Archiwum serwisu www.bokser.org

 Kto dla Włodarczyka?
Za pół roku Krzysztof Włodarczyk stoczy zapewne walkę rewanżową ze Stevem Cunninghamem. Wcześniej chce obronić tytuł w pojedynku z innym rywalem. Swoje oferty złożyli już mistrz WBO Enzo Macarinelli (na zdjęciu), Vincenzo Cantatore i... rozgromiony rok temu przez Adamka Thomas Ulrich.
Jak zaznacza Andrzej Wasilewski, poromotor Włodarczyka, walka z Cunninghamem nie jest jeszcze pewna. Ale po tym, co powiedziała nam we wtorek pani prezydent IBF Marian Muhammad „ponieważ nie było kontroli antydopingowej, mogę nakazać rewanż i tak prawdopodobnie zrobię”, trudno w to wątpić.
I to jest dobra wiadomość dla Włodarczyka, bo przed drugim starciem z Amerykaninem i po wszystkich okrzykach oburzenia jego trenera w sprawie werdyktu, tego pojedynku właściwie reklamować nie będzie trzeba. Poza tym, „Diablo” – jako mistrz – otrzyma 75 procent z ustalonej gaży, a Cunningham 25 (w Polsce Amerykanin zarobił 175 tys. dolarów, Włodarczyk niecałe 60).
 30.11.2006, Źródło: new.sports.pl 

 Z DYSTANSU: Włodarczykowi życzę porażki
Nowy Jork, 13.11.2004: „Myślałem, że wygrałem tę walkę. Kontrolowałem ją. Jestem zakłopotany.“- mówi z żalem w głosie Andrzej Gołota. Kilka minut wcześniej announcer ringowy ogłosił jego porażkę punktową w pojedynku o pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA z Johnem Ruizem. Przegrana Andrzeja jest dyskusyjna dla wielu kibiców w USA, a przede wszystkim w Polsce, bo choć w większości rund lepiej zaprezentował się Portorykańczyk, to Andrzej miał Ruiza dwukrotnie na deskach, a dodatkowo „Quiet Man“ otrzymał od sędziego 1 punkt karny. Po walce w prasie, telewizji i na internetowych forach pełno będzie dyskusji na temat „kontrowersyjnego” werdyktu, a większość rodaków uzna Gołotę za „bohaterskiego polskiego wojownika, którego skrzywdzili źli Amerykanie“. Pas jednak pozostanie w USA.

Czytaj dalej
 30.11.2006, Michał Koper 

 Kuziemski i Kiełsa w akcji
Jeden z najlepszych polskich amatorów ostatnich lat - Aleksy Kuziemski (8-0, 1 KO, na zdjęciu) stoczy 2 grudnia w Berlinie swoją 9 zawodową walkę. Jego rywalem będzie dobrze znany polskim kibicom Siergiej Karaniewicz (26-14, 13 KO), który trzy lata temu przegrał w kontrowersyjnych okolicznościach, z aktualnym Mistrzem Świata IBF Krzysztofem Włodarczykiem. Do tej pory największym i dość zaskakującym zawodowym sukcesem Aleksego było pokonanie w sierpniu tego roku, świetnego amatora Mohameda Arpigadżijewa w walce eliminacyjnej grupy Klausa-Peter Kohla.

Natomiast 11 grudnia w Montrealu będzie okazja do zobaczenia 5 zawodowej walki Grzegorza Kiełsy (4-0, 2 KO). Na razie przeciwnik Polaka jest nieznany. Przypomnijmy, ze opiekunem i trenerem Kiełsy jest były amatorski trener Lennoxa Lewisa, Adrian Teodorescu.
 29.11.2006, Duncan 

 Za tysiąc euro można pobić zawodowego boksera
Są mięsem armatnim, chodzącymi workami bokserskimi, ale gdyby nie oni, nie byłoby niepokonanych mistrzów boksu. Zawodowi przegrywacze są bardzo ważnymi postaciami podczas pięściarskich widowisk. Ci, którzy przegrywali przed Krzysztofem Włodarczykiem dostawali za walkę po tysiąc euro - pisze DZIENNIK.
W sobotniej gali brał udział między innymi czeski bokser Martin Stensky (na zdjęciu). 150-kilogramowy pięściarz przegrał swoją walkę po zaledwie czterech minutach. Bo też i nie mógł jej wygrać. "Wiem, że nie będę już mistrzem świata, ale jakoś muszę zarabiać na życie, a boks to nie jest tak ciężki kawałek chleba, jeśli ma się do tego odpowiednie podejście" - zwierzył się DZIENNIKOWI Stensky.
Otóż nie są to wcale ludzie z łapanki. Większość z nich ma menedżerów. Są stajnie specjalizujące się w wynajmowaniu przegrywaczy. Bodaj największą w Europie jest team L&E Paszterko. Współwłaściciel Laszlo Paszterko sam zdążył już przegrać 34 z 68 walk. W każdej chwili można do niego zadzwonić i wynajmie jednego z blisko 50 "kelnerów".
 29.11.2006, Źródło: dziennik.pl 

 Diablo był czysty
Po walce Krzysztofa Włodarczyka ze Stevem Cunninghamem szef IBF na Europę i nadzorca pojedynku Benedetto Montella nie przeprowadził kontroli antydopingowej. W regulaminie IBF jest wyraźnie napisane, że „każdy pięściarz po walce jest zobowiązany do przejścia testów antydopingowych”.

Pytanie tylko, co się dzieje, jeśli takiej kontroli nie przeprowadzono z winy samej federacji.
Decyzja należy do IBF, ale takie kontrole nie zawsze były przeprowadzane. Dariusz Michalczewski wyjechał po jednej z walk na bankiet zaraz po zejściu z ringu. Nie miał żadnej kontroli. Jestem pewny, że walki Krzyśka nie unieważnią. Dostałem wczoraj gratulacje od szefa Komisji Walk Mistrzowskich Lindseya Tuckera. Nic nie wspominał o żadnym proteście Cunninghama – mówi szef Hammer KnockOut Promotions Andrzej Wasilewski.

Dlaczego jednak nie doszło do kontroli, skoro Montella już trzy tygodnie przed pojedynkiem miał kontakt do komisji antydopingowej w Polsce? Niemożliwe, żeby o testach zapomniał. – Nie wiem, może po prostu nie chciał ich przeprowadzić. Montella to cwaniak i były współpracownik Dona Kinga. W czasie walki dzwonił do niego kilka razy, więc może z jakiegoś powodu kontrola nie była im na rękę – dodaje Wasilewski i zapewnia: – Krzysiek był czysty.
 29.11.2006, Źródło: new.sports.pl 

 Były bokserski mistrz świata w szpitalu
Były bokserski mistrz świata w wadze ciężkiej Greg Page został w poniedziałek przewieziony do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. Page po raz drugi w tym roku został umieszczony w szpitalu.

48-letni Page poprzednio był hospitalizowany w marcu - miał trudności z oddychaniem, zakażenie, hypotermię, skurcze. Lekarze oświadczyli, iż objawy te - to konsekwencja uszkodzenia mózgu podczas walki w 2001 roku. Ponadto uraz wywołuje u Page'a problemy hormonalne i odwodnienie.
Kontuzja poniesiona przez boksera pięć lat temu spowodowała, iż znalazł się w stanie śpiączki. Ma sparaliżowaną lewą część ciała i porusza się wózkiem inwalidzkim.

Page został mistrzem świata organizacji WBA w grudniu 1984 roku, po wygranej przez nokaut z Garrie Coetzee. Stracił jednak mistrzostwo w pierwszej walce w obronie tytułu, z Tony Tubbsem.
 29.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Hopkins: Maskajew albo Calzaghe!
Dwa dni temu informowaliśmy o decyzji o powrocie do boksu, jaką podjął były niekwestionowany mistrz świata wagi średniej- Bernard „Kat” Hopkins (47-4-1, 32 KO).Wówczas nie było jeszcze wiadomo, z kim Hopkins chciałby się spotkać w ringu. Dziś jest już jasne, jakie plany ma „Kat”- były czempion podzielił się nimi z „Reutersem” w ostatnio udzielonym wywiadzie.

B-Hop przede wszystkim potwierdził raz jeszcze, że jego głównym celem jest wywalczenie tytułu mistrzowskiego w kategorii ciężkiej w pojedynku z Olegiem Maskajewem (33-5, 26 KO)- aktualnym posiadaczem pasa WBC.
„Chcę zdobyć mistrzostw świata wagi ciężkiej”- powiedział ważący obecnie 81,5 kg Hopkins- „Chcę sprowadzić tytuł wagi ciężkiej z powrotem do Ameryki. Pragnę być tym gościem, o którym mówić się będzie, że zachował reputację amerykańskiego pięściarza.”

Gdyby jednak nie udało się doprowadzić do pojedynku z Maskajewem, Hopkins ma już przygotowany równie ambitny „plan awaryjny” w postaci konfrontacji z mistrzem federacji WBO wagi super średniej, Joe Calzaghe (42-0, 31 KO).
Byłby to prawdziwy pojedynek gigantów o miejsce w historii boksu zawodowego, bo jeśli Calzaghe pokona w marcu Petera Manfredo Jr (26-3, 12 KO), będzie miał już na koncie 20 udanych obron pasa kategorii super średniej wywalczonego w 1997 roku- dokładnie tyle samo razy Hopkins z powodzeniem bronił tytułu w wadze średniej w latach 1995-2005.
„Jeśli nie będę mógł stworzyć swojej historii, wówczas uniemożliwię jemu [Calzaghe] stworzenie jego historii.”- oświadczył „Kat”- „Każdy może pokonać mistrza, ale tylko niewielu potrafi pokonać legendę.”
 29.11.2006, Michał Koper 

 Calzaghe zrzekł się tytułu IBF
Joe Calzaghe (42-0, 31 KO) zrzekł się tytułu mistrza świata wagi super średniej organizacji IBF, pozostając przy wywalczonym przed laty pasie WBO.
Walijczyk podjął taką decyzję, gdyż wolał w najbliższym pojedynku zmierzyć się ze znanym szerszej publiczności z bokserskiego reality show „The Contender” Peterem Manfredo Jr niż bronić pasa IBF z obowiązkowym pretendentem, Niemcem Robertem Stieglitzem (29-0, 19 KO).
„Jest dla mnie rozczarowaniem fakt, że muszę zrzec się tytułu IBF.”- powiedział Calzaghe- „Ale Stieglitz poza Niemcami nie znaczy nic.”
Walka Calzaghe-Manfredo odbędzie się w Cardiff 3 marca.
 28.11.2006, Michał Koper 

 Rewanż Toney-Peter 6 stycznia
Oficjalnie potwierdzona została data rewanżowego eliminatora WBC w wadze ciężkiej pomiędzy James’em „Lights Out” Toney’em (69-5-3, 43 KO) i Samuelem „Nigeryjskim Koszmarem” Peterem (27-1, 22 KO). Zgodnie z podawaną przez nas wcześniej informacją, walka odbędzie się 6 stycznia.

Przypomnijmy, że w pierwszej konfrontacji pomiędzy Toney’em i Peterem sędziowie po 12 rundach orzekli niejednogłośne zwycięstwo punktowe Petera, mimo że w ringu wyraźnie lepszym zawodnikiem był Amerykanin. Obóz Toney’a oprotestował wynik pojedynku i zażądał natychmiastowej walki rewanżowej, a federacja WBC rozpatrzyła ten wniosek pozytywnie.
 28.11.2006, Michał Koper 

 Warriorsi wygrywają przetarg na walkę Briggs-Ibragimow
Nie ma chyba zbyt wiele ciepłych uczuć znany promotor Don King dla prężnie rozwijającej się grupy Warriors Boxing Promotions. W poniedziałek już trzeci raz z rzędu, startując razem z Warriorsami w przetargu na organizację dużej walki, King został pokonany; wcześniej Warriorsi przelicytowali go przy okazji walk Ibragimow-Austin (tu wspólnie z Golden Grain Promotions) i Włodarczyk-Cunningham (reprezentując Andrzeja Wasilewskiego z HKP).
Tym razem konkurs ofert dotyczył pojedynku o mistrzostwo świata WBO wagi ciężkiej pomiędzy zawodnikiem Kinga, broniącym tytułu, Shannonem Briggsem (48-4-1, 42 KO) i promowanym wspólnie przez Warriors Boxing Promotions, Golden Boy Promotions i Golden Grain Promotions Sułtanem Ibragimowem (19-0-1, 16 KO). Oferta złożona przez Kinga opiewała na kwotę 1,501,000 $ i została przebita przez grupę promującą Ibragimowa o okrągły 1 mln $.
Ibragimow i Briggs skrzyżują rękawice 17 lutego.
 28.11.2006, Michał Koper 

 Adamek: "Nie chcę leszczy"
Tomasz Adamek nie będzie walczyć ani z Royem Jonesem Jr., ani z Antonio Tarverem czy Glenem Johnsonem. Przynajmniej na razie. Jego kolejnym rywalem 3 marca 2007 roku w Chicago będzie 24-letni, niepokonany w zawodowych ringach, Chad Dawson. Być może na tej samej gali wystąpi Andrzej Gołota.

Nie chcę jeszcze mówić, że to pewne, ale wszystko wskazuje na to, że dojdzie do tego pojedynku. To będzie mocny przeciwnik, ale ja nie liczę na frajerskie walki i nie chcę się bić z „leszczami”. Teraz wszystko zależy ode mnie, ale myślę, że z Kingiem i Dawsonem się dogadam, bo chcę walczyć – powiedział Tomasz Adamek.

Dawson to świeża krew w wadze półciężkiej. Na razie stoczył w tej kategorii tylko jeden pojedynek, bo najpierw występował w wadze średniej, a jeszcze na początku tego roku w superśredniej. W czerwcu zmierzył się w kategorii 79 kg z Ericem Hardingiem, który ma za sobą walki m.in. z Tarverem (wygrana i przegrana), Royem Jonesem czy Montellem Griffinem. Dawson leżał na deskach już w pierwszej rundzie, ale ostatecznie zwyciężył bezdyskusyjnie, zdobył tytuł mistrza NABF i znalazł się na trzecim miejscu rankingu federacji WBC – za Paulem Briggsem i Stipe Drewsem.
 27.11.2006, Źródło: new.sports.pl 

 Rywal Diablo Włodarczyka chce rewanżu
Krzysztof Włodarczyk pokonał na punkty Steve'a Cunninghama w kontrowersyjnych okolicznościach. Amerykanin chce poskarżyć się do IBF i żąda natychmiastowego rewanżu.

Wchodząc na konferencję, Richie Giachetti, trener Cunninghama zabrał pas leżący przed Włodarczykiem i przesunął do Cunninghama. - Tak powinno być. To prawdziwy mistrz - powiedział trener Amerykanina.

30-letni Cunningham (19 zwycięstw, 1 porażka, 10 nokautów) i Giachetti, a na dodatek José Gonzalez, przedstawiciel promotora Dona Kinga, oburzali się na organizatorów.

- Polski sędzia punktowy [Włodzimierz Kromka] konferował przed walką z promotorem. To skandal! Promotor siedział z sędziami i podawał wyniki trenerom Polaka. Następny skandal! Nikt nie przeprowadził kontroli antydopingowej. Skandal! Zmienili sędziego punktowego w ostatniej chwili, na polskiego debiutanta bez akredytacji IBF. Skandal! Zmusili nas do walki w rękawicach, których nie używaliśmy od lat, a jak zażądaliśmy przepisów, przynieśli nam napisane ręcznie następnego dnia. Co to, k..., jest?! - Gonzalez był naprawdę wkurzony. - Dzwoniłem do Dona Kinga. Piszemy skargę do IBF z żądaniem natychmiastowego rewanżu w USA.

- Warszawa to piękne miasto, a Polacy są wspaniali i powinni wstydzić się tego, co się stało. A mówili mi: Po co tam jedziesz. Przecież obrobią cię tam. Ale cóż, bokser jedzie tam, gdzie mu każą walczyć - stwierdził Cunningham.

- Mówcie, co chcecie, jestem mistrzem świata - skwitował sytuację 25-letni Włodarczyk (teraz 37 zwycięstw, 1 porażka, 27 nokautów).
 27.11.2006, Źródło: gazeta.pl 

 Cunningham żąda rewanżu w USA
Nie milkną echa zwycięskiej walki Krzysztofa Włodarczyka ze Steve'm Cunninghamem o tytuł bokserskiego mistrza świata IBF w wadze junior ciężkiej. Na łamach amerykańskiej prasy Cunningham powiedział, że został oszukany przez sędziów i żąda rewanżu w USA.

"Domagam się natychmiastowego rewanżu w USA. Jestem prawdziwym mistrzem, a nie Włodarczyk. Polacy w ostatniej chwili zmienili rękawice, w których walczyliśmy, poza tym nie było kontroli dopingowej" - powiedział Cunningham.

Włodarczyk wygrał na stołecznym Torwarze niejednogłośną decyzją sędziów - 116:112, 115:113, 109:119.
W krótkim czasie Polska wyrosła na europejską potęgę w boksie światowym - oprócz Włodarczyka tytułem jednej z największych organizacji (WBC w kat. półciężkiej) może poszczycić się Tomasz Adamek. Na Starym Kontynencie lepsi są tylko Ukraińcy i Brytyjczycy (jeśli policzy się razem pasy zawodników z Anglii, Walii i Szkocji).
 27.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Bernard Hopkins: „Wracam z emerytury”
Były król wagi średniej Bernard „Kat” Hopkins (47-4-1, 32 KO) postanowił spróbować jeszcze swoich sił na zawodowym ringu.
41-letni Hopkins, powiedział witrynie fightnews.com: „Wciąż mam ten ogień i wciąż mam argumenty. Wracam z emerytury. Bernard Hopkins wraca z emerytury i będzie walczył dopóki nie będzie w stanie walczyć już dłużej. Bernard Hopkins ma jeszcze dobre trzy, cztery lata przed sobą, by dać światowi boksu to, czego on potrzebuje. Boks potrzebuje teraz Bernarda Hopkinsa, potrzebuje jego osobowości.”

Przypomnijmy, że Hopkins w swojej ostatniej walce, w czerwcu tego roku, jednogłośnie i bardzo wyraźnie wypunktował wciąż uważanego za najlepszego pięściarza wagi półciężkiej Antonio Tarvera (24-4, 18 KO).
Na razie nie wiadomo, z kim w najbliższym czasie "Kat" miałby się spotkać w ringu. Niedawno było jeszcze głośno o możliwości zorganizowania pojedynku między Hopkinsem i mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Olegiem Maskajewem (33-5, 26 KO).
Maskajew w grudniu broni swojego tytułu w Moskwie i jeśli wygra (co jest wielce prawdopodobne), będzie chciał doprowadzić do walki unifikacyjnej z czempionem IBF Władimirem Kliczko (47-3, 42 KO).
Na unifikację zgodę wyrazić musiałaby jednak federacja WBC, ale pozytywna opinia federacji nie jest w tej sprawie wcale taka pewna, jako że władze World Boxing Council niewątpliwie byłyby bardzo przychylne Hopkinsowi, gdyby ten teraz zaczął starać się o walkę z Maskajewem, a dodatkowo Don King (po zakupie połowy udziałów Duva Boxing) jest współpromotorem dwóch pięściarzy biorących udział w styczniowym eliminatorze WBC Peter-Toney.
Gdyby Hopkins zechciał zawalczyć o tytuł WBC w wadze półciężkiej najprawdopodobniej również dostałby zielone światło od tej federacji (WBC jeszcze niedawno zaproponowała Hopkinsowi tytuł Champion Emeritus).
 26.11.2006, Michał Koper 

 Porażka Andrzeja Butowicza w Halle
Na tej samej gali boksu zawodowego w Halle, na której odbyła się walka Axela Schulza z Brianem Minto wystapił nestor polskich profi, Andrzej Butowicz (12-18, 4 KOs).
37-letni katowiczanin zmierzył sie w ringu z nigeryjskim Austriakiem, Jerry Elliottem (38-5-1, 27 KOs), z którym przegrał na punkty 3 lata temu. I tym razem lepszy okazał sie rywal, który miał Polaka w 1 rundzie na deskach. Sędziowie punktowali: 58:55, 60:54 i 60:53 dla Elliotta.
 26.11.2006, Jarosław Drozd 

 Włodarczyk: spełniło się moje marzenie
Spełniło się moje wielkie marzenie o tytule mistrza świata potężnej organizacji bokserskiej - mówił 25-letni Krzysztof "Diablo" Włodarczyk po zdobyciu pasa IBF w wadze junior ciężkiej.

Włodarczyk w Warszawie wygrał w sobotni wieczór na punkty z Amerykaninem Steve'm Cunninghamem. Sędzia z USA - Charles Dwyer przyznał zwycięstwo rodakowi 119:109, Niemiec Wallfried Rollert ogłosił, że lepszy był Włodarczyk 116:112, podobnego zdania był Włodzimierz Kromka 115:113.

"Spełniło się moje wielkie marzenie o tytule mistrza świata potężnej organizacji bokserskiej. Wreszcie mogę powiedzieć o sobie, że jestem mistrzem" - cieszył się Włodarczyk.
Trudno natomiast dziwić się kwaśnej minie Cunninghama. "Werdykt był niesprawiedliwy. Włodarczyk to dobry bokser, ale w żadnym wypadku mnie nie pokonał. Spójrzcie na mnie: czuję się dobrze, jestem gotowy rywalizować przez kolejne dwanaście rund" - mówił 30-latek z Filadelfii, który poniósł pierwszą porażkę w karierze.

Włodarczyk ma na koncie 37 wygranych i jedną przegraną. W niedzielne popołudnie czekał na niego w rodzinnym domu w podwarszawskim Piasecznie świąteczny obiad. "Serce skakało mi do gardła, bowiem były momenty, kiedy przeciwnik trafił Krzyśka po dole i w prawe ucho. Ma je teraz aż fioletowe. Ale byłam pewna wygranej, ponieważ cały czas ganiał rywala po ringu. Cunningham ograniczał się do klinczowania, nie mógł zagrozić Krzyśkowi" - powiedziała pani Bożena, matka pięściarza.
Równie mocno występ swego syna przeżył Krzysztof Włodarczyk senior. "Dochodzę do siebie po tym stresie. Syn był trochę zawiedziony, że nie wygrał przed czasem, jednak pokazał, że świetnie się przygotował i jest pięściarzem z najwyższej półki. Liczy się wynik. Cunningham był bardzo elastyczny, potrafił i uderzyć, i odskoczyć. Naprawdę dobry przeciwnik" - powiedział w rozmowie z PAP.
Trener Włodarczyka Fiodor Łapin jeszcze raz zwrócił uwagę na pracę sędziów i na kwestie związane z punktowaniem w boksie zawodowym. "Pierwotnie miało być czterech sędziów z Ameryki. Można sobie wyobrazić, jaki wydaliby werdykt patrząc po punktowaniu Dwyera" - powiedział w rozmowie z PAP.
"Nie do końca Krzysztof realizował zadania taktyczne, ale rywal był bardzo dobry. Włodarczyk zgodnie z planem zadawał ciosy na korpus, wchodził w półdystans i w tym momencie popełniał stare błędy. Trzeba przyznać, że Cunningham świetnie bronił, wyczuwał ciosy, widać, że rozpracował Krzyśka. Spodziewaliśmy się jego gorszej obrony. Umiejętnie klinczował, czego nie robił we wcześniejszych walkach" - wyjaśniał Łapin.
"Włodarczyk cały czas dążył do wygranej, dwanaście rund wytrzymał kondycyjnie bez zarzutu, choć były przestoje. Ale o tym zadecydowała klasa przeciwnika. Krzysiek miał parę świetnych akcji, a niektóre ciosy przestrzeliwał, bo źle stał na nogach. Gdyby sędziowie ogłosili remis lub jego przegraną, byłbym bardzo zdenerwowany" - przyznał Łapin.

Do końca roku "Diablo" Włodarczyk będzie odpoczywał, a do treningów wróci w styczniu. Już trwają spekulacje, z kim mógłby spotkać się w pierwszej obronie pasa. Z pewnością ciekawe byłyby walki unifikacyjne z Amerykaninem O'Neilem Bellem (mistrz świata WBC i WBA) lub Walijczykiem Enzo Maccarinellim (WBO).
 26.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Marquez czasowym mistrzem świata WBO w wadze piórkowej
Juan Manuel Marquez z Meksyku został czasowym mistrzem świata w wadze piórkowej organizacji WBO, pokonując boksera z Filipin Jimreksa Jacę przez nokaut w dziewiątej z 12 rund walki w Hidalgo w stanie Teksas.
Sędzia przerwał pojedynek na dwie sekundy przed końcem dziewiątej rundy, gdy Jimrex Jaca upadł na ring i nie był w stanie kontynuować walki.
33-letni Marquez stoczył w sobotę 50. walkę w karierze, odnotowując 46. zwycięstwo, w tym 35. przez nokaut. Przegrał dotychczas trzy razy, a raz zremisował. Natomiast młodszy o dziesięć lat Jaca w 31 występach na zawodowym ringu odniósł 27 zwycięstw (w tym 12 przed czasem), poniósł trzy porażki i jedną walkę zremisował.
Marquez jest tylko czasowym mistrzem świata, bowiem wciąż nie została do końca uregulowana kwestia obrony pasa przez 29-letniego Szkota Scotta Harrisona, który do niedawna przebywał w hiszpańskim więzieniu. 9 grudnia miał stoczyć walkę z Brytyjczykiem Nickym Cookiem, ale nie wiadomo czy dojdzie ona do skutku.
 26.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Nieudany powrót Axela Schulza na ring
Nie udał się powrót na ring, po siedmioletniej przerwie, jednego z najlepszych europejskich bokserów lat 90. w kategorii ciężkiej, 38-letniego Niemca Axela Schulza. W sobotę w Halle (Westfalia) przegrał z Amerykaninem Brianem Minto przez techniczny nokaut w szóstej rundzie.
Schulz, który przygotowywał się do walki od lutego na Florydzie, był zdecydowanie słabszy od młodszego o siedem lat przeciwnika. Ani razu mu nie zagroził, w czwartej rundzie po silnym ciosie znalazł się na deskach, a w szóstej sędzia przerwał nierówny pojedynek.
Walkę, zakontraktowaną na 10 rund, oglądało 12 tys. widzów. Mimo porażki, Schulz zarobił 3 mln euro.
Niemiecki pięściarz kilkakrotnie bezskutecznie walczył o mistrzowskie pasy federacji IBF w wadze ciężkiej. Przegrał z Amerykaninami George'em Foremanem i Michaelem Moorerem. Karierę przerwał w 1999 roku po porażce z Ukraińcem Władimirem Kliczką.
 26.11.2006, Źródło: pap.pl 

 „DIABLO” MISTRZEM ŚWIATA IBF!!!
Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (37-1, 27 KO) został nowym mistrzem świata wagi junior ciężkiej federacji IBF, pokonując niejednogłośnie na punkty Steve’a „USS” Cunninghama (19-1, 10 KO) podczas sobotniej gali na warszawskim Torwarze.

Walka była bardzo wyrównana i wiele z rund można było przyznać równie dobrze Polakowi jak i Amerykaninowi. O sukcesie Włodarczyka zadecydował zapewne w dużej mierze fakt, że to on był przez większość pojedynku stroną atakującą i zadał więcej silnych ciosów. Cunningham zaimponował przede wszystkim przygotowaniem fizycznym i „mocną szczęką”.
W boksie „Diablo” widoczny był brak lewego prostego. Krzysiek często wchodził do półdystansu bez ciosu, próbując trafić Cunningham mocnym sierpowym. Ten jednak w większości przypadków wychodził z opresji obronną ręką, kilkakrotnie umiejętnie kontrując.
Rezultat pojedynku (116-112, 116-113, 110-119) spotkał się z bardzo nieprzychylnym przyjęciem ze strony obozu przegranego, jednak z drugiej strony trzeba uczciwie stwierdzić, że wynik zapisany na karcie punktowej sędziego z USA, który przyznał niemal wszystkie rundy Cunninghamowi był co najmniej wielką pomyłką. Najtrafniej punktację 119-109 dla „USS” skwitował po walce znany z nietuzinkowych powiedzonek Andrzej Kostyra, mówiąc, że „punktował to chyba Stevie Wonder.”

Podczas drugiej walki wieczoru niepokonany Vadim Tokariew (23-0-1, 16 KO) w imponującym stylu rozprawił się z niedawnym sensacyjnym pogromcą Dale’a Browna, Shane’em Swartzem (18-5, 12 KO), ciężko nokautując go w drugiej rundzie pojedynku o pas NABF wagi junior ciężkiej.
Podczas warszawskiej gali swoje walki wygrali także: Oktay Urkal, Tomasz Bonin, Francesco Pianeta, Damian Jonak, Siergiej Babicz, Krzysztof Bienias, Marcin Najman, Andrzej Wawrzyk i Tomasz Hutkowski.

Więcej imprezie na Torwarze już wkrótce...
 26.11.2006, Michał Koper 

 Corrie Sanders znów nokautuje
Były mistrz świata WBO wagi ciężkiej, Corrie Sanders (41-3, 31 KO) wrócił na ring po dwuletniej przerwie, pokonując przez TKO w 2. starciu czempiona Australii Colina Wilsona (32-19, 20 KO).

Według relacji obserwatorów pojedynku 41-letni Sanders, pomimo zwycięstwa, nie zaprezentował się najlepiej, zdradzając już w drugiej rundzie oznaki poważnego zmęczenia.
 25.11.2006, Michał Koper 

 Jaś Wędrowniczek
Czy można w ciągu jednego tylko miesiąca przegrać aż 3 (czytaj: trzy!) zawodowe pojedynki? Pierwsze w karierze zawodowe pojedynki? Paweł Jas (0-3, 0 KOs) (Jaś?) pokazuje, że można.
27-letni wrocławianin przegrał wczoraj w Stoke trzeci zawodowy pojedynek. I tym razem okazał sie gorszy w ringu od młodego Anglika (Andrew Allan Lowe).
Jeśli Polak zachowa taką częstotliwość startów - być może - do końca roku będzie miał w rekordzie wcale nie szcześliwą "siódemkę".

Paweł, zostaw to, pakuj się i wracaj do kraju! Ludzie patrzą...
 25.11.2006, Jarosław Drozd 

 Zmarł Willie Pep
Przedwczoraj (23 listopada) w wieku 84 lat zmarł legendarny amerykański pięściarz, Willie "Will o' the Wisp" Pep (230-11-1, 65 Kos).
Pep (prawdziwe nazwisko: Guglielmo Papaleo) w latach 1942-1950 był zawodowym mistrzem świata wagi piórkowej. Swój pierwszy tytuł wywalczył w 1942 r. po pokonaniu Chalky Wrighta.
W ciągu 26-letniej kariery zawodniczej stoczył aż 242 płatne walki. To jeden z piękniejszych rekordów w historii boksu zawodowego.
 25.11.2006, Jarosław Drozd 

 Gala w Ostródzie - porażka Shkarupy
Dzisiejszej nocy zakończyła się kolejną gala organizowana przez Boxing Europe. Poza zmianami personalnymi (wystąpili wcześniej nie zapowiadania - Depa i Jarzębak) zaskoczyła również ... punktacją sędziego Pawła Kardyni, typującego zawodnika Andrzeja Gmitruka podczas walki wieczoru. Otóż w potyczce Roman Shkarupa (12-1-1, 5 KO) i Michael Henrotin (14-2, 6 KO, na zdjęciu) lepszym okazał się Belg - walkę wygrał przez nie jednogłośna decyzje przy czym różnica punktowa typowana przez sędziów wyniosła aż 9 punktów (114-111, 114-112 na korzyść Henroitniego przy 110-115 dla Shakrupy).
Henrotini był na deskach w trzeciej rundzie, natomiast Ukraińcowi odjęto dwa punkty, za ciągłe klinczowanie w 11 i 12 rundzie. Tym bardziej chciałbym zauważyć ... punktacje sędziego Pawła Kardyni. Paweł Kardyni niczym Dick Flaherty ? Piszę o tym gdyż trzeba eliminować pewne zachowania, gdyż w takim przypadku jak powyżej raczej już nie może być mowy o "innej interpretacji walki" lecz może bardziej o "innej interpretacji zawodu". W przeciągu całego widowiska Belg okazał się lepszym zawodnikiem, coraz bardziej eliminując trybuty Shkarupy, który to z upływem walki coraz bardziej tracił kondycyjnie. A przecież tak ciężko pracował a Stanach... . Walkę w ringu prowadził Daniel Van de Wiele.

Mariusz Cendrowski (16-0, 6 KO) wypunktował po 8 rundach Jamela Bahkia (11-1-2, 3 KO), natomiast Sławomir Ziemlewicz (13-3-2, 3 KO) okazał się lepszym (na 6 rundowym dystansie) o Władimira Borovskiego (19-19-1, 9 KO). Bliźniaczą walkę (rezultat, dystans) przeboksował Piotr Wilczewski (12-0, 5 KO) w starciu z Tarasem Bojko (5-6, O KO). Tariel Zandukeli (1-0, O KO) miał zmienionego przeciwnika - ostatecznie wyszedł do konfrontacji z Mikhailem Vinnichenko (0-5). Walkę wygrał pewnie po 4 rundach, posyłając przeciwnika na deski w pierwszej z nich. Krakowianin Wojcech Depa (3-0, 3 KO) pobił w 2 rundzie kolejnego przeciwnika - Michała Radwanka (0-1) debiutującego na zawodowym ringu.
Podczas gali w Ostródzie swoja drugą walkę zawodową (podobnie jak w przypadku Depy byłem przy debiucie) wygrał Albert Jarzębak (2-0, 0 KO) pokonując debiutanta Wojciecha Rozwadowskiego (0-1).

Na końcu chciałbym złożyć serdeczne i szczere wyrazy współczucia dla prawej reki Andrzeja Gmitruka - p. Radosława Kondera, który zapewne porażkę pupila bardzo przeżył zważywszy na swój emocjonalny kontakt i z boksem i zawodnikami.
 25.11.2006, Duncan 

 Vitali o swoim powrocie: „To tylko plotki”
Były mistrz świata wagi ciężkiej, Vitali Kliczko zaprzeczył informacjom publikowanym w niemieckiej prasie, jakoby planował powrót z bokserskiej emerytury.
„Dobrze rozumiem tych fanów, którzy znów chcieliby zobaczyć mnie w ringu, ale ze względu na wszystkie moje kontuzje, moja kariera sportowa jest skończona.- oświadczył Kliczko- „Dopóki kontuzje powodują, że odczuwam ból, nie mogę myśleć o powrocie. Gdybym chciał wrócić, musiałbym się znajdować w najwyższej formie, by móc rywalizować z innym mistrzem jak prawdziwy mistrz. Musiałbym być w stanie zaprezentować się jeszcze lepiej niż w swoim ostatnim występie. Tak więc te plotki [o powrocie] to tylko plotki”

Vitali Kliczko (35-2, 34 KO) ostatnią walkę stoczył w grudniu 2004 roku, pokonując przez TKO w 7. starciu Danny Williamsa (36-5, 29 KO). W swojej karierze dwukrotnie sięgał po pasy mistrzowskie wagi ciężkiej- w 1999 roku znokautował ówczesnego czempiona WBO Herbie Hide'a, a 5 lat później wygrał z pogromcą swojego brata Władimira, Corrie Sandersem, zdobywając wakujący tytuł WBC.

 25.11.2006, Michał Koper 

 „Tiger” o Schulzu za 10 milionów
Jak informowaliśmy wcześniej, popularny przed laty niemiecki ciężki Axel Schulz (26-4-1, 11 KO) postanowił wrócić do boksu po siedmioletniej przerwie i w sobotę na ringu w Halle (Niemcy) zmierzy się z Brianem Minto (26-1, 15 KO).
Choć walka Schulza z Minto ze sportowego punktu widzenia nie przestawia zbyt wysokiej wartości, głośno było niedawno o niej w mediach za sprawą amerykańskiego pięściarza, który, decydując się na pojedynek z Schulzem w Niemczech, zignorował zapisy zawarte w swoim kontrakcie z Duva Boxing.
Ostatnio do promocji tego starcia przyczynił się również były polski czempion wagi półciężkiej, Dariusz „Tiger” Michalczewski, który według niemieckiego tabloida „Bild” (!) miał powiedzieć, że jeśli Schulz pokona Minto, to on chętnie spotka się w ringu z Schulzem. Zaznaczył jednak, że ta konfrontacja jest dla niego warta 10 milionów Euro.
 25.11.2006, Michał Koper 

 KRZYSZTOF „DIABLO” WŁODARCZYK - FILM Z OTWARTEGO TRENINGU
Zapraszamy do obejrzenia filmu z otwartego treningu Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka (19-0, 10 KO), który odbył się w czwartek w restauracji „Champion” w Warszawie.

Polski kandydat do tytułu IBF wagi junior ciężkiej podszedł do pokazowego treningu zdecydowanie luźniej niż dzień wcześniej jego rywal w walce o pas mistrzowski- Steve „USS” Cunningham.
Trening Włodarczyka był krótszy i mniej intensywny niż ten w wykonaniu Amerykanina, ale Krzysztof sprawiał wrażenie bardzo pewnego swoich możliwości.
Po treningu „Diablo” udzielił krótkiego wywiadu dla bokser.org, w którym zdradził, jaką ma receptę na Steve’a Cunninghama…

Czytaj dalej
 24.11.2006, Michał Koper 

 WBO odrzuca protest Liachowicza
Federacja WBO odrzuciła protest byłego mistrza świata wagi ciężkiej Siergieja Liachowicza (23-2, 14 KO), który domagał się prawa do natychmiastowego rewanżu z Shannonem Briggsem (48-4-1, 42 KO).
Przypomnijmy, że Liachowicz stracił swój tytuł na rzecz Briggsa 4 listopada tego roku. „Biały Wilk” przegał wówczas przez TKO w ostatnich sekundach 12. rundy, wypadając za ring w momencie, w którym zabrzmieć powinien gong kończący pojedynek. Obóz Białorusina starał się dowieść, że sędzia Robert Ferrara nie mógł przerwać tamtej walki przed zakończeniem liczenia do 20, gdyż w chwili, gdy upływały 3 minuty 12. starcia Liachowicz był jeszcze w powietrzu po ciosie Briggsa.
 24.11.2006, Michał Koper 

 Skład na Torwar. Urkal w Warszawie !
W najbliższą sobotę w Stolicy będziemy świadkami najlepiej obsadzonej imprezy tego typu w historii naszego kraju. Obok "dużych" nazwiska show uzupełni pas prestiżowej IBF w kategorii junior-ciężkiej, o który zawalczy Polak Krzysztof Włodarczyk (36-1, 27 KO) w walce z Amerykaninem Stevenem Cunninghamem (19-0, 10 KO).
W drugim "wydarzeniu wieczoru" Vadim Tokarev (25-0-1, 15 KO) będzie bronić pasa NABF i walczyć nieoficjalny eliminator do federacji IBF w kategorii junior-ciężkiej, szyki spróbuje pokrzyżować mu Shane Swartz (18-4, 12 KO). Swartz stał się głośnym nazwiskiem (choć może lepiej napisać - chodliwym ?) po pobiciu Dalea Browna. Teraz nazwisko z nagłówka - Oktay Urkal (37-3, 11 KO, na zdjęciu). Świetny zawodnik, były pogromca m.in Krzysztofa Bieniasa dostanie łatwy prezent w postaci Roberta Cristea (1-8, 1 KO). Wielka szkoda, ze nikt nie chce podrażnić ambicji Urkala prawdziwym wyzwaniem, bojąc się 36-lat na karku. Obiecuje każdemu kibicowi, który nie zna naturalizowanego Niemca, że ten pan jest wstanie osłodzić obraz boksu ze swojej drugiej ojczyzny. Kolejnym niezwykle ciekawym zawodnikiem będzie Włoch Francesco Pianeta (5-0, 4 KO), wywodzący się z "German Power House" Wilfrieda Sauerlanda. Valentin Marinel (0-13) spróbuje udowodnić, ze bilans to nie wszystko. Do odważnych świat należy ! Choć co by nie mówić facet przeboksował pełen, 4-rundowy dystans z Bestyją z Kijowa - Siergiejem Babiczem (6-0, 5 KO) - kto widział wie o czym mówię. A właśnie, Babicz też ma wystąpić. Siergiej, którego osobiście bardzo lubię wprowadził na rodzimy rynek sportowy (bokserski) sensacje, gdyż ... spełnia zapotrzebowanie w 100%. Mierzący ponad 2 metry, ważący optymalnie w okolicach 125-130 kilo zawodnik kompletnie dominuje nad swoim przeciwnikami, bardzo brutalizując swoje pojedynki. Zaskakuje dynamiką, jest silniejszy niż wygląda a uczy się boksu widocznie z walki na walkę. Póki nie jest to zawodnik dla konesera (boksuje w ogóle od ok. roku!), ale kibice, którzy go widzieli już go kochają a będą jeszcze bardziej.
Czas teraz zaanonsować najbardziej efektownego, polskiego zawodnika młodego pokolenia - Damiana Jonaka (9-0, 7 KO). Podobnie jak w przypadku Babicza nie wiadomo kto będzie rywalem, choć wiadomo jaki będzie efekt. Warto zaznaczyć aktywność Damiana, który zaledwie 5 dni temu udanie debiutował przed Austriacką publiką, krzywdząc kolejnego rywala. Tomasz Bonin (36-1, 19 KO), który ciągle czeka na swojego "Cunninghama" będzie ubarwiać show, podobnie już wymieniony Krzysztof Bienias (27-3, 10 KO). Marcin Najman (7-3, 5 KO) po raz kolejny spróbuje udowodnić coś (tylko komu?!?) w starciu z Imrichem Borką (2-27, 1 KO). Miejmy nadzieję, że wygra lepszy. Tomasz Hutkowski (4-0, 4 KO) pokaże się po raz kolejny, tym razem przed największą publiką w życiu. Drugą walke zawodową stoczy Andrzej Wawrzyk (1-0, 0 KO).

Gala tak jak planowano - najbliższa sobota, tj. 25.11, godz. 20.00, Torwar
 23.11.2006, Duncan 

 Skrzecz i Borowski optymistami przed walką Włodarczyka
Czołowi polscy bokserzy - Paweł Skrzecz i Tomasz Borowski - są optymistami przed walką Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka z Amerykaninem Steve'm "USS" Cunninghamem o pas mistrza świata IBF w wadze junior ciężkiej. Obaj wierzą, że wakujący tytuł zdobędzie polski bokser.


"Krzysiek doskonale zdaje sobie sprawę, że to jego olbrzymia szansa. Przecież gdyby przegrał, nie wiadomo, kiedy ponownie miałby możliwość rywalizowania o mistrzostwo świata? Znów musiałby się mozolnie wpinać po szczeblach kariery" - powiedział PAP srebrny medalista olimpijski z Moskwy, Skrzecz.

- Jest świetnie zmotywowany przez znakomitego psychologa, jakim jest trener Fiodor Łapin. Również brałem udział w przygotowaniach Włodarczyka i wiem, że poradzi sobie z rywalem. Poza tym wspierać go będzie kilkutysięczna publiczność na Torwarze" - dodał wicemistrz świata z 1982 roku i dwukrotny (srebrny i brązowy) medalista mistrzostw Europy.

Paweł Skrzecz to nie tylko trener bokserski, ale i... aktor. "Gram w filmie +Miłość w przejściu podziemnym+ Janusza Majewskiego. Występuję jako ochroniarz Wojciecha Malajkata. W niedzielę ekipa przenosi się do Krakowa, więc nie wiem, czy będę brał udział w dalszych zdjęciach. W związku z wprowadzoną żałobą narodową nie wiadomo, czy gala na Torwarze w Warszawie nie zostanie przesunięta z soboty na niedzielę" - powiedział.

Pewny wygranej "Diablo" Włodarczyka jest także Tomasz Borowski, amatorski wicemistrz świata sprzed jedenastu lat. "Nie wiem zbyt dużo o Cunninghamie, ale doskonale znam Krzyśka. Jest bardzo ambitnym, upartym pięściarzem, który nie zmarnuje okazji. Pojedynek nie będzie łatwy, bo takich walk o taką stawkę nie ma. Ale Włodarczyk zwycięży" - stwierdził w rozmowie z PAP.
 23.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Niemiecki bokser w stanie krytycznym
Niemiecki bokser Nick Lucas jest w stanie krytycznym, po nokaucie w ostatniej rundzie walki, którą stoczył w środę w Fuerstenwalde.

Pięściarza przewieziono do szpitala w Berlinie. Lekarze przeprowadzili już dwie operacje mózgu i ostrożnie oceniają jego szanse przeżycia.

26-letni Lucas, były zapaśnik, debiutował w bokserskim ringu
 23.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Walka Włodarczyka z Cunnighamem zgodnie z planem
Walka Krzysztofa Włodarczyka (Hammer KnockOut Promotions) z Amerykaninem Steve'em Cunninghamem o wakujący tytuł bokserskiego mistrza świata IBF w wadze junior ciężkiej odbędzie się zgodnie z planem, tj. w sobotę 25 listopada w Warszawie.

Impreza będzie miała znacznie skromniejszą oprawę artystyczną, niż pierwotnie planowano. W ten sposób organizatorzy zawodów chcą uczcić pamięć 23 górników, ofiar katastrofy w kopalni "Halemba".

W czwartek Włodarczyk przeprowadził krótki, otwarty trening dla publiczności. Oprócz ćwiczeń ze skakanką, zaprezentował walkę z cieniem, a także "tarczował" ze szkoleniowcem Fiodorem Łapinem. Polski pięściarz imponował spokojem. "Jest dobrze, czuję się bardzo mocny. Wierzę, że w sobotni wieczór mistrzowski pas trafi w moje ręce" - powiedział.

Na co dzień Włodarczyk mieszka w podwarszawskim Piasecznie, ale w ostatnich dniach przed walką - aby zachować pełną koncentrację - przebywa w jednym ze stołecznych hoteli. "Nie będę siedział sam przed pojedynkiem i rozmyślał. Wybieram się z narzeczoną, Gosią do kina, aby się odstresować" - przyznał.

Nigdy wcześniej przygotowania "Diablo" do walki nie były tak długie. Aż półtora miesiąca spędził w Stanach Zjednoczonych, później trenował w Warszawie i Wiśle. Sparował m.in. z solidnymi amerykańskimi zawodnikami - Chrisem Thomasem i Sheriffem Kempem. Obaj wrócili porozbijani do USA.

"Nie zmarnowałem czasu spędzonego w sali treningowej. Mam coraz większy repertuar ciosów, biję z większą częstotliwością. Cunningham jest wyższy ode mnie, ale najważniejsze, że nie unika walki, nie ucieka po ringu" - dodał.

Cunningham nie zamierza łatwo oddać zwycięstwa. Na pytanie, z jakim nastawieniem przyjechał do Polski, odpadł. "Interesuje mnie tylko wygrana". Chce ją zadedykować kilkunastomiesięcznej córce Kennedy, która urodziła się z wadą sercai miała już dwie operacje. Jak skończy trzeci rok życia, czeka ją kolejny zabieg.

Bilety na galę na Torwarze (miejsc jest prawie siedem tysięcy) kosztują od 60 do 1000 złotych. Włodarczyk ma otrzymać za pojedynek około 60 tysięcy dolarów, a jego przeciwnik - trzy razy więcej.

 23.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Gala na Torwarze - tak jak planowano, sobota 25.11.2006
Jak poinformował Stronę Andrzej Wasilewski gala odbędzie się zgodnie z planem.

A czy Ty już masz bilet ?
 23.11.2006, Duncan 

 Indie: srebro i 2 brązy
Zakończyły się Mistrzostwa Świata w boksie kobiet - Indie 2006. Przywozimy 3 medale: 1 srebrny (Karolina Michalczuk) oraz dwa brązowe (Jagoda Karge i Beata Małek).

W dzisiejszym dniu finałowym pierwszą walką była dogrywka Beaty Małek. Niestety w tej minutowej walce przypadek decydował o wygranej. Starcie zakończyło się wynikiem 3-2 dla Rosjanki i to ona weszła do ścisłego finału. Tym samym Beata Małek (Super Fighter Nowy Sącz) zdobyła brązowy medal w kategorii -80 kg.

Potem w kategorii -54 kg na ringu pojawiła się Karolina Michalczuk (niezrzeszona, Lublin). Jej walka z Sofyą Ochigavą nie ułożyła się tak, jak podczas Mistrzostw Europy w Warszawie. Po bardzo ciężkim pojedynku przegrała na punkty i wraca do kraju ze srebrnym medalem.

Ostatni nasz medal to kategoria -52 kg i Jagoda Karge. Reprezentantka klubu Wda Świecie dzisiaj nie walczyła, ale wygrywając z Tunezyjką Tabbal Mouna w 1/8 i Nowozelandką Marie Banston w 1/4 finału - już wcześniej zapewniła sobie brązowy medal.

Całej naszej ekipie gratulujemy!
 23.11.2006, BoksKobiet.com 

 Walka o tytuł w cieniu górników
Po tragedii w kopalni Halemba Steve Cunningham i Krzysztof Włodarczyk są niepewni, czy dojdzie do ich pojedynku

-Wiem, co się stało w kopalni. Modlę się za ludzi uwięzionych pod ziemią. Mam nadzieję, że zostaną uratowani. Strasznie mi przykro - mówił podczas wczorajszego otwartego treningu Cunningham, który w sobotę na warszawskim Torwarze ma walczyć z Włodarczykiem o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej wersji IBF. Cunningham sam przeżył osobisty dramat, kiedy okazało się, że jego córeczka urodziła się niedawno z wadą serca. Kiedy skończy trzy lata, będzie musiała przejść operację. - Oczywiście jestem gotowy walczyć w niedzielę, jeśli to będzie możliwe - zapowiedział.

Decyzja o wprowadzeniu żałoby jeszcze nie zapadła. - Ja już wypaliłem paczkę papierosów ze zdenerwowania - mówił o godz. 13 Andrzej Wasilewski, promotor pojedynku. - Strasznie długo pracowaliśmy, aby Włodarczyk mógł walczyć o tytuł, a tu taka tragedia.

Jeśli żałoba, którą prawdopodobnie wprowadzi prezydent Lech Kaczyński, skończy się w sobotę, pojedynek planowany na ten dzień odbędzie się w niedzielę lub w najgorszym przypadku w poniedziałek. Może być jednak i tak, że nie odbędzie się w ogóle. - Według przepisów IBF i umowy zawartej podczas przetargu, na którym wygraliśmy prawo do organizacji walki, musimy ją przeprowadzić do 28 listopada, czyli do wtorku - tłumaczył Wasilewski. Dodał, że wieczór boksu zawodowego jest ubezpieczony na wypadek odwołania.

W środę Cunningham ćwiczył w warszawskiej restauracji sportowej Champions - na uszach słuchawki, u pasa iPod, na nadgarstkach obciążniki. Na atrapie ringu wśród jedzących lunch biznesmenów Amerykanin nie pokazał jednak nic więcej ponad imponującą rzeźbę mięśni brzucha i bajeczną technikę skakania przez skakankę. Może dlatego, że ring był wyłożony drewnopodobnymi panelami, na nich stały reklamy, liny były atrapami, a na ring wchodziło się schodami z mosiężnymi, masywnymi poręczami.
 23.11.2006, Źródło: gazeta.pl 

 STEVE „USS” CUNNINGHAM- FILM Z OTWARTEGO TRENINGU!
Zapraszamy do obejrzenia filmów z otwartego treningu Steve’a „USS” Cunninghama (19-0, 10 KO), który odbył się w środę w restauracji „Champion” w Warszawie.
Tutaj można pobrać nagranie całego treningu (divx, 71 MB)

Trening składał się z trzech części. Pierwszą była rozgrzewka ze skakanką, podczas kolejnej Cunningham dał pokaz walki z cieniem, a w trzeciej kontynuował walkę z cieniem, ale tym razem już bez koszulki...
Należy przyznać, że Amerykanin bardzo poważnie potraktował pokazowy trening i zaprezentował się na nim znakomicie. W ringu towarzyszyli mu: jego trener- Richie Giachetti i żona Elizabeth.

W krótkim wywiadzie dla bokser.org Steve stwierdził, że jest zadowolony z obozu przygotowawczego przed walką z „Diablo”, zaprzeczając jednak pogłoskom, jakoby w jego trakcie sparował ze słynnym Roy’em Jonesem Jr.
Zapytany o to, czy nie obawia się walki o tytuł w Polsce, zauważył z uśmiechem, że przecież w sobotę przyjdzie mu się bić tylko z jednym Polakiem, a nie całą halą.

Czytaj dalej
 22.11.2006, Michał Koper 

 Indie: protest po walce Małek!
Walka półfinałowa Beaty Małek skończyła się jej przegraną, ale ring zabrzmiał już po minucie ostatniej rundy. Sędziowie zakończyli pojedynek, jednak polska ekipa złożyła protest. I skutecznie!

Jutro przed finałami nasza aktualna Mistrzyni Europy będzie walczyła w "dogrywce", 1-minutowej walce o finał. Trzymamy kciuki!

W finale kategorii -54 kg zobaczymy też Karolinę Michalczuk. Brązowy medal na dekoracji odbierze Jagoda Karge.
 22.11.2006, BoksKobiet.com 

 Powrót Schulza
Po ponad siedmiu latach sportowej emerytury, w najbliższą sobotę na ring powraca trzykrotny challenger do światowego tytułu wagi ciężkiej, Axel Schulz (26-4-1, 11 KO). 38-letni już Niemiec ostatni raz walczył we wrześniu 1999 roku, kiedy to przegrał przez TKO w ósmej rundzie z Władimirem Kliczko. Schulz nie ma jednak zamiaru odbudowywać kariery budując rekord na słabych rywalach i już w pierwszym pojedynku po powrocie zmierzy się z wysoko notowanym Brianem Minto (26-1, 15 KO). Wielu ekspertów uważa, iż Axel zbyt szybko wybrał sobie tak mocnego przeciwnika, jednak waleczny Niemiec już nie raz udowadniał, że stać go na więcej, niż prorokują znawcy (jak choćby w walce z Georgem Foremanem, gdzie został pozbawiony zwycięstwa przy stoliku sędziowskim). Bezpośrednią relację z walki przeprowadzi niemiecka stacja RTL - początek w sobotę o godzinie 22-45.
 22.11.2006, Lukasz Furman 

 Michalczuk w finale!
Karolina Michalczuk zmierzy się w jutrzejszym finale kategorii -54 kg z Rosjanką Sofyą Ochigavą. Niestety odpadły nasze pozostałe półfinalistki - Beata Małek oraz Jagoda Karge. A wszyscy kibice w Polsce trzymają kciuki za jutrzejszą walkę Karoliny Michalczuk o tytuł amatorskiej Mistrzyni Świata!
 22.11.2006, BoksKobiet.com 

 Steve Cunningham dla bokser.org
W środowe popołudnie w warszawskiej restauracji „Champions” odbył się pokazowy trening Steve’a „USS” Cunninghama (19-0, 10 KO), przygotowującego się do zaplanowanej na sobotę walki z Krzysztofem Włodarczykiem (36-1, 27 KO) o tytuł mistrza świata IBF kategorii junior ciężkiej.
Po treningu sympatyczny zawodnik długo pozował do zdjęć i chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Poniżej zamieszczamy krótki wywiad, jakiego Steve zgodził się udzielić bokser.org.
Wywiad ze Stevem Cunninghamem (divx, 8 MB)

WALKA WŁODARCZYK – CUNNINGHAM JUŻ W SOBOTĘ!
Data imprezy: 25.11.2006
Godzina: 20:00
Miejsce imprezy: Hala Torwar w Warszawie

Bilety po 60, 90, 250 oraz 1000 złotych można zarezerwować Tutaj lub dzwoniąc pod numer telefonu: 022 853 41 44



 22.11.2006, Michał Koper 

 MŚ kobiet w boksie: 10 tysięcy złotych za złoty medal
Dziesięć tysięcy złotych nagrody otrzyma każda reprezentantka Polski, która zdobędzie złoty medal mistrzostw świata kobiet w boksie, które odbywają się w stolicy Indii - Delhi - poinformował prezes Polskiego Związku Bokserskiego Adam Kusior.
"Wyznaczyłem nagrodę w wysokości 10 tys. złotych za wywalczenie mistrzostwa świata" - powiedział Kusior.

Do półfinałów awansowały trzy podopieczne trenera Leszka Piotrowskiego - Jagoda Karge (52 kg), Karolina Michalczuk (54 kg) i Beata Małek (80 kg).
 22.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Jeszcze jedna walka Moralesa.
Trzykrotny mistrz świata, legendarny Erik Morales (48-5, 34 KO), zapowiedział stoczenie jeszcze tylko jednej, pożegnalnej walki. Nie określił gdzie i kiedy, nie wymienił żadnego nazwiska, powiedział tylko: "Boks dał mi wszystko co mam. Nie potrzebuję więcej walczyć. Odejście nie będzie dla mnie trudne. Jestem na to gotowy". Zakończenie kariery najpierw przez Acelino Freitasa, a teraz przez Moralesa, może spowodować spadek zainteresowania najniższymi kategoriami tym bardziej, że Marco Antonio Barrera w roku 2007 również chce definitywnie rozstać się z boksem. Ciężko będzie o następców tak wybitnych pięściarzy.
 22.11.2006, Lukasz Furman 

 Steve Cunningham - sylwetka rywala
Steve Ormain “USS” Cunningham (19-0, 10 KO`s) do boksu trafił dopiero w 1994 r. (w wieku niespełna 18 lat) w dość niezwykłych okolicznościach. Po skończeniu liceum rozpoczął służbę wojskową w marynarce wojennej USA, gdzie po raz pierwszy założył rękawice bokserskie, a że miał do boksu smykałkę świadczy fakt, że w swojej pierwszej walce pokonał ówczesnego mistrza marynarki wojennej USA wagi półciężkiej!
W kolejnych latach Cunningham wygrał wiele turniejów, organizowanych nie tylko przez pion wojskowy. W 1998 r. po zwycięstwie w National Golden Gloves był już na tyle znany, że postanowił dostać się do olimpijskiej reprezentacji USA, przygotowującej się do olimpiady w Sydney. Niestety po kontrowersyjnej przegranej w ćwierćfinale amatorskich mistrzostw USA w 2000 r. (z ówczesnym mistrzem świata, Michaelem Simmsem), po stoczeniu zaledwie 55 amatorskich walk (przegrał przynajmniej 7 z nich, także m.in. z Olandą Andersonem, Danielem Edouardem, dwukrotnie z Shaun`em Georgem, DeAndrey`em Abronem i Terrance Johnsonem), Steve postanowił przejść do obozu zawodowców.
W październiku 2000 roku stoczył pierwszy zawodowy pojedynek, a po 11 miesiącach miał już na swoim koncie 11 zwycięstw, w tym 8 przed czasem i 4 w pierwszej rundzie. W ten sposób trenowany przez ringowego filozofa, Richie Giachettiego bokser zwrócił na siebie uwagę samego Dona Kinga.
Przełomowa dla kariery Cunninghama była zwycięska walka z Demetriousem Jenkinsem (29 marca 2003 r.) stoczona w rodzinnej Filadelfii. W kolejnej (22 maja 2004 r.) Cunningham wybrał się aż do Brakpan w dalekiej RPA, gdzie wypunktował wysoko klasyfikowanego Sebastiaana Rothmanna. Te zwycięstwa zaowocowały zaproszeniem "USS" na wielką galę (2 paźdernika 2004 r.) do Madison Square Garden, w której walką wieczoru był wielki pojedynek Felixa Trinidada z Ricardo Mayorgą. W świetle tysięcy fleszów i jupiterów, Steve w 4 rundzie znokautował Forresta Neala. Stało się wówczas jasne, że na światowej scenie wagi cruiser pojawił sie bardzo wartościowy zawodnik.
Największe, jak dotąd, sukcesy przyniósł Cunninghamowi rok 2005. Najpierw 2 kwietnia w Worcester wypunktował znakomitego Panamczyka, Guillermo Jonesa, by dokładnie 5 miesięcy później zdeklasował byłego mistrza świata IBF, Kelvina Davisa. W bieżącym roku Steve Cunningham boksował tylko raz: 7 stycznia znokautował w 5 rundzie Lloyda Bryana.
Dopełniając obrazu przyszłego rywala "Diablo" warto wspomnieć, że oprócz zawodowego uprawiania pieściarstwa jest on także modelem i fotomodelem (pracuje dla sieci Target). Wystąpił także w filmie dokumentalnym stacji The Travel Channel, promującym rodzinne miasto (“24 Hours In Philadelphia”). Uwielbia zabawy w paintball, grę na konsoli Xbox oraz dobre kino. Ma żonę Elizabeth i dwoje dzieci - syna Steve`a Jr. oraz córkę Kennedy.
Steve Cunningham liczy, że dzięki swojej głębokiej religijności, niezwykle szybkim rękom i wielkiej pracowitości, niebawem zostanie mistrzem świata. On, podobnie jak Krzysztof Włodarczyk, czeka na najważniejszy pojedynek w swojej karierze - o bój, którego celem będzie pas mistrza świata.

Wywiad ze Stevem Cunninghamem z dnia 27-10-2006
 22.11.2006, Jarosław Drozd 

 Wałujew: "Walka z Ruizem nie byłaby złym wyjściem"
Mistrz świata WBA, Nikołaj Wałujew na łamach gazety "Sowietskij Sport" skomentował przebieg i wynik pojedynku Rusłana Szagajewa z Johnem Ruizem, który wyłonił oficjalnego pretendendenta do walki o pas, który posiada.

"Szagajew, tak jak przypuszczałem, okazał się silniejszy. Wielu wydaje się, że pojedynek ten był wyrównany, ale w 2-3 rundach przewaga Rusłana była bezdyskusyjna i to wpłynęło na taki, a nie inny werdykt sędziów. Pewnie Ruiz, tak jak po walce ze mną, będzie opowiadał, że go w Niemczech znowu okradli. Mimo to mam dla niego szacunek za to, że był do walki z Rusłanem dobrze przygotowany".

Wałujew zapytany o najbliższe plany stwierdził:

"Czeka mnie naprawdę trudny wybór rywala. Nie byłoby złym wyjściem znów zmierzyć się z Ruizem, by pokazać który z nas jest faktycznie mistrzem, tym bardziej, że moja prawa ręka, bez użycia której toczyłem z nim pierwszy pojedynek jest juz zupełnie zdrowa. A walka z Szagajewem? To będzie dla mnie novum. Także dlatego, że Rusłan jest mańkutem. Nie wiem kiedy będę z nim walczył. To nie pytanie do mnie. Na przygotowanie do walki z tak trudnym rywalem potrzebuję przynajmniej 2,5 - 3 miesiące. I jeszcze jedno: z przyjemnością stoczyłbym ten pojedynek w Moskwie".
 22.11.2006, Jarosław Drozd 

 Hatton-Urango w styczniu 2007 r.
20 stycznia 2007 r. były mistrz świata WBA wagi półśredniej, Ricky Hatton (41-0, 30 KOs) stoczy swój pierwszy w karierze pojedynek w mekkce profesjonalnego boksu i hazardu Las Vegas.
Anglik stanie w ringu przeciwko Kolumbijczykowi, Juanowi Urango (17-0-1, 13 KOs), a stawką ich pojedynku będą pasy IBF i IBO wagi jr półśredniej.
"Zawsze marzyłem, by wyjść do ringu w głównej walce wieczoru na gali w Las Vegas. Chciałbym tam stoczyć nie jedną, ale kilka walk. Stanie się tak tylko wtedy, gdy pokonam Urango" - powiedział "Hitman".
Oprócz walki Hatton-Urango na gali w Las Vegas dojdzie także do pojedynku Jose Luisa Castillo (54-7-1, 47 KOs) z Hermanem Ngoudjo (15-0, 9 KOs), będącego eliminatorem do walki o tytuł mistrza WBC wagi półśredniej.
 22.11.2006, Jarosław Drozd 

 MŚ kobiet w boksie - Karge i Małek w półfinałach
Jagoda Karge (52 kg) i Beata Małek (80 kg)awansowały do półfinałów i tym samym zapewniły sobie co najmniejbrązowe medale mistrzostw świata kobiet w boksie, które odbywają się w stolicy Indii - Delhi.
W walkach ćwierćfinałowych Karge wygrała z Marie Bentson (Nowa Zelandia) 22:21, a Małek pokonała przez rsc w trzeciej rundzie Hain Zhou (Chiny).

W poniedziałek awans do półfinału zapewniła sobie Karolina Michalczuk (54 kg).

- Mamy już trzy brązowe medale, ale postaramy się jeszcze zmienić ich kolory - powiedział trener reprezentacji Polski Leszek Piotrowski.

Z turniejem pożegnała się Kinga Siwa (63 kg), która przegrała z Klarą Svensson (Szwecja) 12:31.

Na ubiegłorocznych MŚ w rosyjskim Podolsku brąz wywalczyła Małek.
 22.11.2006, Źródło: pap.pl 

 MŚ kobiet w boksie - Michalczuk zapewniła sobie brąz
Karolina Michalczuk (54 kg) zapewniła sobie co najmniej brązowy medal mistrzostw świata kobiet w boksie, które odbywają się w stolicy Indii - Delhi. W walce ćwierćfinałowej pokonała przez rsc w pierwszej rundzie Rikawang Suk (Korea Płd.).
To kolejny sukces w bogatej karierze pięściarskiej 26-letniej zawodniczki. Dotychczas Michalczuk zdobyła mistrzostwo (2005) i wicemistrzostwa Europy (2003, 2006) oraz mistrzostwo Unii Europejskiej (2006). Na koncie ma pięć tytułów mistrzyni Polski (2002-2006).
- Do ćwierćfinałów zakwalifikowały się również Jagoda Karge (52 kg) i Kinga Siwa (63 kg) - poinformował trener reprezentacji Polski Leszek Piotrowski. - Obie wyeliminowały Tunezyjki. Karge wygrała przez rsc w pierwszej rundzie z Tabbal Mouna, a Siwa pokonała 22:10 Younsi Wided" - dodał.
 22.11.2006, Źródło: pap.pl 

 Włodarczyk kontra Cunningham. Walka na sędziów
W sobotę Włodarczyk będzie walczył z Steve'em Cunninghamem o tytuł mistrza świata wersji IBF wagi junior ciężkiej. Mówi, że ma 110-procentową formę, ale polski obóz i tak chce zmian. Zmian sędziów.

Pierwsze o tym słyszę. Jak wylatywaliśmy z USA, wszystko było OK. Sędziów zatwierdziła IBF - powiedział Richie Giachetti, trener Cunninghama, a wcześniej również Larry'ego Holmesa, Mike'a Tysona czy najmocniejszej pięści w historii boksu - Earniego Shaversa (74 zwycięstwa, 64 nokauty!, w tym 39 w 1. lub 2. rundzie, a na deskach miał nawet samego Holmesa). - W tym pojedynku wygrać musi lepszy. Oglądałem walkę Krzysztofa z Iamamu Mayfieldem i wygrał ją Amerykanin, a nie Polak. Wymogła to polska publiczność - mówił Giachetti.

Okazało się, że polska ekipa już raz wymusiła zmiany sędziów przez IBF - trzy tygodnie temu. Według promotora i menedżera Andrzeja Wasilewskiego początkowo o werdykcie decydować miał komplet arbitrów amerykańskich. Teraz w ringu znajdzie się Amerykanin, a jako punktowi Polak (Włodzimierz Kromka), Amerykanin i Włoch.

I właśnie o tego Włocha teraz chodzi, bo - jak wytropił Wasilewski - przypadkowo ma identyczne nazwisko jak prawnik Cunninghama, czyli Ruggieri, a na imię Remigio. - Niech dadzą innego sędziego z Europy. Daliśmy im do wyboru z dziesięciu krajów - powiedział Wasilewski.

Gdyby nie tłumacz - Przemysław Saleta - cała ekipa Amerykanów nie miałaby pojęcia o zamieszaniu z sędziami. Ale nawet ono nie wytrąciło 30-letniego Cunninghama (19 zwycięstw, 10 nokautów) ze stoickiego spokoju przed walką o wakujący tytuł. - Wszystkie dotychczasowe walki prowadziły do tej sobotniej. Ona jest najważniejsza w karierze. Krzysztof będzie miał rekord 36-2 [oczywiście Włodarczyka rekord teraz to 36 zwycięstw, 1 porażka] - powiedział Cunningham.

Giachetti też nie ma wątpliwości, że jego pięściarz wygra. Wygra i wkrótce przeniesie się do wagi ciężkiej, aby zrobić porządek i tam. Podniósł rękę Cunninghama w górę i zakrzyknął: - To jest prawdziwy mistrz!

Amerykanin chciał być w swoim życiu księdzem, policjantem, stał się żołnierzem piechoty morskiej i - bardzo późno, bo w wieku 19 lat - pięściarzem. Dla Włodarczyka wykonanie zadania - żeby Amerykanin znów zapragnął być księdzem - będzie trudne. - Jestem przygotowany na 110 procent. Kibice dadzą mi takiego energetycznego kopa, jakiego poczułem w Chicago, gdzie Tomka Adamka dopingowało 13 tys. ludzi. O mały włos sam nie wskoczyłem do ringu - powiedział Włodarczyk.
 22.11.2006, Źródło: gazeta.pl 

 Wielka szansa Diablo Włodarczyka
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk stanie w sobotni wieczór przed szansą zdobycia tytułu zawodowego mistrza świata w wadze junior ciężkiej organizacji International Boxing Federation. Musi "tylko" pokonać na stołecznym Torwarze Amerykanina Steve'a Cunninghana.


Czytaj dalej
 22.11.2006, Źródło: onet.pl 

 Z MOSTU: Chcesz usłyszeć „Jułesej” ?
Na początku rozliczania z zamiłowania chciałbym zapytać jednego i drugiego, czy chcą mieć podczas walki na Torwarze oprawę akustyczną („Jułesej !! Jułesej!!") rodem z Kliczko – Brock ? Zaskakujący jest fakt, że proporcjonalne większe ożywienie wśród chętnych do zobaczenia na żywo pojedynku jest ze strony polityków, ludzi polskiego „szoł” biznesu, ogólnie szeroko pojętego establishmentu niż ze strony kibica-szaraka, takiego jak ja czy Ty.
Dlaczego chęć lansowania się na tego typu imprezach jest większa niż bycia, uczestniczenia w czymś naprawdę wyjątkowym dla polskiego kibica ?
Ale skąd „Jułesej” ? Jak udało się dowiedzieć Stronie od wysokiego stanowiskiem pracownika Amerykańskiej Ambasady w Warszawie podczas gali będzie obecna grupa żołnierzy Marines – rodaków Cunninghama (dla przypomniana Steve służył w US Navy) .
Czy naprawdę aby poczuć moc polskiego kibica trzeba siwego Holendra, łąki i 22 facetów biegających za napompowaną szmatą ? Co się stało z renomą boksu w Polsce ? Z pamięcią o tradycji z uświadomieniem sobie, że to co się wydarzy 25. 11 na Torwarze będzie czymś znacznie większym gatunkowo niż kolejną gala boksu, mecz reprezentacji kopanej czy Legii z Wisłą itp. itp. itp.
Diabeł też potrzebuje dopingu….

Data imprezy: 25 XI 2006
Godzina: 20:00
Miejsce imprezy: Hala Torwar w Warszawie

Bilety po 60, 90, 250 oraz 1000 złotych (wszystkie są dostępne)
Twórzmy historię…
Lub zadzwoń pod: 022 853 41 44
 21.11.2006, Duncan 

 Powrót pogromcy Kliczki.
Po blisko dwóch latach przerwy, do rywalizacji na zawodowy ring powraca były mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO i pogromca Władimira Kliczki, Corrie Sanders (40-3, 30 KO). 40-letni bokser z RPA zmierzy się z aktualnym mistrzem Australii, Colinem Wilsonem (32-18, 20 KO). Przypomnijmy tylko, iż Sanders w marcu 2003 roku zastopował w drugim starciu Władimira Kliczkę, odbierając mu pas WBO. 13 miesięcy później przegrał przez TKO w ósmej rundzie ze starszym z braci, Witalijem Kliczko, gdzie stawką był wakujący tytuł organizacji WBC. Ostatni raz wystąpił w grudniu 2004 roku, nokautując (KO 2r.) Alexei'a Varakina. Rewanżowa walka Władimira Kliczki z Corrie Sandersem jak najmilej widziana...
 21.11.2006, Lukasz Furman 

 Juan Carlos Gomez wraca w grudniu
Były mistrz świata wagi junior ciężkiej (aktualnie waga ciężka) Juan Carlos Gomez (39-1, 33 KO) wraca po ponad rocznej przerwie na ring. Kubańczyk zaboksuje 15 grudnia na gali w Wentorfie koło Hamburga.
Po raz ostatni Gomez zaprezentował się kibicom w październiku 2005 roku, kiedy to po 10-rundowej walce jednogłośnie pokonał na punkty Amerykanina Olivera McCalla (48-8, 35 KO). Rezultat tego pojedynku został później zmieniony na „No contest”, bo w organizmie kubańskiego pięściarza stwierdzono obecność kokainy.
Niewykluczone, że znany z zamiłowania do „ciekawego" życia Gomez znów postanowił poważnie wziąć się za boks, bo wg witryny boxrec.com, kolejny raz ma walczyć już 28 grudnia.
 20.11.2006, Michał Koper 

 Marco Huck vs Pietro Aurino
16 grudnia na gali w Kempten dojdzie w końcu do dwukrotnie już przekładanej walki Marco Hucka (16-0, 13 KO) z Pietro Aurino (37-2, 16 KO). Stawką pojedynku poza wakującym pasem Unii Europejskiej (EU), będzie zapewne w niedługim czasie także występ o pas jednej z czterech najważniejszych organizacji, gdyż obaj są bardzo wysoko notowani w kategorii junior-ciężkiej. 30-letni Aurino: WBC nr 4, IBF 10 i WBO nr 1, natomiast 22-letni Huck jest 6 w/g WBC, 13 WBA, 7 IBF i 11 w/g WBO. Transmisję z gali przeprowadzi niemiecka stacja państwowa ARD.
 20.11.2006, Lukasz Furman 

 Cunningham już w Polsce !!!
Jak udało się dowiedzieć niezawodnemu serwisowi BOKSER.ORG Steve Cunningham jest już w Polsce, mało tego właśnie w tym momencie (pisze newsa o 18.39 ;-)) skończył swój pierwszy trening w Warszawie. Ponoć jego forma - czysto sportowa jak i fizyczno-wizualna robi olbrzymie wrażenie i to nie na przeciętnych kibicach, ale "ludziach boksu".

Szykujmy się na grzmoty !
 20.11.2006, Duncan 

 Ruiz, Szagajew, Kohl - komentarze po walce
W eliminatorze wagi ciężkiej do pasa WBA Rusłan Szagajew pokonał przez nie jednogłośną decyzje Johna Ruiza. Ciężko jednak by było doszukiwać się nieprawidłowości w wytypowaniu Uzbeka na zwycięzcę pojedynku.

Rusłan Szagajew (na zdjęciu): To była twarda walkę przeciwko bardzo twardemu przeciwnikowi, ale to był mój dzień. Spełniło się moje marzenie. Dedykuje zwycięstwo mojej matce, które nie dawno "odeszła". Ona patrzy na mnie z góry i daje mi siłę.
Klaus-Peter Kohl (na zdjęciu): Walka Szagajew-Ruiz była absolutnie najlepsza. Myslałem, ze Rusłan mógłby walczyć przez następne 5-6 rund. To była świetna demonstracja i lekcją umiejętności i on [Szagajew] jest gotowy na więcej. Będziemy gotowi na Wałujewa i będziemy mogli z nim walczyć już niedługo.
John Ruiz: To była ciężka walka ze zbliżonym rezultatem. Życzę Rusłanowi wszystkiego najlepszego podczas walki z Wałujewem. Ma wszystko żeby go pokonać.
 20.11.2006, Duncan 

 Ray Austin: "Hej Wład! Nie jestem Brockiem"
Ray „The Rainman” Austin (24-3-4, 16 KO, na zdjęciu) jest obowiązkowym challengerem dla mistrza świata International Boxing Federation w wadze ciężkiej. Wg. zasad IBF, remisujący w starciu z Sułtanem Ibragimovem (który to wybrał walkę o pas WBO), Austin jest obowiązkowym przeciwnikiem dla Władimira Kliczki(46-3, 41 KO).
Kontrastując ostatniego i planowanego przeciwnika Kliczki: Brock ma 6 stóp i dwa cale wzrostu, ważył 225 funtów kiedy wychodził do ringu przeciwko Kliczce. Austin ma 6 stóp i 6 cali wzrostu ważac przy tym 245 funtów kiedy wychodził do Ibragimova. To by znaczyło, że Kliczke czeka konfrontacja z cięższym bokserem tego samego wzrostu.

"Kliczko nie ma serca i ma słabą szczękę znokautuje go" powiedział Austin.
"Nie jestem jednym z tych niedoświadczonych, małych kolejnych przeciwników"
Do tej pory nie milknął głosy o kontrowersyjnym remisie Raya Austina z Sułtanem Ibragimovem. Szef IBF Marian Muhammad: "IBF zgadza się z tym, że gdyby nokdaun z 7 rundy był wzięty pod uwagę przez sędziego Austin wygrałby tę walkę i był oczywistym rywalem dla mistrza".
Pewność pozycji Austina dodaje fakt, że jego promotorem jest Don King.
"Nie jestem Calvinem Brockiem" - stwierdził Austin. "Nie jestem ważącym 213-futnów Chrisem Byrdem. Jestem prawdziwym zawodnikiem wagi ciężkiej, ostatnim razem kiedy Kliczko walczył z facetem ze swojej wagi bił się z Samuelem Peterem, który go trzy razy posadził na deskach. Peter był dużo niższy od niego... to samo miało miejsce z Lamonem Brewsterem. Gwarantuje, ze deszcz [Tu Austin nawiązuje do swojej ksywy "Rainman" - D.] spadnie na Kliczke podczas naszej walki"

 20.11.2006, Duncan 

 Indie: Nieszczęśliwa niedziela
Niestety niedzielne walki eliminacyjne nie przyniosły dobrych rezultatów. Ewelina Pękalska przegrała z Chinką Wensi Huang - 10-13 (kategoria -48 kg), natomiast Anna Kasprzak (kategoria -57 kg) przegrała 15-16 z zawodniczką z Norwegii - Ingrid Egner.

Jutro walczy Jagoda Karge (1/8 finału) i Karolina Michalczuk (1/4 finału - o wejście w strefę medalową!). Trzymamy kciuki.
 20.11.2006, BoksKobiet.com 

 Gonzalez lepszy od Kopytko
Czołowy pięściarz wagi półciężkiej, były mistrz świata WBO i pogromca Dariusza Michalczewskiego, Julio Gonzalez (41-3, 25 KO) dopisał do swojego rekordu kolejną wygraną, pokonując przez techniczny nokaut w piątek na gali w San Jose Witalija Kopytko (24-9, 9 KO). Walka została zastopowana pod koniec 3. starcia.

30-letni Gonzalez zajmuje aktualnie 2. pozycję w rankingu IBF wagi półciężkiej (1. jest wolna), 8. na liście WBC i 4. w klasyfikacji WBO.
 20.11.2006, Michał Koper 

 Wygrana Kali Meehana
Kali Meehan (32-3, 26 KO), były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej w miniony piątek pokonał przez nokaut w 3. rundzie Antona Nela (15-11-3, 11 KO), broniąc w ten sposób pasa PABA (Pan-Asia Boxing Association).
Meehan, który zasłynął głównie dzięki punktowej przegranej po bardzo wyrównanej walce o tytuł WBO z Lamonem Brewsterem, oświadczył po piątkowej wygranej, że jego menadżerowie są w ciągłym kontakcie z promotorem Donem Kingiem i zabiegają o zorganizowanie mu kolejnej mistrzowskiej walki.
 20.11.2006, Michał Koper 

 Szagajew pokonał Ruiza
Uzbek walczący w barwach niemieckiej grupy Universum, Rusłan Szagajew (21-0-1, 17 KO) został oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBA, pokonując na punkty Johna Ruiza (41-7-1, 28 KO) na sobotniej gali w Dusseldorfie. Decyzja sędziów była niejednogłosna- dwóch punktowało 117-111 i 116-112 dla Szagajewa, trzeci- 115-114 dla Ruiza.

Podczas tej samej imprezy, kreowany na następcę braci Kliczko, Ukrainiec Aleksander Dimitrenko (24-0, 14 KO) zwyciężył jednogłośnie po 12 rundach Amerykanina Billy Zumbruna (20-8-1, 11 KO) i tym samym obronił tytuł interkontynentalnego mistrza WBO kategorii ciężkiej.
 19.11.2006, Michał Koper 

 Zapowiedź wywiadu z Janem Ostrowskim: O łączeniu schematów
Już jutro chciałbym przedstawić Czytelnikom sylwetkę ciekawego człowieka, któremu w życiu udało się połączyć przyjemne z pożytecznym, powołanie i prace. Człowieka, który w dniu największej gali w historii polskiego boksu będzie obchodzić 30-urodziny i pracować przy jej organizacji. Ciężko mi określić szczegółowo zakres tematów poruszonych w rozmowie, powiedzmy, że wywiad będzie mieć formułę uniwersalną nie ograniczającą tylko się tylko do schematów – „Jasiek bokser”, „Jasiek organizator”, „Jasiek kibic boksu”. O organizacji boksu zawodowego, o motywach i ambicjach zawodnika „kelnera”, oraz o ciekawym spojrzeniu na ikony naszego profesjonalnego pięści