-115 i 112-117. Stroną atakującą był champion, ale challenger świetnie kontrował, co dało mu minimalne, acz zasłużone zwycięstwo.
 29.11.2007, Lukasz Furman 

 Bobby Gunn rzuca rękawice Adamkowi !!!
Na jednej z Amerykańskich stron ukazał się wywiad z niedawnym challengerem do tronu WBO wagi cruiser (porażka w pierwszej rundzie z Enzo Maccarinellim przyp. Ł.F.), Bobby Gunnem (18-3, 15 KO). Oto co powiedział:
"Moim wyzwaniej jest teraz walka z Adamkiem, ponieważ ja jestem małym "cruiser", on jest byłym mistrzem w półciężkiej, to mogłoby uczynić pojedynek bardzo efektownym... Oto fakty - zapewne niedługo będziesz bronił pasa IBO. Szykują ci się duże pieniądze za walki z Maccarinellim, Haye, albo Cunninghamem, ale najpierw musisz pokonać kogoś rozpoznawalnego w nowej kategorii... Będę walczył w Polsce, Twoja rodzina może punktować pojedynek, dla mnie nie ma to znaczenia, ponieważ już nigdy nie dam plamy jak dałem z Maccarinellim... Z całym szacunkiem do ciebie, twoi ludzie unikali mnie w New Jersey - pamiętasz ? Pokonam cię jeszcze wyraźniej niż Chad Dawson. Chcesz wojny - walcz ze mną, ja walczyłem na całym świecie, jako amator i zawodowiec. Daj tylko ekipie Gunna jeden telefon (podał nawet numer: 201-681-1733). Masz teraz mój numer, więc nie będziesz miał żadnych wymówek. Zawalczę z tobą wszędzie i o każdej porze, nawet w Polsce. Antonio Tarver bał się ze mną spotkać, może więc ty się zmierzysz ?"

Od Furmiego - Bobby Gunn to dla mnie amerykańska wersja Marcina Najmana. Przerost formy nad treścią. Więcej krzyczy niż rzeczywiście potrafi. Choć z drugiej strony, zarówno Marcin jak i Bobby zyskują na tym, poprzez rosnącą sławę. Nikt co prawda nie wierzy w możliwości ani pana Najmana, ani Gunna, ale zarówno jeden jak i drugi potrafi się zareklamować. Do tego stopnia, że Amerykanin jakimś cudem dostał walkę mistrzowską, ale gdzie jest jego miejsce, pokazał mu dobitnie Enzo Maccarinelli. I nie mam wątpliwości, iż Tomek Adamek uczyniłby podobnie...
 29.11.2007, Lukasz Furman 

 Eddie Chambers: „Povetkin nie jest zbyt ruchliwy”
Jak informowaliśmy w poniedziałek, 26 stycznia w Berlinie odbędzie się walka eliminacyjna pomiędzy Alexandrem Povetkinem (14-0, 11 KO) i Eddie Chambersem (30-0, 16 KO), której zwycięzca uzyska tytuł oficjalnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego IBF w wadze ciężkiej.

Witryna boxingtalk.com opublikowała dziś wywiad z Chambersem. Poniżej ciekawsze jego fragmenty:

O Povetkinie: „Povetkin zdaje się posiadać niezłe umiejętności, jest silny, ale nie jest zbyt ruchliwy, nie rusza za dużo głową. Jest bardziej nastawiony na atak niż na obronę, a to zapowiada dobrą walkę przeciwko zawodnikowi bijącemu z kontry- takiemu jak ja.”

O tym, czy w formie z walki z Brockiem pokona Povetkina: „W defensywie muszę być co najmniej tak samo dobry, ale nie sądzę, że to wystarczy na Povetkina. Powinienem bić więcej kombinacjami i atakować go przy każdej nadarzającej się okazji. Niektórzy nie doceniają mojej siły, gdy uderzam z kontry. On będzie musiał wyjść do mnie jak Brock i zaatakować, ale wtedy zobaczy, co ja mam do zaoferowania i to zmieni wszystko.”

Ocena Povetkinie w walce z Byrdem: „Zauważyłem, że Povetkin czuł respekt przed szybkością Byrda. Nie rzucił się od razu na niego, więc jestem pewien, że on potrafi się uczyć. Ale przecież Byrd nie bije zbyt mocno. Muszę dokładniej przestudiować temat i zorientować się, czym mógłbym mu zagrozić.”

Cały tekst wywiadu z Eddie Chambersem (jęz. angielski) znajdziecie tutaj.
 28.11.2007, Michał Koper 

 Jose Sulaiman dotrzymuje słowa.
Niecałe dwa tygodnie temu pisałem o zjeździe WBC i głównych postanowieniach. Wieloletni prezydent federacji WBC, Meksykanin Jose Sulaiman zapowiedział wtedy m.in., że WBC zamówiła parę testów zdrowotnych dla byłego challengera nr jeden rankingu, Joe Mesiego, on przeszedł je pomyślnie i dlatego WBC przestanie ignorować jego powrót na ring. Jak widać słowa dotrzymał, gdyż Mesi (36-0, 29 KO) awansował w najnowszym zestawieniu wagi ciężkiej z 34. aż na 16. pozycję !!!
Oto co powiedział "Baby Joe" w ostatnim wywiadzie:
"Następną walkę stoczę najprawdopodobniej w styczniu. Jeszcze tylko nie znam dokładnej daty i przeciwnika... Chciałbym się spotkać z kimś pokroju Romana Greenberga albo Briana Minto... Myślę iż po styczniowym występie wskoczę do dziesiątki rankingu WBC, a wtedy wszystko będzie łatwiejsze... Chcę wyzwania, chcę walki mistrzowskiej."
O walce Peter vs McCline:
"Samuel Peter jest bardzo duży i silny, ale hej - kto z nas nie jest ? Wszyscy jesteśmy duzi i silni, jesteśmy wagą ciężką. Marzę o pojedynku z Peterem, jestem pewien, że pokonałbym go. Tej nocy wolałbym mieć za rywala Petera niż McCline'a."
Joe Mesi po powrocie do wyczynowego sportu wygrał siedem razy, z czego czterokrotnie przed czasem. Swego czasu był wielką nadzieją Amerykanów, w jakiej jest obecnie formie dowiemy się dopiero wtedy, gdy spotka się z kimś z czołówki. Mimo wszystko z chęcią bym go zobaczył w walce o tytuł - mam dla niego sporo szacunku za wytrwałość i ambicję, a nazwiska typu Izon, Barret, Żirov, czy Williamson, robią wrażenie.
 28.11.2007, Lukasz Furman 

 Rozmowa z trenerem Andrzeja Gołoty Samem Colonną
„Mollo walczy jak wściekły pies”

Może dlatego, że znamy się od prawie 15 lat, a może dlatego, że Sam Colonna miał akurat dobry humor. Nie wiem dlaczego, ale już po kilku minutach rozmowy na temat najbliższego przeciwnika Andrzeja Gołoty, Mike Mollo (19-1, 13 KO) wiedziałem, że nie będzie to wywiad, a bardziej zwierzenia trenera. Trenera, który 19 stycznia 2008 roku w Madison Square Garden prowadzić będzie Polaka z którym związana jest spora część jego kariery przeciwko przyjacielowi rodziny, chłopakowi, którego znał i trenował od dziecka. Colonna nie ma jednak żadnych wątpliwości gdzie leży jego lojalność. „Będę się starał jeszcze bardziej niż zwykle. To sprawa honoru, udowodnienia, że to ja miałem rację jak powinna wyglądać kariera Mollo, a nie jego „przyjaciele”. To będzie twarda lekcja przyjacielskiej miłości” – mówi Colonna.

Czytaj dalej
 28.11.2007, Przemek Garczarczyk 

 De La Hoya wygrał przetarg na walkę Diaz – Katstidis
Firma Golden Boy Promotions wygrała przetarg na organizację pojedynku pomiędzy posiadaczem pasów WBA, WBO i IBF wagi lekkiej Juanem Diazem (33-0, 17 KO) a tymczasowym czempionem WBO Michaelem Katsidisem (23-0, 20 KO).

Teraz obaj zawodnicy, dla których rok 2007 był niezwykle udany, mają 10 dni na podpisanie kontraktu na walkę- wstępnie proponowany termin to 26 stycznia. Gdyby jednak Diaz nie zdecydował się parafować kontraktu, straci na rzecz Katsidisa „regularny” pas WBO. W przypadku rezygnacji Katsidisa, Diaz będzie miał 18 miesięcy na obronę tytułu World Boxing Organization.
 28.11.2007, Michał Koper 

 Calzaghe atakuje Hopkinsa
Jeszcze niedawno wydawało się, że walka pomiędzy czempionem WBA, WBC i WBO wagi super średniej Joe Calzaghe (44-0, 32 KO) a byłym królem kategorii średniej (obecnie uważanym za najlepszego półciężkiego) Bernardem Hopkinsem (48-4-1, 32 KO) jest niemal pewna i ogłoszenie daty i miejsca jej rozegrania to kwestia dni. Tymczasem, jeśli wierzyć dzisiejszym wiadomościom serwowanym przez Franka Warrena, promotora Calzaghe, sprawa starcia Calzaghe – Hopkins nie przedstawia się już w tak różowych barwach (choć niewykluczone, że cała, niżej opisana, sytuacja, jest po prostu dobrze zaplanowaną akcją promocyjną).

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi trenera B-Hopa, Nazima Richardsona, który zasugerował, że jego podopieczny nie powinien bić się z Calzaghe, a ze zwycięzcą styczniowej konfrontacji Jonesa Jr z Trinidadem. Calzaghe na taką opinię zareagował w sposób następujący: „Miałbym dla Hopkinsa więcej szacunku, gdyby po prostu powiedział: ‘Słuchaj Joe, jeśli zawalczę z tobą, ostro skopiesz mi tyłek. Przyznaję, że jesteś najlepszy, więc może dałbyś mi już spokój i pozwolił zmierzyć się ze zwycięzcą pojedynku tych dwóch staruszków, żebym mógł sobie łatwo zarobić.’”

Kilka godzin później na stronie Franka Warren pojawiły się kolejne uszczypliwości Walijczyka pod adresem Hopkinsa, m. in. ten uroczy obrazek. „Jeśli on nie chce być zapamiętany jako gość, który dwa razy stchórzył przed Calzaghe, jeśli jest, tak jak twierdzi, legendą, powinien się ze mną zmierzyć.”- mówi, cytowany przez frankwarren.tv, walijski czempion, nawiązując do sytuacji z roku 2002, gdy Hopkins przyjął ofertę walki z Calzaghe za 3 mln $, a następnego dnia zmienił zdanie i zażądał za pojedynek dwa razy większej sumy.

źródło,foto:frankwarren.tv
 27.11.2007, Michał Koper 

 Alexander Povetkin - Eddie Chambers 26 stycznia w Berlinie
Dokładnie za dwa miesiące czyli 26 stycznia w Berlinie zostanie rozegrana walka finałowa turnieju eliminacyjnego, którego stawką jest status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji IBF pomiędzy Rosjaninem Alexandrem Povetkinem (14-0, 11 KO) a Amerykaninem Eddie Chambersem (30-0, 16 KO) .

W pojedynkach półfinałowych 28-letni Povetkin - złoty medalista igrzysk olimpijskich z Aten pokonał 27 października przez TKO w 11 rundzie Chrisa Byrda (40-4-1, 21 KO) a 25 -letni Chambers - według niektórych najlepszy obecnie amerykański ciężki zwyciężył 6 dni później niejednogłośnie na punkty swojego rodaka Calvina Brocka (31-2, 23 KO).

Na zdjęciu Eddie Chambers.
 26.11.2007, Paweł Rosiński 

 Skelton o WBA w ciężkiej?
Witryna boxingscene.com, powołując się na źródła brytyjskie, donosi, że prowadzone są rozmowy w sprawie organizacji pojedynku pomiędzy mistrzem wagi ciężkiej federacji WBA Ruslanem Chagaevem (23-0-1, 17 KO) a czempionem Wspólnoty Brytyjskiej (poza 15-tką rankingu WBA) Mattem Skeltonem (21-1, 18 KO). Walka miałaby się odbyć w Niemczech.

Skelton (na zdjęciu) pierwotnie planował pojedynek z Alexandrem Dimitrenko (27-0, 17 KO) o wakujący pas mistrza Europy, jednak zrezygnował w obliczu szansy na walkę o tytuł światowy. Chagaev po raz ostatni wystąpił w ringu w kwietniu, pokonując na punkty Nikolaia Valueva (47-1, 34 KO) i zdobywając tym samym mistrzostwo WBA. Później miał skrzyżować rękawice w walce unifikacyjnej z czempionem WBO Sultanem Ibragimovem (22-0-1, 17 KO). Ostatecznie się wycofał (oficjalnie) ze względu na chorobę.

Tytułem komentarza: I pomyśleć, że Chagaev ma u wielu polskich kibiców opinię „kozaka” wszechczasów, a Wladimirowi Klitschko zarzuca się „bezpieczny” dobór rywali...

 26.11.2007, Michał Koper 

 Ring telegram.
Przeciętnie wypadł debiut Kofiego Jantuah w grupie Arena. Występujący w wadze średniej Jantuah (31-3-1, 20 KO) tylko zremisował (113-115 i 2x 114-114) z Rubenem Diazem (12-1-2, 7 KO) w walce, której stawką był wakujący, interkontynentalny pas federacji IBF.
Po dłuższej przerwie drugie szybkie zwycięstwo zanotował dobry znajomy Darka Michalczewskiego i Zsolta Erdei'a, zamieszkały na stałe w Hiszpani, Rumun Alejandro Lakatos (27-4-1, 20 KO). Bardzo silny jak na wagę półciężką Lakatos zastopował w drugiej rundzie Nuno Lagarto (3-4, 2 KO).
Oficjalny challenger organizacji WBA kategorii super-średniej Denis Inkin (32-0, 24 KO) pokonał po 12 rundach (stawką WBC interkontynentalny) Martina Bruera (19-2, 12 KO). Niespodziewanie Inkin w drugim starciu zapoznał się z deskami, ale w późniejszych rundach Rosjanin przejął kontrolę nad rywalem i spokojnie go wypunktował. Werdykt 117-111 i dwukrotnie 117-110 najlepiej oddaje to, co działo się na ringu.
Na koniec kilka słów o Hugo Hernanie Garay'u (30-3, 17 KO). Argentyńczyk po bolesnej porażce przez dyskwalifikację z Franco Sanchezem (znokautował go po komendzie stop, do tego czasu miał wyraźną przeagę - DQ 2r.) znów wygrywa. Wciąż tylko 26-letni Garay ciężko znokautował (KO 2) Eduardo Franca (20-17, 17 KO), zdobywając przy okazji tytuł WBA Fedelatin w wadze półciężkiej.
 26.11.2007, Lukasz Furman 

 Sosa wciąż z pasem WBC.
Meksykanin Edgar Sosa (30-5, 16 KO) po raz trzeci obronił tytuł mistrzowski federacji WBC w wadze junior-muszej, stopując pod koniec czwartej rundy Roberto Carlosa Leyve (24-7-1, 20 KO). Zwycięstwo Sosy przekonywujące, a dodajmy iż Leyva to nie byle kto, tylko były champion kategorii słomkowej. Teraz Sosa liczy na unifikację - kibice na pewno byliby zadowoleni...
 26.11.2007, Lukasz Furman 

 Zdemolował Zegana, na Angulo za słaby.
13. października Damian Fuller (30-5-1, 14 KO) rozbił w pył naszego niedoszłego championa WBO Maćka Zegana (37-4), nokautując go w drugiej rundzie. Sześć tygodni później, tj. w ubiegły piątek, Fuller został wypunktowany na dystansie 10 rund przez niedawnego challengera do tronu WBA, Ekwadorczyka Fernando Angulo (20-4, 12 KO). Sędziowie typowali Angulo jednomyślnie w stosunku 96-94, 97-93 i 99-91.
 26.11.2007, Lukasz Furman 

 Polska - Irlandia: druga wygrana Polaków.
Wczoraj w Białymstoku rozegrano rewanżowy mecz pomiędzy reprezentacjami Polski i Irlandii. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu przed paroma dniami i tym razem lepsi okazali się Polacy wygrywając 10-6.

Czytaj dalej
 25.11.2007, Adam Staroń 

 Matador Mayorga zakończył karierę Nieustraszonego Vargasa
Ricardo Mayorga (28-6-1, 22 KO) zaliczył po swojej stronie dwa nokdauny i po walce stojącej na dobrym poziomie wygrał niejednogłośnie na punkty (115-111, 114-112 oraz 113-113) z kończącym karierę Fernando Vargasem (25-5, 22 KO). Pisząc o poziomie walki mam na myśli fakt, że kibice naprawdę mieli co oglądać biorąc pod uwagę fakt, że żaden z występujących przed ponad 10 tysiącami kibiców kibiców w Staples Center w Los Angeles pięściarzy nie ma miejsca w czołowej dwudziestce kategorii do 168 funtów czy którejkolwiek z granicznych kategorii wagowych. Vargas i Mayorga mają jednak za sobą wspaniałe walki i tytuły mistrza świata, chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i za to nalezą im się olbrzymie słowa pochwały. Czy Mayorga, jak zrzuci prawie 10 kilogramów będzie zgodnie ze swoimi zamierzaniami walczyć z najlepszymi? Na to pytanie odpowiedzi nie znamy.

Już po kilkudziesięciu sekundach pierwszej rundy wyglądało na to, że kariera Fernando Vargasa zakończy sie w najgorszy z możliwych sposobów – porażką przez nokaut na własnych śmieciach. Vargas, który podczas ostatniego ważenia wniósł na wagę 164 funty, pojawił sie na ringu ważąc przynajmniej 10 kilogramów więcej. Nie wiem czy podczas ważenia Fernando korzystał z pomocy najlepszych hollywoodzkich charakteryzatorów i mistrzów efektów specjalnych, ale jego mięśnie zamieniły się w dniu walki na wprost absurdalne zwały tłuszczu. Nie dość, że Vargas wyglądał jakby przybyło mu 10 kilogramów podczas Święta Dziękczynienia, ale także chyba z 10 lat. Był wolny i nawet zamachowe, jakby przeniesione prosto z wiejskiej dyskoteki, ciosy Mayorgi dochodziły celu. Po serii takich „prawych zamachowych” Vargas padł na deski i jestem pewien, że przynajmniej połowa ze zgromadzonych w Staples Center myślała patrząc na chodzącego dumnie po ringu boksera z Nikaragui, że więcej boksu już nie zobaczymy.

Czytaj dalej
 25.11.2007, Przemek Garczarczyk 

 Niespodziewane wyzwanie Kosteckiego.
Już 15 grudnia w swoim rodzinnym mieście Dawid ‘Cygan’ Kostecki stoczy kolejny pojedynek o pas, tym razem IBC w wersji Interkontynentalnej. Jeśli Dawid wygra pojedynek eliminacyjny z Mukadi Mandą i tym samym zdobędzie trofeum stanie się oficjalnym pretendentem do ‘regularnego’ mistrza IBC w kategorii pół-ciężkiej. Jak stanowi regulamin International Boxing Council . Byłoby to samo w sobie ciekawie rozwiązanie, lecz staje się wręcz arcy-zdumiewające gdy uświadomimy sobie, że aktualnym posiadaczem pasa IBC jest… Roy Jones Junior, a pojedynek Kostecki – Manda oficjalnym eliminatorem.

Jeśli RJJ odmówi konfrontacji z zwycięzcą tej walki pas stanie się wakujący.

Tę niecodzienną sytuacje postanowiliśmy omówić z samym zainteresowanym, Dawid Kostecki. – „Taka możliwość, to spora niespodzianka. I gdzie są ci wszyscy kibice, którzy uważają, że walka o ‘paski’ jest bez sensu (śmiech) ? Byłoby niedorzeczne i sztuczne gdybym nie oddałbym wielkiego szacunku takiej legendzie jak Roy Jones, ale gdyby była realna możliwość walki z nim – to wziąłbym ją w ciemno !”

Od Duncana: Oczywiście, Kibicu, że do takiej walki nie dojdzie; postanowiłem jedynie przybliżyć ciekawą formalnie sytuacje. W dzisiejszych czasach, co widać aż za wyraźnie na przykładzie wagi pół-ciężkiej, liczą się pieniądze a potem pasy. M.in innymi z tego powodu od kilku lat serwuje się nam prawdziwą wagę geriatryczną, z małymi przebłyskami w stylu Tomka Adamka czy Hugo Garaya. Największe stawki mają stare nazwiska Mistrzów i nikomu nie wydaje się przeszkadzać, że całe dekady po swoich najlepszych latach. Najbliższa walka Roya Jonesa zdaje się ten trend potwierdzać...
 25.11.2007, Duncan 

 Edrei pokonał Mendozę
Podczas gali w Dreźnie Węgier Zsolt Edrei (28-0, 17 KO) w swojej dziewiątej obronie pasa WBO wagi półciężkiej pokonał niejednogłośnie na punkty Panamczyka Tito Mendozę (36-8, 28 KO).

Edrei, dla którego Mendoza miał być raczej kolejnym bezpiecznym rywalem, nie zachwycił. Madziar wygrał zasłużenie, jednak jak na pięściarza z dobrą obroną zainkasował sporo uderzeń i był bliski zaliczenia desek po mocnym prawym w 4. rundzie.

Ostatecznie sędziowie punktowali 117-111, 116-112 dla Erdeia i 117-111 dla Mendozy.
 25.11.2007, Michał Koper 

 Arslan mistrzem WBA w junior ciężkiej
Firat Arslan (28-3-1, 17 KO) zamienił swój tytuł tymczasowego mistrza świata WBA wagi junior ciężkiej na tytuł mistrza „zwykłego”, pokonując w sobotę w Dreźnie jednogłośnie (118-110, 116-113, 117-111) na punkty Virgila Hilla (50-7, 23 KO). Przypomnijmy, że super-czempionem WBA (równoczesnym mistrzem WBC z prawem do wydłużonego czasu na obowiązkową obronę) jest aktualnie David Haye (20-1, 19 KO).

Pierwsza połowa pojedynku 37-letniego Arslana z 6 lat starszym Hillem momentami do złudzenia przypominała rewanż Krzysztofa Włodarczyka ze Steve’m Cunninghamem. Włodarczykiem był rzecz jasna Arslan, który, mimo że nieustannie parł do przodu, zbyt rzadko wyprowadzał ciosy, a sam dawał się obijać seriami krótkich, niezbyt mocnych, lecz widocznych uderzeń. Na szczęście dla Niemca w drugiej części walki wiek Hilla dał znać o sobie i począwszy od 7. wszystkie kolejne starcia można już było z czystym sumieniem zapisać na korzyść Arslana. Gdy niemiecki pięściarz zaczął wreszcie trafiać coraz wolniejszego Amerykanina, ten kilka razy znalazł się w niezłych opałach (jednak do desek było raczej daleko).

Tytułem komentarza: Arslan to obecnie zdecydowanie najsłabszy mistrz kategorii do 200 funtów i z pewnością jest w zasięgu zarówno Tomka Adamka jak i Krzyśka Włodarczyka- w pierwszym wypadku stawiałbym na całkowitą deklasację, w drugim na wygraną przed czasem.
 25.11.2007, Michał Koper 

 Gala w Dreźnie - zapowiedź
Dziś wieczorem w Dreźnie odbędzie się gala „Universum Champions Night“ podczas której zostaną rozegrane dwa pojedynki o tytuły światowe poważnych organizacji.

Węgier Zsolt Erdei (27-0, 17 KO) stanie do dziewiątej obrony tytułu mistrza świata WBO kategorii półciężkiej krzyżując rękawice z zajmującym 13 pozycję w rankingu Panamczykiem Tito Mendozą (36-7, 28 KO). "Jestem zachwycony że tu w Dreźnie boksuję,Drezno jest wspaniałym miastem.Moje przygotowania przebiegały wyśmienicie " - powiedział Erdei na konferencji prasowej.Optymistą przed walką jest także Mendoza mówiąc - "Dziękuję Bogu i Universum za szansę boksowania o tytuł mistrzowski.Przybyłem aby pokonać mistrza Zsolt Erdeia i wykonać tu moją pracę.

W drugiej walce wieczoru tymczasowy mistrz WBA wagi junior-ciężkiej Niemiec Firat Arslan (27-3-1, 17 KO) zmierzy się z mistrzem regularnym WBA Amerykaninem Virgilem Hillem (50-6, 23 KO).Ażeby było "śmieszniej" to jest jeszcze trzeci mistrz WBA w kategorii cruiser Brytyjczyk David Haye , który jako posiadacz także pasa WBC jest według przepisów World Boxing Association tak zwanym mistrzem "unifikacyjnym".

Transmisja z gali od 23:00 na ZDF.

Foto,źródło:boxing.de
 24.11.2007, Paweł Rosiński 

 Zwycięstwa Baldomira i Pacquiao
W piątek na gali w Cabazon (USA) były mistrz świata wagi półśredniej Carlos Baldomir (44-11-6, 13 KO) pokonał w stosunku „dwa do remisu” Luciano Pereza (15-7-1, 13 KO). Sędziowie punktowali 97-93, 96-94, 95-95.

Podczas tej samej imprezy w pojedynku w kategorii lekkiej Bobby Pacquiao (28-13-3, 13 KO) wygrał przez TKO w 4. rundzie z Fernando Trejo (29-12-4, 17 KO)- Trejo nie mógł kontynuować walki ze względu na kontuzję.
 24.11.2007, Michał Koper 

 Jonak 8 grudnia w Bazylei ; Szwajcarski Cel
Podczas gali Sauerland Event, gdzie w walkach wieczoru pokażą się Arthur Abraham i Oleg Płatow, wystąpi również nadzieja organizatorów imprezy - Damian Jonak (15-0,11 KO). Damian pod skrzydłami opiekunów z polskiej grupy Hammer KnockOut Promotions i niemieckiej Sauerland Event notuje stały progres, który stopniowo, lecz ambitnie, przykłada się na coraz to nowsze cele. ‘Celem szwajcarskim’ na dzień 8 grudnia jest konfrontacja z teoretycznie najmocniejszym przeciwnikiem w dotychczasowej karierze Damiana. Do zakontraktowanej na 8 rund walki naprzeciw Polaka wyjdzie Francuz Choukri Yentour (17-2, 6 KO).

Doświadczenie Yentoura zdecydowanie bardziej przekracza jego cyfry w rekordzie. Francuz ma za sobą trzy pojedynki 12 rundowe, w których - z różnym skutkiem – próbował wywalczyć bądź bronić pasy od Mistrzostwa UE do Interu IBF. W 2006 roku zdobył ceniony we Francji Puchar Krajowy, natomiast w ostatniej walce łatwo pokonał na punkty niezłego Gruzina Ungiadze broniąc tym samym pasa EBA (European Boxing Association) zdobytego po znokautowaniu w Hiszpanii miejscowego faworyta Fernando Bestilleiro (wówczas 10-0).

Damian już w poniedziałek uda się na krótki cykl sparingowy do Berlina.
 24.11.2007, Źródło: knockout.pl 

 Mayorga lepszy od Vargasa
Jak w kalejdoskopie zmieniały się losy walki Fernando Vargasa (26-4, 22 KO) z Ricardo Mayorgą (28-6-1, 23 KO)- głównej atrakcji gali w Staples Center w Los Angeles. Obaj zawodnicy stanęli na wysokości zadania i dostarczyli kibicom sporo emocji.

Pierwszy do ataku ruszył Mayorga i Vargas już w 1. rundzie wylądował na deskach. Także kolejne dwa starcia należały do „Matadora”, jednak w 4. rundzie obraz walki uległ zmianie- do głosu doszedł Vargas, który zaczął wykorzystywać swoje bokserskie umiejętności, podczas gdy Mayorga wyraźnie zaczął słabnąć, co odbijało się przede wszystkim na jego szybkości i skuteczności w ataku. Runda 7. to znów dobra postawa agresywnie walczącego Mayorgi, lecz w końcówce rundy 8. do gry wrócił ponownie Vargas, notując w kolejnych minutach walki kilka solidnych trafień na swoim koncie. Gdy już się wydawało, że o losach pojedynku rozstrzygnie 12. starcie, tuż przed gongiem kończącym 11. rundę Mayorga nieco „dyskotekowym” ale mocnym prawym rzucił po raz drugi tego wieczoru Vargasa na deski. Runda 12. była wyrównana i ostatecznie na punkty w stosunku „dwa do remisu” (114-112, 115-111, 113-113) zwyciężył Mayorga, zdobywając przy okazji pas WBC Continental Americas wagi super średniej.

Wcześniej w Staples Center Kermit Cintron (29-1, 27 KO) obronił tytuł mistrza świata wagi półśredniej federacji IBF, wygrywając w 10. rundzie (trudniejszej niż można się było spodziewać walki) przez TKO z Jesse Feliciano (15-6-3, 9 KO).
2 lutego Cintron powinien spotkać się w pojedynku unifikacyjnym z czempionem WBO Paulem Williamsem (33-0, 24 KO), jednak data tej konfrontacji może być zagrożona, jako że Cintron odniósł w starciu z Feliciano (jak sam powiedział już w 1. rundzie) kontuzję ręki.

W walce dwóch byłych mistrzów kategorii junior średniej Roman Karmazin (36-2-1, 23 KO) efektownie rozprawił się z i Alejandro Garcią (25-3, 24 KO), wygrywając przez TKO w 3. rundzie. Zwycięstwo dało Karmazinowi pas WBA Inter-Continental i status oficjalnego pretendenta do tytułu WBA dzierżonego aktualnie przez Joachima Alcine’a (29-0, 18 KO).
 24.11.2007, Michał Koper 

 Nie tylko Mayorga – Vargas w Staples Center
Już dzisiejszej nocy w Los Angeles dojdzie do elektryzująco zapowiadającej się konfrontacji Fernando Vargasa (26-4, 22 KO) z Ricardo Mayorgą (28-6-1, 23 KO). Stawką tego pojedynku, oprócz honoru wojownika, będzie wakujący pas WBC Continental Americas wagi super średniej. Starcie Vargasa z Mayorgą to jednak nie jedyna ciekawa walka, jaka zostanie rozegrana tego wieczoru w Staples Center.

Nieco wcześniej niż główni aktorzy kalifornijskiej gali do ringu wyjdzie czempion IBF wagi półśredniej, Kermit Cintron (28-1, 26 KO), który skrzyżuje rękawice z Jesse Feliciano (15-5-3, 9 KO). Zapowiada się raczej łatwa przeprawa dla Cintrona (na zdjęciu), który 2 lutego w pojedynku unifikacyjnym zmierzy się z mistrzem WBO Paulem Williamsem (33-0, 24 KO).

Ponadto w Los Angeles zaboksują m.in.: byli mistrzowie wagi junior średniej Roman Karmazin (35-2-1, 22 KO) i Alejandro Garcia (25-2, 24 KO)- wygrany opuści Staples Center z pasem WBA Inter-Continental, czołowy zawodnik wagi piórkowej Jason Litzau (22-1, 19 KO), który spotka się z Edelem Ruizem (29-17-4, 20 KO) i niedawny pogromca Macieja Zegana- Damian Fuller (30-4-1, 14 KO)- jego rywalem będzie Fernando Angulo (19-4, 12 KO).

Bezpośrednią relację z gali w Los Angeles przeprowadzi TVP 1- początek o godz. 3.50.
 23.11.2007, Michał Koper 

 Senator Night of The Champions
Hammer KnockOut Promotions chcąc mocno zaakcentować końcówkę intensywnego roku organizuję jedną z największych gal, które w ostatnich latach mogli zobaczyć 'na żywo' polscy kibice. Już 15 grudnia w Rzeszowie ,przy współpracy z firmą Senator, nadejdzie czas Night Of Champions czego świadectwo dadzą takie nazwiska jak Kostecki i Włodarczyk. Duże nazwiska i mocne pięści wracają do Rzeszowa po blisko dwuletniej przerwie, gdzie ponownie w hali na Podpromiu (6200 miejsc) kibice boksu 'na żywo' a także za pośrednictwem telewizji Polsat będą mogli zobaczyć efekty pracy jednej z najbardziej dynamicznie rozwijających sie grup w Europie - Hammer KnockOut Promotions.


Dawid Kostecki (25-1, 18 KO) vs. Mukadi Manda (21-17-2, 14 KO) 10 rund. Stawką walki będzie interkontynentalny tytuł IBC w kategorii pół-ciężkiej. Manda wydaje się być kolejnym krokiem, z którym każdy ma być weryfikacją zawodnika, który mierzy naprawdę wysoko - Dawida Kosteckiego. Solidny yourneyman z Hiszpanii via Kongo potrafi sprawić niespodzianki z zdecydowanie wyżej klasyfikowanymi zawodnikami. Jego odważne i solidne postawy w walkach z zawodnikami pokroju Xaviera Moya, Vitali Tsypko, Jozsefa Nagyego czy Mario Veita uczyniły z Mandy m.in cenionego sparingpartnera kontraktowanego przez wiele dobrych grup.

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (38-2, 28 KO) vs. Aloryi "Terrible" Mensah (14-4-1, 8 KO) 10 rund.
W drugim 'wydarzeniu wieczoru' kibice będą mieli okazję oglądać, byłego mistrza świata IBF, Krzysztofa Włodarczyka w walce z ... pogromcą Mistrzów. Brytyjczyk pochodzący z Ghany ma na swoim sumieniu karierę Sebastiaana Rothmanna, który właśnie po druzgocącej dla niego walce z "Strasznym" ogłosił jej definitywny koniec. Pod koniec 2006 roku na pełnym dystansie nieznacznie uległ na punkty późniejszemu pretendentowi do pasa WBO - Mohamedowi Azzaoui.

W pozostałych walkach wystąpią:

Paweł Kołodziej (18-0, 10 K0) vs. Jose Manuel Barreira (9-11, 5 KO) 8 rund

Rafał Jackiewicz (28-8-1, 15 KO) vs. Mircea Lurci (13-13-2, 3 KO) 6 rund
 23.11.2007, Źródło: knockout.pl 

 Kto dla Pacquiao?
15 marca swoją kolejną walkę stoczy uważany przez wielu za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe filipiński gwiazdor wagi super piórkowej Manny Pacquiao (45-3-2, 35 KO).

Na dzień dzisiejszy wiadomo, że Pacquiao zawalczy na gali w USA, wiadomo że gala transmitowana będzie w systemie PPV, nie wiadomo jednak, kto będzie rywalem „Pac Mana”. Najbliżej konfrontacji z Filipińczykiem są: zawodnik Golden Boy Promotions, czempion WBC wagi super piórkowej, Juan Manuel Marquez (48-3-1, 35 KO), mający na koncie remis z Pacquiao i promowany, tak jak „Pac Man”, przez Boba Aruma mistrz WBC kategorii lekkiej David Diaz (33-0, 17 KO), który w sierpniu „wysłał na emeryturę” dobrego znajomego Pacquiao, Erika Moralesa.

Być może nazwisko przeciwnika Pacquiao zostanie ogłoszone już w ten weekend- takie są przynajmniej zapowiedzi Aruma, który zapewnia, że wbrew obiegowym opiniom szanse na pojedynek z „Pac Manem” walczącego dla konkurencji Marqueza wcale nie są mniejsze od szans Diaza.
 23.11.2007, Michał Koper 

 Polscy bokserzy lepsi od Irlandii.
Wczoraj w Rzeszowie rozegrano towarzyski mecz pięściarski Polska - Irlandia. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polaków 14-6. Punkty dla naszej reprezentacji zdobyli: Łukasz Maszczyk, Rafał Kaczor, Michał Chudecki, Krzysztyof Szot, Mariusz Koperski, Michał Starbała i Dariusz Sęk.

Czytaj dalej
 23.11.2007, Adam Staroń 

 „Tygrys” czeka na zwycięzcę Klitschko – Ibragimov
23 lutego w nowojorskiej Madison Square Garden w unifikacyjnym pojedynku o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji IBF i WBO rękawice skrzyżują Wladimir Klitschko (49-3, 44 KO) i Sultan Ibragimov (22-0-1, 17 KO). Do grona osób najbardziej zainteresowanych rozstrzygnięciem tej konfrontacji należy z pewnością Tony "The Tiger" Thompson (31-1, 19 KO), który jako oficjalny challenger do tytułu WBO powinien do czerwca przyszłego roku otrzymać swoją szansę walki o pas.

Choć Thompson w październiku skończył 36 lat, to dopiero niedawno wyboksował sobie pozycję w czołówce wagi ciężkiej. Urodzony w stanie Maryland „Tygrys” rozpoczął swoją przygodę z boksem zawodowym w roku 2000, mając już na karku 28 wiosen. Od tamtej pory w 31 walkach zanotował 30 zwycięstw, przegrywając tylko raz, na punkty, w 4-runówce w debiutanckim sezonie. W listopadzie 2002 roku Tony wziął udział w organizowanym przez Cedricka Kushnera turnieju „Thunderbox Heavyweight”, w którym poległ dopiero w finale w konfrontacji z Maurice’m Harrisem (wcześniej wyeliminował Jeremy Williamsa i Derricka Jeffersona).

Prawdziwa hossa w karierze mierzącego 196 cm i walczącego z odwrotnej pozycji Thompsona zaczęła się we wrześniu ubiegłego roku wraz z przekonującym zwycięstwem punktowym nad Dominikiem Guinnem (28-5-1, 19 KO), który do pojedynku z „Tygrysem” przystępował jako świeżo upieczony pogromca Audley’a Harrisona (21-3, 16 KO)- niespełnionej nadziei Brytyjczyków w wadze ciężkiej. Potem było jeszcze lepiej: w lutym 2007 roku Thompson (w pożyczonych w ostatniej chwili tenisówkach!) przez 10 starć skutecznie wybijał z głowy boks Timorowi Ibragimovowi (22-2-1, 13 KO), a 5 miesięcy później w oficjalnym eliminatorze WBO rozmontował „na wyjeździe” w 5 rundach Luana Krasniqi (30-3-1, 14 KO). W swoim ostatnim występie Thompson wygrał przez TKO w 2. starciu z Cliffem Couserem (26-13-2, 14 KO).

Menadżer Thompsona chciałby, by „Tygrys” pokazał się nowojorskiej publiczności w jednej z przedwalk na gali Klitschko – Ibragimov. Jeśli ten scenariusz nie wypali, Tony dla podtrzymania formy zaboksuje w najbliższym czasie na jakiejś mniejszej gali.

Link do walki Thompson – Krasniqi wkrótce na forum.
 22.11.2007, Michał Koper 

 Richard Hall nokautuje Byrona Mitchella
Podczas wczorajszej gali w Miami doszło do walki czołowych niegdyś pięściarzy swoich kategorii wagowych.36-letni Jamajczyk Richard Hall (28-7, 26 KO) pokonał przez TKO w 4 rundzie byłego dwukrotnego mistrza świata WBA wagi superśredniej Amerykanina Byrona Mitchella (25-4-1, 18 KO).Obydwaj pięściarze przekroczyli limit wagi półciężkiej ,Hall ważył 180 funtów a Mitchell 178.

Hall kilka lat temu stoczył dwa pamiętne przegrane boje z ówczesnym mistrzem świata WBO Dariuszem Michalczewskim (48-2, 38 KO).Natomiast dla dwa lata młodszego Mitchella pojedynek z Hallem to pierwsza walka od czasu porażki w czerwcu 2003 roku z Joe Calzaghe (44-0, 32 KO). Jako ciekawostkę można dodać, iż to właśnie w pojedynku z Mitchellem znakomity Walijczyk był po raz pierwszy w karierze na deskach.

foto:news.bbc.co.uk
Na zdjęciu Byron Mitchell podczas walki z Joe Calzaghe .
 22.11.2007, Paweł Rosiński 

 Matador kontra Nieustraszony na ringu w Los Angeles
Za kilka dni będę w Los Angeles na walce (piątek, Showtime pay-per-view, godzina 9 wieczorem) Fernando Vargasa (26-4, 22 KO) z Ricardo Mayorgą (27-6, 22 KO), ale nie dlatego, że obaj byli pięciokrotnymi mistrzami swiata, ale bardziej z sentymentu pamiętania tego, jak dobry mógł być zarówno Matador, jak Nieustraszony. Szczególnie ten drugi, prowadzony wtedy jeszcze przez trenera Andrzeja Gołoty Rogera Bloodwortha miał wielkie szanse zdominowania swojej kategorii wagowej. Zamiast tego, skuszony obietnicami kontraktów telewizyjnych i wbrew radom Rogera został co prawda jednym z najmłodszych mistrzów świata, ale szybko okazało się, że tytuł przyszedł za wcześnie. Sława zawróciła mu w głowie i Vargas zamiast rozwijać swój niezwykły talent, został w miejscu. Teraz jest tylko okazją do sprzedawania go w pożegnalnej walce z Ricardo Mayorgą, który światowej klasy bokserem pozostał już tylko z kategorii wygłaszanych prowokacji.

Czytaj dalej
 21.11.2007, Przemek Garczarczyk 

 Unifikacja! Klitschko vs Ibragimov 23 lutego w MSG
Od kilku lat kibice boksu czekali na dzień, w którym tytuły w wadze ciężkiej zostaną zunifikowane i jeden człowiek zasiądzie na tronie królewskiej kategorii wagowej. W sobotę 23 lutego w „Mekce boksu”, nowojorskiej Madison Square Garden ten dzień będzie już o jeden krok bliżej, gdy mistrz świata wagi ciężkiej IBF i IBO Wladimir Klitschko skrzyżuje rękawice z czempionem WBO Sultanem Ibragimovem.

„Jestem bardzo szczęśliwy, że po bardzo intensywnych negocjacjach w końcu udało nam się podpisać kontrakt.”- powiedział Klitschko- „Nie mogę się doczekać tej walki. To jest to, co fani boksu na całym świecie chcą zobaczyć. Ibragimov dowiódł swej klasy przekonywującymi zwycięstwami nad Shannonem Briggsem i Evanderem Holyfieldem. Jestem pewien, że to będzie ekscytujący pojedynek, a Madison Square Garden jest idealnym miejscem dla takiej walki.”

„Zanim zostałem mistrzem moim celem było zdobycie tytułu i unifikacja.”- powiedział Ibragimov- „Jednak, gdy wywalczyłem pas, żaden z pozostałych mistrzów nie chciał się ze mną zmierzyć. Jestem wdzięczny Klitschko, że okazał się prawdziwym czempionem i zdecydował się ze mną walczyć. Wiem, że stworzymy świetne widowisko dla kibiców w Nowym Jorku i na całym świecie."

„W dzisiejszej wadze ciężkiej, której mistrzowie są znani z tego, że unikają trudnych wyzwań, należy wyrazić szacunek dla Wladimira Klitschko i Sultana Ibragimova za decyzję o walce i położeniu na szali swoich pasów- decyzję, z której korzyści mogą wyniknąć nie tylko dla samych zawodników, ale i dla boksu w ogóle.”- stwierdził Leon Margules reprezentujący współpromującą Ibragimova grupę Seminole Warriors Boxing- „Obaj zawodnicy to następcy takich czempionów jak Dempsey, Louis, Marciano i Ali- dowiodą tego 23 lutego.”

źródło:warriorsboxing.com
 21.11.2007, Redakcja bokser.org 

 Corrie Sanders zmierzy się z byłym rywalem Alberta Sosnowskiego
Były mistrz świata WBO wagi ciężkiej Corrie Sanders (42-3, 31 KO) 2 lutego na gali w RPA zmierzy się z Osborne Machimana (14-5-1, 10 KO).

"Sniper" ,który w styczniu skończy 42 lata mistrzowski pas zdobył w 2003 roku pokonując sensacyjnie przez TKO w 2 rundzie Wladimira Klitschko (49-3, 44 KO),ostatni raz walczył w maju zwyciężając na punkty Daniela Bispo (28-8, 14 KO).Już w 1 rundzie potyczki z Bispo Sanders doznał kontuzji lewej ręki czego skutkiem było parokrotne przekładanie przez reprezentanta RPA powrotu na ring.

Osborne Machimana w maju ubiegłego roku skrzyżował rękawice z Albertem Sosnowskim (41-1, 25 KO) ulegając mu na punkty.Od sierpnia Machimana dzierży tytuł mistrza Republiki Południowej Afryki kategorii ciężkiej.

foto:boxing.fi
 21.11.2007, Paweł Rosiński 

 Walka Cieni: El Matador - El Feroz
Już w najbliższy piątek w hali Staples Center w Los Angeles stanie w szranki dwóch świetnych pięściarzy naszych czasów - pochodzący z Nikaragui Ricardo Mayorga oraz Amerykanin Fernando Vargas. Obaj bokserzy powinni zmierzyć sie ze sobą raczej kilka lat temu aniżeli teraz, gdy pozostaje po nich juz tylko ciepłe, odległe wspomnienie tych porywających, charyzmatycznych postaci którymi w przeszłości byli w boksie.

Czytaj dalej
 20.11.2007, Jędrzej Makowski 

 Sdunek mówi "nie", Michalczewski musi szukać nowego trenera
Dariusz Michalczewski (48-2, 38 KO) jeszcze nie wyszedł na ring ,a już dostał potężny cios .

Fritz Sdunek ,wieloletni trener "Tigera" oznajmił , że nie będzie przygotowywał Michalczewskiego do jego powrotu na ring.Znany niemiecki szkoleniowiec zaznaczył ,iż nie będzie popierał walk bokserów-rencistów. Krytykował powroty Axela Schulza i Henry Maske i chce pozostać przy swoim zdaniu.

39-letni Michalczewski ma 24 maja skrzyżować po raz trzeci rękawice z 44-letnim Graciano Rocchigiani (41-6-1, 19 KO) .Obydwaj pięściarze wracają do boksowania po dość długiej przerwie."Tiger" ostatni raz walczył w lutym 2005 roku przegrywając przez TKO w 6 rundzie z Francuzem Fabrice Tiozzo ,a w przypadku "Rockego" odpoczynek od boksu trwa jeszcze dłużej bo od majowej przegranej na punkty z Thomasem Ulrichem w 2003 roku.

Decyzja Sdunka jest o tyle zaskakująca ,iż z Michalczewskim znają się ponad 17 lat.Sdunek trenował Dariusza jeszcze w czasach amatorskich w latach 1990-91 kiedy to Sdunek był klubowym szkoleniowcem Bayeru Leverkusen, a barwy tej drużyny reprezentował póżniejszy,długoletni zawodowy mistrz świata.W 1991 pod okiem "Alte Fritz" Michalczewski wywalczył tytuł mistrza Europy w kategorii półciężkiej.Od 1994 roku do 2005 Sdunek przygotowywał "Tigera" do wystepów na ringach zawodowych.

Na zdjęciu Graciano Rocchigiani.
 20.11.2007, Paweł Rosiński 

 15 grudnia kolejna walka Grzegorza Proksy
Sobota 15 grudnia będzie wyjątkowo ciekawym dniem dla kibiców boksu z kraju nad Wisłą.

Oprócz pojedynków Krzysztofa Włodarczyka i Dawida Kosteckiego na gali Hammer KnockOut Promotion w Rzeszowie oraz specjalnej atrakcji gali Boxing Europe w postaci występu Pawła Wolaka także 15 grudnia w niemieckim Dessau stoczy kolejną zawodową walkę Grzegorz Proksa (12-0, 8 KO).Super G, młodzieżowy mistrz świata WBC i IBF kategorii średniej zaprezentuje się w zaplanowanej na 6 rund potyczce z rywalem ,którego nazwisko poznamy w najbliższym czasie.

Transmisję z gali z Dessau przeprowadzi od 23:00 stacja DSF ,a retransmisję w niedzielę SportKlub.

źródło:proksa.pl
foto:monokli.com
 19.11.2007, Paweł Rosiński 

 „ESB”: Klitschko – Ibragimov 23 lutego (oficjalnie)
Witryna eastsideboxing.com podała, że 23 lutego jest już oficjalną datą pojedynku unifikacyjnego w wadze ciężkiej pomiędzy mistrzem IBF Wladimirem Klitschko (49-3, 44 KO) a czempionem WBO Sultanem Ibragimoven (22-0-1, 17 KO). Do pierwszej walki unifikacyjnej w kategorii ciężkiej od czasu konfrontacji Lennoxa Lewisa z Evanderem Holyfieldem (13.11.1999 r.) ma dojść w nowojorskiej Madison Square Garden.
 19.11.2007, Michał Koper 

 Davis przegrywa z Drummondem
Były mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Kelvin Davis (24-7-2, 17 KO) wrócił w sobotę na ring po półrocznej przerwie, podczas której leczył poważną kontuzję kręgosłupa (Davis w trakcie czerwcowych przygotowań do niedoszłej walki z Shane'm Cameronem spadł z mostu o wysokości ponad 7 m, cudem unikąjąc paraliżu lub nawet śmierci).

Powrót nie był udany, bo 29-letni pięściarz z Mississippi zaliczył trzecią porażkę z rzędu- tym razem na gali rozegranej na Kostaryce uległ jednogłośnie na punkty (97-93, 98-92, 96-94) w 10-rundowym pojedynku o pas IBF Latino wagi ciężkiej Carlowi Davisowi Drummondowi (23-0, 18 KO).
 19.11.2007, Michał Koper 

 Gala Boxing Europe z Tarnowa fotorelacja
Zapraszamy do obejrzenie fotorelacji z ostatniej gali boksu zawodowego organizowanej przez Boxing Europe.

Czytaj dalej
 19.11.2007, Redakcja 

 Zab Judah wyrywa na punkty
W minioną sobotę podczas gali na Karaibach były czempion wag lekkopółśredniej i półśredniej Zab Judah (36-5, 25 KO) pokonał jednogłośnie na punkty po 12-rundowej walce Ryana Davisa (20-7-2, 8 KO). Stawką pojedynku był wakujący pas IBC kategorii junior średniej, jednak zdobytego trofeum „Super” Zab bronić nie będzie, bo w kolejnych walkach zamierza znów bić się w półśredniej.
 19.11.2007, Michał Koper 

 Fonfara nokautuje w 1. rundzie
Piątek 16 listopada niewątpliwie stanie się przełomowym momentem w karierze 20-letniego Andrzeja Fonfary (8-1, 3 KO). Jego walka była zaskoczeniem dla wszystkich z wyjątkiem jego samego. Andrzej nie dał Davidowi Saundersowi (9-4, 6 KO) cienia szansy na obronę ani tym bardziej na podjęcie walki. Zaatakował go niczym dziki tygrys wypuszczony z klatki. Saunders już w pierwszej minucie 1. rundy leżał na deskach. Później nie mógł wstać przez około pięć minut. Po upływie tego czasu z trudem posadzono go na stołek- Amerykanin nie wiedział gdzie jest i co się z nim dzieje. Był znokautowany i zamroczony. Do Cicero Stadium przybyło prawie dwa tysiące kibiców, w tym ponad setka Polaków.

„Zrobiłem swoją robotę. Mam nadzieję, że nie zawiodłem swoich fanów. Kilka dni odpoczynku a potem znowu wracam na salę treningową.”- powiedział po walce szczęśliwy Andrzej Fonfara.
„Jestem bardzo zadowolony z Andrzeja. Nie spodziewałem się, że nie zdążę nawet usiąść, a już będzie po walce. Sam Colonna, trener Andrzeja, powiedział mi, że Andrzej wreszcie zaczął go słuchać. Przełamał się i zaczyna boksować w czasie walk tak dobrze jak w czasie sparingów. Jest maksymalnie skoncentrowany na boksie. Wierzę, że zajdzie daleko.” -powiedział Jacek Galara, menadżer Fonfary .

Link: Walka Fonfara - Saunders

foto:Tomasz Szmuc
 18.11.2007, Źródło: ibc-boxing.pl 

 Guzman pokonał Soto
Joan Guzman (28-0, 17 KO) zachował pas WBO wagi super piórkowej, pokonując jednogłośnie na punkty Humberto Soto (43-6-2, 27 KO) podczas sobotniej gali w Atlantic City. Sędziowie po 12 rundach punktowali 117-111, 117-111, 118-110.

Wcześniej na ringu w Atlantic City #2 rankingu IBF wagi lekkopółśredniej Demetrius Hopkins (28-0-1, 11 KO) łatwo wypunktował (100-90, 100-90, 99-91) Enrique Colina (23-4-3, 19 KO).

Relację z gali pokaże dziś o godz. 17.00 Polsat Sport.

źródło:fightnews.com
 18.11.2007, Michał Koper 

 Z PÓŁDYSTANSU: Michael Jordan a kryzys w amerykańskiej wadze ciężkiej
Gdy w pod koniec 2006 roku Shannon Briggs przygotowywał się do pojedynku o mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Sergueiem Lyakhovichem, nazywał siebie pół-żartem- pół-serio „ostatnią nadzieją czarnych”. Jeszcze kilka lat temu takie hasło nadawałoby się znakomicie na tytuł skeczu kabaretowego w stylu Monty Pythona, dziś jednak, uzupełnione o slogan „ostatnia linia obrony Ameryki” reklamujący walkę Maskaev – Rahman, bardzo dobrze oddaje kondycję, w jakiej znalazła się waga ciężka za oceanem.

Jak to możliwe, że Stany Zjednoczone- kraj, który (póki co jeszcze) jest i był przez dziesiątki lat mekką boksu zawodowego, kraj, który dał światu najwspanialszych czempionów wagi ciężkiej, nie ma aktualnie żadnego mistrza w królewskiej kategorii wagowej, a najbardziej obiecującymi amerykańskimi prospektami w heavyweight są tacy zawodnicy jak Eddie Chambers czy Chris Arreola? Różne odpowiedzi na to pytanie pojawiają się w publikacjach prasowych i na forach internetowych. Jedną z najczęstszych jest sugestia, jakoby poziom Amerykanów wcale aż tak bardzo się nie obniżył, natomiast znacząco wzrósł poziom konkurencji z Europy Wschodniej, która przez kilka dekad po zakończeniu II wojny światowej ze względu na sytuację polityczną nie była aż tak silna. Niby racja, ale osobiście skłaniam się ku rozwiązaniu, które zilustrować można by parafrazą przysłowia „z próżnego i były prezydent nie naleje” i odpowiedzialnością za marny stan wagi ciężkiej w USA obciążam Michaela Jordana.

Czytaj dalej
 18.11.2007, Michał Koper 

 Dimitrenko lepszy od Hoffmanna.
Nieoczekiwanie Alexander Dimitrenko (27-0, 17 KO) wraz z Timo Hoffmannem (36-6-1, 20 KO) stworzyli świetne widowisko w zakończonej dosłownie przed chwilą walce, gdzie stawką był dzierżony przez 25-letniego Ukraińca interkontynentalny pas federacji WBO wagi ciężkiej. Dla Niemca po ostatnich wpadkach, szczególnie tej z Timurem Ibragimovem, był to ostatni dzwonek i szansa dana od promotora Saurelanda. Z kolei młodszy "Sasza" stawiał na szali swoją pozycję nr dwa z rankingu WBO.
Od początku było ostro. Po dwóch w miarę wyrównanych rundach, w trzeciej szybszy i zwinniejszy Alexander zaczął zyskiwać wyraźniejszą przewagę. W starciu czwartym po serii lewych haków na wątrobę i bardzo dziś skutecznych prawych podbródkowych, Hoffmann był dwukrotnie liczony. To mała niespodzianka, gdyż Hoffmann był do tej pory liczony tylko po ciosie Paulo Vidoza i to tylko dlatego, że stał źle na nogach. Przetrwał za to uderzenia takiego mocarza jak Vitalij Kliczko (zresztą jako jedyny). I kiedy już wydawało się, iż jest po wszystkim, ambitny jak zawsze Timo doprowadził rywala do nokdaunu w następnej odsłonie. Złapał Ukraińca w narożniku i prawym prostym, po którym poszedł lewy sierp, przewrócił faworyzowanego przeciwnika. Szósta runda również należała do Timo, a Dimitrenko chyba wciąż miał jeszcze w pamięci lewy sierp sprzed paru minut. W starciu siódmym wszystko się wyrównało, a od ósmego "Sasza" zaczął bardzo regularnie powiększać swoją przewagę nad coraz bardziej zmęczonym Hoffmannem. Trafiał pod koniec już jak i kiedy chciał, ale gdy już miał rywala na przysłowiowym widelcu, brakło mu tchu by dokończyć dzieła zniszczenia. Finał nastąpił w połowie ostatniej, dwunastej rundy. Długi prawy prosty, potem kilka podbródkowych i Niemiec zapoznał się z deskami po raz trzeci tego wieczoru. Po chwili padał jeszcze dwa razy i sędzia ringowy 30. sekund przed końcem przerwał egzekucję, choć kto wie czy Timo by nie dotrwał do ostatniego gongu ?
Dimitrenko nareszcie pokazał, że stać go na tyle, na ile oceniał go Klaus Peter Kohl.
W innej ciekawej walce spotkało się dwóch puncherów wagi cruiser. Po równie interesującym boju Grigory Drozd (28-1, 22 KO) znokautował w ósmej rundzie Laudelino Jose Barrosa (25-2, 23 KO) i znów puka do drzwi czołówki światowej. Najpierw w szóstym starciu serią trzech ciosów posłał go pierwszy raz na deski, a wszystko zakończył sześć minut później kombinacją lewy sierp na górę - lewy sierp na korpus. Piękna akcja.
Najcięższy gatunkowo był występ oficjalnego challengera do tronu WBC wagi ciężkiej Vładimira Virchisa (24-1, 20 KO), który przed walką eliminacyjną z Juanem Carlosem Gomezem, najpierw zmierzył się z bardzo twardym Robertem Hawkinsem (22-10, 7 KO). Kto miał wątpliwości co do siły ciosu Ukraińca, musi mu oddać teraz pokłon. Hawkins nie należy do mężczyzn przewracających się po uderzeniach innych, ale dla Vładimira był tylko cieniem. Virchis posłał go najpierw na deski w trzeciej rundzie lewym sierpem, jednak trzeba też przyznać, iż Amerykanin źle stał na nogach. Niedawny jeszcze mistrze europy pokazał siłę swych rąk w piątym starciu. Hawkins zaatakował z doskoku lewym sierpowym, a Virchis wyprowadził króciutki lewy prosty, można powiedzieć odczepny, po którym Robert padł niczym prądem rażony. Gdy z trudem kołysząc się podnosił, sędzia odliczał właśnie do dziesięciu. Musicie drodzy czytelnicy to zobaczyć - w życiu nie widziałem nokautu po ciosie, którego droga wyniosła nie więcej niż 15 centymetrów !!! Coś niesamowitego... Ukrainiec porusza się misiowato po ringu, będzie łatwy do wypunktowania dla świetnego technika Gomeza, ale gdy tylko Virchis czysto trafi, Kubańczyka mogą zbierać z ringu. Będzie ciekawie.
Na zdjęciu Alexander Dimitrenko.
 18.11.2007, Lukasz Furman 

 Gala w Tarnowie.
Wszyscy podopieczni Andrzeja Gmitruka wygrali swe pojedynki podczas wczorajszego wieczoru bokserskiego w Tarnowie. Poziom przeciętny, umiejętności niektórych oponentów "naszych" pozostawiał trochę do życzenia, ale są i jaskółki.
Po pierwsze - Piotr Wilczewski (16-0, 5 KO). "Wilk" zmierzył się z twardym Bernardem Donfackiem (6-7-3, 1 KO), który niedawno popsuł trochę krwi Dawidowi Kosteckiemu. Piotrek co prawda nie zrobił Kameruńczykowi większej krzywdy, ale boksował bardzo mądrze z defensywy, tak jak za dawnych, jeszcze amatorskich czasów. Takiego "wilka" lubię najbardziej. Donfack bardzo agresywnie atakował, jednak doświadczony Polak ani na chwilę nie oddał rywalowi inicjatywy, mądrze kontrował, a piękną pracą nóg trzymał go z daleka od siebie i unikał jego ciężkich ciosów. To już drugi z rzędu świetny występ Piotrka, który w czerwcu w SPODKU dał bardzo dobrą walkę niezłemu Djamelowi Selini. U niego naprawdę widać progres z występu na występ. Wszyscy sędziowie wysoko typowali Wilczewskiego zwycięzcą.
Druga jaskółka - Mariusz Wach (14-0, 6 KO). Co prawda przez pierwsze sześć minut Mariusz boksował naprawdę kiepsko, to jednak są na to usprawiedliwienia. Nasz ciężki ciągle boryka się z kontuzjami dłoni, do niedawna lewej, teraz również prawej, przez blisko rok nie walczył, czego efekty widać było na ringu. Na początku bił bez skrętu tułowia, jakby wciąż bał się o kontuzje, nie wyczuwał dystansu, wpadał na Andrieja Kondricha bez ciosu, jednym słowem nie wyglądało to dobrze. Od trzeciej rundy jednak Wach rozluźnił się, zaczął bić częściej i lepiej. Szczególnie skuteczna była akcja 1-2, czyli długi prawy prosty poprzedzony lewym. Mariusz rozkręcił się pod koniec i momentami naprawdę przypominał zawodnika, który 11. miesięcy temu pokazał się z dobrej strony, rozbijając doświadczonego Zoltana Beresa. Teraz może być już tylko lepiej, oby tylko był zdrów.
Mieszane uczucia mam względem Tariela Zandukeli (5-0-2, 1 KO). Zamieszkały ma stałe w Polsce Gruzin swego czasu zrobił przesiew na naszym podwórku amatorskim i gdy podpisywał zawodowy kontrakt, widziałem w nim wielki potencjał. Ten potencjał widzę nadal, tylko jakoś występujący w kategorii junior-średniej Tariel spala się podczas oficjalnego występu. Nie słucha wskazówek Andrzeja Gmitruka i zamiast boksować, często wdaje się w ringowe wojny. Na pewno wraz z Alexem Johnem Ogbu (0-1-1) stworzyli widowiskową walkę, pytanie tylko po co ? Zandukeli zamiast iść na ostrą wymianę z bardzo silnym przeciwnikiem powinien pokazać więcej tego, co pokazywał za czasów amatorskich. Gruzin (Polak?) posłał nawet pięknym długim prawym Ogbu na deski, ale bił się zbyt chaotycznie by zakończyć wszystko przed czasem. Tariel Zandukelki jest silny, gołym okiem widać świetną wydolność, na pewno drzemie w nim ogromny potencjał, pytanie tylko czy Andrzejowi Gmitrukowi uda się okiełznać jego porywczy temperament ?
Na koniec ten, na którego liczyłem, a zawiódł kompletnie. Mateusz Masternak (8-0, 5 KO) spotkał się z beznadziejnym Ronaldem Danielsem i bez kozery powiem, iż z Danielsem poradziłoby sobie kilka osób z czytających regularnie www.bokser.org. Holender prezentował się skandalicznie, ciosów nie wyprowadzał, tylko je pchał, stał niemal przez całe sześć rund za podwójną gardą, w dodatku śmiesznie wyglądającą gardą. Mateusz za wszelką cenę chciał go znokautować ciosem na głowę, zamiast systematycznie obijać mu tułów. O przebiegu samej walki nic więcej, bo szkoda czasu. Ale słowem komentarza - kiedyś Albert Sosnowski stoczył równie beznadziejną walkę ze Stipe Balicem i wtedy nie rokowałem żadnych szans na większą karierę naszego rodaka. Sosnowski od tego czasu zrobił ogromne postępy, wierzę że to samo będę mógł kiedyś powiedzieć o Masternaku. Zresztą Mateusz do tej pory na ringu zawodowym prezentował się naprawdę fajnie, więc albo miał słabszy dzień, albo po prostu wyjątkowo mu rywal nie leżał. Nasz prospekt ma wciąż tylko 20 lat i chyba najzwyczajniej się chyba podpalił. Do wczoraj Mateusz bardzo mi przypominał Tomka Adamka. Mam nadzieję, iż za miesiąc znów zobaczę obiecującego młodego chłopaka, o którym można powiedzieć, że jest materiałem na przyszłego mistrza świata.

PS - już za chwilę obszerna fotorelacja z gali GROMA - zapraszam serdecznie.
 17.11.2007, Lukasz Furman 

 Oświadczenie Tomasza Adamka w/s zrzeczenia się licencji bokserskiej
Oświadczenie Tomasza Adamka z dn. 13.11.2007 r.:

OŚWIADCZENIE w sprawie zrzeczenia się licencji boksera profesjonalnego

W dniu 13 listopada 2007 r. o godz. 10:30 Adwokat Andrzej Rogoyski działając w oparciu o udzielone pełnomocnictwo, złożył w moim imieniu w siedzibie Polskiego Związku Bokserskiego w Warszawie, ul. Łuska 11, pisemne zrzeczenie się licencji boksera profesjonalnego.
Tekst zrzeczenia w załączeniu.
Zapowiadałem, że od poniedziałku 12 listopada 2007 r. podejmę kroki prawne związane z obroną moich praw.
Nie mogę pozostać bezczynny po zajęciu przez PZB tak stronniczego stanowiska w sprawie odmowy licencji promotora, a także po zapowiedzi prasowej o zawieszeniu licencji boksera profesjonalnego.
Polski Związek Bokserski nie poprosił mnie o wyjaśnienie sprawy, nie umożliwił zapoznanie się z treścią wniosku CENG AG, nie pozwolono mi również na złożenie ewentualnych dokumentów mających znaczenie dla sprawy. Polski Związek Bokserski nie wykazał minimum bezstronności i rzetelności przy rozpatrywaniu tej sprawy w długim okresie czasu. [...]
Z poważaniem, Tomasz Adamek.


Więcej na tomaszadamek.eu

źródło:tomaszadamek.eu
 17.11.2007, Michał Koper 

 Boks w TV (17 - 23 listopada)
Sobota, 17 listopada
21.00 Hasim Rahman - Dicky Ryan (ciężka), Eurosport
23.30 NA ŻYWO: Alexander Dimitrenko - Timo Hoffmann (ciężka), ZDF
02.00 NA ŻYWO: Joan Guzman – Humberto Soto (super piórkowa, tytuł WBO), Polsat Sport Extra

Niedziela, 18 listopada
05.00 „Walki stulecia” (15/19), Sport Klub
17.00 Joan Guzman – Humberto Soto (super piórkowa, tytuł WBO), Polsat Sport
20.30 „KO TV”, TVP Sport
23.30 Javier Castillejo - Mariano Carrera (średnia), Eurosport

Poniedziałek, 19 listopada
05.00 „Walki stulecia” (2/19), Sport Klub
21.10 Joan Guzman – Humberto Soto (super piórkowa, tytuł WBO), Polsat Sport

Wtorek, 20 listopada
05.00 „Walki stulecia” (4/19), Sport Klub
13.55 „KO TV Classics”, TVP Sport
20.15 Alexander Povetkin - Chris Byrd (ciężka), Eurosport
21.00 NA ŻYWO: Antonio Joao Bento - Zsolt Nagy (super piórkowa), Eurosport
00.00 Joan Guzman – Humberto Soto (super piórkowa, tytuł WBO), Polsat Sport Extra

Środa, 21 listopada
05.00 „Walki stulecia” (6/19), Sport Klub
23.30 „KO TV Classics”, TVP Sport

Czwartek, 22 listopada
05.00 „Walki stulecia” (8/19), Sport Klub
19.25 NA ŻYWO: Mecz Polska – Irlandia, TVP Sport
21.00 Kamel Amrane - Christophe Dettinger (junior ciężka), Eurosport
21.30 „KO TV”, TVP Sport

Piątek, 23 listopada
05.00 „Walki stulecia” (10/19), Sport Klub

Warto zobaczyć: W nadchodzącym tygodniu oprócz ciekawie zapowiadającej się walki pomiędzy Guzmanem i Soto o mistrzostwo świata WBO wagi super piórkowej (Polsat Sport Extra i Polsat Sport) na uwagę zasługuje czwartkowa bezpośrednia relacja z meczu pomiędzy amatorskimi reprezentacjami Polski i Irlandii (TVP Sport)- będzie to pierwsze z dwóch spotkań (rewanż w sobotę, retransmisja o 20.30 w TVP Sport).
 17.11.2007, Michał Koper 

 Włodarczyk 6-ty a Kuziemski 10-ty w rankingu WBO !
Tylko dwóch polskich bokserów znalazło się w czołowej "piętnastce" listopadowego rankingu World Boxing Organization .

Będący w poprzednim zestawieniu pięściarzy kategorii junior ciężkiej poza pierwszą "piętnastką" Krzysztof Włodarczyk awansował aż na 6 pozycję.

Znacznie poprawił swoją pozycję także półciężki Aleksy Kuziemski ,który przesunął się o 5 oczek na 10 miejsce.Tak wysokie notowanie w rankingu Kuziemski zawdzięcza między innymi temu ,iż we wrześniu wywalczył pas interkontynentalny WBO.

Do szesnastu najlepszych bokserów federacja WBO nie zaliczyła niestety Tomasza Adamka,który jeszcze we wrześniowym zestawieniu plasował się na 10 pozycji.

O tym jak niezbadane są reguły ustalania bokserskich rankingów najlepiej świadczy fakt ,iż w listopadowym zestawieniu WBO na 11 miejscu jest...Vitalij Klitschko , który ostatni raz walczył na zawodowym ringu prawie 3 lata temu.

źródło:wbo-int.com


 17.11.2007, Paweł Rosiński 

 Robert Stieglitz vs Vitaly Tsypko w eliminatorze IBF
Federacja IBF nominowała Niemca Roberta Stieglitza (31-1, 19 KO) i Ukraińca Vitaly Tsypko (21-2, 11 KO) do walki o tytuł obowiązkowego challengera dla mistrza świata wagi superśredniej,którym obecnie jest Rumun Lucian Bute (21-0 ,17 KO).

Miejsce i datę walki mają ustalić w najbliższych tygodniach promotorzy obydwu pięściarzy, ale jako,że i pochodzący z Rosji Stieglitz i Tsypko są zawodnikami niemieckich grup (odpowiednio - SES Boxing i Sauerland Event) to najprawdopodobniej potyczka odbędzie się w kraju naszych zachodnich sąsiadów.
 16.11.2007, Paweł Rosiński 

 Polacy w WBC
Oto miejsce Polaków.
Krzysztof Włodarczyk (cruiser) - 3.
Paweł Kołodziej (cruiser) - 12.
Dawid Kostecki (półciężka) - 10.
Aleksy Kuziemski (półciężka) - 15.
Damian Jonak (junior-średnia) - 31.

Tomek Bonin (ciężka) najprawdopodobniej wciąż mieści się w 40-tce, ale nie udało mi się ustalić jego pozycji.
Co dziwne - Grzegorz Proksa (średnia) balansujący od dłuższego czasu w granicach 30. miejsca, wypadł z 40-tki rankingu.

PS.
Na gali w Rzeszowie 15. rudnia, organizowanej przez HKP, na pewno wystąpią Dawid Kostecki (12 rund), Krzysiu Włodarczyk (8 lub 10 rund), Paweł Kołodziej (8 rund), Rafał Jackiewicz i Siergiej Babicz.

Z kolei Damian Jonak i Andrzej Wawrzyk na pewno pokażą się światu podczas gali bokserskiej w Bazylei 8. grudnia, gdzie walką wieczoru będzie pojedynek Arthura Abrahama z Waynem Elcockiem.

Więcej o planach zawodników HKP już wkrótce napisze Duncan.
 16.11.2007, Lukasz Furman 

 Zwycięstwa podopiecznych Stewarda.
Trenujący na co dzień w Kronk Gym Emmanuela Stewarda wygrali swoje walki.
Czołowy cruiser we wszystkich rankingach, Johnathon Banks, (18-0, 13 KO) wypunktował wyraźnie (118-108, 117-109 i 119-107) Derricka Browna (13-4-3, 11 KO).
Wschodząca gwiazda wagi średniej Andy Lee (13-0, 10 KO) kolejny raz potwierdził tezę, iż z walki na walkę robi ogromne postępy i jest już dziś jednym z najlepszych w swoim limicie. Irlandczyk znokautował już w 73. sekundzie Marcusa Thomasa (10-3, 4 KO) i czeka teraz na dopiero swój drugi występ w ojczyźnie - 15. grudnia.
Jeszcze nie tak znany jak starszy brat, boksujący w kategorii super-lekkiej Jason Cintron (7-0, 1 KO) zwyciężył w każdej z sześciu rund (3x 60-54) z Chrisem Hillem (4-14-1, 2 KO).
 16.11.2007, Lukasz Furman 

 Castillo vs Bradley ?
Federacja WBC wyznaczyła Jose Luisa Castillo (56-8-1, 48 KO) i Timothy Bradley'a (21-0, 11 KO) do walki, gdzie stawką będzie pozycja numer jeden w najnowszym rankingu wagi super-lekkiej. O ile sylwetkę Meksykanina nikomu chyba nie trzeba przedstawiać, o tyle 24-letni Amerykanin może być dla niektórych anonimowy. Bradley nie pokonał nikogo wielkiego, ale ma na rozkładzie kilku niepokonanych zawodników oraz pasy młodzieżowe kategorii półśredniej i właśnie super-lekkiej, czy jak kto woli junior-półśredniej.
Na zdjęciu Jose Luis Castillo.
 16.11.2007, Lukasz Furman 

  „PS": Kontrakt na walkę Gołota - Mollo podpisany
Kontrakt na pojedynek Andrzeja Gołoty z Amerykaninem Mike’em Mollo został zatwierdzony! „Potwierdzam, że walka jest pewna na sto procent. Ustaliliśmy wszystko z Don King Productions i Andrzej wystąpi 19 stycznia w nowojorskiej Madison Square Garden"– mówi „Przeglądowi Sportowemu" menedżer i przyjaciel Gołoty Ziggy Rozalski- „Ten pojedynek też jest już pewny. Tak samo jak to, że Andrzeja pokaże stacja HBO w systemie pay per view. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość. Zwycięzca tej walki dostanie pojedynek o mistrzostwo świata jednej z czterech największych federacji bokserskich na świecie. Mamy to zagwarantowane."

Więcej w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym" i wkrótce na bokser.org
 16.11.2007, Źródło: sports.pl 

 Rahman wygrywa w 10. rundzie z Lawrence’m
Były mistrz świata wagi ciężkiej Hasim Rahman (45-6, 36 KO) pokonał przez TKO w 10. rundzie Zuri Lawrence’a (23-13-4, 0 KO) podczas gali w Reading (USA).

Walka miała niecodzienny przebieg, a Lawrence, który jako przeciwnik Rahmana został zatrudniony w ostatniej chwili, po raz kolejny pokazał, że dobry zawodnik niekoniecznie musi mieć dobry rekord. Najciekawszy moment pojedynku nastąpił pod koniec 6. starcia, gdy Lawrence wypadł z ringu po serii czterech prawych Rahamana. Zuri powrócił jednak między liny przed zakończeniem regulaminowego liczenia do 20, a zanim ringowy zdążył wznowić akcję, zabrzmiał gong. Mimo tak bolesnych okoliczności w rundzie 7. Lawrence zaprezentował się już dobrze i do 10. starcia (ostatniego z zaplanowanych) wychodził, prowadząc u jednego z sędziów punktowych (dwaj pozostali wyżej ocieniali boks Rahmana). W 10. rundzie „The Rock” mocnym prawym poważnie „naruszył” Lawrence’a i ringowy (słusznie) zdecydował się przerwać walkę.

Tytułem komentarza: Witryna boxingtalk.com podaje, że choć Rahman nie zdominował wyraźnie swojego rywala we wczorajszym pojedynku, to w ciągu 9 rund wyprowadził ponad 800 ciosów, co może dobrze świadczyć o jego przygotowaniu fizycznym, i podsumowuje swoją relację w sposób następujący: „Szacunek dla Rocka, on wychodzi i walczy, a większość ciężkich siedzi i pilnuje swojego rankingu w oczekiwaniu na walkę o tytuł.”. Z tym ostatnim zdaniem naprawdę trudno się nie zgodzić…

Już niebawem na forum link do walki Rahman - Lawrence.
źródło:boxingtalk.com

 16.11.2007, Michał Koper 

 Wilczewski trenuje młodych bokserów.
Na swoim koncie ma już dwa mistrzowskie pasy i 15 zawodowych pojedynków. Boks to jego pasja i sposób na życie. Piotr „WILK” Wilczewski, który dziś w Tarnowie, po raz pierwszy stanie w obronie tytułu mistrza Świata TWBA, otworzył szkółkę bokserską w Dzierżoniowie. Za niespełna tydzień jego podopieczni powalczą o pierwsze puchary w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim w Świdnicy.

Czytaj dalej
 16.11.2007, Mariusz Serafin 

 Gołota na parkietach NBA
W ostatnią sobotę syn Andrzeja Gołoty, dziesięcioletni Andrzej zadebiutował na parkiecie słynnej drużyny Chicago Bulls. Andrzej jr gra w dziecięcej lidze koszykówki "junior NBA" o nazwie "Hi-five". Podczas meczu miał kilka zbiórek, był aktywnym graczem. Najwyraźniej Gołota junior ma sportowy talent. Na trybunach kibicowała mu cała rodzina: mama Mariola, tata Andrzej oraz siostra Ola.

Galeria fotografii na presschicago.com

foto:Marcin Kondek/presschicago
 16.11.2007, Źródło: presschicago.com 

 Rocky - Tiger po raz trzeci 24 maja
24 maja przyszłego roku Dariusz Michalczewski (48-2, 38 KO) stoczy w Hanowerze walkę z Niemcem Graciano Rocchigianim (41-6-1, 19 KO), z którym walczył już dwukrotnie - donosi niemiecka agencja prasowa DPA, powołując się na „Bild".

Nieoficjalnie mówi się, że obaj bokserzy za walkę dostaną po 3 mln euro. Michalczewski podkreśla, że to jednak nie pieniądze są najważniejsze. „Nie lubię rozmawiać o pieniądzach, ale nie wracam dla zarobku.”- wyjaśnił polski bokser- „Prowadzę w Polsce biznes i jestem z niego bardzo zadowolony".