Archiwum serwisu www.bokser.org

 Povetkin pokonał Donalda
Podczas dzisiejszej gali w Moskwie Alexander Povetkin (13-0, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty po 10 rundach Larry Donalda (42-5-3, 24 KO).
Rosjanin kontrolował wydarzenia w ringu od pierwszego do ostatniego gongu dzięki ofensywnemu stylowi walki, jednak ani razu nie zdołał „zranić” doświadczonego rywala, który wielokrotnie popisywał się solidnymi umiejętnościami obronnymi. Ostatecznie wszyscy sędziowie punktowi przyznali zwycięstwo Povetkinowi w stosunku 100:90.

W innym 10-rundowym pojedynku w wadze ciężkiej były mistrz świata Henry Akinwande (50-3-1, 30 KO) wygrał bez problemu z odgrywającym tego wieczoru rolę bokserskiego klowna Andreyem Oleynikiem (12-8, 10 KO).

Powracający w Moskwie do ringu po dyskusyjnej dla niektórych obserwatorów przegranej z Jeffem Lacy super średni Vitali Tsypko (20-2, 11 KO) zwyciężył Maxima Goloviznina (13-2, 6 KO). Goloviznin został poddany przez narożnik po zakończeniu pierwszego starcia.

Tytułem komentarza: Po pierwsze, oceniając walkę wieczoru z perspektywy kibica, trzeba powiedzieć, że źle się stało, iż Povetkin walczył z Donaldem, a nie jak pierwotnie planowano z Monte Barrettem. Po drugie, sylwetka Saszy po raz pierwszy od długiego czasu miała dzisiaj jakiś rozsądny kształt; szkoda tylko, że boks w jego wykonaniu kształtu dziś nijakiego nie miał.

Link: Wyniki gali w Moskwie
 30.06.2007, Michał Koper 

 Janik wygrywa w Moskwie
Efektowny polski prospekt - Łukasz Janik (5-0, 4 KO) dzisiejszej nocy odniósł kolejne zwycięstwo na swojej zawodowej drodze. Podczas moskiewskiej imprezy złamał passe porażki bez nokautu Uzbekowi Mazmud'owi Atadzhanov'owi (4-6, 3 KO).

Janik wyszedł do tego pojedynku będąc bardzo pewnym siebie, próbując od pierwszych sekund narzucić swój ofensywny i niezwykle aktywny styl boksu. Janik w swoim stylu zadawał dużo ciosów i kombinacji na głowę, punktując na swoją korzyść kolejne rundy. Atadzhanov bardziej niż odpowiadać pięściami na ataki Polaka wolał klinczować i chwytać świetnie kontrującego Janika. Twardy Uzbek, który nigdy nie był na deskach, musiał ostatecznie uznać wyższość Polaka w rundzie piątej kiedy sędzia po kolejnym destrukcyjnym ataku Janika przerwał nierówną konfrontacje.
 30.06.2007, Duncan 

 Mundine i Sidorenko utrzymali pasy.
Anthony Mundine (29-3, 22 KO) obronił tytuł WBA kategorii super-średniej federacji WBA, pokonując wyraźnie na punkty Pablo Nievasa (17-2-1, 12 KO). Mistrz (na zdjęciu) obijał niemiłosiernie rywala od pierwszego gongu, posłał go nawet na deski w trzecim starciu, ale ambitny challenger dotrwał do końca. Sędziowie punktowali 120-108, 119-109 i 119-108.
Z kolei Władimir Sidorenko (20-0-2, 7 KO) po raz piąty potwierdził swój prymat w wadze koguciej organizacji WBA, wygrywając we Francji z miejscowym bokserem, Jeromem Arnouldem (14-3-1, 9 KO). Sidorenko znokautował przeciwnika w siódmej rundzie, odnosząc pierwsze zwycięstwo przed czasem od blisko czterech lat.
 30.06.2007, Lukasz Furman 

 Wilson znokautował Nwodo
Darnell Wilson (22-5-3, 18 KO), który w tym roku rozprawił się już z dwoma liczącymi się pięściarzami kategorii cruiser, Dale’em Brownem i Kelvinem Davisem, minionej nocy dopisał do swojego rekordu kolejne ciekawe nazwisko, pokonując przez TKO w 11. starciu Emmanuela Nwodo (21-4, 17 KO).
Walka, której stawką był wakujący pas USBA, zakończyła się ciężkim nokautem, okrzykniętym przez komentatorów ESPN „prawdopodobnie najwspanialszym w 20-letniej historii cyklu ‘Friday Night Fights’”.

Retransmisję pojedynku pokaże stacja Sportklub w poniedziałek o godzinie 23.00.
 30.06.2007, Michał Koper 

 Boks w TV (30 czerwca – 5 lipca)
Sobota, 30 czerwca
07.45 Yusaf Mack - Jose Juan Vasquez (super średnia), Sport Klub
19.00 NA ŻYWO: Alexander Povetkin – Larry Donald (ciężka), Polsat Sport Extra*
23.00 NA ŻYWO: Alexander Povetkin – Larry Donald (ciężka), Polsat Sport**

Niedziela, 1 lipca
11.00 Alexander Povetkin – Larry Donald (ciężka), Polsat Sport
21.00 Alexander Povetkin – Larry Donald (ciężka), Polsat Sport Extra

Poniedziałek, 2 lipca
04.30 „Walki stulecia” (11/19), Sport Klub
09.45 „Walki stulecia” (12/19), Sport Klub
23.00 Emmanuel Nwodo - Darnell Wilson (junior ciężka), Sport Klub

Wtorek, 3 lipca
04.30 „Walki stulecia” (12/19), Sport Klub
05.15 Emmanuel Nwodo - Darnell Wilson (junior ciężka), Sport Klub
20.00 George Foreman – Ken Lakusta (ciężka), Polsat Sport
20.00 David Haye – Tomasz Bonin (ciężka), Eurosport
21.00 Celestino Caballero - Ricardo Castillo (superkogucia, tytuł WBA), Eurosport
22.00 Alexander Povetkin – Larry Donald (ciężka), Polsat Sport Extra
22.00 Michael Moorer Sedreck Fields (ciężka), Eurosport

Środa, 4 lipca
09.45 „Walki stulecia” (13/19), Sport Klub
20.00 Riddick Bowe - Elijah Tillbery (ciężka), Polsat Sport

Czwartek, 5 lipca
20.00 Shannon Briggs - Jorge Valdes (ciężka), Polsat Sport
21.00 Juan Diaz - Acelino Freitas (lekka, tytuły WBA, WBO), Eurosport
_____
* pierwsza część gali z Moskwy
** druga część gali z Moskwy
 30.06.2007, Michał Koper 

 Redakcja bokser.org od „kuchni” - Fotorelacja z gali 12Rounds
Relacjonując dla Was ostatnie dwie gale boksu zawodowego w Polsce, grup: Hammer KnockOut Promotion oraz 12Rounds, mogliście zobaczyć co działo się na tych imprezach od strony czysto bokserskiej. Teraz redakcja bokser.org ma dla Was niespodziankę, możecie zobaczyć naszą pracę od kuchni :)

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z pracy Redakcji na gali 12Rounds.



Czytaj dalej
 29.06.2007, Mariusz Serafin 

 Hatton nadepnął na odcisk Mayweathera. Walka w listopadzie?
Najlepszy - zdaniem fachowców - w ostatnich latach pięściarz bez podziału na kategorie wagowe, Floyd Mayweather jr. (38-0, 24 KO) może zmierzyć się w ringu z byłym mistrzem świata dwóch kategorii, Ricky Hattonem (43-0, 31 KO). Pojedynek ten mógłby się odbyć 10 listopada br. w Las Vegas.
Jak często bywa przy organizacji dochodowych walk, najbardziej sporną kwestią będzie ustalenie honorariów dla obu pięściarzy. Hatton za ostatni pojedynek z Castillo zainkasował 2,5 mln $, natomiast Amerykanin po walce z De La Hoyą wzbogacił się o niebotyczną kwotę ok. 20 mln. $. Należy przypuścić, że i tym razem Mayweathera nie zadowoliłyby propozycje o wiele niższego zarobku, a i trudno uwierzyć, by zadecydowano o równym podziale profitów.

"Jeśli dogadamy się w kwestii pieniędzy, to nie widzę przeszkód, byśmy zorganizowali pojedynek Floyda z Ricky`m" - powiedział menedżer Anglika, Ray Hatton.

Przypominamy, że po walce z De La Hoyą, Mayweather oznajmił zakończenie kariery sportowej, jednakże mało kto w tę zapowiedź 30-letniego mistrza uwierzył.

"Do rozmów z teamem Hattona skłonił nas głównie fakt, że Ricky po swoim zwycięstwie nad Castillo nadzwyczaj często mówił o chęci walki z Floydem. Powiem nawet, że wykorzystywał jego nazwisko i prestiż we własnym interesie. Czara przelała się gdy powiedział, że 4 rundy jego ostatniej walki były trudniejsze niż ewentualny cały pojedynek z Mayweatherem. Domyślam się, że blefuje, ale teraz cały świat czeka na odpowiedź, czy Ricky aby na pewno chce walki z Floydem i czy odważy się podpisać kontrakt? Jeśli tak - mój podopieczny znajdzie dla niego czas jeszcze w tym roku." - powiedział menedżer Amerykanina, Leonard Ellerby.
 29.06.2007, Jarosław Drozd 

 Dawid "Cygan" Kostecki dla bokser.org: Zły chłopiec wrócił ! ! !
Niespełna dobę po wyjściu na wolność Dawid znalazł czas dla swoich kibiców i za pośrednictwem bokser.org przekazuje swoje spojrzenie na przyszłość, swoją formę a także m.in ewentualną konfrontację z Thomasem Ulrichem. Dawid podkreśla fałszywość i pochopność wizerunku jego osoby stworzonego w mediach.

Paweł "Duncan" Matusik: Dawid, po pierwsze serdecznie Cię witamy i cieszymy się, że już jesteś z nami. Ostatni raz boksowałeś 8 miesięcy temu, miałeś przerwę w treningach. Jak teraz wygląda Twoja forma ?
Dawid "Cygan" Kostecki: Nie za bardzo gdzie miałem weryfikować swoją bokserską dyspozycję, więc jest to mały pytajnik. Treningi odbywane w celi to nie to samo, co te na wolności. Trenowałem dwa razy dziennie, czasem pod celą – siłownia, bieganie. Mogłem na przykład skupić się na poprawie czy ulepszeniu jednego elementu, np. danego ciosu, nie musiałem pracować tak wszechstronnie jak przed walką. W chwili obecnej ważę 83 kilo i zdecydowanie poprawiłem muskulaturę, jestem o wiele silniejszy fizycznie niż byłem wcześniej. Jestem niesamowicie zdeterminowany do ciężkiej pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Głód boksu – Cygan wraca ! ! !

A sparingi ;-) ?
(śmiech) Bali się. Nie było okazji abym cokolwiek komukolwiek musiałbym udowadniać. Raczej skończyłoby się to tragicznie…

Jak będzie wyglądać właśnie ten powrót na ring ? Rozmawiałeś z promotorem ? Jakieś plany ?
Chcę boksować na pierwszej gali w Polsce. O szczegółach dowiem się za tydzień, kiedy zacznę treningi w Warszawie i precyzowanie swojej najbliższej przyszłości.

Czytaj dalej
 29.06.2007, Duncan 

 W lipcu przypomni o sobie Wasilij Żirow
Kazach Wasilij Żirow (36-3-1, 30 KO), były mistrz olimpijski z Atlanty (na zdjęciu pozuje ze złotym krążkiem) i zawodowy mistrz świata IBF wagi cruiser 14 lipca w New Town (Północna Dakota) zmierzy się z Amerykaninem Kenny Cravenem (28-18, 23 KO).

"Tym pojedynkiem chcę wpisać się na listę pretendentów do tytułu mistrzowskiego. Po moim zwycięstwie ludzie z branży i kibice stwierdzą, że wrócił mistrz. Zaczynam nowy etap w moim życiu. Czekam z niecierpliwością na walkę z Cravenem. Chcę zobaczyć na co mnie stać i udowodnić, że nadal jestem czołowym pięściarzem wagi cruiser" - powiedział Żirow.

Przypominamy, że Żirow stracił pas mistrzowski IBF wagi cruiser w 2003 r. po druzgocącej porażce punktowej z Jamesem Toney`em. W 2004 r. po przejściu do najwyższej kategorii zaliczył kolejne dwie przegrane z Joe Mesi i Michaelem Moorerem. Ostatni raz wystąpił w ringu w kwietniu ub. roku, pokonując na punkty Luke Munsena.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Craven prawie 3 lata temu został znokautowany w 2 rundzie przez Alberta Sosnowskiego.


 28.06.2007, Jarosław Drozd 

 Ibragimow vs. Szagajew; październik w Moskwie ?
Wiele wskazuje na to iż w październiku dojdzie do pierwszej unifikacji tytułów w wadze ciężkiej od 1999 roku.

Październikiem w stolicy Rosji ma dojść do pojedynku pomiędzy posiadaczem pasa WBO Sułtanem Ibragimowem (21-0-1, 17 KO) a zdobywcą pasa WBA Rusłanem Szagajewem (23-0-1, 17 KO).

Na dzień dzisiejszy Rosjanie planują zwycięzcę tej konfrontacji zobligować do walki z kimś z dwójki: Mikołaj Wałujew, Władimir Kliczko.
 27.06.2007, Duncan 

 Powietkin-Donald. W poszukiwaniu faworyta...
Pisaliśmy o tym wielokrotnie, że 30 czerwca w Moskwie dojdzie do kolejnego pojedynku rosyjskiego kandydata do mistrzowskiego tytułu w wadze ciężkiej, Aleksandra Powietkina (12-0, 10 KO). Przytaczamy trzy ciekawe opinie na temat jego walki z Larry Donaldem (42-4-3, 24 KO).

Nikołaj Wałujew:
"Moim zdaniem dla Saszy lepszym rywalem byłby Monte Barrett, którego styl bardziej odpowiadałby Powietkinowi. Donald nie będzie szukał walki w dystansie, będzie lepiej niż Barrett poruszał się w ringu. Larry wprawdzie nie walczył przez ostatnie 2 lata, ale przez ten czas był sparringpartnerem czołowych ciężkich świata. Donald nie ma nokautującego ciosu, ale to naprawdę twardy i wymagający rywal. Myślę, że Sasza wygra ten pojedynek na punkty".

Collins Morgan (trener Donalda):
"Pamiętam jak Larry przygotowywał się do walki z Holyfieldem. To był dla mnie pierwszy pojedynek w jego narożniku. Wtedy również mieliśmy około miesiąca na gruntowne przygotowania i przypomnę, że ów pojedynek wygraliśmy. Dlatego uważam, że i tym razem wystarczy nam czasu na to, by Larry w świetnej formie wyszedł do ringu w Moskwie. Mój podopieczny widział wystarczająco dużo walk Powietkina. Wszystkie, które powinien zobaczyć. Rosjanin to dobry bokser, ale jest jeszcze za mało doświadczony, by stoczyć z Larry`m długi bój. Powietkin nie napotkał jeszcze na swojej drodze prawdziwych wojowników i ten fakt każe mi widzieć faworyta właśnie w moim podopiecznym."

Aleksander Powietkin:
"Nie mogę się doczekać tej walki, by udowodnić wszystkim na co mnie stać. Szkoda, że nie mogę zmierzyć się z Barrettem, który - podobnie jak ja - preferuje agresywny boks. Donald ma wprawdzie 40 lat, ale nadal uważam go za jednego z najlepszych ciężkich świata. Pamiętajcie, że Foreman był mistrzem świata mając 10 lat więcej. Szanuję Donalda za walki z Holyfieldem i Wałujewem. Wiem, że od czasu walki z Nikołajem Larry nie leżał w domu na kanapie, tylko ciężko pracował na sali treningowej. Wspomnę tylko, że w tym czasie był sparringparterem Władimira Kliczko, czy Rusłana Szagajewa. Nie zakładam, że znokautuję go w 1, czy w 2-giej rundzie, choć jeśli byłaby ku temu okazja - wykorzystam ją na pewno!"
 27.06.2007, Jarosław Drozd 

 Nikołaj Wałujew ma nowego trenera
Boris Dimitrow, menedżer byłego mistrza świata, Nikołaja Wałujewa (46-1, 34 KO) oznajmił, że nowym trenerem "Giganta" został Aleksander Zimin, specjalista od pracy z bokserami niższych kategorii, który swego czasu prowadził wywodzących się z byłego ZSRR mistrzów świata, Jurija Arbaczakowa i Orzubeka Nazarowa.
Zimin od lat mieszka i pracuje w Japonii, gdzie trenuje m.in. tamtejszego czempiona wagi koguciej, Sashę Bakhtina (16-0, 5 KO), pochodzącego oczywiście z ...St. Petersburga.

"Od dawna zastanawialiśmy się nad kandydaturą nowego trenera dla Koli, ale nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego kandydata. Po walce z Szagajewem uznaliśmy, że jest to dla nas priorytet i że czym szybciej ta zmiana nastąpi tym będzie lepiej dla nas wszystkich. Tak długie tolerowanie Gabreliana było nasz błędem i żałuję, że nie dokonałem tej zmiany wcześniej"- powiedział Dimitrow.

 27.06.2007, Jarosław Drozd 

 Don King namawia Felixa Trinidada do powrotu na ring
Felix Trinidad (42-2, 35 KO), były mistrz świata w trzech kategoriach wagowych, może wrócić na zawodowy ring w styczniu 2008 r. Tak uważają dziennikarze portorykańskiego El Nuevo Dias, którzy opublikowali reportaż ze spotkania miejscowego idola (wespół z ojcem, również Felixem) z promotorem Donem Kingiem.
Dżentelmeni ponoć poważnie omawiali szczegóły powrotu "Felka" na zawodowy ring. Potencjalnym rywalem byłego mistrza miałby być ktoś z trójki: Floyd Mayweather jr., Roy Jones jr. lub Jermain Taylor.
Kingowi podobno najbardziej zależałoby na konfrontacji Trinidad-Mayweather, choć z uwagi na fakt, że ów pojedynek miałby się odbyć w ramach kategorii średniej, wydaje się to dzisiaj mało realne. Dalsze rozmowy w sprawie powrotu Trinidada na ring zaplanowano na sierpień br.
 27.06.2007, Jarosław Drozd 

 Kelvin Davis ciężko kontuzjowany
Były mistrz świata IBF w wadze junior-ciężkiej - Kelvin Davis (24-6-2, 17 KO, na zdjęciu) został ciężko kontuzjowany dzisiejszego poranka podczas przygotowań do walki z Shanem Cameronem (18-0, 16 KO) planowej na 28 czerwca w Nowej Zelandii.

Podczas codziennych porannych zajęć Kelvin przebiegał przez wąski most zawieszony na wysokości blisko 10 metrów. Chcąc uniknąć potrącenie przez ciężarówkę jadącą w tym samym kierunku... zeskoczył z mostu. Skok z tak dużej wysokości spowodował liczne i groźne obrażenia m.in poważne uszkodzonie kręgosłupa szyjnego a także połamanie żeber. W ciężkim, ale stabilnym stanie został przewieziony do szpitala. W zastępstwo dla Davisa został znaleziony nowy rywal - Jucimar Francisco Hipolito (12-7, 4 KO).
 25.06.2007, Duncan 

 Tomasz Hutkowski zwycięża w Zwickau
Walczący w kategorii junior ciężkiej Tomasz Hutkowski (8-0, 7 KO) dopisał kolejne zwycięstwo przed czasem do swojego rekordu, pokonując wczoraj w niemieckim Zwickau Drazena Ordulja (2-6-1, 2 KO). Przeciwnik Tomka nie wyszedł do 5. starcia. Wcześniej w ringu wyraźną przewagę miał Polak.

W najważniejszych pojedynkach gali w Zwickau Sebastian Sylvester (26-2, 13 KO) wziął rewanż na swoim pogromcy sprzed roku, Aminie Asikainenie (21-1, 15 KO), wygrywając z nim przez TKO w 11. starciu i tym samym odzyskując pas EBU kategorii średniej, a Timor Ibragimov (22-2-1, 13 KO) w 10-rundowej konfrontacji w wadze ciężkiej wyraźnie pokonał na punkty Timo Hoffmana (36-5-1, 20 KO).

Link: Komplet wyników z Zwickau
 24.06.2007, Michał Koper 

 Mistrzostwa Unii Europejskiej w Dublinie - 3 medale Polaków.
W Dublinie zakończyły się 5 Mistrzostwa Unii Europejskiej w boksie. Na starcie stanęło 120 zawodników z 19 krajów, w tym 7 Polaków. Dorobek naszej ekipy to 3 medale: srebrny Marcina Łęgowskiego (64 kg) i dwa brązowe, które zdobyli Michał Chudecki (57 kg) i Krzysztof Zimnoch (91 kg).

Czytaj dalej
 24.06.2007, Adam Staroń 

 Z MOSTU: Stary człowiek i może.
Na wstępie chciałbym tylko wyjaśnić iż banalna parafraza książki Hemingwaya – „Stary człowiek i morze” nie ma celu wypomnienie czegokolwiek Bohaterowi moich przemyśleń, ale oddanie mu pełnego szacunku ze względu na to co i kiedy dokonał. Mowa o oczywiście o Oliver’ze McCall’u, który zepsuł promotorski debiut rzutkiej odpowiedzi narodu tureckiej na Bogusława Bagsika. On i forma Potrójnego S. Organizacja konfrontacji dwóch koszmarów Przemysława Salety była nie tyle planem uczty dla fana boksu, co w zamierzeniu, dużym (McCall to świetne nazwisko promowane dodatkowo przez wyraźne rankingi), ale dość bezpiecznym debiutem Sama na Ojczystej(?) Ziemi. Ahmet Oner, człowiek o reputacji równie kontrowersyjnej co nowy traktat konstytucyjny UE, starał się zrobić głośną imprezę zwiastującą powrót boksu zawodowego do Turcji.

Czytaj dalej
 24.06.2007, Duncan 

 Hatton pokonal Castillo w 4. rundzie
Niespełna cztery rundy wystarczyły aktualnemu czempionowi wagi lekkopółśredniej federacji IBO, Ricky Hattonowi (43-0, 31 KO) na rozprawienie się z Jose Luisem Castillo (55-8-1, 47 KO).
„Hitman” był lepszy od Castillo w trzech pierwszych starciach, a pojedynek zakończył w czwartym mocnym lewym na korpus, po którym Castillo przyklęknął i w tej pozycji został wyliczony przez sędziego ringowego.
„Nigdy nie otrzymałem takiego ciosu”- powiedział później o finałowej akcji Castillo- „Nie mogłem się podnieść, gdybym to zrobił, mogłoby być jeszcze gorzej.”

Na konferencji prasowej zorganizowanej po walce Hatton zadeklarował, że teraz interesują go tylko konfrontacje z „dużymi nazwiskami” i dodał w swoim stylu: „Ale najpierw, dzisiejszej nocy, czeka mnie kilka bitew z Panem Guinnnessem.”
 24.06.2007, Michał Koper 

 Mistrz to czy nie mistrz?
Wczoraj odbyła się walka o wakujący pas ME w kategorii junior ciężkiej, między dwoma, zaliczanymi do czołowki europejskiej bokserami, czyli Wlochem V. Cantatore i Ukraińcem A. Gurowem. Leworęczny, zdecydowanie wyższy Gurow przez trzy rundy ładnie szachował Włocha lewym prostym i ładnie unikał wolnych i nieskoordynowanych ataków rywala. Od czwartej rundy Cantatore już krwawił obficie i sapał jak lokomotywa, nie miał siły odpowiadać na pytania w narożniku i koniec wydawał się być blisko. Od tej pory Włoch zadawał tylko dzikie cepy i zamachowe. Po kolejnej rundzie w narożniku Włocha oprócz czterech pomagierów znalazła się też jego żona, która w trakcie walki, siedząc w pierwszym rzędzie, teatralnymi gestami rozpaczała, zakrywając twarz dłońmi i krzycząc w niebogłosy (walka odbywała się na świeżym powietrzu, a raczej w blasku księżyca). No ale w życiu zdarzają się różne historie. Gurow zamiast kończyć sprawę sam zrobił się dziwnie nieporadny, ciosy straciły moc, a pod koniec każdej kolejnej rundy, po początkowej dominacji Gurowa, Cantatore miał swoje najpierw 10 sekund i kilka celnych ciosów. W następnej rundzie 20 sekund i kilka efektownych cepów, które doszły celu i w 10. czy 11. rundzie 40 sekund, w trakcie których Gurow zebrał pod rząd 4,5 zamachowych i zaczął zataczać się po ringu. Dotrwali obaj do końca tego żałosnego widowiska. Obaj wyzuci z sił czekali na werdykt: 2 x 116-114 i raz 114-114 na korzyśc Włocha. Histeria na trybunach. Gurow nie ma siły protestować a Cantatore nie ma siły się cieszyć. Według nie mały przekręt z werdyktem, ale Gurow sam jest sobie winien.
Takiej antyreklamy boksu nie widziałem już dawno. Chaos, chaos i jeszcze raz chaos, faule, cepy i zamachowe. Koszmar. Z mankieta można rzucić nazwiska 4-5 Europejczyków, którzy pokonają nowego mistrza w cuglach.
I na koniec dwie ciekawostki bez komentarza. Pojawiły się informacje, ze Gołota we wrześniu stoczy następny pojedynek z nieco lepszym rywalem i jeśli wygra, to pod koniec roku walka o tytuł pewna…
Natomiast promotorzy A. Powietkina spekulują, że po pokonaniu L. Donalda będzie szansa już powalczyć o tytuł. Rywal – zwycięzca pojedynku: Kliczko – Brewster.
 23.06.2007, Sławomir Więckiewicz 

 VIDEO: Mariusz Wach dla bokser.org
Gdy w styczniu 2006 roku Mariusz Wach (13-0, 6 KO) zadebiutował w Stanach Zjednoczonych dobrym pojedynkiem z Adele Olakanye (6-5-2, 4 KO) na gali Arturo Gatti’ego, wydawało się, że już wkrótce może być o nim głośno.

W ciągu kolejnych 11 miesięcy Mariusz walczył jeszcze sześciokrotnie i za każdym razem schodził z ringu jako zwycięzca. W międzyczasie jego nazwisko pojawiło się nawet na opublikowanej przez amerykański portal bokserski liście najbardziej obiecujących młodych pięściarzy wagi ciężkiej z Europy Wschodniej.
Niestety w tym roku Polski Primo Carnera (jak nazwał go Andrzej Kostyra podczas jednej z relacji telewizyjnych) nie stoczył żadnego pojedynku. Powód? Kontuzja dłoni.
W chwili obecnej Mariusz jeszcze nie może sparować. Póki co poddaje się zabiegom rehabilitacyjnym i intensywnie pracuje nad formą fizyczną. Dwa tygodnie temu miałem okazję obserwować walkę z cieniem w jego wykonaniu i muszę przyznać, że szybkościowo prezentował się całkiem dobrze.
W trakcie katowickiej gali grupy „12 rounds” Furmi przeprowadził z Mariuszem wywiad, który dziś wam przedstawiamy.

ZOBACZ WYWIAD
 22.06.2007, Michał Koper 

 Egerton Marcus wraca na ring
21 sierpnia Kanadyjskie Richmond będzie świadkiem powrotu, po blisko 7-letniej absencji, kolejnego, niegdyś świetnego, boksera dziś już 42-letniego Egertona Marcusa (16-4-1, 12 KO). Jego rywalem będzie, znany polskim kibicom z dobrej walki z Mario Preskarem, Carl Gathright (6-10-1, 2 KO).

Marcus to naturalizowany Kanadyjczyk (pochodzi z Gujany), którego największym osiągnięciem w długiej i bogatej amatorskiej karierze było zdobycie srebrnego medalu w kategorii średniej (wówczas 71-75 kg) podczas Igrzysk Olimpijskich roku 1988 w Seulu (zdjęcie z rozdania medali). W finale uległ innemu świetnemu zawodnikowi Henry'emu Maske. Ich rewanż odbył się już na zawodowych ringach w 95' roku, gdzie stawką był tytuł IBF w kategorii pół-ciężkiej. Tym razem również lepszym okazał się Maske. Marcus wciąż trenuje razem z byłym trenerem Olimpijskim - Adrianem Teodorescu w Atlas Gym w Toronto.

Tak swojego czasu dla bokser.org charakteryzował go Andrzej Wasilewski - "Czarne skórzane spodnie, taka sama kurtka i czapka na głowie, złoty łańcuch, turniej Sztama w Warszawie bodaj 1987, do finału same nokauty, w zawodowstwie leniuch szedł jak burza, przegrał zdaje się dopiero z Maske, potem gorzej, przytyło mu się i skończyły się sukcesy."
 22.06.2007, Duncan 

 Riddick Bowe wraca na ring
3 sierpnia wraca na ring Riddick „Big Daddy” Bowe (42-1, 33 KO), który w Sports of All Sorts we Florence (Cincinnati, USA) zmierzy się z Rocky Phillipsem (21-14-0, 19 KO).

Będzie to pierwsza walka byłego mistrza świata wagi ciężkiej od ponad dwóch lat, kiedy to w bardzo kiepskim stylu niejedogłosnie zwyciężył na punkty Billy Zumbruna (21-8-1, 11 KO). Obchodzący w sierpniu 40-te urodziny Bowe planuje podobno w ciągu 10 miesięcy stoczyć aż 10 walk...

Tymczasem wspomniany ostatni rywal „Wielkiego Tatuśka", Billy Zumbrun, w najbliższą środę skrzyżuje rękawice z innym popularnym przed laty ciężkim, Michaelem Grantem (41-3, 31 KO).
 21.06.2007, Michał Koper 

 Cunningham: „Adamek lub Włodarczyk: na chwilę obecną- nie!”
W polskiej prasie opublikowano ostanio serię artykułów o rzekomo planowanej walce Tomasza Adamka (32-1, 22 KO) ze Steve’em Cunninghamem (20-1, 10 KO), aktualnym posiadaczem pasa IBF wagi junior ciężkiej. W niektórych artykułach podawana była nawet data i miejsce pojedynku.

Zaciekawieni rewelacjami serwowanymi dziennikarzom przez „anonimowego informatora” postanowiliśmy sprawdzić, co na temat „już prawie pewnej walki” wie sam Steve Cunningham. Co usłyszeliśmy od Steve’a?
„W chwili obecnej nie ma prawdopodobieństwa walki z Adamkiem ani Włodarczykiem.”

Tymczasem pojawiły się już informacje o rozmowach na temat pojedynku unifikacyjnego pomiędzy Cunninghamem i czempionem organizacji WBC i WBA Jean Marc Mormeckiem (33-3, 22 KO), do którego miałoby dojść we Francji 28 września.

Link: Steve Cunningham dla bokser.org po wygranym rewanżu z „Diablo"
 21.06.2007, Michał Koper 

 Malignaggi nowym mistrzem IBF.
Amerykanin Paul Malignaggi (23-1, 5 ko) został nowym mistrzem świata IBF kategorii super-lekkiej, pokonując na punkty po wyjątkowo jednostronnym pojedynku Lovemore N'dou (45-9-1, 30 KO). Sędziowie widzieli wygraną 26-letniego challengera w stosunku 118-108 i dwukrotnie 120-106. Na zdjęciu Malignaggi w przegranej walce z Miquelem Cotto.
 20.06.2007, Lukasz Furman 

 Sergio Mora-Kassim Ouma we wrześniu w Las Vegas
Wczoraj Sergio Mora (19-0, 4 KO), znany ze zwycięstwa w programie "The Contender", oznajmił, że podpisał kontrakt na walkę z byłym mistrzem świata IBF wagi junior średniej, Kassimem Ouma (25-3-1, 15 KO).
Walka zostanie stoczona w kategorii średniej 15 września w Las Vegas, w ramach show z udziałem mistrza świata WBC wagi junior lekkiej, Juana Manuela Marqueza, który stanie do walki w obronie swojego pasa naprzeciw byłego mistrza WBO, Jorge Barrosa.
Pojedynek z Morą będzie dla Oumy już drugim w kategorii średniej. W grudniu ub. roku zmierzył się z czempionem WBC i WBO, Jermainem Taylorem, przegrywając jednogłośnie na punkty.
Warto wspomnieć, że Mora czynił w ostatnim czasie starania, zmierzające do podpisania kontraktu na walkę z Taylorem, ale sądząc po wczorajszej wiadomości z planów tych odstąpił.
 20.06.2007, Jarosław Drozd 

 Włodarczyk vs. Cunningham III ?!?
Krzysztofowi Włodarczykowi utrata pasa IBF na rzecz Steve'ego Cunninghama nie przyszła łatwo. Włodarczyk i ludzie z jego otoczenie nie mogą zaakceptować wyniku ostatniej walki. "Myślę, ze jedynym sposobem na wyłonienie lepszego zawodnika jest organizacja trzeciej walki" - powiedział Włodarczyk, które przegrał ostatnią majową batalie będąc jednak lepszym w listopadzie ubiegłego roku kiedy wywalczył tytuł. "Ja wygrałem pierwszą walkę, on wygrał drugą obie były bardzo wyrównane. Wiem, ze jeśli będziemy walczyć za trzecim razem nie będziemy 'zbierać punktów', ale damy fanom boksu nie zapomnianą i bardzo znaczącą noc." - zakończył były mistrz świata IBF.

Seminole Warriors Boxing i Hammer Knockout Promotions mają ofertę dla Dona Kinga, która to ma zaowocować ostatecznym, trzecim rozstrzygnięciem konfrontacji Włodarczyk - Cunningham z pasem IBF w tle.
 20.06.2007, Duncan 

 Okiem eksperta - DAMIAN JONAK
Kontynuując serie rozmów z dobrymi zawodnikami dotyczącymi wydarzeń ze Świata Boksu pragniemy przedstawić kolejnego; Damiana Jonaka. Damian zgodził się dla nas zaoopiniowac dwie, duże walki, w których uczestniczą zawodnicy, z którymi miał okazję wspólnie przygotowywać się.

Arthur Abraham (23-0, 18 KO) vs. Khoren Gevor (27-2, 15 KO) o tytuł IBF w wadze średniej. 18.08.2007, Max-Schmeling-Halle, Berlin.

Widziałem obu zawodników i z pewnością bardziej klasowym jest Abraham. O tym choćby świadczy pozycja jaką oboje mają w swoich grupach zawodowych. Arthur to mega-gwiazda, uznany mistrz świata, natomiast Khoren wypełniał swoim boksem show o nieco mniejszym i bardziej regionalnym prestiżu. Choć byłbym ciekaw jak z takim europejskim i zaciętym zawodnikiem poradziłby sobie Jermain Tylor. Boks Abrahama to przede wszystkim świetna równowaga pomiędzy obroną i atakiem. Pamiętam z naszych wspólnych sparingów, że świetnie wyłapuje ciosy na gardę, ale w każdej chwili jest wstanie wyprowadzić serie bardzo szybkich, zaskakujących i piekielnie mocnych uderzeń. Potrafi niesamowicie przyspieszyć, tak jak zrobił to ostatnio z Dremersem. Myślę, ze im dłużej ta walka będzie trwała tym większe problemy może mieć Gevor. Ciekawe jest to, ze to pojedynek o bardzo dobry, międzynarodowy pas pomiędzy dwoma Ormianami.


Sebastian Sylvester (25-2, 12 KO) vs. Amin Asikainen (21-0, 15 KO) rewanż o tytuł Zawodowego Mistrza Europy - EBU. 23.06.2007, Stadthalle, Zwickau.

Sylvester to tradycyjna, stara, NRD'owska szkoła boksu. Wynik w ringu osiąga przez mocną gardę i ofensywny styl walki. Widziałem ich pierwszą walkę i uważam, ze Sylvester przegrał przez dużą statyczność, która pozwoliła na otrzymanie kilku (za)mocnych uderzeń. Z tego co ja pamiętam jedno z uderzeń padło 'z góry', nad prawą ręką czy gardą i to zaskakujące, ale to samo było na sparingach ze mną - silne uderzenie bite nad jego ręką i przerwanie rywalizacji. Stawiam na Asikainena, choć ciężko typować zwycięzcę w tak wyrównanej konfrontacji. Fin oprócz pierwszej walki, miał już okazje dwukrotnie obronić tytułu, i dalej uczyć się niemieckiej szkoły choćby przez konfrontacje z Siposem. Wygra ten, który jest sprytniejszy, kto lepiej wyciągnie wnioski.
 19.06.2007, Źródło: knockout.pl 

 Fotorelacji z Gali PERFECT BOXING
Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji z Gali PERFECT BOXING: Oglądaj fotorelację
 19.06.2007, Mariusz Serafin 

 „Mapei Night of Champions" - fotorelacja bokser.org (cz.2)
Przedstawiamy drugą część fotorelacji Mariusza Serafina z gali „Mapei Night of Champions".

Już wkrótce fotorelacja z imprezy „Perfect Boxing".

Serdecznie zapraszamy
 18.06.2007, Michał Koper 

 „Mapei Night of Champions" - fotorelacja bokser.org (cz.1)
Korzystając z uprzejmości Hammer KnockOut Promotions i pracy Mariusza Serafina pragniemy zamieścić fotorelację (cz.1) z gali 26 maja w Katowicach - „Mapei Night of Champions". W przygotowaniu również obszerna fotorelacja z imprezy „Perfect Boxing".

Serdecznie zapraszamy
 17.06.2007, Duncan 

 Sauerland Event w Zwickau
23 czerwca to najnowsza data wielokrotnie już przekładanego rewanżu pomiędzy Aminem Asikainenem (21-0, 15 KO) a Sebastianem Sylvestrem (25-2, 12 KO). Miejmy nadzieje, że szósty (!) termin rozegrania tego pojedynku będzie owocnym. W kolejnej walce wieczoru do ringu wyjdzie Timo Hoffman, dla którego jeszcze nie znaleziono oponenta. Michel Trabant (43-2, 19 KO) wyjdzie naprzeciw dobrze znanego polskim kibicom Giammario Grasselliniego (16-1-1 10 KO), który we włoskim stylu pobił Rafała Jackiewicza; dwa do remisu. Przy okazji dodam, że bardziej od wyniku zdziwiło, że punktacje 114;114 swoim nazwiskiem firmował taki sędzia jak Mickey Vann. Trabant nie będzie miło wspominał powrotu do Zwickau, gdyż podczas ostatniego pobytu poniósł swoją drugą porażkę w karierze ulegając na punkty Fredericowi Klose. Pierwowzór Mikkela Kesslera, Mads Larsen (46-2, 37 KO) stoczy swoją drugą walkę po 4-letniej przerwie, jego rywal - Hector Javier Velazco (35-6-1, 16 KO) - wydaje zbyt wczesnym posunięciem. Velazco to wielki wojownik o szybkich rękach i bardzo dobrej kondycji, który w ostatniej walce... pobił Jurgena Brahmera, choć oficjalny wynik zdaje się temu przeczyć. Już piątą walkę w tym roku stoczy leworęczny Włoch Francesco Pianeta (10-0, 7 KO), którego polscy kibice mogli zobaczyć podczas gali na Torwarze gdzie Diablo Włodarczyk wywalczył tytuł IBF. Jego rywalem będzie bohater fotografi powyżej Miyan Solomons (9-2, 8 KO) zdrowy puncher z RPA.
Rene Dettweiler (20-1, 10 KO) wyjdzie do walki z Valerym Semishkurem (16-19-1, 8 KO), którego miałem wątpliwa przyjemność oglądać w trzech walkach - Hide, Macca, Haye. We wszystkich przegrał przez brutalny KO w pierwszej rundzie. Jego życiowym dorobkiem wydaja się być zdolność do kontynuowania kariery po takich konfrontacjach a także... pobicie niezłego Edgara Kalnarsa. Enad Licina (7-1,5 KO) - znowu przygarnięty przez Sauerlanda wyjdzie w nowej junior-ciężkiej wadze na przeciw Łukasza Rusiewicza (6-4, 0 KO), który niezwykły wstydu przynosić. Nieco rozczarowujący Yoan Pablo Hernandez (10-0, 5 KO) pójdzie w szranki z dobrym zawodnikiem jakim jest Thomas Hansvoll (25-3-2 8 KO). Thomas pobił takich zawodników jak Damon Reed, Johny Jensen (oficjalnie remis, ale wg. mnie spokojnie trzema punktami), Ole Klemetsena. Dał też bardzo dobre 12 rund z Bruno Girardem.
Alexander Frenkel (9-0, 7 KO) sprawdzi znanego z Naszych amatorskich ringów Czecha Pavola Polakovicia (11-4, 1 KO), który w ostatniej swojej walce dzielnie stawiał sie samemu Hideowi.

Nie byłoby gali Sauerland Event bez udziału zawodnika jednego z największych partnerów - Hammer KnockOut Promotions. I tym samym pragnę zaanonsować występ Tomasz Hutkowskiego (7-0, 6 KO) w pierwszej walce na dystansie 6 rund z Uzbekiem Makhmudem Otazhanovem (4-6, 3 KO).

Od Duncana: W swoim stylu chciałbym kibicom zwrócić uwagę na starcie nie koniecznie to skupiające największą uwagę. Czasem mam możliwość zobaczenia gal z egzotycznych boksersko i nie tylko zakątków świata; Australia, RPA, Argentyna... Dania. Być może dlatego umiem docenić to co nasze. Ale do rzeczy Pianeta, który prezentuje się poniżej wszelkich oczekiwań (dobrze, że z Ferrarą walczył na gali Sauerlanda, bo tylko tam i w Italii daliby mu zwycięstwo) wyjdzie do Miyana Solomonsa. Ktoś kto bez głowy sugeruje się boxreciem, jedną wielką statystyka mógłby powiedzieć; frajer i tyle. Jednak to nie taki 'frajer' jak go malują. Przynajmniej takim nie był w 00' kiedy widziałem go raz jedyny w bezpardonowych wymianach z Andreasem Sidonem. Potem miał blisko 5 letni rozbrat z boksem na skutek przymusowych wakacji. Zapamiętałem go jako krępego zawodnika, silnego który bardzo mocno potrafi uderzyć prawą ręką na dół z zejścia po lewym jabie (co ja jeszcze pamiętam ?). Jeśli tylko wyjdzie w dobrej wadze walka będzie mogła być ciekawa, gdyż... Pianeta nigdy dobrej wagi nie miał ;-). Wątpię aby przerwa aż tak negatywnie odbiła się na boksie zawodnika z RPA. Boksował bardzo fizycznie, całkowicie polegając na sile ciosu. Dziwni mnie też nieco sytuacja z Timo Hoffmanem, który zdaje się być w martwym punkcie jak np. Władimir Wirczis. Ostatnio dla Deutsche Eiche ściągnęli z 'bramki' Konstanina Onofrei.
 17.06.2007, Duncan 

 Lucian Bute jednogłośnie pokonał Sakio Bikę
Rumun Lucian Bute (20-0, 16 KO) został oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi super średniej federacji IBF, pokonując jednogłośnie na punkty Sakio Bikę (22-3-2, 14 KO) w piątek na gali w Montrealu.
Bika, który nie tak dawno w pojedynku o pas WBO zmusił do sporego wysiłku Joe Calzaghe (43-0, 32 KO), był przez pierwszą połowę piątkowej walki bardzo wymagającym rywalem dla Bute. Rumuński pięściarz w początkowych starciach nie potrafił wyczuć dystansu, przez co częściej, niż można było oczekiwać, dawał się trafiać agresywnie walczącemu przeciwnikowi. Do 6. rundy pojedynek był bardzo wyrównany.
Dopiero w drugiej części walki Bute pokazał swoją klasę. Zaczął dobrze pracować prawym prostym, utrzymując dzięki temu Bikę w bezpiecznej od siebie odległości, a sam z większą częstotliwością niż we wcześniejszych starciach trafiał lewą i kombinacjami ciosów. Gdy zabrzmiał ostatni gong, nikt w hali w Montrealu nie miał wątpliwości, kto za chwilę zostanie ogłoszony oficjalnym challengerem dla dzierżącego pas IBF Kolumbijczyka Alejandro Berrio (26-4, 25 KO). Ostatecznie sędziowie punktowali 118-109, 118-109, 116-111 dla Bute, choć trzeba zaznaczyć, że o werdyktach takich jak dwa pierwsze Amerykanie mówią „hometown judging”.

Lucian Bute, wygrywając w piątek, został drugim w ciągu niewiele ponad miesiąca rumuńskim pięściarzem kanadyjskiej grupy Interbox, który wywalczył sobie prawo do pojedynku o pas mistrzowski. Przypomnijmy, że 9 maja po spektakularnym zwycięstwie nad Rico Hoye „obowiązkowym” przeciwnikiem dla czempiona WBC wagi półciężkiej, Chada Dawsona, został Adrian Diaconu (24-0, 15 KO).
 17.06.2007, Michał Koper 

 Gala w Ankarze.
Były mistrz świata i pogromca Lennoxa Lewisa, Oliver McCall (51-8, 36 KO), sprawił chyba jednak niespodziankę, pokonując jednogłośnie na punkty (114-113 i dwukrotnie 115-112) Sinana Samil Sama (27-4, 15 KO). Pojedynek nie był porywającym widowiskiem. Bokserzy często klinczowali, przepychali się, nie było też poważniejszych spięć. Sam zakończył walkę z całkowicie zapuchniętym lewym okiem, co w ostatnich minutach wyraźnie przeszkadzało mu w dotrzymaniu kroku 42-letniemu już Amerykaninowi. McCall powiedział w wywiadzie zaraz po ostatnim gongu, że z chęcią da mu rewanż i może znów wystąpić w Turcji. Menadżer byłego mistrza Europy, Ahmet Oner, stwierdził wręcz: "Z pewnością będzie rewanż. Mieliśmy zapisaną w kontrakcie taką opcję i zamierzamy z niej skorzystać".
Kubańczyk Juan Carlos Gomez (42-1, 35 KO) zdeklasował Dennisa Bakhtova (24-5, 15 KO), wygrywając po kolei wszystkie dwanaście rund. Piętnasty na liście WBO Rosjanin był zbyt statyczny dla "czarnej pantery". Gomez (WBC 12, WBA 8) przetańczył pojedynek będąc nieuchwytnym dla spiętego Bakhtova, starającego się trafić jednym, nokautującym ciosem.Ciekawostką jest fakt, iż Juan pokonał wcześniej zarówno Samil Sama jak i McCalla.
W nie mniej interesującej walce, trzykrotny mistrz świata amatorów Odlanier Solis Fonte (2-0, 2 KO) zanotował drugie wspaniałe zwycięstwo na zawodowym ringu. Gdy sześć tygodni temu 27-letni Solis znokautował szybko Andreasa Sidona (32-7 !), niektórzy kręcili nosem, że Sidon miał nadmuchany rekord. Teraz już chyba nic nie można zarzucić Kubańczykowi, no może z wyjątkiem wciąż sporej wagi, lecz nawet tu widać progres, gdyż Odlanier ważył trzy kg mniej niż ostatnio. Solis zdemolował w 43 sekundy !!! świetnego do niedawna amatora, Alexa Mazikina (10-2, 2 KO). Jak tak dalej pójdzie, to wciąż aktualny mistrz olimpijski w niecały rok dostanie walkę o pas mistrzowski... Niech tylko kontroluję to co je, a może będziemy świadkami narodzin wielkiego mistrza.
Na ringu w Ankarze swoje drugie zwycięstwa zanotowało dwóch pozostałych "uciekinierów", a zarazem mistrzów olimpijskich. Yan Barthelemy (junior-piórkowa) pokonał na punkty Giennadija Delisandru (14-13-1), natomiast Yuriorkis Gamboa (2-0, 1 KO) zastopował w czwartym starciu Araika Sachbazjana (7-1, 2 KO) (junior-lekka).
I w końcu były dwukrotny champion WBO wagi ciężkiej, Anglik Herbie Hide (39-4, 38 KO) wygrał czwarty z kolei pojedynek w kategorii cruiser, tym razem nokautując po 83 sekundach Aleha Dubiaha (7-19).
 17.06.2007, Lukasz Furman 

 Gala w Budapeszcie
Węgier Zsolt Erdei po raz drugi w karierze bronił wywalczonego ponad trzy lata temu pasa WBO w rodzimym Budapeszcie, ale przed głównym daniem, kibice obejrzeli kilka ciekawych walk.
Najpierw bliski przyjaciel Erdei'a Karoly Balzsay (16-0, 12 KO) ciężko znokautował Jose Santosa (24-9-1, 14 KO) kombinacją prawy podbródkowy-lewy sierp. Oba ciosy doszły idealnie celu i wyliczony Brazylijczyk długo leżał na ziemi dochodząc do siebie.
Giorgi Hidvegi (14-1-1, 10 KO) obronił tytuł WBF kategorii cruiser, stopując w drugiej rundzie Mericka Roberge (18-6, 6 KO).
Oficjalny challenger organizacji WBA w wadze super-lekkiej, Ukrainiec Andreas Kotelnik (28-2-1, 12 KO), trochę rozczarował kibiców swą postawą i zaledwie wypunktował (79-75 i dwukrotnie 79-73) doświadczonego Laszlo Komjathi (25-13-1, 11 KO).
Rosjanin Aleksander Alekseev (11-0, 10 KO) kolejny raz potwierdził, iż wspaniała kariera w boksie amatorskim to nie dzieło przypadku i już niedługo będzie czołowym bokserem kategorii junior-ciężkiej. Leworęczny, 26-letni Alekseev, w niewiele ponad dwie minuty znokautował dobrze znanego Krzyśkowi Włodarczykowi (KO 6) Hectora Aville (16-8-1, 12 KO), zdobywając przy okazji wakujący, interkontynentalny pas WBO.
Potem kibice zobaczyli świetny pojedynek o tytuł WBA w wadze cruiser. Niemiec Firat Arslan (27-3-1, 18 KO) odebrał Valeremu Brudovowi (33-2, 25 KO) dzierżony przez niego pas WBA INTERIM (tymczasowy) po wspaniałym widowisku. Obaj panowie od pierwszej sekundy poszli na ostrą wymianę, całkowicie zapominając o obronie. Arslan dążył do półdystansu, gdzie z bliska lokował na głowie i tułowiu mistrza całe serie mocnych sierpów i haków, natomiast Rosjanin po każdym zainkasowanym ciosie robił krok w tył i z daleka rewanżował się pretendentowi. Wszystkie rundy były wyrównane i spora rozbieżność w punktacji (116-112, 117-111 Arslan i 116-112 Brudov) nie budzi specjalnych zastrzeżeń. W mojej ocenie minimalnie lepszy rzeczywiście był Firat, ale znaczącej przewagi nie zdołał osiągnąć. Zaraz po pojedynku Valery został odwieziony do szpitala na obserwację.
W najważniejszej walce wieczoru, miejscowy bohater Zsolt Erdei (27-0, 17 KO) ósmy raz udanie obronił się na tronie WBO wagi półciężkiej, wygrywając przez TKO w jedenastym starciu z Georgem Bladesem (21-3, 15 KO). Od początku dominował znacznie szybszy i dokładniejszy champion. Czasami można było nawet odnieść wrażenie, że oszczędzał rywala i mógł go skończyć wcześniej. Od około szóstej-siódmej rundy Amerykanin opadł z sił, jego ruchy stały się jeszcze wolniejsze i Zsolt robił już co chciał, będąc całkowicie niezagrożonym. Joe Cortez przerwał rywalizację na pół minuty przed końcem jedenastej rundy, kiedy mocno już zapuchnięty pod oczami Blades zachwiał się po prawym prostym mistrza i choć nie padł na deski, to jednak sędzia ringowy chyba uratował go przed ciężkim nokautem, bo Erdei (na zdjęciu) już ruszył na zranionego przeciwnika. Cortez postąpił jak najbardziej słusznie.
 17.06.2007, Lukasz Furman 

 Porządki na www.bokser.org
Jako iż ostatnimi czasy na naszej stronie można było czytać w komentarzach wiele słów powszechnie uważanych za niecenzuralne, a i sporo ludzi związanych z boksem polskim zostało obrażonych, postanowiłem zrobić czystki wśród userów, którzy merytorycznie nic nie wnoszą dla strony, a tylko zaśmiecały komentarze. Usunąłem trzech z nich: JRobert, Bartek88 i Julius Francis. Od dziś będą usuwane wszystkie komentarze, które nie będą nawiązywały do tematu newsa. Jeśli ktoś ma ochotę napisać na temat nie poruszony w newsach - zapraszam do założenia tematu na forum. Jeśli ktoś będzie notorycznie łamał nowe zasady, podzieli los wymienionych trzech panów. Nasza strona jest wg mnie zdecydowanie najlepszą stroną informacyjną w Polsce (choć boxing.pl ostro depcze nam po piętach :)) i nie pozwolę by kilku ....... zrujnowało naszą dwuletnią, bardzo ciężką pracę. Pozdrawiam i mam nadzieję, że już nikogo nigdy nie będę musiał wyeliminować - Furmi.
 16.06.2007, Lukasz Furman 

 George Foreman !
Gala w Katowicach już za nami. Kibice boksu powinni być zadowoleni, bowiem zobaczyli dobre widowisko sportowe, które swoją obecnością uświetnił sam Don King. Warto nadmienić, że w ostatnim czasie Polska, kraj bez wielkich nadziei i perspektyw na lepsze jutro staje się jednym z największych ośrodków pięściarstwa w Europie Środkowo-Wschodniej, w którym można spotkać w jednym miejscu tak dużą kumulację wielkich postaci boksu. Świadczy to nie tyle źle o kondycji pięściarstwa na świecie, ale dobrze o naszym rodzimym sporcie. Sporo mówiło się również o przyjeździe samego George'a Foremana. Ostatecznie „Big George” się nie zjawił, ale sama informacja skłoniła mnie do napisania krótkiego życiorysu tego wspaniałego boksera, jednej z najbardziej barwnych postaci biznesu ostatnich 50 lat.
Czytaj dalej
 16.06.2007, Jakub Fitrzyk 

  Bob Sheridan: „Adamek to lepszy bokser niż pozostali mistrzowie cruiser"
Legenda świata boksu zawodowego, znakomity komentator radiowy, a później telewizyjny, „Pułkownik" Bob Sheridan po zakończeniu gali „Perfect Boxing" podzielił się z nami swoimi refleksjami na temat aktualnej pozycji Andrzeja Gołoty i Tomasza Adamka. Zapraszamy do lektury wywiadu.

Pułkowniku, co sądzisz o decyzji Tomasza Adamka o przejściu do wagi junior ciężkiej?
Myślę Tomasz Adamek w pierwszej walce w cruiser zrobił dokładnie wszystko to, czego można było od niego oczekiwać. Kontrolował wszystkie rundy. Co prawda nie mógł przez długi czas znokautować rywala, ale w końcu pokazał swoją siłę. Nokaut był tylko kwestią czasu. Jednym słowem, Adamek powinien zostać w cruiser, bo to wielki mistrz. A że dał słabą walkę z Dawsonem… Wielcy pięściarze czasem przegrywają. Muhammad Ali przegrał, Wladimir Klitschko przegrał z 40-letnim golfiarzem. Adamek to poważny gracz i cieszę się, że zmienił wagę, bo w nowej będzie się dobrze czuł. Poza nim jest w tej kategorii jeszcze kilku dobrych pięściarzy i będzie miał ciężko, ale on jest wspaniałym bokserem- pokazał to dzisiaj.


CZYTAJ DALEJ
 16.06.2007, Michał Koper 

 W lipcu wraca Frans Botha
6 lipca w RPA między linami zawodowego ringu zobaczymy znów Fransa Bothę (44-4-2, 28 KO),który po 5-ciu latach (w wieku nispełna 39 lat) postanowił wrócić do boksu.
W zakontraktowanej na 12-rund walce zmierzy się on z 41-letnim Australijczykiem Bobem Mirovicem (28-12-2, 19 KO) o wakujący tytuł peryferyjnej organizacji WBF.
Przypominamy, że Botha w swoim ostatnim bokserskim pojedynku zremisował z Cliffordem Etienne w lipcu 2002 r. Później występował w turniejach K 1, ale nie odniósł w nich żadnych sukcesów.
 15.06.2007, Jarosław Drozd 

 Rahman i Raiymkulov wygrali w Rochester
Zgodnie z zapowiedzią wczoraj w Rochester odbyła sie gala bokserska, której clou był powrót między liny Hasima Rahmana (42-6-2, 33 KO).
34-letni Amerykanin zwyciężył na punkty ze swoim rodakiem Taurusem Sykesem (25-4-1, 7 KO). Najciekawszą okazała się 9-ta runda tego momentami nudnego pojedynku. Najpierw Sykes`owi zabrano punkt za cios poniżej pasa a chwilę później były mistrz świata wprowadził go w nokdaun. Sykes przetrwał kryzys i nie dał się "złapać" na cios Rahmanowi w ostatnim starciu. Po 10-ciu rundach wszyscy sędziowie uznali zwycięzcą byłego mistrza świata (99-90, 97-91 i 95-93)

"Chciałbym znowu wyjść do ringu za 30-40 dni. Nie jestem na razie gotów do walki z najlepszymi. Muszę teraz szlifować formę jak najczęstszymi występami" - powiedział Hasim.

W drugim pojedynku wieczoru Kirgiz Almazbek Raiymkulov (25-1, 14 KO) po wyrównanej walce (był w pierwszej rundzie na deskach) pokonał na punkty Meksykanina Miguela Angela Huerta (23-9-1, 16 KO) i został mistrzem NABF wagi lekkiej.
 15.06.2007, Jarosław Drozd 

 Freeda Foreman dla www.bokser.org: "Mój tata mieszka w klubie bokserskim"
Jarosław Drozd: Freeda dziękuję, że zechciałaś znaleźć chwilę dla polskiej strony www.bokser.org. Mam nadzieję, że nasi czytelnicy spędzą miłe chwile czytając zapis naszego wywiadu. Z czym Ci się kojarzy Polska lub Polacy?

Freeda George Foreman: Polska to kraj, do którego mam nadzieję już wkrótce zawitać i spróbować wszystkich waszych smakołyków!

JD: Freeda George Foreman - tak brzmią Twoje imiona i nazwisko. Nie ciążyło Ci przez lata to drugie imię - jak by na to nie patrzeć - jednak męskie?

FGF: Ojciec dał mi na drugie imię George, żebym nigdy nie zapomniała o swoich korzeniach. To zaszczyt mieć drugie imię po osobie, która dokonała tak wielu dobrych rzeczy.

JD: Jesteś jedną z dziewięciorga dzieci (z pięciu związków małżeńskich) "Big" George`a Foremana. Stanowicie jedną wielką rodzinę? Jaką rolę pełni w niej Wasz ojciec?

FGF: Jest nas w sumie nawet dziesięcioro. Ojciec wychowywał nas wszystkich tak, że jesteśmy bardzo zżyci - trudno by znaleźć większą i szczęśliwszą rodzinę!

JD: Masz pięciu braci (nota bene każdy z nich ma na imię George Edward) ale tylko Ty postanowiłaś kontynuować rodzinne tradycje sportowe. Jak to się stało, że zaczęłaś uprawiać boks?

FGF: Wszystkie dzieci mojego taty poszły w jego ślady w ten czy inny sposób. W końcu mój ojciec to bynajmniej nie tylko bokser. Ja jednak w tamtym okresie najbardziej na świecie utożsamiałam się właśnie z boksem...

Tłumaczenie: Tomasz S. Gałązka

Czytaj cały wywiad
 15.06.2007, Jarosław Drozd 

 Vitalij Kliczko ma się bić z Jameelem McClinem
Pretendent do mistrzowskich tytułów, nowojorczyk Jameel McCline (38-7-3, 23 KO) dostał lukratywną ofertę walki z powracającym na ring, emerytowanym Mistrzem WBC - Vitalijem Kliczko (35-2, 34 KO).

Do walki miałoby dojść 22 września w niemieckim Monachium. Jameel w tej chwili, po udanej kuracji kontuzjowanego kolana, jest już na sali treningowej i nie zamierza ułatwiać powrotu Kliczce; Posłuchajcie, pobiłbym Vitalija w takiej formie jak w mojej ostatniej walce, tamtej nocy, której biłem się z Wałujewem.

Słusznej postury McCline odniósł się również do swojej walki z Mikołajem Wałujewem; Ten facet to olbrzym, jednak odrobiliśmy lekcje i świetnie przestudiowaliśmy go. Przez te cztery minuty, wszystko chodziło tak jak powinno.

Vitalij Kliczko jest w tej chwili drugim pretendentem do walki o mistrzowski pas WBC.
 14.06.2007, Duncan 

 VIDEO: Andrzej Wasilewski, Krzysztof „Diablo” Włodarczyk
Prezentujemy wywiady Duncana z szefem grupy Hammer Knockout Promotion Andrzejem Wasilewskim i byłym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem.

Jeśli jesteście ciekawi, co słychać u Dawida Kosteckiego, jak „Diablo” ocenia swoją walkę z Cunninghamem i jaka jest aktualna sytuacja Tomasza Bonina, zapraszamy.

ZOBACZ WYWIADY
 14.06.2007, Redakcja bokser.org 

 Larry Donald a nie Monte Barrett rywalem Powietkina!
Przeciwnikiem Aleksandra Powietkina (12-0, 10 KO) w najbliższej walce, która odbędzie 30 czerwca w Moskwie będzie 40-letni Larry Donald (42-4-3, 24 KO) a nie - jak wcześniej zapowiadano - Monte Barrett (31-5, 17 KO).

"Sytuacja z Barrettem nie jest dla nas do końca zrozumiała. Najpierw zgodził się na pojedynek z Aleksandrem, by na dwa tygodnie przed terminem się z niego wycofać. Dlatego czym prędzej podpisaliśmy kontrakt z innym świetnym pięściarzem, Larry Donaldem, który już dostał wizę wjazdową do Rosji i spodziewany jest 20 czerwca w Moskwie" - powiedział Władimir Hrunow.

Warto wspomnieć, że Larry Donald stoczył na zawodowym ringu 49 walk i tylko 4 razy schodził z ringu pokonany (z Riddickiem Bowe, Kirkiem Johnsonem, Witalijem Kliczko i w niezwykle kontrowersyjnych okolicznościach z Nikołajem Wałujewem). Największym ringowym triumfem Donalda było pokonanie na punkty (dwukrotnie 119-109 i 118-109!!!) Evandera Holyfielda.
 14.06.2007, Jarosław Drozd 

 Lucian Bute coraz bliżej walki o tytuł mistrza świata
W najbliższy piątek na ringu w Montrealu kolejny pojedynek stoczy niezwykle efektowny i skuteczny Lucian Bute (19-0, 16 KO - na zdjęciu).
Rywalem Rumuna będzie były pretendent do tytułów IBF i WBO wagi super średniej, Kameruńczyk Sakio Bika (22-2-2, 14 KO). Stawką pojedynku (eliminatora) będzie status oficjalnego pretendenta do tytułu IBF w super średniej.
W innym pojedynku wspomnianej gali wystąpi Jean-Francois Bergeron (26-0, 19 KO), który skrzyżuje swoje rękawice z Amerykaninem, Robertem Hawkinsem (21-8, 7 KO) w obronie tytułu mistrza NABA. W razie zwycięstwa Kanadyjczyk swój kolejny pojedynek stoczy 30 września z Nikołajem Wałujewem.
Kanadyjskiej publiczności zaprezentuje się także inny zdolny Rumun, półśredni Ionut Dan Ion (17-0, 8 KO), brązowy medalista olimpijski z Aten.
 14.06.2007, Jarosław Drozd 

 Dzisiaj powraca Hasim Rahman
Hasim Rahman (41-6-2, 33 KO), były mistrz świata wagi ciężkiej zmierzy się dzisiaj w Rochester ze swoim rodakiem, Taurusem Sykesem (25-3-1,7 KO) w walce o wakujący pas NABF.
Dla Rahmana będzie to pierwszy pojedynek od sierpnia ub. roku, kiedy to przegrał przez nokaut z Rosjaninem Olegiem Maskajewem i stracił pas WBC.
Dyspozycja byłego mistrza pozostaje tajemnicą, natomiast faktem jest, że znacznie przybrał on na wadze. Na oficjalnym ważeniu skala wagi Rahmana zatrzymała się na wartości 261 funtów (118, 4 kg!!!).
Mimo to trener Hasima, Marshall Kauffman, potwierdził, że jego podopieczny znajduje się w świetnej formie fizycznej.
Atrakcjami mniejszego kalibru wydają się być w Rochester pojedynek Almazbeka Raiymkulova (24-1-1, 14 KO) z Miguelem Angelem Huerta (23-8-1, 16 KO) o pas NABF w wadze lekkiej oraz występ Travisa Kauffmana (10-0, 7 KO), syna Marshalla.
 14.06.2007, Jarosław Drozd 

 VIDEO: Cendrowski, Kowalski, Wilczewski, Bartnik, Saleta
Zapraszamy do obejrzenia wywiadów z pięściarzami, którzy zaprezentowali się w ringu podczas sobotniej gali „Perfect Boxing”. Furmi rozmawiał kolejno z: Mariuszem Cendrowskim, Dawidem Kowalskim, Piotrem Wilczewskim i Wojciechem Bartnikiem.
Dla formalności przypominamy wyniki, jakimi zakończyły się pojedynki z udziałem tych zawodników.
Mariusz Cendrowski (16-0-1, 6 KO), z którym rozmawialiśmy przed jego walką, zremisował w 6-rundowym pojedynku w wadze junior średniej z Hichamem Nafilem (5-1-1, 2 KO).
Dawid Kowalski (20-9-1, 9 KO) uległ niejednogłośnie na punkty po wyrównanych 10 starciach Sławomirowi Ziemlewiczowi (16-3-2, 3 KO). Stawką tej konfrontacji był tytuł mistrza Polski kategorii półśredniej
Piotr Wilczewski (15-0, 5 KO) wywalczył pas federacji TWBA wagi super średniej, pokonując jednogłośnie Djamela Selini (17-6, 12 KO).
Występujący w wadze junior ciężkiej Wojciech Bartnik (14-4-1, 8 KO) po 8 rundach był lepszy na wszystkich kartach sędziowskich od Blancharda Kalambay’a (3-3-1, 3 KO).

Ponadto polecamy krótki wywiad Duncana z Przemysławem Saletą, który przedstawił swoją opinię na temat powrotu na ring Andrzeja Gołoty i szans Tomasza Adamka w wadze cruiser.


ZOBACZ WYWIADY
 14.06.2007, Michał Koper 

 Aleksy Kuziemski ponownie wygrywa!
Wczoraj w słowiańskim Maribor swoja do tej pory najważniejsza walkę w karierze zawodowej stoczył zawodnik niemieckiej grupy Universum, Polak Aleksy Kuziemski (12-0-0). Jego przeciwnikiem był niepokonany na zawodowych ringach Czech Ladislav Kutil (16-0-0).
Rywal ten okazał się prawdziwym sprawdzianem dla Aleksa. Co prawda Kutil wyszedł bardzo zdekoncentrowany do tego starcia i juz w 1 rundzie zaliczyli deski, lecz szybko się pozbierał i w następnych rundach zadał Kuziemskiemu wiele celnych ciosów. Dopiero od piątej rundy Polak zaczął walczyć agresywniej i dyktował dalszy przebieg tego pojedynku. Przed końcem walki Kuziemski kilkakrotnie doprowadził Czecha na granice nokdaunu, jednak nie zdołał zadać decydującego ciosu i musiał się ponownie zadowolić werdyktem punktowym.
 13.06.2007, Sebastian Klobuca 

 Maccarinelli-Braithwaite w najbliższej walce o pas WBO w cruiser
Mistrz świata WBO wagi cruiser, Enzo Maccarinelli (26-1, 20 KO) stwierdził niedawno, że krok po kroku zbliża się do walk w kategorii ciężkiej. Póki co, 26-letni Walijczyk 21 lipca w Cardiff będzie bronił swojego pasa w pojedynku z byłym czempionem WBC, Wayne`m "Big Truck" Braithwaite`m (22-2, 18 KO).

"Nie mam w tej chwili żadnych kłopotów z utrzymaniem limitu kategorii cruiser, ale jestem przekonany, że już niebawem przyjdzie dzień, kiedy zobaczycie mnie w najcięższej wadze. Sparrowałem w gymie z bokserami kategorii ciężkiej i moje ciosy robiły na każdym z nich wielkie wrażenie" - powiedział "Macca.

Zapytany o najbliższą walkę powiedział:
"Wayne to dla mnie wymarzony rywal. Jestem bardzo podekscytowany naszym pojedynkiem. Zrobię wszystko by na oczach moich kibiców "Wielka Ciężarówka" wypadła na pobocze drogi! Mimo iż Wayne nie jest już od dawna mistrzem świata, to wciąż świetny puncher. Chciałbym zostać najlepszym zawodnikiem wagi cruiser na świecie, a drogą ku temu będzie zwycięstwo z Gujańczykiem".

Wayne Braithwaite był mniej rozmowny na temat nadchodzącej walki:
"Mogę walczyć z kimkolwiek i gdziekolwiek, byleby tylko pozwoli mi dobrze zarobić".
 13.06.2007, Jarosław Drozd 

 Toney zawieszony
Kalifornijska Komisja Sportu nałożyła na Jamesa Toneya roczne zawieszenie w związku z wykryciem nielegalnych substancji w organizmie pięściarza po jego zwycięskiej walce z Danny Belchalderem, która odbyła się 24 maja.
Środkami wykrytymi u Toneya były boldenonu – steryd używany do hodowli koni i stanozololu – który był też przyczyną 9 miesięcznego zawieszenie Fernando Vargasa w 2002 roku. To już drugie zawieszenie w związku z stosowaniem sterydów w karierze Toneya. Po pobiciu Johna Ruiza w 2005 Komisja Stanowa Nowego Jorku anulowała walkę odbierając pas Toneyowi i zawieszając licencje po wykryciu nandrolonu.

Jako ciekawostkę można powiedzieć iż ostatni rywal - Danny Batchelder, także nie przeszedł testu na obecność sterydów. Czekają go takie same konsekwencje jak Toneya.

 13.06.2007, Duncan 

 Zapraszamy na piątkowy wywiad z Freedą G. Foreman
Zapraszamy na piątkowy ekskluzywny wywiad z piękną Freedą George Foreman, córką legendarnego mistrza wagi ciężkiej, George`a Foremana. Freeda nie osiągnęła wprawdzie tak wspaniałych sportowych sukcesów jak córki innych wielkich czempionów Laila Ali, czy Jackie Frazier-Lyde, ale jest z pewnością postacią nietuzinkową. Oprócz wielu pozasportowych zajęć jest m.in. promotorem grupy pięściarskiej Boxing Classics Of America.
Freeda jest koneserką dobrego boksu, z której zdaniem liczą się "ludzie z branży". W wywiadzie nie może oczywiście zabraknąć pytań dotyczących jej ojca. Słowem będzie to przedsmak wywiadu z George`m Foremanem, który - mamy nadzieję - że jeszcze w tym roku przeczytacie na naszej stronie. zapraszamy do lektury!
 13.06.2007, Jarosław Drozd 

 Konferencja prasowa po walce Cotto-Judah
W ubiegłą sobotę Miguel Cotto, mistrz świata wagi półśredniej WBA, odniósł niezwykle cenne zwycięstwo, pokonując przez TKO w 11 starciu byłego absolutnego czempiona tej kategorii, Zaba Judah.

Na konferencji prasowej po walce obaj pięściarze wyrażali się o sobie z szacunkiem. Cotto zwrócił uwagę na siłę ciosów i odwagę Zaba:
"Judah jest obdarzony niezwykle silnym ciosem. W czasie walki uderzał bardzo celnie i byłem w opałach, ale dzięki boskiej opatrzności zdołałem jego ciosy przetrzymać. Zab wyszedł do ringu, by mnie zniszczyć. Był świetnie przygotowany do walki i pokazał wszystkim, że znowu chce zostać mistrzem świata. To był najbardziej wyczerpujący pojedynek w mojej karierze."

Judah ze swojej strony pochwalił portorykańczyka za niezwykłą wytrzymałość"
"Cotto to świetny, młody pięściarz. Podoba mi się to, co robi. Potrafił przyjąć wiele bardzo silnych ciosów i nie robiło to na nim większego wrażenia.

Amerykanin zwrócił także uwagę na rzekomo stronnicze sędziowanie Artura Mercante jr.:
"Zainkasowałem dwa ciosy poniżej pasa, które miały wpływ na moją kondycję"

Rozcięcie nad prawym okiem, które przyspieszyło porażkę, zdaniem Judah spowodowane było zderzeniem głowami:
"Stoczyłem 40 walk na zawodowym ringu i nigdy nie miałem takiej kontuzji. Cotto uderzył mnie głową i rozciął skórę.

Zab Judah dodał, że te i inne okoliczności skłaniają go do stoczenia walki rewanżowej:
"Chcę jeszcze raz się z nim zmierzyć i udowodnić, że jestem prawdziwym wojownikiem. Będziemy rozmawiać z Top Rank (promotor Cotto), by wyjaśnić im dlaczego do rewanżu powinno dojść. Jeśli nie przyniesie do efektów zamierzam skierować swoje kroki w kierunku walk z innymi mistrzami lub pretendentami do tytułu mistrza wagi półśredniej. Będę walczył dotąd, dopóki nie odzyskam pasa i nie zamierzam zmieniać bynajmniej kategorii wagowej."

W odpowiedzi na propozycję Amerykanina, Cotto stwierdził, że spotka się z każdym, kogo wskaże mu jego promotor. Szef Top Rank, Bob Arum potwierdził, że Portorykańczyk stoczy najbliższy pojedynek ze zwycięzcą walki Antonio Margarito-Paul Williams.

Szanse na to, że Cotto zmierzyłby się z Floydem Mayweatherem jr. są zdaniem Aruma iluzoryczne:
"Floyd zajmuje się teraz wydawaniem swoich 20-tu milionów dolarów. Może jak już je wszystkie ...straci, pogadamy o jego walce z Miguelem".

 13.06.2007, Jarosław Drozd 

 Hit września: Jermain Taylor-Kelly Pavlik
Lou DiBella, promotor mistrza świata WBC i WBO wagi średniej Jermaina Taylora (27-0-1,17 KO) ogłosił, że doszedł do porozumienia z Bobem Arumem w sprawie organizacji pojedynku w obronie pasa WBC. 29 września rywalem Taylora będzie rewelacyjny Amerykanin Kelly Pavlik (31-0, 28 KO).
Jeśli wierzyć DiBelli, stacja HBO na transmisję z tego pojedynku jest gotowa wyłożyć nawet 5 milionów dolarów:

"Wierzę, że ten pojedynek odbędzie się jeszcze we wrześniu, a po zwycięstwie Jermain stoczy jeszcze jedną walkę w grudniu. To będzie niezwykle interesujący pojedynek. Bardzo podoba mi się boks Pavlika. Ten chłopak zasłużył na walkę o tytuł. Po Jermainie to z pewnością najlepszy średni na świecie".

Smaczku tej rywalizacji dodaje fakt, że obaj panowie znają się doskonale z czasów amatorskich, kiedy to rywalizowali między sobą o miejsce kadrze USA (w kategorii lekkośredniej). W tamtych, nieco odległych już czasach, lepszym bokserem był o cztery lata starszy Taylor.
 13.06.2007, Jarosław Drozd 

 O Cotto-Judah
Z zaciekawieniem w ostatnim czasie stwierdziłem, że w 2007 roku dość często dochodzi do walk, w których ciężko jednoznacznie określić faworyta. Co więcej, w owych walkach również ciężko przewidzieć styl boksowania obu zawodników jak i przebieg oraz wynik tej walki. W wielu toczących się dyskusjach na tematy bokserskie czytałem szerokie spektrum prognoz na temat takich walk jak: Pavlik-Miranda, Taylor-Spinks czy chociażby Mayweather-De La Hoya. W tych walkach uwzględniając wszystkie za i przeciw, wszystkie atuty bokserów po obu stronach i tak jednoznacznie i zdecydowanie nie mogłem opowiedzieć się po czyjejś albo byłem bardzo zaskoczony po walce, gdy miałem swojego faworyta (jak w walce Taylora). Gdy zbliżała się walka Cotto z Judah, stawiałem na Portorykańczyka, chociaż nie byłem w stanie znaleźć przeważających argumentów dlaczego to on miałby wyjść z tej walki zwycięsko. Argumenty więc musiał pozostawić na ringu sam Cotto. I zrobił to. Przyjrzyjmy się może nieco przebiegowi tego emocjonującego pojedynku.

Czytaj dalej
 13.06.2007, Jędrzej Makowski 

 Andrzej Gmitruk dla bokser.org: VIDEO
Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Andrzejem Gmitrukiem, trenerem Tomasza Adamka i dyrektorem sportowym grupy „12 rounds”.
W rozmowie z Furmim trener Gmitruk ocenił występ swoich podopiecznych podczas sobotniej gali w Katowicach. Poruszony został także wątek Andrzeja Gołoty.

ZOBACZ WYWIAD
 12.06.2007, Michał Koper 

 Jeremy Bates dla bokser.org: VIDEO
Tuż po zakończeniu sobotniej gali w katowickim „Spodku” udało nam się chwilę porozmawiać z przeciwnikiem Andrzeja Gołoty, Jeremy Bates’em.
Bates, mimo że jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej został mocno pobity przez naszego pięściarza, tryskał humorem i z chęcią udzielił nam wywiadu, w którym m.in. porównał aktualną dyspozycję Gołoty i Evandera Holyfielda i z uznaniem wypowiadał sie o polskiej gościnności.
Jak się okazało, nie taka straszna „Bestia”, jak ją malują…

ZOBACZ WYWIAD
 11.06.2007, Michał Koper 

 Szokująca propozycja dla Włodarczyka
Jako pierwsi informujemy o największej tajemnicy bokserskiej Francji, powrocie wielkiego zawodnika na ring, po zapowiedzianym definitywnym zakończeniu kariery i jego chęci walki z Krzysztofem Włodarczykiem. Warto zaznaczyć iż nie są to chęci prasowe - z wielką dawką nazwisk i jeszcze większą marzeń. Bernard Roos - menager sensacyjnie powracającego na ring Fabrice Tiozzo (48-2, 32 KO) złożył ofertę walki Krzysztofowi Włodarczykowi (37-2, 27 KO).

Propozycja walki ze względu na zbyt bliski proponowany termin walki (lipiec) jak i lokacje (Paryż) została odrzucona.
 11.06.2007, Duncan 

 Katowice: konferencja prasowa po gali
Prezentujemy nagranie video z konferencji prasowej zorganizowanej po zakończeniu sobotniej gali w katowickim „Spodku”.
Już wkrótce kolejne materiały- wywiady z: Bobem „Colonelem” Sheridanem, Jeremy Bates’em, Andrzejem Gmitrukiem, Andrzejem Wasilewskim, Krzysztofem Włodarczykiem, Przemysławem Saletą, Piotrem Wilczewskim, Mariuszem Cendrowskim, Dawidem Kowalskim, Wojciechem Bartnikiem, Mariuszem Wachem. Zapraszamy!



 11.06.2007, Michał Koper 

 Tarver i Dawson zwyciężyli w Hartford
Dwaj czołowi pięściarze wagi półciężkiej Antonio „Magic Man” Tarver (25-4, 18 KO) i "Bad" Chad Dawson (24-0, 16 KO) wygrali swoje pojedynki podczas sobotniej gali w amerykańskim Hartford.

Tarver w pierwszej walce stoczonej po rocznej przerwie pokonał w stosunku „dwa do remisu” (114-114, 115-113, 116-112) Elvira Muriqi (34-4, 21 KO), zdobywając tym samym wakujący pas federacji IBO.
Muriqi przeważał w początkowych rundach, jednak w miarę upływu czasu coraz więcej do powiedzenia miał w ringu „Magic Man”, który w 8. i 10. starciu „zranił” rywala. Mistrzowskie rundy były wyrównane, a walka do ostatniego gongu trzymała kibiców w napięciu.

Chad Dawson po raz pierwszy obronił zdobyty w lutym na Tomaszu Adamku pas WBC, zwyciężając przez TKO w 6. rundzie Jesusa Ruiza (19-5, 17 KO). Dawson podobnie jak w pojedynku z „Góralem” walczył mądrze, wykorzystując swój prawy prosty, kombinacje i dobrze uderzając na korpus. Walka została zastopowana, gdy „Zły” Chad dopadł Ruiza w narożniku, a następnie zasypał go serią ciosów.
 10.06.2007, Michał Koper 

 Wyniki gali w Katowicach
W najważniejszych pojedynkach:
Maciej Zegan przegrał na punkty z Noelem Cortezem
Mariusz Cendrowski zremisował z Hichamem Nafilem
Piotr Wilczewski pokonał po 12-rundowym pojedynku Djamela Selini
Mario Preskar znokautował w 4-tej rundzie Carla Gathright'a
Andrzej Gołota znokautował Jeremy'ego Batesa w 2 rundzie
Tomasz Adamek znokautował w 7 rundzie Luisa Andresa Pinedę


Już wkrótce obszerne materiały z gali!
 10.06.2007, Jędrzej Makowski 

 Chad Dawson vs Jesus Ruiz