Potwierdzono datę pojedynku w wadze ciężkiej pomiędzy rosyjskim mistrzem olimpijskim Alexandrem Povetkinem (11-0, 9 KO) a dwukrotnym pretendentem do tytułu zawodowego mistrza świata Amerykaninem Monte Barrettem (31-5, 17 KO). Walka odbędzie się w Moskwie 30 czerwca.
Podczas tej samej gali dojdzie prawdopodobnie do rewanżu Olega Platova (25-1, 21 KO) z Henry Akinwande (49-3-1, 30 KO). Stawką tej konfrontacji będzie należący do Platova pas IBF Inter-Continental kategorii ciężkiej.
Zapowiadana jest również walka Dimitra Kirilova (28-3, 9 KO) z Ricardo Vargasem (39-12-3, 13 KO) o wakujący tytuł IBF wagi super muszej.
31.05.2007, Michał Koper
Briggs – Ibragimov już w sobotę
Już w najbliższą sobotę w Atlantic City dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii ciężkiej pomiędzy Shannonem Briggsem (48-4-1, 42 KO) i Sultanem Ibragimovem (20-0-1, 17 KO). Stawką tego pojedynku będzie należący do Briggsa pas mistrza świata federacji WBO. Amerykanin czempionem jest od listopada 2006 roku, kiedy to po niemal 36 minutach nudnej i toczonej w wolnym tempie walki w ostatnich sekundach 12. rundy w spektakularnym stylu znokautował Sergueia Lyakhovicha (23-2, 14 KO). Dla Ibragimova sobotni pojedynek będzie pierwszą szansą na zdobycie tytułu mistrza świata.
Wczoraj w Nowym Jorku odbyła się konferencja prasowa promująca walkę. Oto, co podczas niej mieli do powiedzenia mistrz, pretendent do tytułu i towarzyszący im menadżerowie: Sahnnon Briggs: „Nie mogę się doczekać obrony tytułu. To doskonała okazja, by zaprezentować moje umiejętności. Potrafię uderzyć i on się o tym przekona. Jestem puncherem, on też jest niezłym. Ruszymy do boju od pierwszej rundy.” Sultan Ibragimov:„Nigdy nie mówię źle o swoich przeciwnikach. Pogadamy w ringu. Myślę teraz tylko o tej walce. Nie zastanawiam sie nad tym, co będzie potem. Myślę o sobie.” Scott Hirsch (menadżer Briggsa):„Sądzę, że w sobotę zobaczycie doskonałą walkę. Wątpię, by to był długi wieczór. Myślę, że Shannon szybko go trafi i szybko wróci do domu. Dopóki walk będzie trwała, będzie widowiskowa.” Leon Margules (Seminole Warriors Promotions):„Na papierze ten pojedynek wygląda wybuchowo. Nie przegapcie tego!”
W Polsce walkę Briggs-Ibragimov będzie można obejrzeć na kanale RTL. Początek transmisji o godz. 4.30 (noc z soboty na niedzielę).
_________
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom podczas sobotniej walki w narożniku Ibragimova nie pojawi się Mike Tyson, który z uwagi na toczące się w jego sprawie śledztwo nie otrzymał zgody na opuszczenie granic stanów Arizona i Kalifornia.
31.05.2007, Michał Koper
Gołota w Polsce.
Nie lada gratka dla fanów i łowców autografów. Już w najbliższą sobotę (02.06.2007 r.) Nasz najbardziej rozpoznawalny bokser Andrzej Gołota pojawi się w kraju. Punktualnie o godzinie 9 samolot z A.Gołotą na pokładzie wyląduje na lotnisku Okęcie w Warszawie. To może być jedyna okazja by zrobić sobie zdjęcie lub wziąć autograf.
31.05.2007, Mariusz Serafin
Forrest i Baldomir o schedę po Mayweatherze
Vernon Forrest (38-2, 28 KO), były mistrz świata WBC wagi półśredniej oznajmił, że 28 lipca zmierzy się w ringu (nie znamy jeszcze miejsca) z innym ex-czempionem tej kategorii, Carlosem Manuelem Baldomirem (43-10-6, 13 KO).
"Baldomir należy do tej grupy bokserów, którzy otrzymawszy szansę, nie wypuszczają jej z rąk. Przyjechał do Nowego Jorku i pokonał Zaba Judah, przyjechał do Atlantic City i wygrał z Arturo Gattim. Walkę z Mayweatherem wprawdzie przegrał, ale zawsze jest gotowy do walki na obcym terytorium" - powiedział Forrest.
Pojedynek Forrest-Baldomir będzie oficjalnym eliminatorem WBC w kategorii junior średniej i według słów Forresta jej zwycięzca zmierzy się z ...Floydem Mayweatherem jr., który jak powszechnie wiadomo zakończył (?) karierę.
31.05.2007, Jarosław Drozd
Hammer KnockOut Promotions: Dziękujemy
Hammer KnockOut Promotions, Krzysztof Włodarczyk, Rafał Jackiewicz, Damian Jonak, Jarek Hutkowski i pozostali zawodnicy, serdecznie dziękują tak licznie zgromadzonej publiczności podczas ostatniej majowej gali. To była długa i pełna emocji sportowych noc bokserska.
Rafał Jackiewicz potwierdził po raz kolejny ze jest naprawdę groźnym, ambitnym, liczącym się w Europie zawodnikiem w swojej wadze.
Damian Jonak zdobył tytuł Młodzieżowego Mistrza Świata WBC, po ciężkiej, widowiskowej walce. Warto zwrócić uwagę na poziom sportowy jego przeciwnika Michaela Schubova, rzadko się bowiem zdarza żeby w walce o tytuł młodzieżowy spotkało się dwóch tak groźnych i ambitnych zawodników.
Krzysztof Diablo Włodarczyk - niestety zawiódł boleśnie oczekiwania kibiców, dziennikarzy, trenerów a przede wszystkim swoje własne.
To co najbardziej jest dotkliwe dla samego Diablo, to fakt ze to nie wysoka forma przeciwnika, tylko własna słaba postawa w pierwszych sześciu rundach spowodowała, ze mimo wygrania kilku kolejnych rund, pas mistrzowski poleciał do USA.
Diablo i cała drużyna Hammer są przekonani, że Diablo wróci na tron. W najbliższych dniach przechodzi specjalistyczne badania prawego oka, w którym nastąpił wylew wewnętrzny a następnie wraca do treningów.
Dziękujemy raz jeszcze kibicom, którzy w liczbie 8, 758 przybyli na nasze zaproszenie i zapraszamy do oglądania naszych kolejnych gal.
W dniu, w którym odbywała się gala w Katowicach26, najlepszy w ostatnich latach bokser amatorski wagi ciężkiej, Łukasz Janik, współ-promowany przez Hammera, widowiskowo zwyciężył po raz kolejny przed czasem w Bamberg - Niemcy.
Najbliższa gala to 15 czerwca, która Hammer współorganizuje we Lwowie (Bienias, Jackiewicz i Babich), 23 czerwca Łukasz Janik i Tomek Hutkowski boksują w Zwickau, Niemcy, a następnie 7 lipca odbędzie się gala w Słupsku.
30.05.2007, Źródło: knockout.pl
Shannon Briggs o kosmosie, kosmonautach i lotach międzyplanetarnych
Od dobrych kilku tygodni trwa pojedynek na słowne argumenty między Shannonem Briggsem a Sułtanem Ibragimowem. Zdecydowanie brutalniejszy w tej rywalizacji jest Amerykanin. Oto najciekawsze wypowiedzi obu bokserów z ostatnich dni:
Briggs: "Już uczyniłem kosmonautą Sergieja Liachowicza. Odprawiłem go w przestrzeń kosmiczną w 12-tej rundzie naszego pojedynku. Wzleciał w górę jak Jurij Gagarin, po czym wylądował na stole dziennikarskim. Teraz zamierzam wysłać z ringu w kosmos kolejnego Ruska. Głowę Ibragimowa wystrzelę tam w charakterze sputnika a korpus rzucę na dziesiąty rząd widowni. Grupa promotorska Warriors zarzuca mi, że jestem tchórzem, bo nie doszło do naszego marcowego pojedynku. Wygląda na to, że zarówno oni, jak i ten dzieciaczek naprawdę myślą o pokonaniu mnie. Ludzie! Mam na koncie 48 zwycięstw, z czego 29 przez nokaut w pierwszej rundzie. Walczyłem z Foremanem, Lewisem, Bothą. Czymże jest to w porównaniu z jego 21 walkami? Ibragimow to dziewczynka, która nie zasługuje na walkę o tytuł.
Niebawem odprawię na orbitę międzyplanetarną wszystkich zawodników z byłego ZSRR. Kolejnym, który po Ibragimowie odleci z ringu będzie Władimir Kliczko."
Ibragimow: "Modlimy się ciągle o zdrowie Briggsa, by pozwoliło mu wyjść do ringu 2 czerwca. Z niecierpliwością czekam na możliwość pokazania całemu światu, że to ja jestem najlepszym bokserem tej kategorii. Przygotowuję się do tego pojedynku ramię w ramię z trenującymi obok Arturo Gattim i Mickey`em Wardem. To dobry dla mnie omen, pamiętam bowiem jak wspaniałe pojedynki toczyli oni ze sobą przed laty."
30.05.2007, Jarosław Drozd
Kanadyjczyk Bergeron kolejnym rywalem Wałujewa
Jak poinformował Konstantin Osipow, attache prasowy byłego mistrza świata WBA kategorii ciężkiej, Nikołaja Wałujewa (46-1, 34 KO), Rosjanin wyjdzie na ring 30 września (nie jest jeszcze znane miejsce pojedynku).
Jego przeciwnikiem będzie posiadacz interkontynentalnego pasa NABA, Kanadyjczyk Jean-Francois Bergeron (26-0, 19 KO), klasyfikowany jako 13 zawodnik rankingu WBA.
Bergeron jest mańkutem, ma 34 lata i mierzy 196 cm. Jako amator był mistrzem swojego kraju, trzykrotnie brał udział w amatorskich mistrzostwach świata (1993, 1995, 1997), a także wystąpił na ringu olimpijskim (1996). Jego największymi sukcesami były złoty medal Igrzysk Frankofońskich (1997) i srebrny Igrzysk Panamerykańskich (1995).
Jako amator pokonał m.in. na punkty Tomasza Bonina (na turnieju w Kopenhadze w 1993 r.) i znokautował Attilę Levina (na turnieju w Tampere w 1995 r.). Na zawodowym ringu nie potwierdził jak dotąd swojego talentu. Mimo wygrania wszystkich walk, nie może się poszczycić zwycięstwem z żadnym z czołowych pięściarzy swojej kategorii.
30.05.2007, Jarosław Drozd
Anthony Hanshaw i Mikkel Kessler na drodze Roya Jonesa jr.
Roy Jones jr. (50-4, 38 KO), były mistrz świata w czterech kategoriach wagowych, oznajmił, że mistrz świata WBO wagi super średniej, Joe Calzaghe i jego promotor Frank Warren zerwali rozmowy w sprawie organizacji pojedynku Jones-Calzaghe.
Przy okazji stwierdził, że bardzo prawdopodobne jest stoczenie przez niego pojedynku w kategorii super średniej z czempionem federacji WBA i WBC, Mikkelem Kesslerem (39-0, 29 KO). Do wspomnianego pojedynku mogłoby dojść w listopadzie tego roku, pod warunkiem, że wcześniej (14 lipca) Jones pokona swojego rodaka, Anthony Hanshaw`a (21-0-1, 14 KO).
"Warren nalegał, żebym walczył z Joe w Anglii, więc się na to zgodziłem. Musiałem go mocno zaskoczyć, zgadzając się przyjechać na Wyspy. Od tamtej pory promotor Joe przestał do mnie dzwonić. Tak, więc jeśli wygram pojedynek z Hanshaw`em, to w listopadzie mogę zmierzyć się z Kesslerem w walce o jego pasy, tym bardziej, że Duńczyk bardzo pozytywnie odnosi się do pojedynku ze mną" - powiedział Jones.
Mikkel Kessler ze swojej strony dodał, że jest gotów zmierzyć się z Jonesem i jest przekonany, że jemu także nie uda się nakłonić Calzaghe do pojedynku.
"Mój promotor, Mogens Palle, dostał z biura Warrena oficjalną odpowiedź. Wynika z niej, że do walki o unifikacje tytułów kategorii super średniej nie dojdzie. Pojedynek z Jonesem będzie dla mnie niezwykle ważnym wydarzeniem, gdyż uważam go obok Floyda Mayweathera jr. za najlepszego boksera jakiego kiedykolwiek widziałem w ringu. Potwierdzam, że podobnie jak Roy zgodziłem sie walczyć z Calzaghe na Wyspach. Warren nalegał, by nasz pojedynek odbył się 22 września, natomiast mój sztab proponował by przełożyć go na listopad. Ostatecznie zgodziliśmy się na ich termin i miejsce, ale w odpowiedzi zaproponowano nam śmiechu warte honorarium."
Promotorzy Roya Jonesa i Mikkela Kesslera wierzą w to, że pojedynek ich podopiecznych może wzbudzić ogromne zainteresowanie, zarówno ze strony kibiców, jak i stacji telewizyjnych. Na ustalenie czeka jednak jeszcze wiele kwestii, jak chociażby miejsce stoczenia tego pojedynku.
30.05.2007, Jarosław Drozd
Mike Tyson stanie w narożniku Sułtana Ibragimowa
Jak zapewnił Stepan Lendel, przedstawiciel sztabu pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej, Sułtana Ibragimowa (20-0-1, 17 KO), w narożniku jego podopiecznego w czasie walki z Shannonem Briggsem (48-4-1, 42 KO) stanie legendarny ex-mistrz świata tej kategorii, Mike Tyson.
Przypominamy, że Ibragimow i Tyson poznali się jakiś czas temu dzięki trenerowi Rosjanina, Panama Lewis`owi i natychmiast zaprzyjaźnili.
Już 2 czerwca zobaczymy czy wsparcie jakie otrzyma Ibragimow od słynnego mistrza pomoże mu w zdobyciu tytułu mistrzowskiego.
30.05.2007, Jarosław Drozd
Brudov-Arslan 16 czerwca o WBA Interim w junior ciężkiej
Firat Arslan (26-3-1, 18 KO) zmierzy się 16 czerwca w walce o pas WBA Interim (tymczasowy) kategorii junior ciężkiej z Valerym Brudovem (33-1, 25 KO).
Przypomnijmy, że w chwili obecnej „regularnym” mistrzem WBA w wadze cruiser jest Virgil Hill (50-6, 23 KO), a tytuł tzw. „superczempiona WBA” należy do Jean Marka Mormecka (33-3, 22 KO). Żeby było jeszcze ciekawiej, Hill przegrał ostatnio jednogłośnie na punkty Henrym Maske (31-1, 11 KO), jednak swój mistrzowski pas zachował, bo nie był on stawką walki.
Zgodnie z decyzją World Boxing Assocation Virgil Hill musi do października spotkać się w ringu ze zwycięzcą pojedynku Brudov-Arslan. Jeśli tego nie zrobi, straci na jego rzecz tytuł „regularnego" mistrza świata.
Dla polskich kibiców konfrontacja Brudova z Arslanem może być o tyle interesująca, że Brudov w grudniu zeszłego roku w walce o tytuł tymczasowy pokonał przez TKO w 11. starciu Luisa Andresa Pinedę (21-5, 18 KO), najbliższego rywala Tomasza Adamka (31-1, 21 KO).
30.05.2007, Michał Koper
Moim zdaniem: Victor Oganov
Ostatnio przeczytałem opinie jakoby Victor Oganov (26-0-0, 26 KO) jego uderzenie było z całą pewnością jednym z najsilniejszych w całym boksie. Puncher zawsze przyciąga uwagę, zabójczy puncher zaś przyciąga ją szczególnie. Jak wiec to wygląda w praniu? No cóż, udało mi się zobaczyć Oganova w akcji i śmiem twierdzić że zabójczym puncherem wcale nie jest. Zanim jednak doszedłem do takiego przekonania na podstawie obserwacji jego aktywności w ringu, już sam jego rekord, na pierwszy rzut oka imponujący, budził pewne moje wątpliwości. Nie dość że większość walk Oganov stoczył w rodzinnej Rosji, którą potentatem na rynku raczej trudno nazwać to na dodatek klasa jego dotychczasowych rywali pozostawia sporo do życzenia.
Jeśli chodzi o same zwycięstwa przez nokaut to zastanawiające są dwie rzeczy. Po pierwsze zawodnicy obdarzeni naprawdę mocnym ciosem maja najczęściej sporo zwycięstw w pierwszej rundzie oraz zwycięstw przez KO (nie tko) natomiast Oganov ma zaledwie 3 wygrane w pierwszej rundzie i jedynie pojedynczą wygrana przez "czysty" nokaut. Te fakty mogły ale wcale nie musiały oznaczać, że Victor Oganov wcale tak mocno nie bije jakby na to wskazywał jego rekord.
W walce z Richardem Grantem (19-14-1, 5 KO) Victor wielokrotnie trafiał czystymi ciosami w głowę rywala, którego tytanem odporności raczej trudno nazwać, trafiał czasami nawet kilkoma czystymi uderzeniami z rzędu i jedyne co osiągnął to przerwanie walki na stojąco w drugiej rundzie. Jaki styl preferuje Oganov? Taki jak można się było spodziewać, czyli agresywne przypieranie rywala do lin i tam bombardowanie naprzemian ciosami z lewej i z prawej ręki, nic szczególnie wysublimowanego. Przeszkodą dla tego zawodnika zapewne będzie nie tylko prosty sposób boksowania ale też i mizerne warunki fizyczne jak na wagę super średnią.
30.05.2007, Tomasz Chomirski
Sosnowski bije się w Szkocji z Mathew Ellisem
Podczas gali w szkockim Motherwell planowanej na 8 czerwca dojdzie do kolejnego pojedynku Alberta Sosnowskiego (39-1, 23 KO). Rywalem w walce zakontraktowanej na 10 rund ma być Anglik Mathew Ellis (19-4-1, 9 KO).
29.05.2007, Duncan
Boks w TV (29 maja – 1 czerwca)
Wtorek, 29 maja
18.30 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport Extra
22.45 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport
23.15 Krzysztof Włodarczyk – Steve Cunningham (junior ciężka, tytuł IBF), Polsat Sport
Środa, 30 maja
15.30 Zahir Raheem – Cristobal Cruz (lekka), Sport Klub
19.00 Lennox Lewis – Mike Dixon (ciężka), Polsat Sport Extra
22.40 Arthur Abraham – Sebastien Demers (średnia, tytuł IBF), Polsat Sport
Czwartek, 31 maja
15.00 Roy Jones Jr – Danny Garcia (super średnia), Polsat Sport Extra
19.00 Bernard Hopkins – Wenadall Hall (średnia), Polsat Sport Extra
22.00 Jermain Taylor – Cory Spinks (średnia, tytuły WBC, WBO), Sport Klub
23.00 Krzysztof Włodarczyk – Steve Cunningham (junior ciężka, tytuł IBF), Polsat Sport Extra
Piątek, 1 czerwca
18.00 Hector Camacho – Tony Manefee (junior średnia), Polsat Sport Extra
22.30 Adailton De Jesus – Marcos Ramirez (piórkowa), Sport Klub
29.05.2007, Michał Koper
Nie taki diabeł straszny… /felieton czytelnika/
Nie sprawdziły się buńczuczne zapowiedzi, że „Spodek” nie będzie drugim „Torwarem”, zapewnienia o wysokiej formie Krzysztofa Włodarczyka, nokautującego jednego za drugim swoich sparingpartnerów, wreszcie jako ostatnia umarła nadzieja na zwycięstwo. Ringowa rzeczywistość okazała się bardzo brutalna – sobotnia walka pomiędzy Włodarczykiem i Steve’em Cunninghamem o pas IBF w kategorii cruiser, nie tylko stała na znacznie niższym poziomie niż pierwsze spotkanie tych pięściarzy w Warszawie, ale zakończyła się też klęską Polaka.
Najbardziej bolesne dla nas – kibiców boksu zawodowego było jednak to, co tak trafnie określił redaktor Janusz Pindera: „Włodarczyk nie przegrał tej walki z Cunninghamem, on ją przegrał z samym sobą”.
BOKSER.ORG oraz 12ROUNDS Zaprasza na MEGA – KONKURS
MEGA KONKURS – regulamin.
1. Codziennie na www.bokser.org pojawiać się będzie jedno pytanie konkursowe - nie wiadomo o której godzinie, więc zaglądajcie często na naszą stronę :) .
2. Pytanie będzie publikowane zawsze jako news w dziale aktualności. Obserwujcie uważnie nasze newsy.
3. Osoba która zobaczy pytanie i będzie znała na nią odpowiedź niech ją jak najszybciej wyśle na adres: konkurs.bokser.org@gmail.com.
4. W treści maila prosimy umieścić odpowiedź na pytanie i swojego nicka.
5. Ta osoba która prawidłowo odpowie na zadane pytanie i zrobi to jako pierwsza w danym dniu ( liczy się data i godzina nadesłania odpowiedzi) zostanie zwycięzcą dnia i weźmie udział w sobotnim MEGA FINALE.
6. Codziennie na górze strony będziemy informować (podając nick zwycięzcy) kto przeszedł do MEGA FINAŁU.
7. Konkurs trwa od poniedziałku (28.05.2007) do piątku włącznie (01.06.2007 r).
8. Losowanie nagród odbędzie się w sobotę (02.06.2007 r.).
Do wygrania mamy bilety na galę „PERFECT BOXING” która odbędzie się 9 czerwca 2007 r., ufundowane przez organizatora - grupę 12ROUNDS.
1. Nagroda - 2 bilety (po 600 zł każdy),
2. Nagroda - 2 bilety (po 150 zł każdy),
3. Nagroda - 2 bilety (po 150 zł każdy)
Dla osób które znalazły się w MEGA FINALE i nie miały tyle szczęścia aby wygrać bilety mamy nagrody pocieszenia – koszulki z wizerunkiem Tomasza Adamka
Oglądajcie nas! Już niedługo pierwsze pytanie!!!
28.05.2007, Mariusz Serafin
Narodził się król
Mamy młodzieżowego mistrza świata kategorii junior średniej organizacji WBC! Został nim Damian Jonak, który po 10 rundach pokonał jednogłośnie na punkty Rosjanina Michaiła Szubowa. Sędziowie punktowali 95:92, 96:92 i 95:91 dla Polaka. Styl w jakim 22-letni Ślązak zdobył pas mistrzowski był naprawdę imponujący.
Na początku do ringu wszedł Rosjanin. Widać było, że nie będzie on łatwym rywalem - jest kapitalnie zbudowany. Po chwili przy akompaniamencie kumpli - raperów do lin zmierzał nowy król polskiego boksu.
Gdy rozpoczęła się pierwsza runda, nie było już odwrotu. Zaczął się prawdziwy boks. Boks, na który warto było czekać trzy godziny. Polak od początku ruszył ambitnie na rywala. Świetna praca nóg, uniki i szybkie serie ciosów, prawy, lewy, dawały mu prowadzenie na punkty. Już w drugiej rundzie Rosjanin dwa razy przyglądał się Damianowi z maty.
Wydawało się, że pojedynek zakończy się przed czasem - Szubowa uratował gong. Trzecia runda była ostatnią z tzw. wielką przewagą Polaka. Od czwartej walka się wyrównała i spokojnie toczyła się do ostatniego starcia. Na koniec Rosjanin próbował nacisnąć i to mu się udało, ale dodatkową pomocą dla niego była woda na ringu, na której Polak poślizgnął się kilka razy.
Najważniejsze jest zwycięstwo numer 13. w zawodowym ringu Jonaka. Dla Szubowa była to druga przegrana w karierze, przy 10. wygranych pojedynkach. Polakowi z taką ambicja i techniką wróżę świetlaną przyszłość i Oczywiście z niecierpliwością czekamy na kolejne walki Jonaka.
sports.pl
28.05.2007, Duncan
Nowy felieton w serwisie bokser.org
Czarna seria trwa. No to już nie mamy żadnego dorosłego mistrza świata poważnej organizacji bokserskiej.
OŚWIADCZENIE DON KING PRODUCTIONS Katowice, dn. 27 maj 2007r.
DON KING PRODUCTIONS, Inc wyraża swoje uznanie polskim kibicom boksu
zawodowego.Pozostajemy w nadziei, że w dużej części spełniliśmy
Państwa oczekiwania. Cieszymy się z wygranej USS Cunningham'a, nie
chcemy jednak pominąć jego Przeciwnika. Krzysztof Włodarczyk jest i
nadal pozostaje bardzo dobrym pięściarzem. Być może przyszłość pozwoli
przywrócić mu należne miejsce wśród Mistrzów. Jeśli DON KING
PRODUCIONS, Inc i 12ROUNDS będą mogli w tym być pomocni - zgłaszamy
swoją gotowość.
Szczególne podziękowania kierujemy wobec Śląskiej Publiczności
zebranej w katowickim Spodku. Jesteście wspaniałymi kibicami. Będziemy
o Was pamiętać również 9 czerwca. To Wam dedykujemy PERFECT BOXING.
w imieniu
DON KING PRODUCTIONS, Inc
Bogusław Bagsik
28.05.2007, Mariusz Serafin
Janusz Pindera o Cunningham - Włodarczyk
Tuż po zakończeniu sobotniej walki pomiędzy Steve’em Cunninghamem i Krzysztofem Włodarczykiem udało nam się porozmawiać na jej temat z Januszem Pinderą- jednym z największych polskich ekspertów w dziedzinie boksu.
Kilkadziesiąt minut po zakończeniu walki pomiędzy Steve’em „USS” Cunninghamem (20-1, 10 KO) i Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem (37-2, 27 KO) mieliśmy okazję zadać kilka pytań nowemu posiadaczowi pasa wagi junior ciężkiej federacji IBF.
Cunningham zapytany o to jak się odnajduje w roli mistrza świata stwierdził, że tak naprawdę zawsze w głębi duszy czuł się czempionem. Zapowiedział również unifikację tytułów w swojej kategorii. Gdy dowiedział się, że nowym oficjalnym challengeem federacji IBF jest Marco Huck, powiedział, że będzie przygotowany na walkę z nim, ale podkreślił, iż wolałby nie bronić tytułu w Niemczech. Zagadnięty o kryzys kondycyjny, jaki zdawał się przeżywać w późniejszych rundach „USS” przyznał, że faktycznie w kilku starciach nieco oddawał inicjatywę, ale był pewien, że „Diablo” nie jest go w stanie znokautować.
Na wczorajszej gali obecna była cała nasza redakcja. Zjechaliśmy się z całej Polski, niektórzy nawet przyjechali zza granicy, wszystko dla WAS. GROM praktycznie nie obejrzał żadnej walki, ponieważ przez cały wieczór robił zdjęcia, a całą reszta biegała po szatniach i innych zakamarkach, by pozbierać autografy na koszulki, które będą do wygrania u nas w konkursie. Po walce około 30 dziennikarzy czekało na wywiad z głównymi bohaterami gali - Włodarczykiem i Cunninghamem. Po ponad godzinie wyszedł Krzysiu, relację z jego wypowiedzi już możecie zobaczyć na łamach www.bokser.org Zostało wtedy już tylko 8-10 dziennikarzy... Potem za wszelką cenę chcieliśmy złapać na wywiad Steve'a - udało się, ale to była kolejna godzina czekania. Jako jedyni w Polsce !!! porozmawialiśmy z nowym mistrzem zaraz po pojedynku, co lada chwila również będzie do obejrzenia na naszej stronie. Ponadto króciutka rozmowa z Damianem Jonakiem, wypowiedź Janusza Pindery, który chyba dla wszystkich jest autorytetem... Koszulki z autografami dla naszych czytelników, zdjęcia, filmy, wywiady - wyszliśmy ze Spodka przed 3 w nocy, mam nadzieję, że to docenicie. To samo zrobimy za dwa tygodnie na gali Tomka Adamka, możecie być pewni !
27.05.2007, Lukasz Furman
Huck pokonał Tokariewa, Polacy ze zmiennym szczęsciem
Zeszłej nocy, podczas gali w Bamberg, doszło do rozstrzygnięcia eliminatora do pasa IBF w kategorii junior-ciężkiej. W walce wieczoru spotkali się Marco Huck (19-0, 14 KO) i Vadim Tokariew (23-1-1, 16 KO), po dwunastu rundach lepszy okazał się Huck i to właśnie on będzie najbliższym przeciwnikiem dla nowego Mistrza - Stevego Cunninghama. Postawa Hucka mogła zaskoczyć ekspertów, gdyż Niemiec znany z agresywnego stylu nie dążył do ringowej wojny, ale taktycznie punktował Rosjanina unikając wymian i bardziej otwartej walki.
W innych walkach wieczoru o pas IBF w kategorii średniej zmierzyli się Arthur Abraham (23-0, 18 KO) i Sebastien Dremers (20-1, 9 KO). Jak można było przepuszczać Ormianin całkowicie zdominował Kanadyjczyka zakończając walkę pod koniec trzeciej rundy. Alexander Powietkin (12-0, 10 KO) nie dał żadnych szans innemu Kanadyjczykowi Patrice L'Heureux’owi (20-4-1, 12 KO) nokautując go w połowie drugiego starcia. 30 czerwca Powietkin ma się spotkać w moskiewskiej Hali Olimpijskiej z Monte Barrettem (31-5, 17 KO).
Jak zwykle gala Sauerland Event nie odbyła się bez polskich akcentów. Współ-promowany przez Andrzeja Wasilewskiego i Wilfrieda Sauerlanda Łukasz Janik (4-0, 3 KO) wygrał z Jevgenijs Stamburskisem (3-9, 0 KO) gdy ten nie wyszedł do trzeciej rundy. Mocno bijący Alexander Frenkel (9-0, 7 KO) nie dał rady znokautować Polaka Łukasza Rusiewicza (6-4, 0 KO) wygrywając po 6 rundach na punkty.
27.05.2007, Duncan
„Diablo" o porażce z Cunninghamem
27.05.2007, Michał Koper
Cunnningham nowym mistrzem świata IBF wagi junior ciężkiej
Steve „USS” Cunningham (20-1, 10 KO) pokonał podczas gali w Katowicach stosunkiem głosów dwa do remisu (114-114, 116-112, 115-112) Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka (37-2, 27 KO), zdobywając tym samym pas IBF w wadze junior ciężkiej.
Pierwsza połowa pojedynku miała bliźniaczy przebieg do pierwszego starcia „Diablo” z „USS”- Amerykanin wygrywał kolejne rundy dzięki licznie zadawanym niezbyt mocnym uderzeniom i słabej postawie Polaka, który co prawda próbował atakować, ale niestety z reguły chybiał swoimi sygnalizowanymi ciosami.
W 4. starciu Włodarczyk uklęknął na chwilę po tym, jak otrzymał przypadkowe uderzenie kciukiem w oko i sędzia musiał liczyć „Diablo”.
Od 7. rundy Krzysztof „zabrał się ostro do roboty” i kilka razy trafił mocno Cunninghama, który wyraźnie zaczął w końcówce walki opadać z sił, ale to było za mało, by tego wieczoru obronić pas mistrzowski.
Wcześniej na katowickiej gali Damian Jonak (13-0, 9 KO) po ciekawej walce pokonał jednogłośnie na punkty (96-92, 96-92 i 96-91) Michaela Szubowa (10-2, 3 KO) i został młodzieżowym mistrzem świata WBC wagi junior średniej.
W innych pojedynkach jak zwykle barwny polski ciężki Artur Bińkowski (16-1-3, 11 KO) ku uciesze licznie przybyłych przyjaciół z rodzinnej Bielawy wygrał przez TKO w 7. rundzie z Toto Mubengą (12-6, 3 KO), a Rafał Jackiewicz (26-8-1, 14 KO) w wadze półśredniej zwyciężył przez TKO w 6. starciu Joela Mayo (40-11, 25 KO).
Pozostałe wyniki (zwycięzcy na pierwszym miejscu): Siergiej Babicz (9-0, 7 KO) SD4 Mihai Iftode (3-24-1, 0 KO) Marcin „El Testosteron” Najman (10-3, 7 KO) UD4 Piotr Sapun (10-17, 1 KO) Krzysztof Skorupka (2-0, 0 KO) UD4 Imrich Borka (2-31, 1 KO) Dariusz Balla (1-0, 0 KO) UD4 Khachatur Darakhchtan (2-2, 1 KO) Jarosław Hutkowski (2-0, 2 KO) TKO1 Florin Constandache Ilie (0-22, 0 KO)
JUŻ WKRÓTCE NA BOKSER.ORG BARDZO OBSZERNA FOTORELACJA Z GALI ORAZ NAGRANIA VIDEO Z WYWIADAMI ZE STEVE’EM CUNNINGHAMEM, KRZYSZTOFEM WŁODARCZYKIEM I OPINIĄ ZNAKOMITEGO EKSPERTA- JANUSZA PINDERY NA TEMAT MISTRZOWSKIEJ WALKI.
DODATKOWO W MINI-KONKURSIE BĘDZIE MOŻNA WYGRAĆ KOSZULKI BOKSER.ORG Z AUTOGRAFAMI STEVE’A CUNNINGHAMA, ARTURA BIŃKOWSKIEGO, DAMIANA JONAKA I INNYCH PIĘŚCIARZY HAMMER KNOCKOUT PROMOTION.
27.05.2007, Michał Koper
Diablo Włodarczyk zły na Tomasza Adamka
Rywal Polaka Steve "Uss" Cunningham jeszcze w czwartek trenował z Tomaszem Adamkiem w Wiśle. - Gdyby mnie poproszono o wspólny trening z rywalem Adamka, nie zgodziłbym się. Polscy bokserzy powinni się wspierać - kręcił głową niezadowolony Włodarczyk. Na dzień przed walką pojawiła się kolejna sensacyjna informacja, że Andrzej Gmitruk, trener Adamka, będzie stał podczas pojedynku w narożniku Amerykanina!
Krzysztof Włodarczyk broni w sobotę pasa mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. Czy w narożniku jego rywala Steve'a Cunninghama będzie trener Tomasza Adamka? Transmisja w Polsacie o 22.30
O tę plotkę zapytaliśmy trenera Cunninghama Anthony'ego Chase'a. - Gmitruk w narożniku? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji - mówił trochę poirytowany Chase. Gmitruk także zaprzeczył tym rewelacjom, ale w środę wieczorem wspólny trening Adamka z Amerykaninem również wydawał się czymś mało prawdopodobnym. Tymczasem doszło do niego w czwartek w Wiśle.
Włodarczyk od kilku dni pali się do wyjścia na ring. - Zawsze na kilka dni czy godzin przed walką jestem podenerwowany. Chciałbym się teraz dobrze wyspać. Zegarek nastawię sobie na 9.30 - zwierzał się Włodarczyk, który zdobył pas w listopadzie w Warszawie. Dzień przed walką Cunningham waży 87 kg, czyli dwa kilogramy mniej niż mistrz świata.
Polak podczas sparingów znokautował niezłego pięściarza Andre Purlette'a. Amerykanin wylądował wtedy w szpitalu. - To niewiele znaczy. Zresztą ja nie jestem sparingpartnerem - podkreślał Cunningham. Tymczasem podczas obozu przygotowawczego w Filadelfii sam został znokautowany! - Sparowałem z Chuckiem Cavallo (waga półciężka), który jest lepszym bokserem niż "Diablo". Wyszedł mu idealny cios, po którym mnie trochę zamroczyło. Później mu się szybko zrewanżowałem. Uważam, że jestem znakomicie przygotowany do walki - stwierdził Amerykanin.
26.05.2007, Źródło: gazeta.pl
Toney wygrywa w słabym stylu
James Toney (70-6-3, 43 KO) stoczył dzisiejszej nocy swoją pierwszą walkę od czasu porażki z Samuelem Peterem. Rywalem 38-letniego Toney’a był Danny Batchelder (25-5-1, 12 KO).
Toney wygrał, ale nie zachwycił. Po dziesięciu rundach nieciekawego pojedynku ogłoszono jego zwycięstwo w stosunku 2-1. „Gdyby to była jakaś większa walka, byłbym bardziej zmotywowany.”- tłumaczył swoją słabą postawę w konfrontacji z Batchelderem „Lights Out”.
Warto odnotować, że Toney ważył wczoraj 229 funtów. Ostatni raz lżejszy był ponad 2 lata temu.
25.05.2007, Michał Koper
Włodarczyk z Cunningham już po ważeniu
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, jest o dwa kilogramy cięższy od Amerykanina Steve'a Cunnighama. Obaj bokserzy zmierzą się w sobotę wieczorem w katowickim "Spodku" w walce o tytuł mistrza świata w wadze junior ciężkiej organizacji IBF. Mistrzowskiego pasa bronić będzie Polak.
Oficjalne ważenie pięściarzy odbyło się w piątek. Amerykanin, wyższy od Włodarczyka i sprawiający wrażenie dużo cięższego ważył 87 kg. Polak - 89. W ceremonii ważenia w katowickim Casinos Poland uczestniczyła szefowa organizacji IBF - Marian W. Muhammad.
Włodarczyk wygrał w listopadzie z Cunnighamem na punkty mistrzowską walkę w Warszawie. Podczas katowickiej gali "Mapei Night of the Champions" odbędą się jeszcze dwa pojedynki o tytuł mistrza świata. Rafał Jackiewicz zmierzy się w obronie pasa IBC w wadze półśredniej z Chilijczykiem Joelem Sebastianem Mayo. Będzie to rewanż za ubiegłoroczną walkę, wygraną jednogłośnie na punkty przez Polaka. Pochodzący z Bytomia Damian Jonak będzie walczył o młodzieżowe mistrzostwo świata WBC w wadze junior średniej z Rosjaninem Michaiłem Szubowem. W sumie zaplanowano 9 walk zawodowych i dwa amatorskie pojedynki kobiet.
Włodarczyk ma 25 lat. Stoczył 38 walk zawodowych, wygrał 37 (27 KO), jedną przegrał. Jego rywal jest pięć lat starszy, z 20 walk wygrał 19 (10 KO), także jedną przegrywając.
Gala rozpocznie się w godz. 18.30.
25.05.2007, Źródło: gazeta.pl
Cunningham trenuje z Gmitrukiem
Ciężko komentować zachowanie osób odpowiedzialnych za tego typu zagrywki, ciężko oceniać ich poziom i dobre intencje. Ciężko oceniać coś, czego nie ma.
Niestety, mając na uwadze ostatnie jak i dzisiejsze informacje, trzeba stwierdzić, że środowisko skupione wokół byłego Mistrza Świata WBC jest smutne i coraz smutniejsze. Na zdjęciach poniżej Andrzej Gmitruk przygotowuje taktycznie Stevego Cunninghama do walki z Krzysztofem Włodarczykiem. Tarczowanie, rady szkoleniowe, plan walki... Brava za takt i dobre, pierwsze wrażenie dla nowicjuszy w naszym "bokserskim" kraju.
25.05.2007, Duncan
Z cyklu "Przeżyjmy to jeszcze raz": Paweł Wolak wygrywa po raz 15-ty
W ubiegły piątek w nowojorskim Beacon Theater na "irlandzkiej" gali, której największą gwiazdą miał być John Duddy, kolejne, 15-te już, zwycięstwo na zawodowym ringu odniósł niespełna 26-letni Paweł Wolak (15-0, 10 KO). Rywalem Polaka był jego amerykański rówieśnik, Anthony Little (7-7, 1 KO), na pokonanie którego Buddy McGirt jr. potrzebował 4, a Andre Berto 6 rund.
Paweł wyszedł do ringu jak zwykle bardzo skoncentrowany przy akompaniamencie "południowych" rytmów. Był to ukłon naszego rodaka w kierunku w kierunku latynoskich kibiców, którzy na sali dopingowali go równie mocno jak grupa polonijnych sympatyków. Cały team Wolaka pojawił się w biało-czerwonych barwach, akcentując niezwykle emocjonalny związek Pawła z krajem swojego urodzenia.
Anthony Little tylko przez pierwsze stracie próbował nawiązać w miarę równorzędną rywalizację ze "Wściekłym Bykiem" i jak to potwierdził po walce Paweł, w połowie tej rundy po jednym z jego lewych sierpów na żebra, był w kryzysie. W konsekwencji tego przez cała drugą rundę oglądaliśmy gonitwę Wolaka za Amerykaninem, który inkasował niemal co chwilę serie mocnych uderzeń z obu rąk Polaka. W tej rundzie Paweł nie wykonał żadnego kroku wstecz, a rozbity i zniechęcony Little nie zdecydował sie na wyjście do trzeciego starcia.
Co dalej z karierą Pawła? Na pewno wystąpi 14 lipca w Atlantic City na pożegnalnej gali Arturo Gattiego. Zwycięstwo nad anonsowanym Edgarem Reyesem (10-7, 3 KO) powinno otworzyć przed nimi kolejne perspektywy.
Przy tej okazji z największą przyjemnością zapowiadamy pierwszy od czasu emigracji przyjazd Pawła Wolaka do Polski. Polonijnego mistrza kibice będą mogli spotkać w dniach 3-4 sierpnia w Kostrzyniu na Przystanku Woodstock.
Będzie to jeden z etapów uczestnictwa w projekcie Pawła, mającego na celu walkę z rasizmem w sporcie. Ta godna pochwały postawa zainteresowała m.in. działające w naszym kraju Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ", zajmujące się przeciwdziałaniem patologiom społecznym: nacjonalizmowi, neofaszyzmowi, nienawiści wobec obcych (znane m.in. z takich akcji jak: Wykopmy rasizm ze stadionów, czy Muzyka przeciwko rasizmowi.
Prezentujemy niżej fotorelację z walki Pawła Wolaka. Fotografie są autorstwa: presschicago.com, Grzegorza Lemiechowicza i Wojtka Żurawicza.
Ciężko komentować zachowanie osób odpowiedzialnych za tego typu zagrywki, ciężko oceniać ich poziom i dobre intencje. Ciężko oceniać coś, czego nie ma.
Niestety, mając na uwadze ostatnie jak i dzisiejsze informacje, trzeba stwierdzić, że środowisko skupione wokół byłego Mistrza Świata WBC jest smutne i coraz smutniejsze. Na zdjęciach poniżej Andrzej Gmitruk przygotowuje taktycznie Stevego Cunninghama do walki z Krzysztofem Włodarczykiem. Tarczowanie, rady szkoleniowe, plan walki... Brava za takt i dobre, pierwsze wrażenie dla nowicjuszy w naszym "bokserskim" kraju.
25.05.2007, Duncan
"Mapei Night of Champions" sportowym ogółem…
Już w najbliższą sobotę w katowickim „Spodku” , podczas imprezy organizowanej przez Hammer KnockOut Promotions, dojdzie do rewanżowej walki Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka i Stevego Cunninghama o pas IBF, którego posiadaczem jest Polak.
W drugim dwunastorundowym pojedynku wieczoru Rafał Jackiewicz (25-8-1, 13 KO) zmierzy się z Joelem Mayo (40-10, 25 KO) z Chile. To także będzie rewanż sprzed roku. Wówczas Jackiewicz po zaciętym i krwawym pojedynku wypunktował nieustępliwego rywala. Po walce obaj zawodnicy domagali się rewanżu i ten będzie im dany.
Kolejną mistrzowską walka tego wieczoru będzie występ junior średniego Damiana Jonaka (12-0, 9 KO), który w walce o młodzieżowy pas WBC postara się sprostać Michaiłowi Szubowowi (10-1, 3 KO) z Rosji.
W „Spodku” wystąpi również Artur Binkowski (15-1-3, 10 KO), urodzony w Polsce bokser z kanadyjskim paszportem. Jego rywalem, podczas pierwszej walki w Ojczyźnie, będzie Totu Mubenga (12-5, 3 KO) z RPA.
W pozostałych pojedynkach Jarosław Hutkowski (1-0, 1 KO, waga półciężka) zmierzy się z Bułgarem Petko Marinowem (0-5). Ukrainiec Siergiej Babicz (8-0, 7 KO, waga ciężka) boksował będzie z Ivorem Marinczewem (2-1, 1 KO), również z Bułgarii. Krzysztof Skorupka (1-0, 0 KO, waga junior ciężka) skrzyżuje rękawice z Imrichem Borką (2-30, 1 KO) ze Słowacji, a Marcin Najman (9-3, 7 KO, waga ciężka) wyjdzie do ringu z Białorusinem Piotrem Sapunem (10-16, 1 KO).
Transmisja ze Spodka w telewizji Polsat Sport i Polsat.
24.05.2007, Źródło: knockout.pl
Przed walką Włodarczyka z Cunninghamem w Spodku
Polak podczas sparingów odesłał jednego z rywali do szpitala. Z kolei Amerykanin sam leżał na deskach po ciosach jednego ze sparingpartnerów. Mimo to na środowej konferencji prasowej \"Diablo\" był bardziej spięty. Już w sobotę obaj zmierzą się o pas mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. W czwartek Cunningham ma wspólnie trenować z Tomaszem Adamkiem! Włodarczyk i Cunningham widzieli się wczoraj po raz pierwszy od listopadowej walki w ubiegłym roku w Warszawie, gdzie Włodarczyk wygrał na punkty. Po tym pojedynku Amerykanin twierdził, że został oszukany. - Nie chcę już powracać do tamtej walki. Najważniejszy jest sobotni pojedynek - mówił Cunningham, który służył w przeszłości na amerykańskim lotniskowcu. Stąd jego pseudonim \"Uss\" (skrót od United States Ship - okręt Stanów Zjednoczonych).
Steve Cunningham: „Będzie trudniej bo bardziej komfortowo…”
Już pojutrze na ringu w katowickim „Spodku” Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (37-1, 27 KO) i Steve Cunningham (19-1, 10 KO) staną do walki o mistrzostwo świata wagi junior średniej federacji IBF.
Dziś w Katowicach odbyła się konferencja prasowa z udziałem zawodników podczas której Amerykanin tak wypowiedział się na temat sobotniej konfrontacji z „Diablo”: „Jestem zawodowym żołnierzem i ... wojownikiem. Czuję się lepiej przygotowany niż kilka miesięcy temu. To będzie trudniejsza walka od tej listopadowej w Warszawie, bowiem lepiej się znamy. Nie przyjechałem tu, by rozpamiętywać tamten pojedynek, tylko żeby pokazać, kto jest lepszy.”
Tymczasem jeszcze 12 dni temu, trenując w USA, Steve nieco mniej dyplomatycznie wyrażał się o Włodarczyku i odważniej mówił o swoich szansach w pojedynku z Polakiem: „Będę czuł się bardziej komfortowo, bo to jest rewanż i wiem, czego się mogę spodziewać. Sądzę, że on będzie tym razem lepszy. Musi być. Wie, że pierwsza walkę przegrał. Jeśli jest głupi, będzie przekonany, że za pierwszym razem wygrał i teraz zawalczy tak samo. Chcę go znokautować. Zrobię to z przyjemnością. On musi tym razem zadawać więcej ciosów. Wtedy wyprowadzał nie więcej niż 10 na rundę.
Będę wywierał na niego większą presję. Będą robić więcej, więcej i więcej. Gwarantuję. Będę go częściej uderzał, zadawał więcej ciosów na korpus.”
24.05.2007, Michał Koper
Ouma vs Smith ?
Prowadzone są zaawansowane przymiarki do zorganizowania podczas gali Bernard Hopkins vs "Winky" Wright (21 lipca przyp. Ł.F.) pojedynku w wadze junior-średniej, w której zmierzyliby się były champion federacji IBF, Kassim Ouma (25-3-1, 15 KO) i Ishe Smith (18-2, 8 KO), czołowy bokser tej kategorii.
23.05.2007, Lukasz Furman
Steve Cunningham- otwarty trening
Już w najbliższą sobotę w Katowicach Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (37-1, 27 KO) przystąpi do pierwszej obrony tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF.
Prezentujemy zapis video otwartego treningu przeciwnika „Diablo”- Steve’a Cunninghama (19-1, 10 KO).
UWAGA: Przepraszamy, z nieznanych przyczyn autor zablokował dostęp do nagrania.
22.05.2007, Michał Koper
Walka Sprott – Skelton przełożona
Planowany na sobotę pojedynek pomiędzy Mattem Skeltonem (20-1, 18 KO) i Michaelem Sprottem (30-10, 15 KO) odbędzie się w późniejszym terminie.
Powodem odwołania walki jest kontuzja nogi, jakiej Sprott nabawił się podczas treningu.
22.05.2007, Michał Koper
Warren: „Walka o pas dla zwycięzcy Sprott-Skelton
Brytyjski promotor Frank Warren oświadczył, że zwycięzca zaplanowanego na sobotę pojedynku pomiędzy Mattem Skeltonem (20-1, 18 KO) i Michaelem Sprottem (30-10, 15 KO) otrzyma szansę walki o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej.
„Gwarantuję, że jeden z nich będzie walczył o mistrzostwo świata.”- powiedział Warren- „Nie twierdzę, że planujemy już walkę z konkretnym mistrzem, ale sądzę, że mamy mocną pozycję, bo stoi za nami brytyjska telewizja. Mamy też dobrych pięściarzy i doskonałą frekwencję na galach. Możemy dostać walkę mistrzowską. Nie mogę jeszcze w tej chwili powiedzieć, kto to będzie, ale rozmawiamy ze wszystkimi czempionami.”
Tytułem komentarza: Good Luck, Frank. The world awaits!
22.05.2007, Michał Koper
Edison Miranda przeprasza i mówi o zmianie wagi
Edison Miranda (28-2, 24 KO) po sobotniej dotkliwej porażce poniesionej z Kelly Pavlikiem (31-0, 28 KO) w eliminatorze WBC wagi średniej wydał oświadczenie, w którym przeprosił fanów za nienajlepszą walkę w swoim wykonaniu i zapowiedział możliwość zmiany kategorii wagowej. Poniżej wybrane fragmenty oświadczenia „Pantery”.
„Przepraszam wszystkich swoich kibiców za sobotni występ. Zawiodłem was, ale wiedzcie, że dałem z siebie wszystko, by wygrać. Dziękuję wam za wsparcie i obiecuję, że wrócę na szczyt i zdobędę dla was mistrzostwo świata.”
„W tej walce musiałem zmierzyć się z problemem, z którymi nigdy wcześniej nie miałem do czynienia- z moją wagą. W trakcie całego obozu przygotowawczego, bez względu na to, jak ciężko trenowałem, moja waga nie spadała tak jak kiedyś. Pomimo że w czwartek i piątek nie piłem i nie jadłem, wciąż miałem kłopot ze zrobieniem wagi. Nie chciałem zawieść telewizji i swoich fanów, wszedłem do ringu i mimo, że byłem chory i osłabiony, dałem z siebie wszystko. Do Kelly Pavlika: gratuluję ci zwycięstwa, było zaszczytem być w ringu z wojownikiem, który myśli i walczy jak ty. Mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze kiedyś okazję się zmierzyć.”
„Jeśli chodzi o moją najbliższą przyszłość, potrzebuję trochę odpoczynku od sali treningowej. Po rozmowie z moim teamem podejmę decyzję o następnych krokach mojej kariery. Kto wie? Być może, gdy zobaczycie mnie w ringu ponownie, będę starał się zdobyć tytuł wagi super średniej. W każdym razie wrócę i będę lepszy niż kiedykolwiek wcześniej.”
Bójka po walce Jürgen Brähmera z Hectorem Javierem Velasco
Krótko po zakończeniu pojedynku Brähmer kontra Velasco (wygrał na punkty Niemiec) w pobliżu ringu doszło do zamieszek, w których duża aktwynością wykazał się Ahmet Öner wraz ze swoimi ochroniarzami. Szef Areny czuje jednak się ofiarą zaistniałej sytuacji - "Zostaliśmy sprowokowani przez grupę dwunastu 130-kilowych goryli, którzy chodzili za nami przez całą gale" - powiedział Öner w oświadczeniu. "Większość z nich wyglądało mi na nazistów, którzy przyszli by nas pobić [Ahmet Öner jest narodowości tureckiej - przyp. D.). Dla mnie oczywiste jest to, że znalazłem się w połapce. Atak był całkowicie zaplanowany." Öner poinformował o tym, iż jego przyjaciel został tak ciężko pokiereszowany iż będzie musiał przebywać tydzień w szpitalu.
Rzecznik Universum Box-Promotion, Christoph Hawerkamp oświadczył, że nikt z Grupy Klausa Petera-Khola nie był zamieszany w incydent - "W tej chwili nie jesteśmy wstanie z całą pewnością stwierdzić kto zaatakował kogo. Jedyne co jest jasne to to, że konflikt sprowokował pan Öner ... pan Öner nie miał nic do szukania podczas tej imprezy, żaden jego bokser nie walczył. Nie mamy pojęcia co chciał osiągnąć tym zachowaniem."
Klaus Peter-Khol, który właśnie odbył swoją jubileuszowa 250 gale, odmówił komentarza.
Przypominamy, że kontakty, byłego zawodnika cruiserweight, Önera z grupą Universum-Box nigdy nie były dobre. W 2004 roku, po zakończeniu walki Sinana Samil Sama (na zdjęciu razem z obecnym promotorem, Ahmetem Önerem) z Luanem Krasniqim (wygrał Krasniqi - dwa do remisu) krewki Turek wskoczył na ring i ... pobił Petera-Khola zaprawiając go 'z byka'. Nieoficjalnie wiadomo, ze od tamtego momentu młody promotor ma problemy z dogadaniem się z niemiecką TV. Ostatni incydent z pewnością mu w tym nie pomoże.
21.05.2007, Duncan
Turniej w Usti - Marcin Łęgowski w gronie zwycięzców
Walczący w kategorii lekkopółśredniej (64 kg) Marcin Łęgowski zajął pierwsze miejsce w tradycyjnym turnieju bokserskim Grand Prix w Usti nad Łabą (Czechy). Dwaj inni Polacy - Michał Chudecki (57 kg) i Dariusz Sęk (75 kg) wywalczyli trzecie miejsca.
Ulises Solis (24-1-2, 18 KO) najpierw posłał Jose Antonio Aguirre (34-6-1, 20 KO) na deski w czwartej rundzie, by dzieła zniszczenia dokończyć w dziewiątej, broniąc tym samym pasa IBF kategorii junior-muszej.
Czołowy pięściarz wagi cruiser (WBC 7, WBA 15, IBF 15, WBO 6), Amerykanin Johnathon Banks (16-0, 12 KO - na zdjęciu), zastopował w trzecim starciu Lloyda Bryana (22-16, 10 KO).
Pogromca legendarnego Erika Moralesa, 30-letni Zahir Raheem (28-2, 16 KO) całkowicie zdominował Cristobala Cruza (34-11-1, 22 KO), wygrywając z nim wszystkie rundy. Raheem jest piąty wg WBA, trzeci wg IBF i czwarty wg WBO.
Po wyraźnej punktowej porażce z Alexandrem Gurovem u Shauna George'a (14-2-2, 6 KO) już nie ma śladu. George pokonał po ośmiu rundach (trzykrotnie 78-74) byłego rywala Darka Michalczewskiego, Richarda Halla (27-7, 25 KO). Stevie Johnston (41-4-1, 18 KO) w przeszłości dwukrotnie zasiadał na tronie WBC wagi lekkiej. Ma sporą ochotę na kolejny raz, czego efektem bardzo przekonywujące zwycięstwo (118-110, 119-109, 120-108) nad niezłym Humberto Toledo (31-4-2, 19 KO).
Dawny sparing-partner Lennoxa Lewisa, Amerykanin Cedrick Boswell (24-1, 19 KO), w niewiele ponad dwie minuty zdołał znokautować zawsze groźnego Steve'a Pannella (34-12, 28 KO).
Aktualny misrz Europy kategorii średniej, Fin Amin Asikainen (21-0, 15 KO), na przetarcie przed rewanżem z Sebastianem Sylvestrem pokonał (TKO 6) Martinsa Kukulsa (3-12).
20.05.2007, Lukasz Furman
bokser.org przedstawia cykl: Sylwetki Pięściarzy Amatorskich – Łukasz Maszczyk
Serwis bokser.org chce zapoczątkować na swoich łamach nowy cykl wywiadów: „Sylwetki Pięściarzy Amatorskich”. Co jakiś czas będziemy przedstawiali zawodników, którzy przykują naszą uwagę. Miejmy nadzieję, że dzięki temu przybliżymy nieco naszym czytelnikom boks amatorski. Nasz cykl zaczynamy od zdobywcy mistrzostwa Unii Europejskiej - Łukasza Maszczyka. Młody 22 letni utalentowany pięściarz, przez wielu fachowców uznawany za wielki bokserski talent. Walczy w kategorii wagowej do 48 kg, do tej pory stoczył 150 walk amatorskich, przegrywając zaledwie 17-ście. Oto, co powiedział bokser.org o Łukaszu Maszczyku jego trener Sebastian Skrzecz:
„W tej chwili jest jednym z najlepszych zawodników w Polsce. Przez Polski Związek Bokserski uznawany jest za najbardziej perspektywicznego zawodnika. Warto wspomnieć o tym, że z tych najlepszych zawodników takich jak np Szot, Koperski, Łukasz jest najmłodszy, najszybciej się rozwija. Jest jednym z zawodników, którzy mogą zdobyć medal na mistrzostwach świata i później na olimpiadzie w Pekinie. Mocną stroną Łukasza jest technika i dobra praca nóg. W Polsce deklasuje rywali, nie potrafią mu dorównać. Ma opanowane dobrze uniki, obrony, odskoki, ponowienia. Jest to zawodnik techniczny, nie siłowy. Nie bójmy się tego powiedzieć- żeby Łukasz nie boksował z rywalami w lidze spokojnie, większość walk kończyła by się przed czasem. W tej chwil Łukasz jest już znanym bokserem w Europie i pracujemy nad tym, by był znany w świecie, choć zdajemy sobie sprawę, że nie będzie łatwo.
Zapraszamy do czytania wywiadu z Łukaszem Maszczykiem Czytaj dalej
20.05.2007, Mariusz Serafin
Cunningham już w Polsce
W dniu dzisiejszym o godzinie 12.30 na katowickim lotnisku wylądował samolot z U.S.A, którego najważniejszymi gośćmi byli Steve Cunningham wraz z żoną Liz i teamem (pierwszy trener Anthony Chase, drugi trener Mark David Osborne, menager Gonzales z ramienia Dona Kinga przyleci w najbliższym czasie).
Już na powitaniu pani Cunningham otrzymała od Piotra Wernera duży bukiet kwiatów, który zdaje się tylko potwierdzać polską gościnność. Następnie goście zostali zakwaterowani w jednym z najlepszych hoteli. Obiektem dociekań organizatorów gali „Mapei Night of Champions”, która odbędzie się 26 maja w katowickim ‘Spodku’, był fakt czy pokoje hotelowe spełniają wszystkie wymagania i życzenia gości zza Oceanu. Weryfikowaną odpowiedni metraż, kształt, nasłonecznienie, klimatyzacje … twardość i wielkość łóżek ;-) .
Państwo Cunningham jak i ekipa, uśmiechając się serdecznie, nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń. Mając na uwadze materiały ukazujące się w polskiej prasie sprostanie standardom Amerykanów stało się jeszcze ważniejszym i trudniejszym wyzwaniem.
Bilety na gale dostępne pod adresem: www.kupbilet.pl .
20.05.2007, Źródło: knockout.pl
Krzysztof „Diablo” Włodarczyk trenuje w Szczyrku
Pobudka po siódmej rano, toaleta, śniadanie o ósmej trzydzieści i od dziesiątej do roboty – trener Fiodor Łapin rozplanował dokładnie każdy dzień przygotowań Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka do obrony tytułu mistrza świata wagi juniorciężkiej federacji IBF.
Zmiany przeciwników dla Polaków podczas gali Sauerland Event
Promowany przez Hammer KnockOut Promotions i Sauerland EventŁukasz Janik (3-0, 2 KO, na zdjęciu w zawodowym debiucie), 26 maja w niemieckim Bamberg, spotka się z Jewgienijem Stamburskisem (3-8, 0 KO). Walka będzie zakontraktowana na dystans sześciu rund. Zmienił się także rywal Łukasz Rusiewicza (6-3, 0 KO). Z planowanego Yoan Pablo Hernandeza na Alexandra Frenkela (8-0, 7 KO). Trzeba uczciwie przyznać iż nowy przeciwnik dzielnego, byłego kick-boxera Rusiewicza wydaje się trudniejszym i bardziej niebezpiecznym oponentem niż zapowiadany wcześniej Kubańczyk.
20.05.2007, Duncan
Taylor broni pasów, Pavlik wygrywa eliminator
Jermain Taylor (27-0-1, 17 KO) obronił dzisiejszej nocy na gali w Memphis tytuły mistrzowskie federacji WBO i WBC w wadze średniej, pokonując niejednogłośnie na punkty Cory Spinksa (36-4, 11 KO). Walka niestety nie była porywającym widowiskiem. Widać było, że przewaga warunków fizycznych Taylora wyraźnie ograniczała poczynania ringowe Spinksa, który, mimo, że kilka razy zaskoczył rywala swoimi akcjami, to w rewanżu przyjmował pojedyncze, silniejsze i bardziej czytelne dla sędziów i publiczności ciosy.
Więcej emocji niż sama walka wzbudził u niektórych ogłoszony po niej werdykt sędziowski- po 12 rundach Michael Buffer ogłosił niejednogłośne zwycięstwo Taylora w stosunku 117-111, 115-113 (Taylor) i 107-111 (Spinks), podczas gdy w rzeczywistości u jednego z sędziów, Dicka Flaherty Spinks wypracował sobie przewagę aż 6 punktów.
Tak jak się można było spodziewać, prawdziwą walką wieczoru w Memphis okazał się eliminator WBC w wadze średniej pomiędzy Kelly „Duchem” Pavlikiem (31-0, 28 KO) i Edisonem „Panterą” Mirandą (28-2, 24 KO). Pojedynek był klasyczną ringową wojną, w której obaj pięściarze nie zamierzali tracić czasu na lewe proste i akcje obronne.
Od pierwszego gongu zawodnikiem, który narzucił przeciwnikowi swoje tempo i styl walki był Pavlik. Amerykanin cały czas szedł do przodu, zasypując nie bardzo wiedzącego jak bić się z defensywy Mirandę seriami mocnych ciosów. Co prawda Kolumbijczyk odpowiadał swoimi silnymi uderzeniami, ale łatwo było zauważyć, że tego wieczoru miał w swoim arsenale słabszą broń niż Pavlik. Szczególnie widowiskowe było drugie starcie, w którym obaj pięściarze pokazali wielką determinację, przyjmując raz po raz swoje mocne uderzenia.
Do czwartej rundy w ringu zdecydowaną przewagę osiągnął Pavlik. Co prawda pod koniec piątej dał się jeszcze zaskoczyć Mirandzie kilkoma mocnymi ciosami, ale w szóstej rozpoczął już egzekucję na zmęczonym i poobijanym Kolumbijczyku. Na około minutę przed gongiem kończącym 6. starcie „Duch” złapał Mirandę na linach potężnym prawym prostym, poprawił dwoma lewymi sierpami i Miranda po raz pierwszy zapoznał się z deskami. „Pantera” po nokdaunie „ukradł” jeszcze kilka cennych sekund, wypluwając z premedytacją ochraniacz na szczękę, ale ponieważ tuż po wznowieniu walki Pavlik kontynuował swój atak, kilkadziesiąt sekund później Kolumbijczyk liczony był ponownie. Siódma runda to już dobijanie Mirandy. Ringowy przerwał pojedynek, gdy Miranda padł na matę ringu po raz trzeci po długiej serii ciosów Pavlika.
Wcześniej na gali w Memphis Andre Berto (18-0, 16 KO), niepokonany zawodnik Lou DiBelli walczący w wadze półśredniej zwyciężył przez TKO w 6. rundzie Martinusa Clay’a (12-15-2, 4 KO).
Powtórka sobotniej gali już dziś w Polsat Sport, godz. 10.00.
20.05.2007, Michał Koper
Brahmer w słabej formie.
Uważany w Niemczech (a przynajmniej przez Klausa Petera Khola) za największy talent w historii boksu tego kraju, Jurgen Brahmer (29-1, 23 KO), kolejny raz niejako zaprzeczył tej tezie. Owszem, 28-letni Brahmer może jest najmocniej bijącym z bokserów niemieckich, ale z kondycją i obroną u niego krucho. W spotkaniu z byłym mistrzem świata wagi średniej, obecnie występującym w super-średniej Hectorem Javierem Velazco (35-6-1, 16 KO), zyskał przewagę w pierwszych trzech rundach. W starciu czwartym i piątym nieoczekiwanie Argentyńczyk dwukrotnie zachwiał faworyzowanym Jurgenem, najpierw prawym prostym, a potem prawym podbródkowym. W rundzie szóstej Velazco był o krok od sprawienia sensacji. Niemiec chciał uderzyć prawym sierpowym (walczy z odwrotnej pozycji przyp. Redakcja), ale nadział się na bezpośredni prawy rywala i jak prądem rażony padł na deski. Wstał, ale zaraz potem wpadł pod nawałnicę ciosów Hectora. Ringowy Paul Thomas w pewnym momencie chciał już wkroczyć do akcji i przerwać rywalizację, jednak w ostatnim momencie wycofał się i chwała mu za to. Brahmer doszedł do siebie i w następnych minutach wdał się w nieprzemyślaną i chaotyczną wojnę z Velazco. Raz przeważał jeden, raz drugi. Ostatecznie sędziowie punktowali 117-111 i dwukrotnie 115-112, wszyscy na korzyść Jurgena (WBC 8, WBA 6, IBF 8, WBO 7). Kibice wygwizdali ten werdykt, choć szczerze mówiąc, widziałem większe przekręty na ringu niemieckim. Mi osobiście wyszło 114-113, również na korzyść Brahmera (na zdjęciu). Na pewno rundy wygrane przez Velazco były efektowniejsze, stąd może taka, a nie inna reakcja publiczności. Klaus Peter Kohl zapowiedział, że chciałby teraz zorganizować rewanż swojego pupila z jego jedynym pogromcą, Mario Veitem i w razie zwycięstwa, posłać go na któregoś z mistrzów wagi super-średniej. Wg mnie, poza aktualnym championem federacji IBF, Alejandrem Berrio, nie miałby szans ani z Joe Calzaghe, ani z Mikkelem Kesslerem.
20.05.2007, Lukasz Furman
Tomasz Adamek: „Dobry boks i stary polski lewy prosty”
Podczas czwartkowej konferencji grupy 12 rounds nadarzyła się okazja, by chwilę porozmawiać z Tomaszem Adamkiem (31-1, 21 KO), byłym mistrzem świata wagi półciężkiej, który 9 czerwca w pojedynku o pas federacji IBO z Panamczykiem Luisem Andresem Pinedą (21-5, 18 KO) zadebiutuje w roli zawodnika kategorii cruiser. Poniżej prezentujemy mini-wywiad, jakiego Tomek udzielił bokser.org.
Tomek, jak się czujesz jako bokser wyższej kategorii wagowej?
Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, nie muszę już robić wagi. Miejmy nadzieję, że w walce pokażę się z jak najlepszej strony. Ile w tej chwili ważysz?
90 kilo. Andrzej Gmitruk powiedział, że sparujesz głównie z zawodnikami wagi junior ciężkiej. Jak ci idą te sparingi?
Mam nad nimi przewagę szybkości i myślę, że to będzie mój atut w ringu. Pokażę to 9-go- dobry boks i stary polski lewy prosty. Z kim aktualnie sparujesz?
To są Belgowie i pięściarze zza wschodniej granicy. Jestem zadowolony ze sparingów. Twoja nowa firma promotorska współpracuje z Donem Kingiem. Skąd taki dobór rywala? Pineda jest teraz 10. w rankingu WBA, organizacji, której mistrzem jest zawodnik Kinga…
Oczywiście będziemy współpracować z Kingiem, bo to jest od lat największy promotor. Myślę, że mój nowy promotor zrobi wszystko, by następne walki były o kolejne pasy. Sądzę, że jest szansa na powrót do pojedynków o najważniejsze trofea- tytuły WBC czy WBA. 26-go Krzysztof Włodarczyk walczy o tytuł IBF z Cunninghamem, pięściarzem Kinga. Co sądzisz o tej walce?
Życzę Krzyśkowi, żeby zwyciężył. Jest Polakiem i kibicuję mu. Jaki rezultat prognozujesz?
Życzę Krzyśkowi zwycięstwa.
20.05.2007, Michał Koper
Ulrich szybko nokautuje.
Thomas Ulrich (31-3, 21 KO) nie namęczył się przy obronie pasa EBU kategorii półciężkiej, nokautując Leonardo Turchiego (19-4-3, 6 KO) w połowie pierwszej rundy. Po spokojnym początku Włoch chcąc zbliżyć się do Niemca pochylił się i zrobił krok naprzód i wtedy Ulrich wystrzelił idealnie w tempo prawym podbródkowym bitym z całego skrętu, trafił idealnie na punkt i było po wszystkim. Tak efektownego zwycięstwa blisko 32-letni Thomas chyba jeszcze nie miał w swojej karierze.
19.05.2007, Lukasz Furman
Dzindziruk dalej z pasem WBO.
Siergiej Dzindziruk (34-0, 22 KO) dał wielki popis boksu, pokazując wszystko to, co wielki bokser powinien mieć. Ukrainiec, niegdyś zawodnik Andrzeja Gmitruka, zdeklasował niepokonanego dotąd Carlosa Nascimento (16-1, 13 KO), kończąc walkę w jedenastej rundzie. Po kolei - pierwsze sześć minut mistrz używał praktycznie tylko prawej ręki. Ciągle nękał przeciwnika prawym prostym (jest mańkutem), a czasami tylko kontrował jego nieudane ataki krótkim prawym sierpem. W trzecim starciu poważnie naruszył Brazylijczyka i gdy ten już niemal wisiał na linach, Siergiej odpuścił, jakby chciał jeszcze poboksować. Dalsze minuty to powolna rzeź dla ambitnego challengera. Na jego głowie wylądowało setki prawych prostych, zamykając mu zupełnie oko po siódmej rundzie. Mistrz genialnie pracował na nogach, zachodząc prawo-ręcznego rywala za jego lewą nogę, skąd z boku bił mocno hakami po dole. Wchodziło wszystko, co Dzindziruk wyprowadzał. Stało się wręcz to nudne, gdyż obraz pojedynku w ogóle się nie zmieniał. W końcu champion przyspieszył i zastopował rywala w jedenastym starciu - na pewno mógł zrobić to wcześniej...
19.05.2007, Lukasz Furman
Virchis obronił pas EBU.
Ukrainiec Vladimir Virchis (23-1, 19 KO) pokonał po jednogłośnym werdykcie byłego championa Paolo Vidoza i potwierdził swój prymat w Europie w królewskiej kategorii. Ja niestety wróciłem do domu późno i zacząłem oglądać pojedynek od połowy siódmego starcia i mogę zrelacjonować przebieg wydarzeń tylko od tego momentu. Otóż ujrzałem Vidoza w obronie z mocno opuchniętym lewym okiem i bardzo zmęczonego Virchisa. Siódme i ósme starcie dla Ukraińca, jednak obrońca tytułu puchł w oczach. Runda dziewiąta z lekkim wskazaniem na Włocha, a dziesiąta to wręcz jego popis. Najpierw zachwiał mistrzem lewym sierpem, ale nie wiedzieć czemu nie rzucił się na niego. Pod koniec trafił dwukrotnie bezpośrednim prawym na szczękę, jednak zamroczony Vladimir sklinczował i przetrwał kryzys. Ostatnie sześć minut to wyrównany bój, gdzie trudno było wskazać tego lepszego. Zaraz po ostatnim gongu Paolo z grymasem bólu zdjął rękawice i ogłosił sędziemu, swojemu narożnikowi i przeciwnikowi, że złamał prawą rękę - ile w tym prawdy, trudno mi powiedzieć, bo używał jej często. Sędziowie punktowali 116-112, 117-111 i 119-109 (???). Skąd wziął się ostatni werdykt trudno powiedzieć, bo oglądają 5,5 rundy śmiało mogę przyznać dwie Włochowi. Przekrętu chyba jednak nie było, gdyż challenger absolutnie był pogodzony z porażką, wnioskuję więc, iż na początku musiał dominować Virchis.
19.05.2007, Lukasz Furman
"Diablo" Włodarczyk: Nie odpuszczę tej walki.
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk już niedługo będzie bronił mistrzowskiego tytułu. Nasz bokser ciężko trenuje przed walką, która odbędzie się 26 maja. Forma rośnie a sam "Diablo" jest przekonany, że pokona Steve'a Cunninghama. "W tej walce nie ma miejsca na fuszerkę. Bardzo chcę wygrać" - mówi DZIENNIKOWI Włodarczyk.
Krzysztof Jordan:Góry, mnóstwo wolnego czasu, spacery z narzeczoną. Obóz przed rewanżową walką ze Steve'em Cunninghamem wyglądają jak wczasy, a nie przygotowania do obrony tytułu. Krzysztof Włodarczyk: Nie polecam nikomu takich wczasów. Trenuję codziennie dwa razy po dwie, dwie i pół godziny. Jeśli na wieczór mamy zaplanowany sparing, to ten poranny trening jest trochę lżejszy. W tym momencie największy nacisk kładziemy na dynamikę. Już nie chodzi o wytrzymałość, ale podkreślenie tego, co zrobiliśmy wcześniej.
Jaki wpływ na pańskie przygotowania miał styczniowy zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego?
Operacja rozbiła przygotowany wcześniej cykl treningowy. Dobrze, że walkę udało się przełożyć. Odbędzie się w ostatnim możliwym terminie. Jeszcze miesiąc temu przy bardzo mocnym napięciu mięśni brzucha czułem lekki ból, ale to już minęło. Staram się o tym nie myśleć. Nie jest to trudne, bo ostatnio dostałem parę razy w tę stronę i nic się nie działo.
Sobota, 19 maja
12.00 Adrian Diaconu – Rico Hoye (półciężka, elim. WBC), Sport Klub
19.15 Boks zawodowy: HBO Marzec, Sport Klub
23.20 Andrzej Gołota – Tim Witherspoon (ciężka), Polsat Sport
03.30 NA ŻYWO: Jermain Taylor – Cory Spinks (średnia, tytuły WBC, WBO), Polsat Sport Extra
Niedziela, 20 maja
10.00 Jermain Taylor – Cory Spinks (średnia, tytuły WBC, WBO), Polsat Sport
20.30 Miguel Mallon - Salem Bouaita (super kogucia, tutuł EBU-EU), Eurosport
00.00 Krzysztof Włodarczyk – Steve Cunningham I (junior ciężka, tytuł IBF), Polsat Sport
Poniedziałek, 21 maja
21.45 Zahir Raheem - Cristobal Cruz (lekka), Sport Klub
00.00 Jermain Taylor – Cory Spinks (średnia, tytuły WBC, WBO), Polsat Sport Extra
Wtorek, 22 maja
20.15 Sułtan Ibragimow – Javier Mora (ciężka), Eurosport
21.00 Rusłan Szagajew – Nikołaj Wałujew (ciężka, tytuł WBA), Eurosport
22.30 „Walki stulecia” (5/19), Sport Klub
22.30 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport
23.10 Jermain Taylor – Cory Spinks (średnia, tytuły WBC, WBO), Polsat Sport
Środa, 23 maja
06.30 „Walki stulecia” (4/19), Sport Klub
09.30 „Walki stulecia” (8/19), Sport Klub
17.50 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport
20.20 Krzysztof Włodarczyk – Steve Cunningham I (junior ciężka, tytuł IBF), Polsat Sport
23.20 Andrzej Gołota – Tim Witherspoon (ciężka), Polsat Sport
Czwartek, 24 maja
12.00 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport Extra
16.00 Andrzej Gołota – Corey Sanders (ciężka), Polsat Sport Extra
18.20 Andrzej Gołota – Corey Sanders (ciężka), Polsat Sport
21.15 Sergio Palomo – Francisco Nohales (lekka), Eurosport
23.00 Krzysztof Włodarczyk – Steve Cunningham I (junior ciężka, tytuł IBF), Polsat Sport Extra
23.30 „Walki stulecia” (7/19), Sport Klub
00.00 Adrian Diaconu – Rico Hoye (półciężka, elim. WBC), Sport Klub
00.40 „Puncher”- magazyn bokserski, Polsat Sport
01.00 Andrzej Gołota – Tim Witherspoon (ciężka), Polsat Sport Extra
Piątek, 25 maja
10.00 „Walki stulecia” (7/19), Sport Klub
22.30 Holly Holm - Chevelle Hallback (superpiórkowa), Sport Klub
23.30 „Puncher”- wydanie specjalne (Włodarczyk-Cunningham II), Polsat Sport
19.05.2007, Michał Koper
Z MOSTU: Cunningham ad portas !
26 maja w polskich Katowicach odbędzie się już druga walka o mistrzostwo świata IBF w naszym kraju. Druga z udziałem Krzysztofa Włodarczyka i Stevego Cunninghama. Na podstawie analizy pierwszej walki trzeba wyciągnąć wnioski, które pozwolą zachować taktykę z pierwszej walki z nieco lepszą wykonywalnością. Krzysiek musi pokazać więcej umiejętności (które ma!) – uniwersalnej lewej ręki, która uderza częściej będąc wyprostowaną i zgiętą. Mowa tu o trudnej sztuce polepszenia aktywności przy zachowaniu tak dobre obrony jak w pierwszej walce czy całej karierze. Nie można też zapominać o stylu presji, która prowokuje przeciwnika do błędów i nerwowości, do braku koncentracji w taktyce, obronie i ataku. Jeśli Cunn ma zamiar powtórzyć bieg długodystansowy z elementami boksu Diabeł musi bić po dole, ścinać kąt poruszania się przeciwnika (przepraszam kibicu, nie wiem jak to się nazywa profesjonalnie po polsku, po ang. „cutt the ring”), odczytując jego ruchy.
Polski wojownik Artur Binkowski (15-1-3, 10 KO), który już w poniedziałek postawi stopę na Ojczystej Ziemi, 26 maja w Katowicach spotka się z Totu Mubengą (12-5, 3 KO) z RPA podczas imprezy organizowanej przez Hammer KnockOut Promotions.
Kariera Binkowskiego nabrała rozgłosu po tym jak w dramatycznej konfrontacji, będąc trzykrotnie na deskach, zdołał znokautować w ostatniej rundzie swojego przeciwnika - Raphaela Butlera. Mubenga z pewnością nie jest anonimowym zawodnikiem dla europejskich fanów. Mogliśmy go obserwować w starciach z dobrymi zawodnikami z Kontynentu (m.in Johny Jensen, Steffen Nielsen, Rune Lillebuen), a co ważne w walkach dobrych i zwycięskich (pobił niepokonanego Lillebuena).
Bilety na walkę; Włodarczyka, Binkowskiego, Jonaka, Jackiewicza i wielu innych dostępne na www.kupbilet.pl . Bilety są już także dostępne w kasach "Spodka".
18.05.2007, Duncan
Cunningham przylatuje już w niedziele !!!
Pretendent do pasa IBF, przeciwnik Diablo Włodarczyka, Steve Cunnigham przylatuje do Polski już w niedziele. Wraz ze swoim trenerem Anthonym Chasem odbędą kilka treningów, mających jeszcze bardziej podnieść walory techniczne i szybkościowe, przed galą 26 maja w katowickim „Spodku”.
Tymczasem główni bohaterowie "Mapei Night of Champions" zbliżają się do swojej kulminacyjnej dyspozycji, którą jest zaplanowana na dzień walk.
„Co czuje Mistrz ? Pewność siebie. To zaskakujące, ale pierwszy raz w życiu czuje tak duży postęp pomiędzy dwoma etapami przygotowań – do pierwszej i do najbliższej walki z Cunninghamem. Moi sparingpartnerzy są jeszcze lepsi niż przed pierwszą walką. Wtedy sparingi były wyrównane, dziś zdecydowanie przeważam wykorzystując silę swojego ciosu. Nie muszę już uczyć się walki z amerykańskim bokserami, moje doświadczenie procentuje czyniąc mój boks skutecznym i destrukcyjnym bez względu na styl przeciwnika. Ja nie chcę gadać, opowiadać jakiś banałów… nie mogę się doczekać aby dać namacalny dowód tego jak dobrym zawodnikiem i Mistrzem Świata jestem. Jestem gotowy na wszystko, obojętnie co ‘wniesie’ ze sobą Cunningham do ringu. Wierze w siebie, wierze w to co robie !”
Siła uderzenie Krzyśka jest jeszcze bardziej podkreślona ze względu na opanowanie amerykańskiego stylu, który w sparingowych konfrontacjach był przez Diablo nie dość zatrzymywany to bezlitośnie łamany i rozbijany.
„Słyszałem, że mówi o chęci nokautu. Czekam aż podejmie walkę bardziej fizyczną, mniej taktyczną ale cały czas techniczną. Chcę dobrego boksu, ciekawego widowiska nie biegu maratońskiego, bije rękami a nie nogami.„ - mówi otwarcie Włodarczyk.