| |
Archiwum serwisu www.bokser.org
| | | | | | Jak wiadomo, w walce eliminacyjnej pomiędzy Sułtanem Ibragimowem i Ray’em Austinem o prawo do walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji IBF nie udało się wyłonić zwycięzcy. Po dwunastu rundach wyrównanego pojedynku sędziowie punktowi wytypowali remis (112-114, 115-111, 113-113). Taki werdykt spotkał się z krytyką zarówno obozu Ibragimowa jak i Austina.
Po walce menadżer rosyjskiego pięściarza, Boris Grinberg stwierdził, że jego zdaniem, fakt, iż Sułtan nie wygrał sobotniego pojedynku, jest zasługą matactw promującego Austina, Dona Kinga.
W odpowiedzi na zarzuty Grinberga prawnik Austina, Mike Borao, oświadczył: „Szanuję Ibragimowa i ludzi z jego obozu, ale nie mam pojęcia, którą walkę on [Grinberg] oglądał. Z wyjątkiem 6 sekund, w których znalazł się na deskach w 4. starciu, Ray dominował w tym pojedynku od rundy 2. do 10. W mojej ocenie Ray wyraźnie wygrał i w ogóle nie byłoby tematu werdyktu, gdyby zaliczono mu jeszcze jeden nokdaun" [Ibragimow był na deskach w 7. rundzie, ale sędzia uznał, że Rosjanin się poślizgnął].
Prawdopodobnie już niebawem doczekamy się więc rewanżu pomiędzy Ibragimowem i Austinem, a mając na uwadze przebieg pierwszej konfrontacji, wypada się tylko cieszyć z sobotniego remisu.
| | | 31.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Wysłannik Strony, w mojej osobie, odwiedził obóz przygotowawczy grupy Hammer KnockOut Promotions w Zakopanym. Już teraz chciałbym zapowiedzieć atrakcyjne, bardzo ciekawe wywiady z takimi zawodnikami jak: Dawid Kostecki, Krzysztof Włodarczyk czy Maciej Zegan. W tym miejscy chciałbym także serdecznie podziękować osobom, bez których realizacja założeń byłaby niemożliwa: Dawidowi Kosteckiemu, Krzysztofowi Włodarczykowi i Maciejowi Zeganowi. Specjalne podziękowania dla Panów Fiodora Łapina i Andrzeja Wasilewskiego.
| | | 31.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | W sobotę na gali w Oberhausen (Niemcy) Węgier Zsolt Erdei (25-0, 15 KO) obronił po raz szósty tytuł mistrza świata w wadze półciężkiej organizacji WBO, pokonując po 12-rundowym pojedynku ostatniego przeciwnika Tomasza Adamka, Thomasa Ulricha (29-3, 19 KO). Sędziowie punktowali: 120:108, 118:110, 116:112 (wszyscy na korzyść Erdeia).
Węgierski pięściarz kontrolował całkowicie przebieg pojedynku- sprawnie operując dobrym lewym prostym, nie dał szans na rozwinięcie skrzydeł słabszemu technicznie Ulrichowi. Po walce przyznał, że wbrew jego oczekiwaniom, Ulrich okazał się słabszym bokserem od Julio Gonzaleza, z którym w swojej opinii stoczył najlepszą walkę w karierze.
We wcześniejszych walkach na gali w Oberhausen Alexander Dimitrenko (22-1, 13 KO) obronił tytuł interkontynentalny WBO w wadze ciężkiej, zwyciężając przez TKO w 2. rundzie Chada Van Sickle (21-4-3, 12 KO), Sinan Samil Sam (26-3, 15 KO) po wyrównanej walce w kategorii ciężkiej pokonał jednogłośnie na punkty Saula Montanę (47-14, 41 KO), broniąc tym samym pas WBC International, a Grigorij Drozd (25-0, 20 KO) zdobył taki sam pas, lecz wadze junior ciężkiej, wygrywając przez techniczny nokaut w 3. starciu z Mauro Adrianem Ordinalesem (17-2, 16 KO).
| | | 31.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 29 lipca na gali w Boise (USA) powracający po niemal rocznej przerwie Roy Jones Jr (50-4, 38 KO) pokonał na punkty Prince’a Badi Ajamu (25-3-1, 14 KO), zdobywając tym samym pas mistrza Ameryki Północnej (WBO NABO) kategorii półciężkiej. Swoim sobotnim występem legendarny RJJ udowodnił, że chociaż nie jest już tym samym zawodnikiem co przed walkami z Glennem Johnsonem i Antonio Tarverem, to wciąż pozostaje pięściarzem, którego obawiać powinien się każdy półciężki ze światowej czołówki.
Pojedynek poza dwiema pierwszymi rundami, w których RJJ zepchnięty został do defensywy i przyjął kilka mocnych ciosów (szczególnie w pierwszym starciu), stał pod znakiem kompletnej dominacji Jonesa Jr. W przekroju całej walki stroną atakującą był Prince Badi Ajamu, jednak tylko sporadycznie udawało mu się trafiać ciągle cofającego się i doskonale bijącego z defensywy Roya Jonesa Jr, który kilka razy zaprezentował znakomity refleks, szybkość oraz akcje, jakimi zachwycał przed laty fanów boksu na całym świecie. Wszyscy trzej sędziowie zgodnie punktowali 119-106 na korzyść Jonesa Jr.
Negatywnym bohaterem wieczoru okazał się arbiter ringowy Jerry Armstrong, który zbyt często przerywał pojedynek i nie zdecydował się na jego zakończenie po odebraniu Ajamu trzeciego punktu za ciosy poniżej pasa.
Na konferencji prasowej zorganizowanej po walce 37-letni RJJ przyznał, że jest zadowolony ze swojego występu i z faktu, że wciąż „potrafi robić w ringu rzeczy, o których sądził, że już nigdy nie będzie w stanie ich robić”. Zapytany o możliwość stoczenia walki w kategorii ciężkiej, Roy odpowiedział, że jedynym pięściarzem heavyweight, z którym ewentualnie mógłby się zmierzyć jest Hasim Rahman.
| | | 31.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Wczoraj w Hard Rock Arena kibice mieli okazje zobaczyć walkę Sultana Ibragimova z Rayem Austinem. Był to eliminator do pojedynku o pas IBF (posiadaczem jest Wladimir Kliczko). Walka zapowiadała się co najmniej interesująco.
1 runda: Austin spokojnie wyczuwa rywala podobnie jak Sultan, kilka mocniejszych wymian i silny lewy sierp ląduje na szczęce Raya, chwieje się. Udaje mu się sklinczować i przetrwać kryzys. Runda dla Ibragimova.
2 runda: Sultan boksuje z kontry i dobrze mu to wychodzi, lokuje na szczęce rywala kilka ciosów, jednak Austin jest bardziej aktywny, końcówka rundy dla Rosjanina. 10-9 na korzyść Sułtana.
3 runda: Podobna jak wcześniejsze, Austin chodzi za Ibragimovem i dostaje ciosy z kontry, sam jednak nie uderza celnie. Runda dla Sultana.
4 runda: Ostry początek Austina, zaczyna serią. W rundzie jest bardziej aktywny, więcej trafia. Lewy zamachowy Sultana przestrzelony, prawy sierp ląduje prosto na szczęce Raya, pada na mate. Pierwsze liczenie. 10-8 dla Ibragimova.
5 runda: Zaczyna się spokojnie, podobnie się kończy. Austin lokuje kilka dobrych ciosów. 10-9 dla Raya.
6 runda: Runda remisowa ze wskazaniem na Raya. Austin punktuje prawymi i lewymi na glowe.
7 runda: Zaczyna się spokojnie, po chwili jednak obserwujemy kilka wymian mocnych ciosów pod linami, z których zwycięsko wychodzi Ibragimov. Wygrywa rundę.
8 runda: Panowie szukają swojej szansy, czasami wchodzą w wymiany, pod koniec rundy Austin trafia kombinacją lewy, prawy. Runda Raya.
9 runda: W tej rundzie obserwujemy wymiany, z których raz zwycięsko wychodzi Sultan, raz Austin. Ciosy Rosjanina są bardziej widoczne. Runda remisowa ze wskazaniem na Ibragimova.
10 runda: Mocny lewy Sultana, Austin chwieje się, walka toczy się dalej. Minuta do końca. Lewy sierp Raya, Ibragimov na deskach! Końcówka spokojna. 10-8 dla Austina.
11 runda: Silnie ciosy sierpowe spadają na głowe Amerykanina, który wydaje się być już zmęczony. 10-9 dla Sułtana.
12 runda: Wygrana wyraźnie przez Ibragimova. Austin otrzymał dużo celnych ciosów. Po jednej z serii był nawet zamroczony.
Według mnie Sultan wygrał walkę co najmniej jednym punktem, jednak remis nie jest dla nikogo krzywdzący. Jednym słowem, będzie rewanż...
| | | 30.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Od piątku jeden z czołowych pięściarzy kategorii ciężkiej, Calvin „The Boxing Banker” Brock (29-0, 22KO), może cieszyć się statusem wolnego agenta- dzień wcześniej wygasł jego kontrakt z grupą promocyjną Main Events. Amerykański pięściarz, w nadziei na walkę o pas, oczekuje w tej chwili na propozycje kontraktu ze strony największych promotorów.
Obóz „Boksującego Bankiera” podobno najbardziej liczy na umowę promocyjną z Donem Kingiem i walkę o pas WBA, ponieważ Brock uważa, że mistrz tej federacji, Nikołaj Wałujew, byłby łatwiejszym przeciwnikiem niż czempioni pozostałych organizacji.
Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że Don King prowadził już wstępne, niezobowiązujące rozmowy z obozem Brocka, natomiast promotor mistrza świata WBC, Hasima Rahmana, nie wydaje się być szczególnie zainteresowany pozyskaniem Calvina.
| | | 29.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Witryna boxingtalk.com opublikowała kolejne nagrania wideo z otwartego treningu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC Hasima Rahmana (41-5-2, 33 KO), przygotowującego się do zaplanowanej na 12 sierpnia walki z Olegiem Maskajewem (32-5, 25 KO).
Nagrania dostępne są tutaj
| | | 28.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Dzisiejszej nocy w Seminole Hard Rock Casino na Florydzie w walce eliminacyjnej IBF w kategorii ciężkiej zmierzą się Sułtan Ibragimow (19-0, 16 KO) i Ray Austin (24-3-3, 16KO).
Wczoraj odbyło się ważenie zawodników. Austin ważył „w normie” (245.6 funta), natomiast interesujący rezultat na wadze uzyskał Rosjanin- 231.8 funta to rekord jego kariery i aż o 12 funtów (5.5 kg) więcej niż w pojedynku Whitakerem.
Siłownia czy lżejsze treningi?
| | | 28.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Były mistrz świata wagi ciężkiej, Tommy „Książę” Morrison, który ostatnio coraz częściej wspomina o chęci powrotu na ring, oświadczył, że w swojej pierwszej walce po 10-letniej przerwie chciałby skrzyżować rękawice z Mike’em Tysonem.
Przypomnijmy, że 37-letni obecnie Morrison był zmuszony przerwać swoją pięściarską karierę po tym, jak stwierdzono obecność wirusa HIV w jego organizmie. Pięściarz twierdzi, że rezultaty przeprowadzonych przed laty testów były błędne.
| | | 28.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Niewykluczone, że na panewce spalą plany zorganizowania gali z udziałem Tomasza Adamka i Nikołaja Wałujewa w nowojorskiej Madison Square Garden.
Podobno Don King otrzymał od właścicieli hali MSG informację, iż nie jest możliwa organizacja wieczoru bokserskiego w przewidzianym terminie HBO, czyli 7 października. Miejmy nadzieje, że władze MSG zmienią jeszcze decyzję, bo Nowy Jork ze swoją liczną polskojęzyczną społecznością byłby dla Tomasza Adamka i innych polskich pięściarzy znakomitym miejscem do stoczenia swoich pojedynków.
| | | 27.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak dowiedział się serwis bokser.org na nowojorskiej gali 7 października obok Adamka, Wałujewa a być może i Gołoty wystąpi kolejny Polak - Maciej Zegan. Na razie nie wiadomo z kim i o co miałaby być to walka.
Polska kontra Reszta Świata ? Dokładniejsze informacje wkrótce...
| | | 27.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Olbrzym Nikolaj Walujew znalazła się na poczytnym miejscu debiutantów rosyjskiego wydania magazynu „ Forbes” w klasyfikacji dotyczącej osiągniętych dochodów za rok 2005. Jego roczny dochód oszacowano na 1,9 mln dolarów.
O powyższym fakcie wspominam dlatego, że w niedawno udzielonym wywiadzie, jeden z ciekawszych bokserów bloku wschodniego, Sultan Ibragimow odpowiadając na pytanie, skąd taka ofensywa ciężkich ze wschodniej Europy, akcentował chęć zarobienia pieniędzy przez ubogich rodaków i poprzez to większy wysiłek wkładany na treningach, czego rezultatem jest profesjonalne przygotowanie do walk.
Są to tzw. prawdy oczywiste, ale wg Ibragimowa (który trenuje w USA) amerykańscy bokserzy często prowadzą treningi niezbyt forsownie.
Czytaj dalej
| | | 27.07.2006, Sławomir Więckiewicz | | |
| | | | | | Starający się powrócić do czołówki wagi ciężkiej David Tua (45-3-1, 39 KO) pokonał wczoraj na gali w Nowym Jorku przez nokaut w 4. starciu Edwarda Gutierreza (15-3-1, 6KO). Należy tu zaznaczyć, że była to pierwsza porażka przed czasem w karierze 40-letniego Gutierreza, który wcześniej dwukrotnie zmusił do walki na pełnym dystansie bardzo mocno bijącego JD Chapmana (jako jedyny wytrzymał z Chapmanem więcej niż 6 rund).
Tuman po raz pierwszy posłał Gutierreza na deski w drugiej rundzie, przy pomocy swojego firmowego uderzenia czyli lewego sierpowego, a walkę zakończył lewym hakiem na korpus.
| | | 27.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | W najbliższą sobotę, 29 lipca, po raz pierwszy od czasu drugiej porażki z Antonio Tarverem w ringu zaprezentuje się wielokrotny mistrz świata wag średniej, superśredniej, półciężkiej i ciężkiej, Roy Jones Jr (49-4, 38 KO). Jones zmierzy się z aktualnym mistrzem WBO NABO wagi półciężkiej, Princem Badi Ajamu (25-2-1, 14 KO).
Dla wszystkich ciekawych, w jakiej formie znajduje się 37-letni RJJ zamieszczamy linki do nagrań wideo z wtorkowego pokazowego treningu pięściarza.
Skakanka
Gruszka
Walka z cieniem
| | | 26.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak donosi dzisiejsza „Rzeczpospolita”, wcale nie jest pewne, że zaplanowany na 7 października rewanżowy pojedynek pomiędzy Tomaszem Adamkiem (30-0, 21 KO) a Paulem Briggsem (25-2, 18 KO), którego stawką będzie pas mistrzowski WBC w kategorii półciężkiej, pokaże amerykańska telewizja HBO. O uwzględnienie walki naszego mistrza w relacji HBO (byłby to debiut Adamka w tej stacji) stara się wciąż nowojorski adwokat, reprezentujący polskiego pięściarza od kliku miesięcy w sporze Donem Kingiem, Pat English.
Walka Adamek-Briggs jest na chwilę obecną drugą atrakcją gali organizowanej w nowojorskiej Madison Square Garden, na której pojedynkiem wieczoru ma być konfrontacja pomiędzy czempionem wagi ciężkiej federacji WBA, Nikołajem Wałujewem (44-0, 32 KO) i Amerykaninem Monte Barrettem (31-4, 17 KO). Niestety, a może na szczęście, organizatorzy tego wieczoru bokserskiego obawiają się, że walki Wałujewa i Adamka nie będą wystarczającym magnesem, by przyciągnąć komplet publiczności do mogącej pomieścić 20 tysięcy kibiców hali MSG. Z tej właśnie przyczyny szefowie HBO wciąż starają się nakłonić do powrotu na ring Andrzeja Gołotę (38-6-1, 31 KO), na którego czeka już kontrakt na walkę z DaVarrylem Williamsonem (23-4, 19 KO),bo jak wiadomo nie od dziś, obecność walki Gołoty w programie imprezy znacznie zwiększa szanse jej komercyjnego sukcesu. Pojawia się jednak pytanie, czy HBO nie zdecydowałaby się pokazać walki Gołoty kosztem pojedynku Adamka?
| | | 26.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Już coraz bliżej do pojedynku o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC pomiędzy Hasimem Rahmanem (41-5-2, 33 KO) i Olegiem Maskajewem (32-5, 25 KO). Rahman, aktualny czempion, zaprezentował wczoraj swoją formę dziennikarzom podczas zorganizowanego dla mediów pokazowego treningu.
W przerwie między ćwiczeniami podkreślił, że bardzo poważnie traktuje przygotowania do zaplanowanej na 12 sierpnia obrony, bo jak się wraził „to kwestia dumy dla amerykańskiego boksu w wadze ciężkiej”.
Witryna boxingtalk.com zamieściła nagrania video z wczorajszego otwartego treningu Rahmana. Można je obejrzeć tutaj.
| | | 26.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Wczoraj czyli 25 lipca miała miejsce gala bokserska w HSB-Sportschule Sachsenwald z podwójnym polskim akcentem. Doszło na niej do
10 walk. Oto ich wyniki wraz z opisem najważniejszych wydarzeń z ringu:
Aleksander Alekseev pokonał przez TKO w 4 rundzie Zoltana Beresa (brązowy medalista olimpijski z 1992r). Alekseev to świetny, 25-letni prospekt. W walce bardzo dobrze operował prawym prostym (walczy z odwrotnej pozycji). Wyprzedzał ataki rywala, świetnie kontrował. Ma jeszcze trochę nawyków z boksu amatorskiego, ale to wszystko jest do skorygowania. Jednym słowem chłopak ma potencjał i możliwości aby zawojować ringi.
Denis Boytsov (Mistrz Świata amatorów) nie zachwycił. Pierwszy raz wygrał walkę na punkty. Rywala miał w 2 rundzie na deskach. Zastanawiać mogła jego pasywność w ringu i czekanie aż przeciwnik popełni błąd. Miejmy nadzieje, że w następnej walce spisze się nieco lepiej.
Egon Roth w walce wieczoru "wymęczył" wygraną na punkty z Ivicą Perkoviczem. Pojedynek bardzo nudny, typowy usypiacz, niegodny uwagi.
Susianna Kentikian wygrała na punkty z Daniela Graf w 10-rundowym pojedynku.
Dimitri Sartison wygrał w 4 rundzie przed czasem z Uladzimirem Sazonau.
Lukas Wilaschek uporał się na punkty z Dario Cichello, podobnie jak Rudolf Kraj z Rachid El Hadakiem. Gbenga Oloukun zastopował w 2 starciu Aleksandre Borhovsa.
Jak wcześniej wspomnialem na gali występowało 2 Polaków, a właściwie Polak i Polka. Karolina Łukasik wypunktowała Olge Bojare, podobnie jak Aleksy Kuziemski Mahameda Aliego.
| | | 26.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Ciekawe rozstrzygnięcia w "ciężkiej" dywizji IBF. Dwie walki, dwie daty.
2006-11-11 - do pojedynku w swojej pierwszej obronie po wywalczeniu pasa stanie Władmir Kliczko. Jak już wielokrotnie informowaliśmy jego przeciwnikiem będzie potężny Shannon Briggs. Zwycięzca tej konfrontacji zmierzy się z wygranym w pojedynku eliminacyjnym, o którym przy drugiej dacie.
2006-07-28 - podczas gali organizowanej przez Warrior's Boxing Promotions, w walce wieczoru zmierzą się Amerykanin Ray Austin z Rosjaninem Sułtanem Ibragimovem. Walka odbędzie się w Seminole Hard Rock Arena, Hollywood ( nie tym Hollywood :))
Sułtan to bardzo aktywny bokser, zadający wiele ciosów, lubujący się kombinacjach góra-dół, systematycznie ponawianych. Taktycznie Ibragimov prezentuje się lepiej niż dobrze, choć na tym nieco cierpi postrzegalność jego talentu przez kibiców i fachowców. Słyszy się opinie o ringowej prymitywności i o słabym wyszkoleniu technicznym.
Jak już wspomniałem jego przeciwnikiem będzie bardzo doświadczony Ray Austin prezentujący zgoła odmienny sposób boksowania niż jego piątkowy przeciwnik. Boks Amerykanina to dobra, stara szkoła określający styl, którego dobrze zinterpretowane podstawy dały najwspanialszych pięściarzy w historii. Powiem szczerze, że dla mnie jako fana boksu zdecydowanie przyjemniejsza dla oka jest bokserska prezencja Murzyna - jego luz, jego wyszkolenie, jego wszechstronność niż rytmiczne wyrzucanie od siebie setek ciosów, które nie mają na celu uczynić boksu atrakcyjnym, ale skutecznym. Tak jakby nie można było połączyć jednego i drugiego...
Ibragiomv wydaje się być dużym faworytem konfrontacji, pomimo nieco słabszych warunków fizycznych i z pewnością mniejszego doświadczenia. Boje się tego, że zaważyć na pojedynku mogą takie czynniki jak wiek (35 lat przy 31 Ibragimova) i forma Austina (w swojej ostatniej walce wyglądał wizualnie najgorzej w karierze), a także... oczekiwania względem przyszłości Sułtana motywowane, jakby na to nie patrzeć, duża efektywnością, pochodzeniem czy kolorem skóry.
Na gali będzie dość znaczny polski akcent gdyż na żywo obejrzy ją Andrzej Wasilewski, przyszły partner Warriors Boxing Promotion.
Gościem specjalnym będzie Mike Tyson (jak już to miało miejsce w przeszłości podczas imprez tej bokserskiej firmy).
| | | 25.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Niestety, jeden z najlepszych bokserów ostatnich dziesięcioleci Evander Holyfield nie daje się przekonać do zakończenia kariery i w wieku 44 lat marzy mu się tytuł niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej. W takim wieku, tylko wielkiemu G. Foremanowi udało się stoczyć niezłą walkę i to walkę w będącym u szczytu sławy Holyfieldem.
Czytaj dalej
| | | 25.07.2006, Sławomir Więckiewicz | | |
| | | | | | 10 lat po zawieszeniu rękawic na kołku, były mistrz świata wagi półciężkiej, 42-letni Henry Maske (30-1, 11 KO) ogłosił, że chce wrócić na ring na jeszcze jedną walkę. Przeciwnikiem niemieckiego pięściarza miałby być jego jedyny pogromca- Amerykanin Virgil „Quicksilver” Hill (50-5, 23 KO), aktualny czempion wagi junior ciężkiej federacji WBA. Hill pokonał Maske’go niejednogłośną decyzją sędziów w 1996 roku- była to ostatnia walka stoczona przez Niemca.
Maske powiedział tabloidowi „Bild”, że idea powrotu narodziła się u niego, gdy w styczniu tego roku „Quicksilver” wywalczył pas mistrzowski. „Hill jest ode mnie tylko 12 dni młodszy.”- zauważył.
Obóz treningowy Maske planuje rozpocząć nie wcześniej niż we wrześniu.
Przypomnijmy, że na ring po 7-letniej przerwie postanowił ostatnio wrócić także inny niemiecki pięściarz- Axel Schulz, który wystąpi 25 listopada na gali w Niemczech.
| | | 25.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 29 lipca dojdzie do interesującej gali w Oberhausen. W programie przewidziane jest 9 walk. Do najbardziej interesujących możemy zaliczyć potyczki:
Alexander Dimitrenko vs Chad Van Sickle. Po wygranej nad niezłym Ferneli Felizem, Ukrainiec dostaje słabszego rywala. Alex ma dość duży potencjał, może namieszać w HW.
Sinan Samil Sam vs Saul Montana. Turek z granitową szczęką po punktowej przegranej z Olegiem Maskaevem, próbuje wywindować się w rankingach i dostać szanse walki o poważniejszy tytuł.
Urlich vs Erdei. Pojedynek zapowiada się bardzo ciekawie. Urlich nie ma nic do stracenia i może sprawić dużą niespodziankę...
Grigory Drozd vs Mauro Adrian Ordiales. Po wycofaniu się Melkomiana z rewanżu z Drozdem, Pretty Boy będzie walczył z Argentyńczykiem. Walka może być ciekawa, ponieważ obydwoje mają większość walk skończonych przed czasem, jednak doświadczenie ringowe przemawia za Rosjaninem.
Gala będzie transmitowana na niemieckojęzycznym programie ZDF w sobotę od godziny 22.30.
| | | 25.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Obóz mistrza świata wagi półśredniej organizacji WBA Ricky Hattona (41-0, 30 KO) poinformował, że „Hit Man” 12 grudnia stoczy swój kolejny pojedynek w USA oraz że prawdopodobnie wcześniej zrzeknie się pasa mistrzowskiego i powróci do wagi lekkopółśredniej.
„Mamy kilka opcji, jeśli chodzi o następnego przeciwnika.”- powiedział BBC Ray Hatton, ojciec pięściarza- „Wszystko wyjaśni się w ciągu najbliższych tygodni.”
Ricky Hatton walczył do niedawna w kategorii lekkopółśredniej i w niej stoczył swoje dwa najważniejsze pojedynki- w czerwcu 2005 r. pokonał supergwiazdę światowego boksu- Kostye Tszyu, zdobywając tym samym tytuł czempiona federacji IBF, a pięć miesięcy później po wygranej z Carlosem Mausa do listy swoich trofeów dopisał pas organizacji WBA. W maju tego roku „Hit Man” został mistrzem świata WBA, ale już w kategorii półśredniej, wygrywając na punkty po bardzo zaciętym i wyrównanym pojedynku Luisa Collazo.
Teraz Brytyjczyk, jeśli chciałby zachować swój tytuł mistrzowski, musiałby spotkać się z liderem rankingu WBA- Oktayem Urkalem.
| | | 25.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Rosjanie zdominowali ME w bułgarskim Płowdiw. W każdej z 11 walk finałowych wystąpił Rosjanin, a aż 9 zakończyło turniej jako mistrzowie Europy.
Wyniki walk finałowych:
- (48 kg) Dawid Ajrapetian (Rosja) - Alfonso Pinto (Włochy) 36:24
- (51 kg) Georgij Bałakszyn (Rosja) - Samir Mammadow (Azerbejdżan) 43:30
- (54 kg) Ali Alijew (Rosja) - Detelin Dalaklijew (Bułgaria) 36:24
- (57 kg) Albert Selimow (Rosja) - Szanin Imranow (Azerbejdżan) 28:10
- (60 kg) Aleksiej Tiszenko (Rosja) - Chraczik Dżawachjan (Armenia) 39:15
- (64 kg) Boris Georgijew (Bułgaria) - Oleg Komisarow (Rosja) 25:17
- (69 kg) Andriej Bałanow (Rosja) - Spas Genow (Bułgaria) 32:12
- (75 kg) Matwiej Korobow (Rosja) - Rachib Bajłarow (Azerbejdżan) 37:16
- (81 kg) Artur Beterbijew (Rosja) - Ismaił Syllah (Ukraina) 34:23
- (91 kg) Denis Pojacika (Ukraina) - Roman Romanczuk (Rosja) 3r. rsc
- (+91 kg) Isłam Timurzijew (Rosja) - Robert Helenius (Finlandia) 32:14
| | | 24.07.2006, Bartłomiej Furman | | |
| | | | | | Minionej nocy podczas wieczoru bokserskiego w Madison Square Garden argentyński pięściarz Carlos Baldomir (43-9-6, 31 KO) obronił tytuł mistrza świata kategorii półśredniej organizacji WBC, pokonując przez TKO w 9. rundzie Arturo Gatti’ego (40-8, 31 KO).
Pojedynek obfitował w widowiskowe wymiany ciężkich ciosów, ale wyrównany przebieg miał jedynie przez kilka minut. Baldomir okazał się zbyt silnym fizycznie rywalem dla doświadczonego przez wiele ringowych wojen Gatti’ego.
Spośród ośmiu zakończonych rund pojedynku na korzyść Gatti’ego zapisać można było tylko dwie. W końcówce dziewiątego starcia, po świetnej kombinacji ciosów argentyńskiego pięściarza uwieńczonej potężnym lewym sierpowym, Gatti po raz pierwszy zapoznał się z deskami. Co prawda zdążył się w porę podnieść, ale już po chwili ponownie wylądował na macie ringu. Tym razem sędzia nawet nie próbował liczyć- przerwał walkę, ogłaszając Baldomira zwycięzcą przez nokaut techniczny.
Na konferencji zorganizowanej po walce Gatti docenił klasę rywala: „To bardzo silny półśredni. Teraz już wiem, dlaczego pokonał Zaba Judah”. Dał również do zrozumienia, że rozważa zakończenie sportowej kariery: „Nie wiem, czy kiedykolwiek stoczę jeszcze jakąś walkę. Boksowanie dawało mi wiele przyjemności.”
Pokrzepiony zwycięstwem Carlos Baldomir oświadczył, że teraz chciałby spotkać się z Floydem Mayweatherem Jr. lub Ricky Hattonem. „Oni mają tytuły, które należą do mnie”- powiedział czempion WBC [w rzeczywistości tylko Hatton jest posiadaczem pasa- WBA, Maywether Jr. zrzekł się tytułu mistrza IBF- przyp. bokser.org].
Tymczasem trener Hattona, Billy Graham, wyraził wielkie rozczarowanie rozstrzygnięciem wczorajszej walki wieczoru w MSG, ponieważ, jak przyznał, bardzo liczył na pojedynek unifikacyjny Hatton-Gatti.
| | | 23.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Piątkowej nocy odbyły się dwa interesujące pojedynki w kategorii ciężkiej. Na tej samej gali w Tulsie (USA) walczyli: były pretendent do tytułów mistrzowskich, Jameel „Big Time” McCline (38-6-3, 23 KO) i mocno bijący amerykański prospekt- JD „The Natural” Chapman (24-0, 21 KO).
McCline zwyciężył wyraźnie na punkty Terry Smitha (28-2-1, 18 KO), zdobywając tym samym wakujący pas mistrzowski NABO, a 23-letni Chapman znokautował w drugiej rundzie Chrisa Lewallena (9-4-0, 9 KO).
| | | 23.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Walczący w wadze junior średniej Mariusz Cendrowski (15-0, 6 KO) odniósł wczoraj podczas gali w Madison Square Garden swoje 15. zwycięstwo na zawodowych ringach. W ośmiorundowej walce Polak pokonał na punkty (77-75, 77-75, 76-76) Patricka Thompsona (10-7-1, 4 KO). W przeciągu całego pojedynku więcej mocnych ciosów zadał Amerykanin, ale Cendrowski trafiał częściej.
Mariusz Cendrowski jest zawodnikiem grupy Boxing Europe, a do wczorajszej walki przygotowywał się od dwóch miesięcy w towarzystwie Arturo Gatti'ego pod okiem znanego trenera Buddy McGirta
| | | 23.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Pisząc w ubiegłym tygodniu, że ciężki bój czeka F. Sturma nie przewidywałem, że zostanie upokorzony na własnym ringu. Jeszcze przed upływem drugiej rundy odpłynął w niebyt, ale sędzia puścił walkę. Następne rundy z przewagą Niemca, ale trzy efektowne
haki w brodę zadane przez J. Castillejo zakończyły walkę.
Sturm prosto z ringu pojechał do szpitala, na szczęście temu sympatycznemu chłopakowi nic się nie stało, poza niezwykłą opuchlizną całej twarzy. Powróci ? Na pewno, ale czy w walce rewanżowej – promotor Uniwersum nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Ciekawostką jest, że szef Uniwersum ma prawa do trzech następnych walk Hiszpana, więc ten za daleko od Sturma nie ucieknie.
Czytaj dalej
| | | 23.07.2006, Sławomir Więckiewicz | | |
| | | | | | Po blisko roku oczekiwań, niepewności i sporów ze swoim promotorem, polski mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBC, Tomasz Adamek, poznał wreszcie miejsce i datę swojej kolejnej walki w obronie tytułu.
Nasz czempion 7 października zmierzy się z Australijczykiem Paulem Briggsem w słynnej nowojorskiej Madison Square Garden, w której na co dzień swoje mecze rozgrywają koszykarze drużyny NBA, New York Knicks. W tej samej hali niemal dokładnie 10 lat temu pierwszą walkę z Riddickiem Bowe stoczył Andrzej Gołota. Pojedynek na październikowej gali będzie dla Adamka debiutem w HBO- najbardziej znanej telewizji transmitującej walki bokserskie.
Jako atrakcję wieczoru Don King zaplanował konfrontację mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA- Rosjanina Nikołaja Wałujewa z Amerykaninem Monte Barrettem. Podobno wciąż jest szansa, ze na tej samej gali Andrzej Gołota zmierzy się z DaVarrylem Williamsonem.
| | | 22.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Witryna boxingtalk.com opublikowała w piątek wywiad z pięściarzem wagi ciężkiej Tony „Tygrysem” Thompsonem (28-1, 17 KO). Oto, co na temat ostatniej swojej walki i planów na przyszłość miał do powiedzenia posiadacz pasa WBC Continental America, niedawny pogromca Dominicka Guinna (Link: walka Thompson - Guinn).
BT: Gratuluję zwycięstwa nad Dominickiem Guinnem. Czy Dominick w trakcie walki zaskoczył cię czymkolwiek?
TT: Nie, bo razem z moim teamem opracowaliśmy dobry plan, który udało mi się perfekcyjnie zrealizować.
Wiem, że Jason Estrada [olimpijczyk, amerykański prospekt- przyp. bokser.org] pomagał ci w treningach. Jak bardzo był pomocny w przygotowaniach do walki z Guinnem?
Mają inne style, ale Jason jest wiele szybszy od Dominicka. Wiedziałem, że jeśli dam sobie radę z szybkością Jasona, wówczas dorównanie szybkością Dominickowi będzie tylko kwestią czasu.
Kiedy podczas walki zorientowałeś się, że już masz Dominicka?
W drugiej lub trzeciej rundzie. Wiedzieliśmy, że przystąpi do walki z dużą dozą pewności siebie, ze względu na wygrana z Audley’em Harrisonem. Zamierzałem zabrać się do roboty na początku walki i pozbawić go tej pewności i wydaje mi się, że mi się udało.
Czytaj dalej
| | | 22.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach znacznie poszerzy się oferta telewizyjna adresowana do fanów boksu zawodowego w Polsce.
Jak wiadomo od dłuższego czasu, na jesieni rusza sportowy kanał tematyczny TVP, a boks zawodowy stanowić ma jedną z pięciu głównych prezentowanych w nim dyscyplin.
Tymczasem już 29 lipca w sieci kablowej Aster (a wkrótce także w innych sieciach kablowych) pojawi się kanał sportowy Sport Klub. Kanał ten działa już w Rumunii, Serbii i na Węgrzech, a w jego ramówce stałe miejsce zajmują gale boksu zawodowego organizowane przez HBO, Showtime i ESPN.
| | | 22.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Brytyjczyk David Haye (17-1, 16KO) obronił wczoraj po raz kolejny tytuł mistrza Europy (EBU) w wadze junior ciężkiej, pokonując na punkty Ismaila Abdoula. Pojedynek był jednostronny (120-108 na wszystkich trzech kartach sędziowskich) i nudny, co prawdopodobnie było zasługą założeń taktycznych, jakie przed walką przyjął „Hayemaker”. Anglik ograniczył się do prowadzenia pojedynku lewym prostym i rzadko korzystał z prawej ręki.
„Jestem zadowolony ze swojego występu.”- oświadczył Haye, który jako lider rankingu WBC liczy teraz na walkę o tytuł z O’Neilem Bellem- „Chciałem wygrać lewym prostym i przeboksować 12 rund. Przede mną poważny pojedynek i fajne mieć na koncie 12-rundową walkę. Nie dałem się złapać żadnym głupim ciosem, dobrze blokowałem.”
Wczorajsze punktowe zwycięstwo było pierwszym w karierze Brytyjczyka, wszystkie wcześniejsze walki rozstrzygał przed czasem.
| | | 22.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Powracający na zawodowe ringi po dwuletniej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi Joe Mesi (31-0, 25 KO) stoczy 5 sierpnia swoją kolejną walkę. Ze względu na problem z uzyskaniem licencji w najważniejszych dla pięściarzy stanach USA „Baby Joe” zmuszony jest boksować „na emigracji”. Tym razem wystąpi na gali w Cape Town (RPA), a za przeciwnika miał będzie pięściarza z Brazylii, niedawną „ofiarę” Tomasza Bonina- Adenilsona Rodriguesa (19-4, 15 KO).
| | | 22.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Były mistrz świata kategorii półciężkiej federacji WBO i pogromca Dariusza Michalczewskiego, Julio Gonzalez (40-3, 24 KO) odniósł wczoraj kolejne zwycięstwo, pokonując przez KO w 3. rundzie Rodney’a Moore’a (8-16-6, 3 KO). Gonzales ma teraz nadzieje na walkę o tytuł mistrzowski organizacji IBF ze zwycięzcą zaplanowanego na 2 września pojedynku pomiędzy aktualnym czempionem, Clintonem Woodsem i Glenem Johnsonem.
| | | 21.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Coraz ciekawiej zapowiada się zaplanowana na 26 sierpnia walka o tytuł IBF w kategorii średniej pomiędzy Arthurem Abrahamem (21-0, 17 KO) i Edisonem Miranda (26-0, 23 KO). Atmosferę wokół pojedynku podgrzali ostatnio ludzie z obozu pretendenta, informując media, jakoby broniący tytułu Abraham nie zgadzał się na walkę w rękawicach firmy Reyes, żądając, by obaj pięściarze korzystali z rękawic firmy Everlast, bo rękawice tego producenta lepiej amortyzują ciosy.
Miranda nie krył zaskoczenia faktem, że Abraham odmówił użycia Reyesów: „Reyesy są wygodniejsze i lepiej leży mi w nich ręka.”- oświadczył- „Jeśli on uważa, że może mnie pobić i znokautować, to powinniśmy mieć możliwość walczyć w każdym rodzaju rękawic, w którym chcemy walczyć i który jest legalny i zatwierdzony do użytku. To oczywiste, że on wie, kto jest tutaj silniejszy i obawia się zderzenia z moją siłą.” Nawiązując do swojego zwycięstwa przed czasem nad Howardem Eastmanem, z którym Abraham wymęczył zwycięstwo na punkty, Miranda dodał: „Teraz, gdy poznał moją siłę, przestraszył się. Podobno on sam bije mocno. Jeśli to prawda, to niech się zamknie, włoży Reyesy, czy jakiekolwiek inne rękawice i da mi założyć takie rękawice, jakie sobie wybiorę.”
Mistrz nie kazał czekać mediom długo na swoją ripostę. Trenujący obecnie w Berlinie Abraham, po wysłuchaniu opowieści kolumbijskiego pretendenta powiedział: ”To śmieszne! Nieważne jakich rękawic użyjemy. I tak Miranda skończy na deskach. Jestem, mistrzem, wiec przysługuje mi prawo wyboru rękawic. Proste.”
| | | 21.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Nie wiedzie się ostatnio byłemu mistrzowi świata wagi ciężkiej, Johnowi Ruizowi. 7 miesięcy temu pozbawili go tytułu mistrzowskiego sędziowie punktowi oceniający jego walkę z Nikołajem Wałujewem, a teraz wygląda na to, że z cennych sportowych pamiątek zamierza go ograbić Norman „Stoney” Stone (do niedawna menadżer, trener i cutman Ruiza).
Jak twierdzi Ruiz, ekscentryczny „Stoney” jest w posiadaniu wielu przedmiotów o dużej wartości emocjonalnej i sentymentalnej dla byłego czempiona (takich jak: spodenki, rękawice, szlafroki, buty, fotografie, trofea i pasy mistrzowskie) i najwyraźniej wcale nie ma zamiaru zwrócić ich swojemu byłemu podopiecznemu.
„Stoney przetrzymuje moją własność”- skarży się Ruiz- „Wysłałem mu list z prośba o jej zwrot dwa miesiące temu i do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi. Ma u siebie nawet rękawicę i książkę podpisaną przez Maxa Schmelinga, którą otrzymałem jako prezent, gdy walczyłem w grudniu w Niemczech. Chcę tylko tego co moje dla moich dzieci.”
| | | 21.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 2 września w Bolton Arena w Wielkiej Brytanii dojdzie do trzeciego pojedynku pomiędzy Anglikiem Clintonem Woodsem (39-3-1, 24 KO) i pochodzącym z Jamajki Glenem Johnsonem (44-10-2, 29 KO). Stawką walki będzie znajdujący się w posiadaniu Woodsa pas mistrza świata kategorii półciężkiej federacji IBF.
Będzie to już trzecia konfrontacja tych pięściarzy. Ich pierwszy pojedynek sędziowie ocenili jako remisowy, a w rewanżu na punkty zwyciężył Johnson.
| | | 20.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak dowiedziała się Strona Tomasz Adamek będzie się bić z Paulem Biggsem 7 października w Las Vegas. Pojedynek odbędzie się najprawdopodobniej przed walką wieczoru, w której wystąpi monstrualny Nikołaj Wałujew, który to zmierzy się z kimś z dwójki Matt Skelton, Monte Barrett. Mój dziennikarski nos mówi mi, że nieco większe szanse na zmierzenie się z Rosjaninem ma Anglik.
| | | 19.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Miło nam donieść, że potwierdziły się nasze informacje dotyczące ewentualnego przeciwnika Andrzeja Gołoty. Jeśli Gołota zdecyduje się na powrót na ring, a na przeszkodzie realizacji jego bokserskich planów nie staną kłopoty natury prawnej, już niebawem skrzyżuje rękawice z Amerykaninem DaVarrylem Williamsonem. Walka miałaby się odbyć na tej samej gali, na której tytułu mistrzowskiego bronić będzie czempion WBA- Nikołaj Wałujew i jeśli Polak uporałby się z Williamsonem, otrzymałby od swojego promotora Dona Kinga kolejną (już piątą w karierze) walkę o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Za rywala Gołota miałby wówczas właśnie, wpółpromowanego przez Kinga, Wałujewa, którego najbliższym przeciwnikiem będzie prawdopodobnie Matt Skelton.
Taką „wersję wydarzeń” potwierdził menadżer Gołoty, Ziggy Rozalsky: „Na Andrzeja czeka gotowy kontrakt. Dostał od Kinga kilka dni na zastanowienie się, czy chce dalej boksować. Obiecał, że jeżeli Gołota pokona Williamsona, załatwi mu walkę z Wałujewem, którego jest współpromotorem.”
| | | 19.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Witryna boxingtalk po raz kolejny zaprezentowała ciekawy wywiad, ze względów oczywistych, jeszcze ciekawszy dla nas gdyż rozmówcą był Mariusz Cendrowski ( 14-0-0 6 KO ).
Polak już w najbliższą sobotę stanie naprzeciw solidnego Patrick Thompson ( 10-6-1 4 KO ). Walka szczególnie budzi zainteresowanie ze względu na fakt, ze ma być jednym z pojedynków poprzedzających walkę wieczoru – Arturo Gatti kontra, sensacyjny pogromca Zaba Judaha , Carlos Manuel Baldomir. Pojedynek ma odbyć się na dystansie 8 rund, Cendrowski przygotowuje się do niego na Florydzie, pomocy udzielają mu Buddy McGirt i sam Gatti .
BT: Stoczysz poważną walkę podczas gali Arturo , Twoim przeciwnikiem będzie Patrick Thompson. Co wiesz o tym facecie ?
MC: Trenuje z Buddy McGirtem, właściwie nie martwię się przeciwnikiem , z kimkolwiek przyjdzie mi się bić, muszę wygrać
BT: Patrick Thompson niedawno walczył przeciwko dobremu zawodnikowi – Ishe Smith, nie martwisz się, ze Twój rywal może zdeterminowany do odniesienia dużego zwycięstwa ?
MC: Ja tez jestem zdeterminowany i mam najlepszego trenera w branży Byddyego McGirta. Buddy trenuje mnie od 2-2.5 miesiący.
BT: Jak do tej pory Buddy McGirt kieruje Twoi przygotowaniem?
MC: Walczyłem w Niemczech dla wielu różnych trenerów, ale Buddy jest najlepszym trenerem jakiegokolwiek widziałem . Buddy pokazał mi wiele ruchów, których nie widziałem wcześniej, to dla mnie wielki zaszczyt trenować z dwukrotnym Mistrzem Świata. To mój pierwszy cykl treningowy po amerykańsku, w Ameryce.
BT: McGirt trenuje takich zawodników jak Antonio Tarver czy Arturo Gatti i jeszcze wielu innych dobrych zawodników. Kiedy Buddy „dołączy” Cię do grona mistrzów ?
MC: Ja i Buddy myślimy, że nastąpi to za około roku, półtora.
BT: Większość walkę stoczyłeś w Polsce, teraz masz Buddy McGirta w swoim narożniku, od tej pory będziesz walczył w Ameryce ?
MC: Tak, od teraz będę walczył w Ameryce.
BT: Wielu fanów boksu nie widziało Cię jeszcze. Jakbyś siebie scharakteryzował ?
MC: Jestem bardzo silnym i bardzo technicznym bokserem.
BT: Mariusz, co powiesz o swojej karierze amatorskiej ?
MC: Stoczyłem 255 walk i reprezentowałem Polskę na Olimpiadzie w Sydney.
BT: Czy na zakończenie chciałbyś coś powiedzieć fanom boksu ?
MC: Chce pokazać całej Ameryce, ze jestem twardy, że potrafię walczyć . Pokaże, ze mój rekord bez porażki nie zostanie przerwany.
| | | 19.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | 11 lipca 1996 roku nieznany jeszcze szerszej publiczności polski pięściarz- Andrzej Gołota przegrał na gali w nowojorskiej Madison Sqare Garden przez dyskwalifikację w 7. rundzie z ówczesną supergwiazdą wagi ciężkiej, Ridickiem Bowe. W ringu przegrał, ale, jak słusznie zauważyli później dziennikarze piszący o boksie, to Polak okazał się prawdziwym zwycięzcą tamtego pojedynku. 11 lipca, niemal dokładnie 10 lat temu, świat boksu zawodowego odkrył Andrzeja Gołotę, a polscy kibice odkryli boks zawodowy- wtedy wszystko się zaczęło.
Czytaj dalej
| | | 18.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Poprosiliśmy DaVarrylla Williamsona (na zdjęciu) o skomentowanie przekazanej nam wczoraj informacji o ewentualnej walce z Andrzejem Gołotą. Oto co "Touch of Sleep" miał nam do powiedzenia:
"Mój promotor Don King zwrócił się do mnie w zeszłym tygodniu z zapytaniem, czy byłbym zainteresowany walką z Gołotą. Zdecydowanie jestem na tak, teraz czekam tylko na wiadomość, czy zainteresowana jest również druga strona. Wiem, że Gołota ma się stawić w sądzie 19 lipca w związku z oskarżeniami o nielegalne posiadanie broni i napaść seksualną, mam jednak nadzieję, że sprawa zostanie oddalona i Andrzej będzie mógł zabrać się za przygotowania do walki.
Osobiście mam ochotę na tę walkę i mam nadzieję, że z wielką przyjemnością przyjdzie mi skrzyżować z Gołotą rękawice 2-go września".
| | | 18.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Trwa polskie wsteczne odliczanie. W czwartym dniu ME z turniejem pożegnał się piąty reprezentant Polski. Andrzej Liczyk (57 kg), bo o nim mowa, zrobił to w stylu żenującym, dając się zdeklasować (czytaj: skutecznie obić) przed skończeniem 3 rundy (3 RSC.O) mało znanemu Anglikowi Steve`owi Smith`owi.
Honor polskiej ekipy obronić może prawdopodobnie jedynie mistrz kraju wagi lekkiej, Krzysztof Szot. W swojej pierwszej walce pokonał on zdecydowanie przez RSC.O w 3 starciu starego rywala, Mariusa Narkieviciusa z Litwy i w pojedynku o awans do półfinału skrzyżuje rękawice z Ormianinem Hraczikiem Dżawachjanem (wyeliminował runuńskiego Cypryjczyka, Ovidiu Bobirnata). W razie ewentualnego sukcesu na drodze Polaka do finału stanąłby najprawdopodobniej Gruzin Konstantin Kupatadze.
Na ringu w Płowdiw nadal nie zanotowano specjalnie zaskakujących wyników, choć warto wspomnieć o wygranych Francuza Mamadou Diambanga z Chorwatem Mario Sivoliją (81 kg), czy Frankie Gavina (Anglia) z Aydinem Selcukiem (Turcja).
Najciekawsze wyniki czwartego dnia turnieju (walki ćwierćfinałowe):
51 kg:
Stewart Langley (ENG) - Atagun Yalcinkaya (TUR) 39-31
Bato-Munko Wankiejew (BLR) - Witali Wołkow (UKR) 39-24
57 kg:
Stephen Smith (ENG) - Andrzej Liczyk (POL) 3 RSC.O
Szachin Imranow (AZE) - Khedafi Djelkhir (FRA) 40-29
Aleksiej Szajdulin (BUL) - Eric Donovan (IRL) 3 RSC.O
60 kg:
Krzysztof Szot (POL) - Marius Narkievicius (LIT) 3 RSC.O
Vazgen Szafraniac (BLR) - Miklos Varga (HUN) 50-30
Samet Husejnow (BUL) - Adrian Alexandru (ROM) 47-30
Oleksandr Kliuczko (UKR) - Artur Schmidt (GER) 36-23
Frankie Gavin (ENG) - Aydin Selcuk (TUR) 3 DQ
81 kg:
Artur Beterbijew (RUS) - Terwel Pulew (BUL) 38-22
Kenneth Egan (IRL) - Robert Woge (GER) 2 RSC.O
Mamadou Diambang (FRA) - Mario Sivolija (CRO) 27-23
Ismail Syllah (UKR) - Andrej Miruk (BLR) 2 RSC.O
Imre Szello (HUN) - Boubacar Camara (SWE) 3 RSC.O
Na uwagę zasługuje ponowne pojawienie się w ringu reprezentanta gospodarzy, Husejnowa (60 kg), który zdaniem sędziów i ich magicznych maszynek do liczenia ciosów przegrał poprzednią walkę z Azerem, Romalem Amanowem 53-54. Gospodarze mistrzostw, którym jak zawsze pomagają ściany, złożyli oficjalny protest w sprawie punktacji tego pojedynku. Okazało się, że Bułgar wygrał w oczach 4 sędziów (55-50, 52-49, 63-60, 48-40). Tymczasem piąty sędzia (Litwin) widział chyba inny pojedynek, dając zwycięstwo Azerowi i w stosunku 87-67! Reklamację uwzględniono i Husejnow jest już coraz bliżej medalu. Podobny protest w 2003 r. złożyła polska ekipa podczas ME juniorów w Warszawie. Wówczas pokrzywdzonym był Grzegorz Proksa, późniejszy srebrny medalista imprezy.
| | | 18.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Strona bokser.org jako pierwsza dotarła do prawdopodobnego (oficjalnie kontrakt jeszcze nie został podpisany) przeciwnika Andrzeja Gołoty ( 38-6-1 31 KO ) - Da Varylla Williamsona ( 23-4-0 19 KO ), który potwierdził to, że jego następnym przeciwnikiem ma być właśnie Polak. Już teraz zapowiadamy wywiad z DaVarrylem. Więcej informacji wkrótce.
| | | 17.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Za nami trzeci, najsmutniejszy, jak na razie, dzień amatorskich ME w boksie. Na ringu w Płowdiw z turniejem pożegnała się bowiem trójka naszych reprezentantów, w tym największa medalowa nadzieja, Łukasz Maszczyk (48 kg), który przegrał na punkty 32-48 z wicemistrzem Europy Alfonso Pinto z Włoch. Zgodnie z oczekiwaniami z turnieju odpadł także Łukasz Janik (91). Mistrz Polski nie miał nic do powiedzenia w pojedynku z wicemistrzem świata Romanem Romańczukiem, przegrywając przez RSC.O ("outclassed") w 2 rundzie. W podobny sposób pogrzebał swoje szanse na ewentualny sukces Michał Starbała (69), którego "zdeklasował" w 3 rundzie Spas Genow z Bułgarii.
Jak dotąd na ringu w Płowdiw nie zanotowano żadnej sensacji. Były za to drobne niespodzianki, za które można uznać np. zwycięstwa Serba Zorana Mitrovica z Białorusinem Magomedem Nuridinowem (69), czy Fina Roberta Heleniusa nad Rumunem Bogdanem Dinu (+91).
Najciekawsze wyniki trzeciego dnia:
48 kg:
Veli Mumin (MAC) - Ronny Beblik (GER) 3 RSC.O
Alfonso Pinto (ITA) - Łukasz Maszczyk (POL) 48-32
Pal Bedak (HUN) - Iulius Poczo (ROM) 2 AB
Dawid Ajrapetjan (RUS) - Georgi Szigajew (UKR) 29-22
69 kg:
Oleksandr Stretskij (UKR) - Borna Katalinić (CRO) 3 AB
Samuel Matewosjan (ARM) - Istvan Szili (HUN) 42-24
Andrej Bałanow (RUS) - Bulent Ulusoy (TUR) 2 RSC.I
Zoran Mitrović (S&M) - Magomed Nuridtinow (BLR) 28-25
Spas Genow (BUL) - Michał Starbała (POL) 3 RSC.O
Kachaber Jivanija (GEO) - Witalij Gruszak (MOL) 21-12
91 kg:
Alexander Powernow (GER) - Tarhan Yildirim (TUR) 2 RSC.O
Roman Romańczuk (RUS) - Łukasz Janik (POL) 2 RSC.O
Wiktor Zujew (BLR) - John Nbunba (FRA) 37-26
+91 kg:
Robert Helenius (FIN) - Bogdan Dinu (ROM) 1 RSC.I
Roberto Cammarelle (ITA) - Modo Sallah (SWE) 25-14
Kubrat Pulew (BUL) - Wiaczesław Głazkow (UKR) 28-11
W turnieju pozostało 4 Polaków (Rogowski, Liczyk, Szot i Rzadkiewicz).
| | | 17.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | 15 lipca w Krakowie zadebiutowała nowopowstała krakowska grupa - Freestyle Fighting Promotion (Promotorzy: Janusz Wociał i Tadeusz Głowa, matchmaker: Robert Krzak).
Wprost przeciwnie do konferencji prasowej żałuje, że na gali nie byłem prywatnie.
Przez blisko dwa dni zastanawiałem się jak uwypuklić pozytywy żeby choć zrównały się z rzeczami, które były słabe, który nie powinny mieć takiej formy lub w ogóle miejsca.
Pisałem o gali z dużą werwa i kredytem zaufania, zawsze bardzo pozytywnie starałem się podchodzić na tego typu inicjatyw, ludzi, organizacji i rzeczy propagujących sport dzięki któremu teraz do Was pisze - boks, szczególnie w bardziej bezpośrednim wydaniu - zawodowy. Tym razem nie było inaczej, dodatkowo jako kibica i obserwatora polskiej sceny zawodowej pokrzepiały mnie wieści o powrotach na rodzime ringi takich nazwisk jak Saleta czy Snarski, nazwisk marek.
Z (za)wielką nadzieją stawiłem się na Reymonta, punktualnie o godz. 19.00. Na wejściu każdy kibic był bardzo serdecznie i dość zaskakująco przywitany darmowym ciepłym posiłkiem i napojem energetycznym, bardzo sympatycznie. Po wejściu do hali rzucały się w oczy dwie rzeczy: bardzo jasne oświetlenie, 70% pełnych trybun co w okresie wakacyjnym, w takim mieście jak Kraków, robiło wrażenie tak pozytywne ze aż lekko szokujące mając na uwadze choćby fakt systematycznego omijania krakowskiej ziemi przez inne grupy zawodowe (była to pierwsza gala zawodowa w historii ponad 800 tys. miasta).
Impreza zaczęła się z lekkim opóźnieniem, na ring wyszli amatorzy. Odbyły się trzy amatorskie pojedynki boksu (w tym jeden kobiet), pojedynek kick-boxingu i jako ciekawostka walka K-1. Coś stała na niezłym poziomie, będąc dobrym zwiastunem sedna - walk zawodowych. Pierwszego na ringu zobaczyliśmy tubylca Wojciecha Depe, który spotkał się z debiutantem Maciejem Podolskim. Bardzo nierówna walk skończyła się na korzyść Depy już po ponad dwóch minutach serią na korpus. W następnej kolejności zmierzyli się Sławomir Stolarski i sympatyczny Jan Ostrowski ps. Jasiu28 . Pomimo siłowego i bardzo prostego boksu przeciwnika Ostrowski nie był wstanie nawiązać równorzędnej rywalizacji z doświadczonym amatorem, dziś debiutantem na zawodowym ringu - Stolarskim. Ostrowski po przegranej walce słabszą dyspozycje tłumaczył kontuzją reki odniesioną w dość niedawnym czasie, ale czy to usprawiedliwia np. brak jakiejkolwiek gibkości, usztywniania się ? Bardzo szybko i efektownie swoja walkę zakończył Dariusz Snarski, efektownie przypominając o sobie w kraju, bardzo precyzyjne ciosy na szczękę rywala - Vitalia Martynova kompletnie wystarczyły do osiągnięcia celu - po dwukrotnym liczeniu TKO i to już w pierwszej rundzie. Brawo. Teraz wg. programu imprezy miała nastąpić walka Przemysława Salety. Nastąpił jednak skandal, walka została odwołana. Oficjalnie poinformowano zdegustowanych kibiców o złym samopoczuciu Salety udanie prowokując wiele osób do wyjścia. Nieoficjalnie mówiło się o braku profesjonalizm ze strony organizatorów, którzy nie zapewnili pięściarzowi obiecanych profitów związanych z pojedynkiem. Ludzie poczuli się bardzo zawiedzeni - mając na uwadze to, ze pojedynek o Mistrzostwo Polski tylko w programie był walka wieczoru. Po około 30 minutowej przerwie i dużym zamieszaniu do pojedynku o Mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej stanęli Wojciech Bartnik i Dimitrij Sharipov. Bardzo szanuje Bartnika, więc nie będę dokładnie opisywać swojego negatywnego odbioru wszystkiego co widziałem podczas tego pojedynku (mowa o aspektach sportowych), zdam się na relacje TV, którą pewnie widzieliście. Bartnik wygrał po 10 rundach zostając zawodowym Mistrzem Polski. Neguje jednak sensowność "reaktywacji" po dwuletniej, sportowej banicji blisko 40 letniego pięściarza, mając w zanadrzu w tej samej kategorii znacznie młodszego, też nieco "uśpionego" Romana Bugaja - gwarancje efektowności, bez względu na wynik pojedynku. Bugaj to tylko propozycja, mając na uwadze ogólne odczucia po pojedynku main event sobotniej gali. Napisze krótko, było mi smutno i czułem się nieswojo jako świadek pojedynku o pas 40 milionowego kraju stoczonego pomiędzy wypalonym, starszym człowiekiem a "bumem" - którego twardość dodawał tylko jeszcze bardziej ironii całej sytuacji.
Gośćmi specjalnymi na gali byli: bokserzy Tomasz Adamek i Mariusz Wach, a także ich opiekun Andrzej Gmitruk.
| | | 17.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Wygraną przed czasem zakończyła się walka Ruslana Chagaeva, nazywanego Białym Tysonem (21-0-1 17 ko's) z Michaelem Sprottem (28-10 14 ko's). Chagaev do walki wyszedł rozluźniony, pewny siebie (w ostatniej walce nie spisał się dobrze, ponieważ jego matka znajdowała się na łożu śmierci, i trudno się dziwić, że był rozkojarzony). Wczoraj jednak spisał się na medal. Pokazał swój cały kunszt bokserski. Dobrze pracował na nogach, wykonywał świetne uniki, dużo ciosów wyłapywał na rękawice. Sam pracował dobrze prawym prostym (walczy z odwrotnej pozycji), dobrze kontrował. Opłaciło się. W 8 rundzie chwila nieuwagi Michela spowodowała grad ciosów z rąk Chagaeva. Sprott znalazł się na deskach, wstał, jednak Ruslan dokończył dzieła wygrywając przez TKO.
| | | 16.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Bardzo ciekawą konfrontacje stoczyli wczoraj o pas EBU Vadimir Virchis (21-1 18 ko's) i Paolo Vidoz (21-3 12 ko's brązowy medalista olimpijski, na turniju pokonał m.in Samuela Petera). Włoch to świetny technicznie zawodnik. Przed walką był faworytem, a zmylić ludzi mogła nie za dobra postawa Virchisa np. w walce z Sprottem. Piszę zmylić, ponieważ Vladimir pokazał, że nie jest ułomkiem i potrafi bić się z bokserami lepszymi od siebie technicznie, nokautując ich. Tak też się stało w tej walce. Do 6 rundy na punkty wygrywał Vidoz, był pewny siebie, nie bał się Virchisa. W 6 rundzie spotkała go niespodzianka, mianowicie piekielnie silny, prawy prosty. Ochraniacz na szczękę poszybował, natomiast Paolo wylądował na deskach niczym rażony pirunem. Nie zdołał podnieść się i Daniel Van de Wiele przerwał pojedynek. Ciekawe kto będzie następnym przeciwnikiem przypominającego stylem młodego Foremana Ukraińca...?
| | | 16.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Sensacyjnie zakończyła się walka Felixa Sturma (posiadacz pasa WBA 25-2 11 ko's) z Javierem Castillejo (61-6 41 ko's). Sensacyjnie, bo Niemiec, faworyzowany przez wszystkich, poległ przed czasem. Walka zaczęła się spokojnie, 1 rundę wygrał Sturm. W drugim starciu jednak leżał na deskach po kombinacji ciosów podbródkowych. Z trudem wstał i zdołał wytrzymać do końca. W kolejnych starciach zaczął przejmować inicjatywę, nie wchodził w półdystans, nie wdawał się w bijatyki, prowadził na punkty. 10 runda okazała się przełomowa. Zaczęła się dobrze dla mistrza. Pod koniec popełnił jednak błąd, który kosztował go utratę pasa. Opuścił na chwilę prawą rękę i otrzymał bardzo silny lewy sierpowy, następnie 3 podbródki. Nie był w stanie kontynuwać pojedynku. Po walce Sturm został odwieziony do szpitala, na szczęście nic wielkiego się mu nie stało.
| | | 16.07.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | W oczekiwaniu na dzisiejszy start Łukaszów Maszczyka i Janika podajemy najciekawsze wyniki drugiego dnia turnieju. Na uwagę zasługują porażki faworytów do medali Chacygowa, Valentino i Perkinsa:
54 kg:
Ali Hallab (FRA) - Antonin Lazok (CZE) 2 RSC.O
Detelin Dalakijew (BUL) - Chawazi Chacygow (BLR) 24-13
60 kg:
Romal Amanow (AZE) - Samet Husejnow (BUL) 54-53
Adrian Alexandru (ROM) - Filip Palić (CRO) 47-26
Oleksandr Kliuczko (UKR) - Domenico Valentino (ITA) 30-18
69 kg:
Bulent Ulusoy (TUR) - Jaoid Chiguer (FRA) 26-22
Michał Starbała (POL) - Zafir Radu (ROM) 34-16
Zoran Mitrović (SER) - Neil Perkins (ENG) 34-24
Magomed Nuritdinow (BLR) - Orhan Oezturk (HOL) 32-17
Spas Genow (BUL) - Najimi Ajdinow (AZE) 24-21
Roy Sheehan (IRL) - Michele Cirillo (ITA) 37-19
81 kg:
Boubacar Camara (SWE) - Bahram Muzaffer (TUR) 2 AB
+91 kg:
Wiaczesław Głazkow (UKR) - Aleksander Apanasionok (BLR) 31-21
| | | 16.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | W pierwszej serii dzisiejszych walk eliminacyjnych Michał Starbała (69 kg) wyraźnie wypunktował Rumuna Zafira Radu 34-16. W następnej rundzie Polak trafi na reprezentanta gospodarzy, Spasa Genowa.
Kilka słów o szansach naszych reprezentantów:
Łukasz Maszczyk w razie pokonania Włocha Alfonso Pinto spotka się w walce o medal ze zwycięzcą pojedynku Zviadi Khadouri (GEO) - Lamine Amiri (FRA). W półfinale na Polaka czekać będzie najprawdopodobniej Dawid Ajrapetjan z Rosji.
Krzysztof Rogowski w razie wygrania z Turkiem Aydoganem Ibrahimem spotka się w walce o medal ze zwycięzcą pojedynku Ali Alijew (RUS) - Vittorio Parrinello (ITA).
Andrzej Liczyk po pokonaniu Anglika Steve`a Smitha spotka się ze zwycięzcą walki Michaił Bernadski (BLR) - Bashir Hassan (SWE). Stawka będzie medal.
Krzysztof Szot jeśli pokona Litwina Mariusa Narkeviciusa, spotka na swojej drodze któregoś z pary Ovidiu Bobirnat (CYPR)-Hraczik Yavachjan (ARM). Ewentualne zwycięstwo dałoby mu medal.Biorąc pod uwagę jego ewentualnego rywala w walce półinałowej (Węgier Miklos Varga lub Konstantin Kupatadze z Gruzji) - Szot powinien się znaleźć w finale.
O szansach Łukasza Janika już pisałem. Gdyby udało mu się pokonac wicemistrza świata Romana Romańczuka z Rosji, to w walce o medal spotkałby się z kimś z pary Jarno Rosberg (FIN) - Vedran Djipalo (CRO)
| | | 15.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Ze zmiennym szczęściem walczyli wczoraj reprezentanci Polski na amatorskich ME w boksie. Jako pierwszy w ringu pojawił się Sebastian Rzadkiewicz, który niespodziewane pokonał na skutek kontuzji (RSC.I) w 2 rundzie Konstantina Buga z Niemiec. Kolejnym rywalem Polaka będzie mistrz świata Matwiej Korobow z Rosji.
Nie udał się natomiast występ Mariuszowi Koperskiemu, który nieznacznie uległ na punkty (22-26) Litwinowi Janowi Romanowskiemu.
Najciekawsze wyniki pierwszego dnia turnieju:
57 kg:
Eric Donovan (IRL)- Yakup Kilic (TUR) 33-29
Aleksiej Szajdulin (BUL) - Andreas Propp (GER) 30-22
64 kg:
Oleg Komisarow (RUS)- Erik Roth (SWE) 24-11
Gheorghe Ionut (ROM)- Onder Sipal (TUR) 28-14
Jan Romanowski (LIT)- Mariusz Koperski (POL) 26-22
Boris Georgijew (BUL)- Carmine Cirillo (ITA) 24-12
75 kg:
Matwiej Korobow (RUS)- Donatas Nondorovas (LIT) 2 RSC.O
Sebastian Rzadkiewicz (POL)- Konstantin Buga (GER) 2 RSC.I
Andranik Hakobjan (ARM)- James Deagle (ENG) 31-21
91 kg:
Elchin Alizade (AZE)- Płamen Nedjalkow (BUL) 30-15
| | | 15.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Moja osoba była na konferencji prasowej połączonej z ważeniem zorganizowanej przed dzisiejszą galą boksu zawodowego w Krakowie (Reymonta 22, godz. 19.00).
Po raz kolejny zostałem utwierdzony w przekonaniu, że nie powinno się uczestniczyć w tematach, przedsięwzięciach, o których nic się nie wie. Oprócz widoku Przemka Salety w wizualnie najlepszej formie od kilku lat (waży 107 kg, prezentuje się bardziej niż imponująco) nie dostrzegłem żadnego pozytywu tego siermiężnego widowiska - konferencji prasowej po "polskiemu". Całość rozpoczęła się z dość znacznym opóźnieniem w związku z posilaniem się (!) dziennikarzy, nawet nie potrafię tego skomentować, chyba musiałbym podać definicje słowa "konferencja" albo wyraźniej "kultura". Całość była prowadzona przez kompletnie nieprzygotowanego, nieschludnego człowieka, który najwyraźniej myląc się nie zauważył tego iż nie jest na swojej konferencji prasowej czy scenie kabaretowej, ale na poważnym prognostyku przed pojedynkami boksu zawodowego.
Podczas ważenia panował dość duży nieład zacząwszy od tłumu bliżej niezidentyfikowanych ludzi przy bokserach i wadze skończywszy na wybiorczo podanych wynikach osiąganych przez pięściarzy. Całość skończyła się szybko, żaden z członków tzw. "poważnej prasy" nie miał żadnych znaków zapytania. Dobrze tak wszystko wiedzieć szczególnie z dziedziny, o której nie ma się pojecia, jakkolwiek by to absurdalnie zabrzmiało tak właśnie jest!
Kolejnym nieporozumieniem jest walka o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej. Nie jak planowano Dariusz Snarski będzie się bić o krajowy pas swojej kategorii lecz Wojciech Bartnik kilka kategorii wyżej - w wadze junior ciężkiej (crusierweight). Niestety jego przeciwnik nie uległ zmianie - dalej jest nim Dmitrij Sharipov ( 1-4-0 1 KO ), jako Polak i kibic boksu czuje się zniesmaczony. Zmienił się rywal Przemysława Salety aktualnie jest nim Oleg Belikov ( 7-6-0 2 KO ), przypominamy, że zmienił Aleksandrea Borhovsa ( 7-19-1 3 KO ) nikt nie był mi wstanie wytłumaczyć czym zmiana była determinowana, nawet sam Saleta. Bardzo żałuje, że udałem się na imprezę prywatnie, być może gdybym udał się jako wysłannik Strony zdołałbym coś z niej zachować, choćby pozory.
| | | 15.07.2006, Duncan | | |
| | | | | | Już za dwa dni kolejną szansę spróbuje wykorzystać Felix Sturm, który „dzięki” oszustwu sędziów pozbył się tytułu na rzecz „Złotego chłopca” a teraz czeka go trudny bój z niezwykle twardym Hiszpanem, J. Castillejo. Ten bój byłby z pewnością jeszcze trudniejszy dla naturalizowanego Niemca, gdyby Hiszpan miał formę sprzed kilku lat. W tym samym programie wystąpi kilku bardzo dobrych pięściarzy, m.in. Vidoz vs. Virchis (ME wagi ciężkiej), Szgajew spotka się z Anglikiem Sprottem, a mały tytan Sidorenko będzie ponownie bronił swojego światowego tytułu.
Czytaj więcej
| | | 14.07.2006, Bartłomiej Furman | | |
| | | | | | Wymagających rywali przydzielił los polskim pięściarzom na amatorskich ME w boksie. Oto przeciwnicy naszych reprezentantów i daty pojedynków:
14 lipca: Mariusz Koperski (64 kg) - Jan Romanowski (Litwa)
14 lipca: Sebastian Rzadkiewicz (75) - Konstantin Buga (Niemcy)
15 lipca: Michał Starbała (69) - Zafir Radu (Rumunia)
16 lipca: Łukasz Maszczyk (48) - Alfonso Pinto (Włochy)
16 lipca: Łukasz Janik (91) - Roman Romańczuk (Rosja)
17 lipca: Andrzej Liczyk (57) - Steve Smith (Anglia)
17 lipca: Krzysztof Szot (60) - Marius Narkievicius (Litwa)
18 lipca: Krzysztof Rogowski (54) - Aidogan Ibrahim (Turcja)
Najgorzej losował Janik, mistrz Polski i wicemistrz Unii Europejskiej w pierwszej walce trafił na wicemistrza świata Romańczuka (na MŚ wyeliminował m.in. Cammarelle i przegrał minimalnie na punkty z Solisem). Rywal Maszczyka to aktualny wicemistrz Europy (Pula`04), jakkolwiek Polak pokonał go w tym roku w finale Mistrzostw Unii Europejskiej w Pecs.
| | | 14.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | "Myślę, że walka z Zeganem się odbędzie, ale nie mam specjalnej ochoty, by lecieć do Polski. Mój najbliższy cel to zdobycie przed końcem roku praw pretendenta do walki o mistrzowstwo świata i walka o tytuł na początku następnego roku" - powiedział Nate Campbell.
Campbell chciał doprowadzić do rewanżu z Isaac`em Hlatshwayo z RPA (przegrał z nim w kwietniu na punkty pojedynek o pas WBO), ale do walki nie doszło. "Chciałem walczyć, a on nie. Mimo iż Hlatshwayo przybrał na wadze byłem gotów walczyć z nim nawet w wyższej kategorii".
| | | 14.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Brytyjski Związek Boksu Zawodowego, nie zważając na niedawną porażkę z Mattem Skeltonem, postanowił dać szansę Danny Williamsowi (36-5, 29 KO`s) odzyskania dawnej pozycji i honoru. Anglik został wyznaczony na pretendenta w walce o tytuł zawodowego mistrza Wielkiej Brytanii z obrońcą pasa, Scottem Gammerem (16-0-1, 9 KO`s) z Walii. Pojedynek ma się odbyć w listopadzie br.
| | | 14.07.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Walczący w kategorii lekkiej Maciej Zegan (37-1, 1 KO) dostanie wkrótce swoją szansę walki o pozycję pretendenta nr 1 federacji IBF. Dziś ogłoszono wyniki konkursu ofert na organizację walki. Zwycięzcą okazał się Don King, promotor Polaka. Przeciwnikiem Zegana będzie Amerykanin Floridian Nate Campbell (28-5-1, 24 KOs). Niebawem więcej szczegółów...
| | | 13.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 21 lipca na gali w Manchesterze Brytyjczyk David Haye (16-1, 16 KO) będzie bronił tytułu mistrza Europy (EBU) wagi junior ciężkiej w pojedynku z Belgiem Isamilem Abdoulem (27-9-1, 10 KO). Haye to największa nadzieja Anglików w kategorii cruiserweight i świeżo upieczony lider rankingu WBC. „Hayemaker” w obliczu zbliżającej się obrony wydaje się być pewny siebie jak zwykle: „Zamierzam dostarczyć trochę powodów do radości angielskim kibicom, po kilku złych miesiącach dla brytyjskiego sportu.”- deklaruje- „Pokażę, że brytyjscy pięściarze są najlepsi na świecie!”
Pretendent do europejskiego tytułu, Ismail Abdoul jest doskonale znany polskim sympatykom boksu- już trzykrotnie miał okazję walczyć w naszym kraju. W 2002 r. przegrał po emocjonującej walce z Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem (TKO w 12. starciu), dwa lata później sprawdził formę Tomasza Adamka tuż przed konfrontacją Polaka z Paulem Briggsem (porażka na punkty), a kilka miesięcy temu w 12-rundowym pojedynku postawił bardzo trudne warunki Dawidowi Kosteckiemu, ulegając mu jednak ostatecznie w opinii sędziów.
__________
Zobacz:
David Haye vs Valery Semishkur
| | | 13.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Andrzej Gmitruk wraca do Norwegii aby trenować jej bokserską reprezentację. Nasz utytułowany trener będzie pracował zarówno z mężczyznami jak i kobietami w obu kategoriach, seniorów i juniorów. Pan Andrzej wcześniej był przez wiele lat trenerem kadry Norwegii oraz konsultantem Norweskiego Komitetu Olimpijskiego ds. sportów letnich. W tym czasie boks norweski odnosił największe sukcesy w swojej historii. Gmitruk odszedł, ponieważ chciał się zająć boksem zawodowym, który jest zakazany w Norwegii. Zawodnicy, których prowadził trener Gmitruk to m.in.: Andrzej Gołota, Dariusz Michalczewski, Henryk Petrich, Bogdan Gajda, Dariusz Kosedowski, Krzysztof Kosedowski, Zbigniew Raubo, Jan Dydak.
| | | 13.07.2006, Bartłomiej Furman | | |
| | | | | | Monte Barrett będzie prawdopodobnie kolejnym przeciwnikiem mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA, Nikołaja Wałujewa. Barrett, który swoją ostatnią walkę stoczył niemal rok temu, przegrywając wówczas na punkty z Hasimem Rahmanem, poinformował, że podpisał już kontrakt na pojedynek z Bestią ze Wschodu. Walka miałaby się odbyć 7 lub 14 października, a jej stawką byłby znajdujący się w posiadaniu Wałujewa pas mistrzowski WBA. Na razie nie wiadomo, czy kontrakt podpisał również Rosjanin.
| | | 13.07.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Przed czasem zakończyła się wtorkowa konferencja prasowa promująca zaplanowaną na 2 września walkę pomiędzy Jamesem „Lights Out” Toney’em i Samuelem „Nigeryjskim Koszmarem” Peterem. W roli głównej wystąpił oczywiście Toney, który jak zwykle miał wiele do powiedzenia członkom ekipy swojego przeciwnika. W pewnym momencie zapragnął nawet przejść od słów do czynów, jednak dzięki interwencji ochroniarza skończyło się tylko na posłaniu w kierunku promotora Petera, Dino Duvy, szklanki z wodą.
Toneya’a rozzłościł między innymi fakt, że Duva nazwał go głupkiem, bo James zaakceptował walkę eliminacyjną w sytuacji, gdy w rankingu WBC zajmuje 2. pozycję, bezpośrednio za najbliższym przeciwnikiem czempiona WBC. Oliwy do ognia dolał menadżer Nigeryjczyka, Ivylo Gotzev, oświadczając, że ma dość tej „imprezy Goossena i Toney’a”, bo Toney jest skończony, a teraz nadszedł czas Samuela Petera. Ten ostatni w całym zamieszaniu zachował stoicki spokój, a awanturę wywołaną przez krewkiego Jamesa skwitował tylko serdecznym uśmiechem.
Poniżej ciekawsze cytaty z konferencji.
James „Lights Out” Toney (69-4-3, 43 KO)
„To ja jestem numerem 1 udowodnię to 2 września.”
„Moim zdaniem Peter wygrał walkę z Kliczko, a ja pokonałem Hasima Rahmana, więc to będzie walka o mistrzostwo wagi ciężkiej. Ci wszyscy bokserzy z Europy Wschodniej znaleźli się w czołówce dzięki organizacjom bokserskim.”
„Ja jestem jedynym mistrzem wagi ciężkiej. 2 września zobaczycie Jamesa Toney’a w szczytowej formie. Nie mogę się tego doczekać.”
„Chciałbym podziękować Peterowi, że przyjął te walkę. Jest twardym gościem, ale nie jest Jamesem Toney’em.”
„Jako najlepszy bokser świata muszę walczyć. Ze mną nie ma żartów lepiej ze mną nie zadzierać. Traktuję boks bardzo poważnie.”
„Jestem jak John Elway albo Joe Motana [gracze NIL- przyp. red.]. Nie odczuwam presji, zawsze jestem gotów walczyć z najlepszymi, w każdym miejscu i każdej porze. Ktoś będzie musiał zapłacić rachunek za prąd, bo światła zgasną. [nawiązanie do pseudonimu Jamesa- 'Lights Out'- przyp. red.]”
„Lubię bić ludzi, dobrze się przy tym bawię. To będzie krótka walka, ale lanie które zafunduję Peterowi, sprawi, że pojedynek wyda mu się długi.”
„On wypowiada się w taki sposób jakby zamierzał przejść przeze mnie jak przez ser szwajcarski. Jestem urodzonym wojownikiem i to ja przejdę przez Petera.”
Samuel ‘The Nigerian Nightmare” Peter (26-1, 22 KO)
“Dla mnie to cud, że dostałem teraz walkę z Toney’em.”
„Toney to wielki mistrz, członek Galerii Sław. Gdy jest w formie potrafi sprawić, że każdy wygląda kiepsko na jego tle. Pokonał Ruiza, Holyfielda, zremisował z Rahmanem.. Szanuje go za to, że wziął tę walkę. Miał zagwarantowany pojedynek o tytuł WBC, a walczy ze mną.”
„To przełomowa walka dla nas obu. Jeśli nie wygram, wszyscy będą mówić, że nie potrafię dobrze boksować przeciwko najlepszym. Toney musi wygrać, bo wiadomo kim teraz jest i gdzie się znajduje.”
„Jestem podekscytowany i gotów, by wkroczyć z moim boksem na wyższy poziom. Boks to moje życie, a moim marzeniem jest zostać mistrzem świa |
|