| |
Archiwum serwisu www.bokser.org
| | | | | | Wszystkich czytelników informuję o możliwości zadawania pytań kolejnemu z zawodowych pieściarzy. Na wywiad dla www.bokser.org dał mi się namówić ukraińsko-amerykański prospekt wagi półśredniej, Dmitrij Salita, o którym jakiś czas temu pisaliśmy na naszym forum.
Pytania do Dmitrija możecie zamieścić w komentarzach do tego newsa lub w specjalnym temacie na forum "Wywiad z Salitą" (znajduje się w sekcji: "Komentarze i ogólne uwagi do strony"). Z uwagi na moje zobowiązania proszę, abyście zrobili to najpóźniej do niedzieli.
| | | 30.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Jeden z czołowych bokserów wagi junior ciężkiej, która tak interesuje kibiców w Polsce ze względu na Krzysztofa Włodarczyka, Kanadyjczyk Dale „Cowboy” Brown (35-4-1, 22 KO) stoczy dziś, na gali organizowanej w Hard Rock Casino w Hollywood, walkę z Shanem Swartzem (17-4-0, 12 KO). Rywal nie powinien przysporzyć większych problemów Kowbojowi, który po raz kolejny stara się powrócić do elity cruiserweight.
Dale to doświadczony i dobry pięściarz. W swojej trwającej już 10 lat karierze zawodowej stoczył łącznie 40 walk i tylko 4-krotnie schodził z ringu jako przegrany, przy czym należy zaznaczyć, że zawsze miało to miejsce przy okazji pojedynków, których stawką były tytuły mistrzowskie - marzenia Browna o pasie czempiona rozwiewali kolejno: Wasylij Żirow (IBF), Wayne Braithwaite (NABF, WBC Int.), Jean Marc Mormeck (WBA) oraz sędziowie punktowi oceniający walkę Browna z aktualnym królem wagi junior ciężkiej- O'Neilem Bellem.
Niewykluczone, że kanadyjski Kowboj, promowany przez prężnie działającą grupę Warrior’s Boxing otrzyma jeszcze kiedyś szanse walki o pas mistrzowski, tym bardziej, że należała mu się ona już zaraz po niezasłużonej porażce z Bellem.
Walką wieczoru w Hard Rock Casino będzie pojedynek o wakujący tytuł mistrza świata wagi lekkopółśredniej pomiędzy niepokonanym Juanem Urango (16-0-1, 13 KO) i Naoufelem Benem Rabahem (24-1-0, 13 KO). Na tej samej gali wystąpi również weteran ringów Oliver McCall (46-8-0, 33 KO), który skrzyżuje rękawice z Gary Bellem (22-4-1, 15 KO).
__________
Link do walki Dale Brown - Rich LaMontagne (235 MB)
http://www.megaupload.com/?d=0VFKRQ1M
| | | 30.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Wczoraj na gali bokserskiej w Dudley (Anglia) wystąpił 35-letni katowiczanin, Andrzej Butowicz (waga średnia, 12/4KO/-15). Jego walka z lokalnym prospektem Darrenem McDermottem (9/6KO/-0-1), mimo iż zakontraktowana była na 10 rund, zakończyła się już w 3 (TKO).
Andrzej Butowicz wygrał pierwszych 11 walk w karierze, zdobywając w 2001 r. peryferyjny pas Międzynarodowego Mistrza ...Austrii. Później było już tylko gorzej, jakkolwiek jego pogromcy byli z reguły niezłymi zawodnikami (m.in. Steve Roberts, Jamie Moore, Christian Bladt, Mihaly Kotai, Jerry Elliott, Jan Zaveck, Dmitri Sartison, Husseyn Bayram, Lukas Konecny, czy Tom Doherty).
| | | 30.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Mieszkający na stałe w Australii, Kostya Tszyu planuje utworzenie w swojej starej ojczyźnie grupy zawodowej, w której znaleźliby się najzdolniejsi Rosjanie. Byłaby to wg. niego inicjatywa nie tyle komercyjna, co ...patriotyczna. Były mistrz świata gotów byłby się bowiem zająć rosyjskimi talentami nawet nie podpisując żadnego kontraktu! "Uważam, że rosyjska szkoła boksu jest najlepsza na świecie. Świadczą o tym wyniki osiągane przez naszych pięściarzy" - twierdzi Tszyu.
Zdaniem Kostii są też inne powody dla których należy jak najszybciej zająć się promocją i opieką nad bokserami rosyjskimi: "Nie ma w naszym kraju organizacji, któraby należycie dbała o prawa zawodników, więc ja ją założę. Nasi pięściarze są wykorzystywani przez zachodnich promotorów. Taki Karmazin za swoją ostatnią walkę nie dostał prawie nic, a przecież to mistrz świata i znakomity zawodnik".
Charakterystyczne, że Tszyu zastrzega sobie bezinteresowność: "To jest hobby! Nie chcę na tych chłopakach zarabiać. Mogą ze mną pracować nawet bez kontraktów. Moje rady nic ich nie będą kosztować. Wiem, że to, co chcę zrobić nie spodoba się większości zagranicznych promotorów, ale trudno. Juz podjąłem decyzję".
Będziemy z uwagą śledzić dalsze kroki legendarnego boksera na polu ochrony praw zawodniczych i - rzecz jasna - promocji swoich rodaków.
| | | 30.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Mistrz świata WBO kategorii junior średniej, Sergiej Dzinziruk (32 /21KO/-0, niegdyś podopieczny Andrzeja Gmitruka) nagabywany przez ukraińską i rosyjską prasę o to, czy następny pojedynek stoczy z Romanem Karmazinem (mistrzem IBF), oznajmił, że jego kolejnym rywalem będzie nr 1 rankingu Kassim Ouma (posiadacz pasa WBO-NABO).
Zastanawiamy się czy tych planów nie skoryguje jednak ewentualna porażka Ugandyjczyka w walce z Sechew Powellem (5 sierpnia). Przypominamy, że Karmazin za tydzień walczy w obronie tytułu z Cory Spinksem.
Nie jest wykluczone, że niebawem Ukrainiec zmieni kategorię, gdyż przed ostatnimi pojedynkami musiał zrzucać średnio (do limitu 69 kg) po 5-6 kg. Miało to wpływ m.in. na jego postawę w ostatniej walce z Sebastianem Lujanem, w której bardzo ciężko poruszał się w ringu i zainkasował sporo mocnych ciosów.
Sergiej jest bardzo popularnym na Ukrainie sportowcem. Zaprasza się go na szereg imprez sportowych. Ostatnio był specjalnym gościem w rodzinnych Browarach, gdzie otwarto młodzieżową sekcję bokserską imienia...Sergieja Dzinziruka. Zamieszkały na stałe w Hamburgu mistrz świata zapowiada powrót do cięzkiego treningu po 2 miesiącach urlopu (m.in. na Krymie).
Przypominamy, że Sergiej Dzinziruk to były amatorski (rekord: 195-25) wicemistrz świata (1997 r.) i Europy (1998 r. - w drodze do finału pokonał m.in. Mariusz Cendrowskiego) oraz zdobywca brązowego medalu mistrzostw Europy (1996 r.). 14 z 32 walk stoczył w Polsce na galach BE. W 2004 r. zdobył pas zawodowego mistrza Europy (pokonał Mamadou Thiama), a rok później do kolekcji dorzucił pas mistrza świata WBO (wypunktował Daniela Santosa).
| | | 30.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | 40 lat temu, dokładnie 30 czerwca 1966 roku, w najgorszej części Brooklynu, tak zwanym Brownsville urodził się syn Lorny Smith i Jimmyego Kirkpatricka - Mike Tyson (nazwisko odziedziczył po wciąz formalnym mężu matki niejakim Perselu Tysonie).
Nie było by w tych narodzinach czegoś aż tak niezwykłego gdyby nie fakt, że rozpoczęły życie nie tyle co człowieka tyle co legendy. Mike Tyson był ponad 20 lat niesamowitym uosobieniem strachu Białej Ameryki - bojaźni przed kwintesencją "wielkiego, silnego czarnucha, który chce nokautować, zabijać, krzywdzić ludzi, który jeszcze tej nocy przyjdzie po twoją córkę" - jak sam Tyson określał swój wizerunek kreowany przez media. Mike Tyson był rzeczywiście odbierany przez społeczeństwo jako "najgorszy człowiek na Planecie", jako ten, przed którym stawia się mur dzielący getto od drapaczy chmur i jako ten, kto ten mur nie przeszedł tylko rozbił. Jeden człowiek potrafił wprawić w nieustanny hipnotyzm setki milionów ludzi na całym świecie - obojętnie czy ktoś lubi boks, obojętnie czy ktoś jest stary czy młody, obojętnie czy Biały czy Czarny ... każdy wie kto to jest Tyson i co reprezentuje. Przez te wszystkie lata prasa "nakręcała" demonizowany wizerunek Mikea Tysona, różnego rodzaju liderzy społeczni powtarzali swoją mantrę o tym jakim to Tyson jest zwierzęciem, organizacje kobiece pikietowały każda walkę od wyjścia z więzienia, raz po raz powstawały nowe, często absurdalne, sprawy sądowe rzekomych ofiar "Żelaznego" - TAK, Mike Tyson stał się celem i wrogiem wszystkich. Osaczony i zdezorientowany Tyson nie potrafiąc się przeciwstawić światu, który go otaczał zaczął podążać wprost z nim - tak mimowolnie dostosowując się do zapotrzebowania mass, do roli, którą mu już wymyśloną, do życia, który mu już narzucono. Wielokrotnie słyszano jakoby Tyson był "złym modelem personalnym", "spaczonym wzorcem osobowym" w moim odczuciu taki myślenie jest błędem z samej idei. Mike nie był filozofem, sławnym pedagogiem, czy inną subiektywnym myślicielem, to był bohater i należy abstrahować od tego jaki wydźwięk słowo "bohater" ma. To był bohater Czarnych, ciemiężonych Czarnych, którzy tak bardzo identyfikowali sie z nim. To był bohater sukcesu, talentu i wielu innych rzeczy. A jego życie ? Myślę, że to był jeden, potężny krzyk o pokój dla siebie wydobywający się z jaźni przestraszonego, rozgniewanego, samotnego i bardzo zagubionego niezwykle utalentowanego, dramatycznego człowieka.
Po co ta wyprawka ? Chce tylko zasugerować, że w temacie "Mike Tyson" od pewnego, już długiego czasu, "bokser" nie był postacią pierwszoplanowa. Ale dziś jest święto!
Wszystkiego najlepszego Michael!
W swoimi imieniu mogę Ci życzyć: zdrowia, spłaty długów, miłości i najważniejsze - wewnętrznego spokoju.
Z wyrazami olbrzymiego szacunku,
| | | 30.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Tuż przed sobotnią walką pomiędzy Timurem Ibragimowem i Calvinem Brockiem światek bokserski obiegła plotka, jakoby Timur Ibragimow znokautował na sparingu Shannona Briggsa. Informację taką podała m.in. stacja HBO na swojej stronie internetowej.
Briggs dziś odniósł się do tych rewelacji. „Lubię Timura i wolałbym, by sprawy przyjęły dla niego bardziej korzystny obrót sobotniej nocy, ale pomysł jakoby miał mnie znokautować to jakiś żart."- oświadczył Briggs- "Przez rok z tym dzieciakiem nie sparowałem, a gdy z nim trenowałem wcześniej, solidnie go zlałem. [Podczas sparingu] Panama Lewis (trener Ibragimowa) był tak rozdrażniony tym, jak radziłem sobie z Timurem, że zaczął krzyczeć na swojego dzieciaka i wyciągnął go z ringu. ‘Raniłem’ go każdym ciosem”.
Bokser wagi półciężkiej, Danny Santiago, który był obecny podczas tego sparingu, potwierdza wersję Briggsa. „Widziałem walkę sparingową pomiędzy Timurem i Shannonem rok temu.”- stwierdził Santiago- „Shannon był bez formy, ale zamiatał Timurem ring”.
I komu tu wierzyć Drodzy Czytelnicy? Kto widział ostatnie walki obu pięściarzy, nie będzie się raczej długo zastanawiał.
| | | 29.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Hammer KnockOut Promotions organizuje kolejną gale tym razem w Kępnie, 1 lipca A.D .
Już informowaliśmy, że podczas tej gali zobaczymy pojedynek Pawła Kołodzieja o młodzieżowe mistrzostwo świata federacji WBC w swojej kategorii wagowej, jego przeciwnik się nie zmienił - niepokonany Adrian Rajkai .
Jako pierwsi ogłaszamy iż przeciwnikiem Krzysztofa Włodarczyka będzie Rumun Mircea Telecan (5-14-2 3 KO), pamiętamy jego konfrontacje z ... Pawłem Kołodziejem, w której to Polak pod koniec szóstej rundy był w opałach, choć to faktycznie nie koniecznie musi nam mówić o tym jak Telecan jest groźnym przeciwnikiem. Bije obszerne ciosy, idzie cały czas do przodu - tak go zapamiętaliśmy, "woda na młyn" Włodarczyka. Zapowiada się szybki nokaut i walka rankingowa, a także duże mentalne dowartościowanie się po dwunastu rundach z Mayfieldem . Podobnie sytuacja ma się z Dawidem Kosteckim. Rzeszowianin spotka się z Niemcem Andreasem Guntherem (3-5-1, 1 KO). Promotor Hammer KnockOut Promotions - Andrzej Wasilewski zapowiada już w najbliższej przyszłości "niespodziankę dla fanów Dawida", nieskromnie powiem, że będziemy jednymi z pierwszych, którzy poinformują o niej publikę polskiego boksu zawodowego.
W pozostałych walkach:
Wzięty kickboxer Alex Zietek zmierzy się z Węgrem Antalem Kubicsekem (0-2-1)jako ciekawostkę możemy podać iż jego trenerem jest wesoły, dobrze kojarzony bokser - Zoltán Petrányi. Na ring po ciężkiej kontuzji ręki powraca Szymon Porębski jego przeciwnik nie jest jeszcze znany, ale możemy się spodziewać ... przeciwnika dla młodego boksera, po dłuższej przerwie spowodowanej skomplikowanym złamaniem ręki. Jak się dowiedzieliśmy ze źródła polski efektowny, prospekt Damian Jonak zmierzy się z Rumunem Adrianem Parlogea (11-30-0 1 KO), jak Damian mnie obiecał - skończy go w drugiej rundzie. Trzymam za słowo!
W mediach rozeszła się informacja jakoby podczas kępińskiej gali Krzysztof Bienias miałby walczyć o pas IBC. Jeszcze nie teraz w każdym razie, bo jak się dowiedzieliśmy od jego promotora - Andrzeja Wasilewskiego, Bienias w ogóle nie będzie walczyć 1.07 , ba, nawet takich planów nie było. Z tego miejsca chciałbym zaapelować do kolegów dziennikarzy o większą rzetelność, a jeśli już to o fikcje naprawdę pokaźną, coś z dużą fantazją, trzeba było napisać, że zawalczy ... Gołota.
Wysłannik strony bokser.org będzie obecny na gali w Kępnie. Zda Wam relacje a i być może tradycyjnie coś więcej :)
| | | 29.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Dziękując wszystkim, którzy włączyli się do współredagowania pytań do Lisy i Geralda McClellan, informuję, że zostały one już przekazane naszym "rozmówcom" i mam nadzieję, że niebawem będziemy mogli się cieszyć pełnym wywiadem.
W oczekiwaniu na to wydarzenie, składam Wam podobną propozycję, gdyż na nasze pytania zgodził się odpowiedzieć Jesse James Leija (47-7-2), były mistrz świata WBC wagi piórkowej, pogromca m.in. Azumaha Nelsona, Jeffa Mayweathera, Ivana Robinsona, Micky Warda, czy Fransisco Bojado. W swojej 18-letniej zawodowej karierze przegrał 7 walk, w tym ze wspaniałymi: Gabrielem Ruelasem, Oscarem De La Hoya, wspomnianym Nelsonem, Shane Mosleyem, Arturo Gatti i Kostią Tszyu.
Pytania możecie zamieścić w komentarzach do tego newsa lub w specjalnym temacie na forum "Wywiad z JJ Leija" (znajduje sie w sekcji: "Komentarze i ogólne uwagi do strony"). Z uwagi na moje zobowiązania proszę, abyście zrobili to najpóźniej do niedzieli.
| | | 29.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Poznaliśmy wreszcie skład reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy, które odbędą się w dniach 13-24 lipca w Płowdiw.
O medale walczyć będzie 8 naszych reprezentantów: Łukasz Maszczyk (48 kg, 22 lata), Krzysztof Rogowski (54, 25), Andrzej Liczyk (57, 29), Krzysztof Szot (60, 27), Mariusz Koperski (64, 24), Michał Starbała (69, 24), Sebastian Rzadkiewicz (81, 22) i Łukasz Janik (91, 22).
Uznania w oczach sztabu trenerskiego nie zyskali zawodnicy wagi muszej (kandydaci: Kaczor i Rżany), średniej (Nowosada) i superciężkiej (Zimnoch).
W polskiej ekipie znaleźli się ponadto Adam Kusior (szef ekipy), trenerzy Lech Buczyński i Paweł Skrzecz, fizjoterapeuta Aleksander Olszewski, dr Lech Święcicki (lekarz) i sędzia Marek Podsiadło.
Reprezentantom Polski życzymy udanego startu w turnieju i przynajmniej powtórzenia wyniku z tegorocznych Mistrzostw Unii Europejskiej.
| | | 29.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Do amatorskich mistrzostw Europy pozostało już niewiele czasu. Większość ekip podała już nazwiska swoich reprezentantów. Nadrabiamy więc czym prędzej wyliczankę uczestników turnieju:
Anglia (pełna ekipa w kolejności wag): Darren Langley, Stewart Langley, Joseph Murray, Stephen Smith, Frankie Gavin, Jamie Cox, Neil Perkins, James Deagle, Gary Barr, Tony Bellew i David Price.
Azerbejdżan (pełna ekipa): Jeyhun Abijew, Samir Mammadow, Rahim Nadżafow, Shahin Imranow, Romal Amanow, Emil Magarramow, Rusłan Chairow, Javid Tagijew, Zaur Tejmurow, Elchin Alizade, Amil Kerimow.
Bośnia i Hercegowina: Emir Jelatovic (64 kg), Velibor Vidić (69) i Memnuh Hadić (91).
Czechy: Frantisek Faber (51), Antonin Lazok (54), Martin Halas (60), Stepan Horvath (69), Petr Novotny (81) i Lukas Viktora (91).
Estonia: Artur Akawow (69) i Aleksandr Rubjuk (75).
Francja: Amine Lamiri (48), Jerome Thomas (51), Ali Hallab (54), Khedafi Djelkhir (57), Adrian Vastine (64), Jaouid Chiguer (69), Mamadou Diambang (75), John M`Bumba (91) i Mohammed Samoudi (+91).
Grecja: Theodoros Papazow (57), Anastasios Bertesis (75) i Elias Pavlidis (81.
Hiszpania: Kelvin De La Nieva (48), Juan Padilla (51), Francisco Castillejo (54), Diego Mejias (60), Jose Gutierrez (64), Mariano Hilario (69), Mario Duro (75) i Carlos Tormo (81).
Litwa: Marius Vysniauskas (48), Marius Nakievicius (60), Jan Romanowskij (64), Donatas Bondarovas (75), Daugirdas Semiota (81), Vitalius Subacius (91) i Jaroslav Jaksto (+91).
Łotwa: Aleksandrs Strumilovs (64), Dimitris Szostaks (69), Nikolais Griszunins (75), Andrejs Barabanovs (81) i Vladislavs Stankewiczs (91).
Macedonia: Veli Mumin (48), Toni Janevski (57), Dilszod Kudriawcew (64) i Naim Suma (69).
Norwegia: Mohammed Masoudy (64).
Słowacja: Pavol Hlavacka (64), Robert Blazo (69) i Stefan Sliz (+91).
Szkocja: Jason Hastie (57), Christopher Carslan (69), Fundo Mhura (75) i Stephen Simmons (91).
Szwajcaria: Adrian Krasniqi (69) i Nikola Vujasinović (+91).
Szwecja: Bashir Hassan (57), Erik Roth (60), Naim Terbunja (69), Badou Jack (75), Boubacar Kamara (81) i Modo Sallah (+91).
Ukraina (pełna ekipa): Witalij Wołkow, Georgij Szigajew, Oleksandr Kiriczenko, Dmytro Bulenkow, Oleksandr Kliuczko, Mykola Semanya, Oleksandr Stretskij, Oleksandr Usyk, Ismail Syllah, Denis Pujatsyka i Wiaczesław Głazkow.
Węgry (pełna ekipa): Pal Bedak, Norbert Kalucza, Zsolt Bedak, Sandor Racz, Miklos Varga, Gyula Kate, Istvan Szili, Balazs Kelemen, Imre Szello, Jozsef Darmos i Csaba Kurtucz.
Włochy: Alfonso Pinto (48), Vincenzo Picardi (51), Vittorio Parrinello (54), Domenico Valentino (60), Carmine Cirillo (64), Michele Cirillo (69), Clemente Russo (91) i Roberto Cammarelle (+91).
| | | 29.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Dzisiejszej nocy na gali w San Jose Tony „The Tiger” Thompson (28-1-, 17 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Dominicka Guinna (26-4-1, 18 KO), zdobywając tym samym wakujący tytuł mistrza wagi ciężkiej WBC Continental Americas.
Thompson całkowicie zdominował faworyzowanego przeciwnika i niewiele brakowało, by skończył walkę już w 10. starciu. Sędziowie punktowali 119-109, 118-110, 117-111.
To chyba koniec marzeń Dominicka Guinna o powrocie do czołówki wagi ciężkiej, natomiast przed liczącym sobie 34 lata Thompsonem (mańkut, 197 cm wzrostu), który już przed pojedynkiem z Guinnem miał na rozkładzie kilku renomowanych pięściarzy (Bean, Diaz, Lawrence), środowe zwycięstwo może okazać się wreszcie przepustką do dużych walk.
| | | 29.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 44-letni Evander "The Real Deal" Holyfield (38-8-2, 25 KO) stoczy swoją kolejną walkę 19 sierpnia. Przeciwnikiem Evandera bedzie Jeremy Bates (21-11-1, 18 KO).
| | | 29.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak informowaliśmy przed paroma dniami, Floyd Mayweather Jr. zrezygnował z tytułu mistrza świata wagi półśredniej federacji IBF. W zaistniałej sytuacji IBF powinna zarządzić walkę o wakujący pas pomiędzy dwoma najwyżej notowanymi pięściarzami w kategorii 147 funtów, czyli Markiem Suarezem i Kermitem Cintronem. Ponieważ jednak Cintron miał już wcześniej zaplanowaną walkę na gali transmitowanej przez HBO, wydawało się, że zamiast niego szansę na pojedynek o pas dostanie kolejny bokser z listy rankingowej.
Wczoraj Cintron podjął decyzję o rezygnacji z występu na gali HBO, by mieć możliwość walki o wakujący pas IBF i wszystko wskazuje na to, że jednak to on zmierzy się z Suarezem w pojedynku o tytuł mistrzowski.
Czempionami kategorii półśredniej pozostałych organizacji są: Carlos Baldomir (WBC), Ricky Hatton (WBA) i Antonio Margarito (WBO).
| | | 27.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Sporo ostatnio napisano na temat Calvina "Bokserskiego Bankiera" (absolwent wydziału ekonomii uniwersytetu North Carolina w Charlotte) Brocka. Spowodowane jest to rzecz jasna jego zwycięstwem nad słabszym z Ibragimowów. Kim jest Brock i czy zasłużenie uważa się go juz dziś za potencjalnego pretendenta do walki o mistrzostwa świata?
Wszystko zaczęło się w 1985 r. 10-letni Calvin po obejrzeniu w TV jednej z gal bokserskich zakomunikował przerażonym rodzicom, że oto niechybnie zostanie bokserskim olimpijczykiem, a następnie zawodowym mistrzem świata wagi ciężkiej. W następnym tygodniu ojciec musiał zaprowadzić go na salą treningową. Ze względu na wiek nie został jednak przyjęty do sekcji. Pierwsze rozczarowanie nie zraziło go do boksu. 2 lata później już bez większych przeszkód rozpoczął bokserskie treningi. I bynajmniej Brock nie zapowiadał się na gwiazdę. Co więcej, przegrał pierwsze 6 walk w karierze.
Ostatecznie jego amatorski rekord zamknął się niezbyt efektownym bilansem: 147-38. W czasie amatorskiej przygody Calvin Brock zdobył dwukrotnie tytuł mistrza (1998-1999) i raz wicemistrza USA (1997 r.). Zanim to nastąpiło mozolnie wdrapywał sie na czoło rankingu. W 1995 r. w ośrodku treningowym ekipy USA w Augusta pokonał m.in. niejednogłośnym werdyktem punktowym Wojciecha Bartnika oraz przegrał z Giacobbe Fragomenim. Na rynku amerykańskim jego notowania stały niżej od Nate`a Jonesa, czy DaVarrylla Williamsona.
Przełomowym w karierze Brocka był rok 1998, kiedy wywalczył sobie na stałe miejsce w reprezentacji kraju. Rok później jego wyższość musieli uznać m.in. Dominic Guinn, T.J. Wilson oraz potomek indiańskich wojowników, Iga Flapping Eagle. Ukoronowaniem amatorskiej kariery Brocka był wyjazd na Igrzyska Olimpijskie. W drodze do Sydney, na jednym z turniejów kwalifikacyjnych, pokonał na punkty Artura Binkowskiego. Pierwsza walka na olimpiadzie była dla Calvina zarazem ostatnią w karierze amatorskiej. W 4 rundzie pojednku złudzeń pozbawił go twardy Włoch, Paolo Vidoz.
Dzisiaj obaj pięściarze są wysoko w zawodowych rankingach i być może "Bankier" będzie miał okazję do rewanżu. Czy spełnią się dziecięce marzenia Brocka o zdobyciu pasa miastrza świata? Nie wiem. Tak, czy inaczej zawodnik, który ma na swoim rozkładzie takich atletów jak Clifford Etienne, Jameel McCline, David Bostice, Zuri Lawrence, czy ostatnio Ibragimow zasługuje na to by dać mu na to szansę.
| | | 27.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | 26 lipca, promotor Cedric Kushner(na zdjęciu,Gotham Boxing współpracujący z Warriors Boxing)szykuje gale w Nowym Yorku - "Ciężką Ekstrawagancje" z udziałem tak uznanych nazwisk jak Shannon Briggs (47-4-1 41 KO)czy David Tua (44-4-1 38 KO). Swoją kolejną walkę zwiastującą powrót do dużego boksu po przygodzie z K-1 stoczy bardzo aktywny, reprezentant "starej szkoły", Briggs. Jego rywalem w walce wieczoru będzie Darroll Wilson (27-8-2 21 KO), który stawiał czoła bardzo wielu świetnym pięściarzom, lecz prawie zawsze z takim samym, negatywnym skutkiem. Z pewnością dla Briggsa będzie to kolejny sprawdzian przed czekającym już Władimirem Kliczko - do spotkania ma dojść 11 listopada w Madison Square Garden. W następnej ważnej walce zobaczymy, powracającego po dwuletniej przerwie (to będzie jego trzecia walka), Davida Tue, przeciwnik nie jest jeszcze znany.
| | | 27.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Jak wiadomo, 12 sierpnia Hasim Rahman (41-5-2, 33 KO) zmierzy się w obronie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC z pochodzącym z Kazachstanu Olegiem Maskajewem (32-5-0, 25 KO). Walka będzie jednocześnie rewanżem za pojedynek z roku 1999, w którym Kazach ciężko znokautował Amerykanina- Rahman po potężnym prawym Maskajewa wypadł wówczas poza ring i tam został ostatecznie wyliczony.
Najwyraźniej "The Rock", będący w tej chwili jedynym amerykańskim czempionem wagi ciężkiej, chce za wszelką cenę uniknąć „powtórki z rozrywki” i traktuje konfrontację z Maskajewem niezwykle poważnie, bo „podkupił” Olegowi sparingpartnera, z którym ten przygotowywał się do swojego ostatniego z pojedynku- eliminatora WBC z Sinanem Samil Samem.
Sparingprtnerem tym jest niepokonany na zawodowym ringu 20-letni Travis Kauffman (5-0, 3 KO). Travis pierwotnie miał pomagać w przygotowaniach do sierpniowej walki Maskajewowi, jednak gdy tylko zwrócił się do niego z propozycją sparingów obóz czempiona WBC, Kauffman uznał, że takiej oferty nie można odrzucić i „zostawił” Maskajewa dla Rahmana.
„Sądzę, że moje doświadczenie wyniesione ze sparingów z Maskajewem może pomóc Rahmanowi poznać jego silne i słabe strony”- powiedział młody bokser – „Oleg to bardzo dobry pięściarz i Rahman będzie musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, by pomścić porażkę”.
| | | 26.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | W Valencia (Wenezuela) zakończył się turniej Batalla de Carabobo. Na najwyższym stopniu podium stanęło aż 9 zawodników gospodarzy. Ten bilans mogli (i powinni) popsuć trzej reprezentanci Rosji, którzy jednak zamiast stanąć do walk finałowych, tego samego dnia odlecieli do swojego kraju. Oficjalnym powodem ich absencji były kłopoty z rezerwacjami biletów lotniczych.
Wyniki walk finałowych:
48 kg: Kevin Betancourt (VEN) 10-7 Edward Bermúdez (VEN)
51 kg: Juan Vega (ECU) 32-25 Alexis Díaz (VEN)
54 kg: Héctor Manzanilla (VEN) 23-9 Helder Gonzaga (BRA)
57 kg: Marlon Almagro (VEN) 27-23 Abner Cotto (PUR)
60 kg: Kevin Betancourt (VEN) RSC Lisandro Bolívar (VEN)
64 kg: Maique Rivero (BRA) WO. Roman Andrejew (RUS)
69 kg: Angel Molero (VEN) 23-20 Jean Carlos Prada (VEN)
75 kg: Alfonso Blanco (VEN) 20-14 Luis González (VEN)
81 kg: Wualfredo Rivero (VEN) WO. Igor Michalkin (RUS)
91 kg: José Payares (VEN) RSC Wilson Bolívar (VEN)
+91 kg: Yhonny Molina (VEN) WO. David Arszba (RUS)
| | | 26.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Z dużej chmury mały deszcz- tak w skrócie można opisać wrażenia z walki Calvin Brock - Timur Ibragimow. Miała być wojna dwóch niepokonanych pięściarzy czołówki wagi ciężkiej, a wyszedł przeciętny i jednostronny pojedynek, pomiędzy kreowanym, raczej na wyrost, na przyszłą gwiazdę Heavyweight solidnym bokserskim rzemieślnikiem (Brock) i „dmuchanym” ciężkim, sprawiającym wrażenie, jakby nie do końca wiedział, w jakim celu znalazł się w ringu (Ibragimow).
Brock (29-0, 22 KO) i Ibragimow (21-1-1, 13 KO) stworzyli arcynudne widowisko, w miarę wyrównane tylko do 5. rundy, a do tego „przyozdobione” licznymi klinczami i rzutami zapaśniczymi, przede wszystkim w wykonania Uzbeka.
Amerykanin od pierwszego gongu starał się wywierać nieustanną presję na Ibragimovie, który z kolei ograniczał swoje poczynania ringowe do prób blokowania nieudolnych ataków przeciwnika. Pierwsze cztery rundy były dość wyrównane i trudne do punktowania, a poziom ich atrakcyjności zgodnie oceniła zgromadzona w Las Vegas publika, „nagradzając” pięściarzy głośnym buczeniem. W rundzie numer 5 Timur lekko zachwiał się po mocnych ciosach Brocka i od tej pory całkowicie ustąpił mu pola, przegrywając coraz wyraźniej każde kolejne starcie. Brock trafił mocno Uzbeka jeszcze w rundzie 6, 8 i 11, i chociaż nie zdołał posłać go na deski, to kontrolował wydarzenia w ringu do końca walki. Naprawdę przykro było patrzeć na Ibragimowa, zdającego się być kompletnie bezradnym wobec prezentującego się co najwyżej przeciętnie Calvina Brocka. Mocno sfrustrowany postawą swojego podopiecznego był trener Uzbeka, który po 6. starciu groził Ibragimowowi zatrzymaniem pojedynku, a po 10. oznajmił mu, że jeśli natychmiast nie weźmie się do roboty, to w po gongu kończącym rundę, nie zastanie już nikogo w swoim narożniku. Trudno stwierdzić, czy słowa trenera wywarły na Timurze jakiekolwiek wrażenie, faktem jest jednak, że "mistrzowskie rundy" były nieco bardziej zacięte od poprzednich.
Ostateczne sędziowie punktowali 119-109, 117-111 i 115-113 na korzyść Calvina Brocka, przy czym należy zaznaczyć, że sędzia Robert Hoyle okazał wiele sympatii Ibragimowowi, punktując jego porażkę tylko dwoma oczkami.
Jeśli sobotni pojedynek miał dać odpowiedź na pytanie, na co stać obydwu bokserów, to chyba jedynym sensownym wnioskiem, jaki nasuwa się po jego obejrzeniu jest stwierdzenie, że Timur Ibragimow niczego wielkiego w zawodowym boksie nie osiągnie. Jeśli zaś chodzi o Calvina Brocka, to pokazał on to, co zwykle, czyli konsekwencję w realizacji założonej taktyki, dużą siłę i… chyba nic więcej, ale czy wystarczy to na któregokolwiek z obecnych mistrzów?
| | | 26.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Gala Boxing Europe w pod Chicago'wskim Villa Park to już druga taka impreza organizowana przez polskich promotorów na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki, jak pamiętamy prekursorem była grupa Hammer KnockOut Promotions, które przetarła szlaki w 2005 roku w polonijnym Chicago, konkretniej w Copernicus Center.
Na uwagę zasługuje fakt nieco nowej formy gali pięściarskiej w dość znaczącej oprawie muzycznej - wystąpili Lady Pank i Funky Polak.
A co do sportu...
Mariusz Wach wygrał przez kontuzje kolana z Arthurem Cookiem, który nie wyszedł już do 9 rundy. Walka średnio mogło się podobać głównie z powodu taktyki Kanadyjczyka opierającej się na walce w zwarciu, "brundych" zagrywkach i sygnalizowanych ciosach. Obaj pięściarze wykazali się sporą odpornością na ciosy, choć faktem jest, że nadzieje polskiego boksu powinna ich nieco bardziej unikać. W innych walkach wieczoru w "The Odeum" (zwycięzca na pierwszym miejscu):
Roman Shkarupa vs. Shay Mobley TKO 1
Mariusz Cendrowski vs. Antonio Garcia PTS
Jaime Sandoval vs. Pete Cantu kontuzja Cantu
Piotr Wilczewski vs. Ottu Holifield PTS
Gregory Soszynski vs. Mike Word REMIS
Mateusz Masternak vs. Gregory Holmes TKO 3
Andrzej Fonfara vs. Gregory Walker PTS
| | | 25.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Drodzy czytelnicy i Przyjaciele. W związku z przygotowywanym przeze mnie wywiadem z Lisą McClellan, dzielną siostrą wspaniałego Geralda "G-Man" McClellana i rzecz jasna także z nim samym, proszę wszystkich zainteresowanych o wysłanie mi interesujących Was pytań. Możecie je zamieścić w komentarzach do tego newsa lub w specjalnym temacie na forum w temacie "Wywiad z G-Manem" (znajduje sie w sekcji: "Komentarze i ogólne uwagi do strony"). Z uwagi na moje zobowiązania proszę, abyście zrobili to najpóźniej do wtorku.
| | | 25.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Niestety nie udała się szokująca i bardzo odważna próba powzięta przez Jana Ostrowskiego aka "Jasiu28". Przypominamy, że wrocławski pięściarz spotkał się 23 czerwca w czeskiej Decinie z zawodnikiem gospodarzy, mańkutem, Kubańczykiem Miguelem Velozo (obaj razem na zdjęciu). Był to drugi pojedynek zawodowy stoczony po blisko dwuletniej przerwie. Jan Ostrowski nie posiada żadnej kariery amatorskiej. TKO 3.
Udało się nam skontaktować z sympatycznym zawodnikiem. O to co powiedział dla serwisu bokser.org. :
"Trafił mnie z prawej strony na dół i przyklęknąłem, sędzia policzył i wstałem, znowu ponowił i było drugie przyklękniecie i znowu liczenie, po trzecim przyklęknięciu policzył mnie do 10-ciu, choć normalnie wstałem i podniosłem ręce, przerwał walkę (już mógł od razu przerwać a nie wiem po co liczył jak i tak chciał przerwać). Ludzie dziwili się, że tak długo wytrzymałem bo teoretycznie nie miałem żadnych podstaw do tego, oprócz serca. Przeciwnik był lepszy - szybszy, luźniejszy, obdarzony lepszymi warunkami fizycznymi i o wiele bardziej doświadczony."
Teraz na spokojnie zastanówmy się czy mogło być inaczej ?
Kubańczyk na ringach amatorskich stoczył ponad 400 walk (wygrał m.in z Kuziemskim i Gortatem) co już na starcie daje mu olbrzymią przewagę, na zawodowych ringach nie zaznał jeszcze porażki, walczył u siebie. Tym bardziej z tego miejsca chciałbym pogratulować Janowi Ostrowskiemu odwagi i miłości do sportu, czasem tak niewdzięcznego i bezwzględnego. Chciałem też zakomunikować pełne poparcie Serwisu bokser.org dla każdej podobnej inicjatywy wynikające nie z chęci zysku, sławy czy innych wątpliwych pobudek, ale z pasji do boksu.
| | | 25.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | 1 lipca bieżącego roku, podczas gali Hammer KnockOut Pormotions w Kępnie, Paweł Kołodziej - podopieczny Andrzeja Wasilewskiego (Hammer KnockOut Promotions) i Wilfrieda Sauerlanda (German Power House) stoczy pojedynek o młodzieżowy wakujący pas WBC w wadze juniorciężkiej (Vacant WBC Youth Cruiserweight Title). Jego rywalem będzie niepokonany Węgier Adrian Rajkai legitymujący się bilansem 4-0-0, 0 KO przy 14-0-0, 8 KO Polaka. Prawdopodobniej będzie to przełomowa walka, która być może zaowocuje jeszcze mocniejszym przeciwnikiem, już w obronie pasa. Szerzej o gali Hammer KnockOut Promotions niebawem, a jest to spowodowane rzetelnością strony, który nie może być podważana pomimo pewnego szumu informacyjnego. Zawsze przedstawiamy Państwu sprawdzone informacje, z reguły ze źródła.
| | | 24.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Joe Mesi w swojej drugiej walce po powrocie wygrał po 6 rundach z Stephanem Tessierem
Punktacja była następująca:
59-55 60-54 60-54
Polak Grzegorz Kiełsa wygrał z Mickeyem Richardsem przez nokaut w 3 rundzie.
| | | 24.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Na amatorskim turnieju Batalla de Carabobo zawodnicy mają już za sobą walki półfinałowe. Ku radości organizatorów do finałów zakwalifikowało się aż 14 reprezentantów Wenezueli, po 3 Brazylijczyków i Rosjan, 1 Portorykańczyk i Ekwadorczyk. Na uwagę zasługuje powrót do międzynarodowego boksu 21-letniego dziś ex-mistrza świata juniorów, Dawida Arszba. Do finału awansował także m.in. Portorykańczyk o swojsko brzmiącym nazwisku Cotto. Oto wyniki:
Dzień 3 (c.d. walk ćwierćfinałowych):
57 kg:
Marlon Almagro (VEN-A) 21-12 Yhon Wanpash (ECU-A)
Dudy Ovalles (VEN) 40-26 Arain Uimame (CAN)
Alex Oliveira (BRA-A) 3-2 Angel Rodríguez (VEN-A)
Abner Cotto (PUR) W Ermes Quinones (ECU)
60 kg:
Jesús Cuadro (VEN) 10-7 Jhosslar Santona (BRA-B)
Kevin Betancourt (VEN-B) 25-9 Juan Mina (ECU-A)
Lisandro Bolívar (VEN-A) 30-1 Liumar Reis (BRA)
Everton López (BRA-A) 18-6 José Mosqueda (COL)
64 kg:
Maique Rivero (BRA-A) WO Jhony Sánchez (VEN-A)
Andrej Roman (RUS) RSCO Gilbert Castillo (ECU-A)
Kevin Bizier (CAN) RSCO Rafael Valencia (ECU-B)
Luis Romero (VEN-B) RSCO-3 Rafael González (VEN)
69 kg:
Angel Molero (VEN) 20-13 Jaime Cortez (ECU-A)
Aris Córdoba (VEN-B) 31-8 Elieser González (PUR)
Jean Carlos Prada (VEN-A) W Pedro Lima (BRA-A)
Jhonatan Rikar (COL) RSCO Carlos Espinosa (ECU-B)
Walki półfinałowe:
48 kg:
Edwuar Bermúdez (VEN-A) 22-11 Erick Bonez (ECU)
Kevin Betancourt (VEN-B) 19-13 Patricio Calero (ECU-A)
51 kg:
Alexis Díaz (VEN-A) 21-10 William Urina (COL)
Juan Vega (ECU-A) RSC Donny Guevara (VEN)
54 kg:
Héctor Manzanilla (VEN-A) RSC-2 Juan Bencomo (VEN)
Helder Gonzaga (BRA-A) 12-7 Ronald Fernández (VEN B)
57 kg:
Marlon Almagro (VEN-A) KO-3 Dudy Ovalles (VEN)
Abner Cotto (PUR) 35-28 Alex Oliveira (BRA-A)
60 kg:
Lisandro Bolívar (VEN-A) 11-6 Jesús Cuadro (VEN)
Everton López (BRA-A) RET-3 Kevin Betancourt (VEN-B)
64 kg:
Maique Rivero (BRA-A) 25-11 Keviv Bizier (CAN)
Andrej Roman (RUS) RSCOS Luis Romero (VEN-A)
69 kg:
Angel Molero (VEN) 8-4 Aris Córdova (VEN-B)
Jean Prada (VEN-A) 18-15 Jonathan Rikar (COL)
75 kg:
Luis González (VEN-A) WO Dmitri Chudinov (RUS-B)
Alfonso Blanco (VEN) 17-7 Carlos Góngora (ECU)
81 kg;
Igor Michalkin (RUS) RSC-2 José Bello (VEN)
Wualfredo Rivero (VEN-A) W DQ Gleen Hunter (CAN)
91 kg:
Wilson Bolívar (VEN) 41-24 Humberto Cassno (BRA-B)
José Payares (VEN-A) 12-4 Jhon Nieves (COL)
+91 kg:
David Arszba (RUS) RET-2 Wuider Hernández (VEN)
Johnny Molina (VEN-A) 19-6 Marcelo Sousa (BRA-A)
| | | 24.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Dzisiejszej nocy w Las Vegas dojdzie do ciekawej konfrontacji w wadze ciężkiej. Na gali promowanej pod hasłem „Undefeated… But not For Long” („Niepokonani… Ale już nie długo”) naprzeciw siebie staną Amerykanin Calvin Brock (28-0, 22 KO) i Uzbek Timur Ibragimov (21-0-1, 13 KO).
Dla obydwu bokserów dzisiejsza walka będzie prawdziwą próbą sił, a wygrana (zwłaszcza dla Ibragimova) może okazać się przepustką do wielkiej kariery. Minimalnym faworytem wydaje się być Amerykanin, który ma nieco większe doświadczenie w walkach z renomowanym przeciwnikami (Etienne, McCline, Bostice) i chyba to właśnie on będzie miał tego wieczoru więcej do udowodnienia (wszak już od wielu miesięcy kreowany jest na gwiazdę HW).
Na zorganizowanej przed pojedynkiem w słynnym hotelu Caesar’s Palace konferencji prasowej, obaj pięściarze byli bardzo pewni siebie.
„Zostanę mistrzem świata”- zadeklarował Brock. – „Waga ciężka jest teraz ‘do wzięcia’ i wierzę, że jestem na drodze na szczyt. Bardzo sznuję Timura Ibragimova za to, że przyjął tę walkę, spodziewam się, że w sobotę da z siebie wszystko, ale wiem, że to ja wygram…”
Ibragimov oświadczył, że jest już gotów zaistnieć na dużej scenie Heavyweight i wyjawił, iż jego zdaniem „Brock to naprawdę nic specjalnego. Jest taki sam jak jakikolwiek inny bokser.”
”Wszyscy mówią, że Rosjanie nadchodzą, ale Rosjanie już tu są.”- zauważył Timur, nawiązując do aktualnej sytuacji w wadze ciężkiej. I trudno nie przyznać mu racji…
Już za kilkanaście godzin Michael Buffer zakrzyknie: „Somebody’s O must go!” i przekonamy się, kto z dwójki Brock – Ibragimov zejdzie z ringu w Las Vegas z przepustką do dużych walk i pieniędzy.
Wyniki ważenia zawodników:
Calvin Brock- 224 funty (101,6 kg)
Timur Ibragimov- 219 funtów (99,3 kg)
__________
Link do walki Timur Ibragimov – Joseph Reyes
http://www.megaupload.com/?d=KQAT54JF
| | | 24.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak się nazywa grupa, w której trenuje dziś najwięcej młodych kandydatów do zawodowych pasów mistrza świata? Odpowiedź brzmi: Spotlight Boxing (założona w Hamburgu we wrześniu 2003 r). Jej szefem jest 34-letni Dietmar Poszwa (na zdjęciu) - prywatnie zięć Klausa-Petera "Don" Kohla.
Rodzinne konseksje sprawiły, że grupa Spotlight blisko współpracuje z Universum Boxing Promotion, a jej młodzi profi mają okazję trenować pod okiem znakomitych trenerów: Fritza Sdunka, Michaela Timma i Magomeda Schaburowa. Ramię w ramię z gwiazdami stajni Kohla trenują niedawni amatorscy gwiazdorzy, m.in.: Taras Bidenko, Dmitri Sartison, Willy Blain, Vitali Tajbert, Dennis Boytsov, Rudolf Kraj, Aleksiej Mazykin, Karoly Balzsay, Lukas Wilaschek, Sebastian Zbik, Aleksander Aleksiejew, Sebastian Koeber, Eduard Gutknecht i Gennadij Gołowkin oraz popularni Grigorij Drozd i Vladimir Virchis. Zawodniczką Spotlight Boxing jest także Karolina Łukasik.
A kariera Poszwy nadaje się do ...ekranizacji. Byłoby to piękne "lovestory", zaczynające się od przypadkowego spotkania (w dworcowej knajpie) studenta zarządzania z pewną młodą i posażną panną o imieniu Gabi.
| | | 23.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | We wtorek w mieście Valencia w Wenezueli rozpoczął się prestiżowy (jak na tamtą strefę geograficzną) międzynarodowy turniej bokserski "Batalla de Carabobo". Tym razem w gronie uczestników zawodów zabrakło etatowych zwycięzców, czyli reprezentacji Kuby i Dominikany, ale do Wenezueli przyjechały m.in. ekipy Rosji, Brazylii, Kanady i Portoryko. Jak na razie (za nami dwa dni zmagań) najlepsze wrażenie sprawiają zawodnicy gospodarzy. Nie zabrakło niespodzianek. Swoje pierwsze walki przegrali bowiem faworyzowani Rosjanie Vodopyanov, Solomonov i przede wszystkim Arustamyan oraz Kanadyjczycy Kamal, Riffon i Trupish. Finały zaplanowano na 27 czerwca.
Turniej Batalla de Carabobo to jedna z ostatnich imprez przed Igrzyskami Ameryki Centralnej i Karaibów, które odbędą się w lipcu w kolumbijskim mieście Cartagena de Indias.
Dzień 1
48 kg:
Edwhar Bermúdez (VEN) 25-14 Arles Contreras (COL)
Patricio Calero (ECU) 21-12 Pablo Santo (BRA-A)
Kevin Betancourt (VEN-B) 21-3 Kleiver Rojas (VEN)
54 kg:
Héctor Manzanilla (VEN-A) 27-9 Alcides Santiago (PUR)
57 kg:
Marlon Almagro (VEN-A) 20-10 Daulis Prezcco (COL)
Yhon Wandash (ECU) 6-2 Ivan Solomonov (RUS)
60 kg:
Lisandro Bolívar (VEN-A) 15-8 Ibrahim Kamal (CAN)
69 kg:
Jean Carlos Prada (VEN-A) 24-9 Adam Trupish (CAN)
Pedro Lima (BRA) 44-35 David Arustamyan (RUS)
75 kg:
Alfonso Blanco (VEN-A) RSC Julio García (PUR)
Alexander Brand (COL) 11-3 Gimer Guerrero (ECU)
91 kg:
Jhon Nieva (COL) 17-12 Rafael Lima (BRA-A)
José Payares (VEN-A) 17-4 Jorge Quinones (ECU-A)
Dzień 2:
51 kg:
William Urina (COL) 12-8 Vodopyanov (RUS)
Alexis Díaz (VEN) 39-15 Grabriel Riffon (CAN)
54 kg:
Helder Gonzaga (BRA) 19-9 Julio Cortéz (ECU)
Ronald Fernández (VEN) 68-38 Ismo Shiba (CAN)
Juan Bencomo (VEN) 41-11 Johan Pereira (BRA)
Héctor Manzanilla (VEN) 35-17 Anatoly Solomonov (RUS)
64 kg:
Maique Rivero (BRA) RSC-3 Reinaldo Ojeda (PUR)
Jhonny Sánchez (VEN) 17-3 Pedro Salima (COL)
75 kg:
Dmitri Chudinov (RUS) RSC-4 Robson Fonseca (BRA)
Luis González (VEN) 22-15 Wogner Lira (BRA)
Alfonso Blanco (VEN) 18-13 Alexander Brand (COL)
81 kg:
Igor Michalkin (RUS) 16-4 Elieder Alvarez (COL)
Gleen Hunter (CAN) RSC Julio Castillo (ECU)
Wualfredo Rivero (VEN) 16-10 Clauselio Abreu (BRA)
+91 kg:
Jhonny Molina (VEN) 37-26 Erick Martel (CAN)
| | | 23.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Bokser wagi ciężkiej Clifford Etienne został skazany na 160 lat więzienia (amerykańskie prawo nie przewiduje teoretycznego wyroku "dożywocia"), wyrok ogłoszono wczoraj. Clif został skazany za napad z bronią w ręku, kradzież samochodu, porwanie rodziny, malwersacje finansowe aż po próbę zabójstwa dwóch policjantów. Etienne zaczął karierę stosunkowo późno bo w wieku 26 lat, gdyż ... odsiadywał 10 letni wyrok w więzieniu za napad z bronią w ręku - wówczas został skazany na 40 lat. Tam też nauczył się boksu i zdobył pierwsze szlify (w więzieniach są prowadzone legalne walki bokserskie, są rankingi i mistrzowie, oczywiście tylko dla "pensjonariuszy", Etienne skończył z bilansem 30-0-0 a karę odbywał w Dixon Correctional Facility), które mu później bardzo pomogły w początkach zawodowej kariery. Jego kariera zatrzymała się na dobrym bilansie 29-4-2, 20KO będziemy go pamiętać z nieustępliwej postawy z Mikem Tysonem, a także dramatycznych zwycięstw z Lawrence Clay Beyem czy byłym Mistrzem WBO - Lamonem Brewsterem. Jego trenerem był Buddy McGirt. Ma żonę i dzieci.
| | | 23.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | ...o Joe Mesi.
Już jutro w Uniprix Stadium, Montrealu w Kanadzie swoją drugą walkę po powrocie stoczy Joe Mesi, jego rywalem będzie znanym polskim kibicom, niezwykle odporny (vide walka z Alexandrem Povietkinem) Stephane Tessier. Dlaczego tak a nie inaczej określam Joe Mesi już na początku newsa ? Już tłumacze. Początkiem 2004 roku Mesi stoczył emocjonującą, wygraną walkę z prawdziwym twardzielem Vassiliyem Jirovem. Niestety pomimo lepszego boksu Mesi nie zdołał zabezpieczyć się przed otrzymaniem kilkudziesięciu bardzo mocnych ciosów na głowę, które jak się okazały były brzemienne w skutkach. Środowiskiem bokserskim wstrząsnęły badania przed kolejną walką Mesiego (rozległe obrażenia mózgu) - walkę odwołano, niepozornemu Amerykaninowi zabrano licencje. I teraz zaczęła się prawdziwa krucjata sądowa, medialna a czasem wręcz społeczną ( w rodzinnym Buffalo odbyła się akcja promująca odzyskanie licencji: "I'm all right" )w celach oczywistych - Ja chce walczyć, nic mi nie jest!, grzmiał Mesi przy każdej okazji. Planowano jego powrót na terytorium Portoryko (tam też stoczył swoją pierwszą walką po powrocie z Ronaldem Bellamy) lub we Włoszech, jednak w bliżej nieznanych okolicznościach przyznano mu niedawno licencje w ... Kanadzie. Ja osobiście z trwoga przyglądam się poczynaniom upartego pięściarza. Dopiero jednak za jakiś czas będzie można będzie ocenić czym było spełnienie marzeń o kontynuacji kariery - eutanazją czy "nie możliwym a jednak prawdziwym" ? Jednak już teraz widać, ze racjonalizm działań Mesiego został daleko, gdzieś koło Vassilia Jirova.
Joe! Trzymaj gardę wysoko, protect yourself…
| | | 22.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Po raz kolejny Dominick Guinn pokazuje swoje ambicje walcząc z bardzo trudnym przeciwnikiem. Czy po raz wtóry nie będzie potrafić przelać swojego talentu na ring ? Okaże się to już 28 dnia aktualnego miesiąca podczas gali w San Jose w konfrontacji z Tony Thompsonem (który to pobił już takich zawodników jak Vaughn Bean czy Yanqui Diaz). O Guinnie jako o dużym prospekcie zaczęło być głośno w 2003, najlepszym dla niego, roku kiedy to udowadniał swoją wyższość tak uznanym nazwiskom jak Hatcher (TKO 9), Grant (punkty)czy Dokiwari (punkty). Na początku 2004 roku miał się ponownie bić z mocnym pięściarzem, stało się tez nie inaczej i 27 marca stanął do rywalizacji z Monte Berretem. Przegrał ten pojedynek po 10 rundach, tak jak dwa z ostatnich czterech walk kolejno z Siergiejem Liakowiczem i Jamesem Toneyem (tu już 12 rund). Zaliczył też remis z Fridayem Ahunanya i zwycięstwo z brytyjskim, bokserskim alter ego Audleyem Harrisonem - też zawodnikiem z potencjałem, nie umiejącym go wykorzystać. Jak widać jego bilans z jego ostatnich czterech walk jest - 1-1-2 - lekko mówiąc, poniżej oczekiwań.
Czym tym razem uda się wrócić na właściwy tor ? Zrobić sportową retrospekcje trzy lata wstecz ? Przekonamy się już 28 ....
| | | 22.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Łączy ich nazwisko (Ibragimow), wiek (31 lat), waga (ciężka) i kraj w którym się urodzili (ZSRR). Jednak Timur (na zdjęciu) i Sułtan nie są ze sobą spokrewnieni.
Jak na razie większe sukcesy ma za sobą ten drugi, urodzony w rosyjskim mieście Machaczkała. Jego międzynarodowa bokserska kariera rozpoczęła się na dobre w ...Warszawie w 1998 r. na turnieju Feliksa Stamma. Rosjanin dotarł w nim do finału, w którym uległ na punkty Wojciechowi Bartnikowi. W kolejnych sezonach Sułtan zgłaszał aspiracje do pierwszej "Sbornej" pokonując na międzynarodowych ringach m.in. DaVarrylla Williamsona. Jego największymi sukcesami były srebrne medale Igrzysk Olimpijskich w Sydney (2000 r.,przegrał walkę finałową z Felixem Savonem) i mistrzostw Europy w Tampere (2000 r., przegrał przez dyskwalifikację z Jacksonem Chanet) oraz brąz na mistrzostwach świata w Belfaście (2001 r., przegrał z Odlanierem Solisem).
Uzbek Timur Ibragimow nie ma w swoim życiorysie tak ciekawej przygody z boksem amatorskim. W przeciwieństwie do Sułtana boksował głównie w kategorii półciężkiej, zdobywając m.in. brązowy medal Pucharu Świata w Bangkoku (1994 r., przegrał ze Svenem Ottke) oraz dwa srebrne medale wojskowych mistrzostw świata (1997 r. i 1998 r.).
Obaj panowie raz spotkali się w ringu. Było to w finale wagi ciężkiej międzynarodowego turnieju w Moskwie w 2000 r. Wysoko na punkty zwyciężył wówczas Sułtan.
Ewentualne zwycięstwo uzbeckiego Ibragimowa nad Brockiem sprawiłoby, że sportowe drogi obu panów "I" mogły się znowu skrzyżować.
| | | 22.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | To kolejna w ciągu kilku dni wiadomość o śmierci zawodowego pięściarza. Preston “The Bogalusa Boogieman" (Straszydło z Bogalusa) Hartzog, amerykański superciężki, zmarł wczoraj w swoim kalifornijskim mieszkaniu. Zaskakujące, że przyczyną zgonu był prawdopodobnie zawał serca.
29-letni Hartzog (rekord: 15 /4KO/-1-1) ostatnią zawodową walkę stoczył 5 sierpnia 2005 r., przegrywając na punkty z Willy Chapmanem. Po tej porażce Hartzog zerwał z boksem, angażując się w aktorstwo. Jego interesy jako manager prowadziła siostra, Anna Beth Goodman (znana w bokserskim środowisku jako "Kingfish Boxing").
“Będzie mi go bardzo brakować. Kochałem go jak syna. Nie znałem drugiego takiego twardziela w ringu jak on" - powiedział trener Prestona, Jesse Reid.
Preston Hartzog zanim podpisał zawodowy kontrakt był obiecującym amatorem. Największym jego sukcesem było zdobycie srebrnego medalu na wojskowych mistrzostwach świata w 1997 r.
| | | 22.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Jak informowaliśmy wczoraj, Oscar de La Hoya nabawił się w kwietniowej walce z Ricardo Mayorgą dość poważnych kontuzji mięśni i wiele wskazuje na to, że rozważa ostateczne zakończenie swojej kariery pięściarskiej.
Częściowo te informacje potwierdził dziś w trakcie specjalnej telekonferencji sam Oskar. „Złoty Chłopiec” oświadczył, że nie wyjdzie już do ringu w tym roku. Dodał, że bierze pod uwagę powrót w okolicach maja roku 2007, jednak zaznaczył, że jedynym bokserem, które byłby w stanie zmotywować go do ciężkich treningów i stoczenia pożegnalnej walki jest Floyd Mayweather Jr.
| | | 21.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Włoch Silvio Branco (54-8-2, 34 KO) i Portorykanczyk Manny Siaca (20-5, 18KO) zmierzą się 27 lipca w walce o tytuł tymczasowego mistrza świata wagi półciężkiej.
Aktualnie pas WBA znajduje się w posiadaniu Fabrice Tiozzo, który zdobył go w 2004 roku, pokonując po 12-rundowej walce Branco. Francuz, ze względu na kontuzje, od ponad roku nie jest jednak w stanie przystapić do obrony pasa i dlatego WBA postanowaiła zorganizować pojedynek o tytuł tymczasowy.
| | | 21.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Różnego rodzaju media prześcigają się w informacjach na temat poza sportowego życia Mike Tyson, tak zresztą było zawsze, ale teraz sprawa jest jeszcze bardziej intrygująca bo chodzi o emeryturę, o emeryturę najbardziej fascynującego boksera (człowieka?) naszej ery - "Żelaznego" Mike'a. Osoby, której imię i nazwisko mogłoby spokojnie uchodzić za synonimy takich wyrazów jak "siła", "agresja", "gniew", "talent" czy ... "dramat".
Jak można usłyszeć (w tym w felietonach na bokser.org) Mike Tyson miał wiele kolejnych pomysłów na to co ze sobą zrobić. I rzeczywiście chce występować, chce robić show tylko kolejno - nie na ringu i nie bokserskie. Otóż Mike ma zamiar zostać członkiem Boysbendu - Westlife, nie, nie przesłyszeliście się "boysbendu".
Pamiętamy, ze kiedyś było bardzo głośno na temat tego Tyson ma zostać ...jakkolwiek by tego nie nazwać...aktorem w filmach dla dorosłych. I szczerze mówiąc wolałbym widzieć Mike w pornograficznych produkcjach czy w tańcu symfronicznym niż kolejny raz na ringu. Ale wygląda, że nic z tego! Mike Tyson oficjalnie oświadczył (a nie było to tak pewny jak niektórym się wydawało) koniec bokserskiej kariery - "To jest to, to koniec" i związał się z Sports Placement Service Inc. . Czym jest SPSI ? Firmą sportową, reklamowo-promującą, posługującą sie nie rzadko twarzami znanych osób, takich np.Muhammad Ali, Joe Namath, Kareem Abdul-Jabbar, Jim Brown czy Sandy Koufax . Pomyśleć, że Mike przyćmiewa popularnością wszystkich nowych kolegów z pracy ... razem wziętych. Nazwisko najmłodszego championa w wadze ciężkiej było częściej wymieniane w mediach niż nazwisko wszystkich innych mistrzów razem. Przykre jest to w jaki sposób Tyson zakończył karierę - z ostatnich 4 walk przegrał 3, ze słabymi przeciwnikami (oprócz Lennoxa Lewisa), w bardzo kiepskim stylu. I tu chciałbym się z Wami podzielić moim prywatnym marzeniem, które było kiedyś tak pełne i gorąco oczekiwane. Chciałem aby Tyson 8 czerwca 02' pobił Lewisa, zabrał mu pasy, podniósł ręce do góry i zrezygnował. Marzenia tak rzadko się spełniają...
| | | 21.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | "Pretty Boy" Floyd Mayweather Jr. zrezygnował z pasa mistrzowskiego IBF, który zdobył, pokonując w kwietniu tego roku Zaba Judah. Prawdopodobnie Floyd uznał, że bardziej do twarzy będzie mu w pasie WBO, za próbę przymiarki do którego Bob Arum oferuje mu 8 mln $. Z pewnością nieporównywalnie mniejsze pieniądze dostałby za obronę tytułu IBF z Markiem Suarezem (najwyżej notowany przez IBF bokser), który teraz, w obliczu decyzji Mayweathera, w walce o wakujący pas powinien teoretycznie zmierzyć z drugim w rankingu Kermitem Cintronem. Może się jednak zdarzyć tak, że Cintron będzie musiał obejść się smakiem, bowiem ma już zaplanowany na 29 lipca pojedynek z Richardem Gutierrezem. Taki rozwój spraw mógłby ucieszyć trzeciego na liście rankingowej Michela Trabanta, gdyby nie wczorajsza informacja o pozytywnych wynikach testów antydopingowych, które przeprowadzono u niego po ostatniej walce...
Na wszelki wypadek podajemy link do aktualnego rankingu IBF wagi półśredniej, jeśli okazałoby się, że czwartemu na liście Walterowi Matthysse również coś wypadło: http://www.ibf-usba-boxing.com/index.php.
| | | 21.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Uważany przez wielu za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe, Floyd Mayweather Jr., otrzymał ostatnio ciekawą propozycję od Boba Aruma. Promotor zaoferował „Pięknemu Chłopcu” 8 milionów dolarów (to minimalna kwota gwarantowana) za walkę z czempionem WBO wagi półśredniej, Meksykaninem Antonio Margarito. Pojedynek mógłby się odbyć 7 października w Las Vegas, a jego stawką byłyby dwa pasy mistrzowskie (Maywether jest mistrzem federacji IBF).
Plan Aruma ma sporą szansę na realizację, bowiem jest już niemal pewne, że nie dojdzie do oczekiwanej przez wielu kibiców konfrontacji pomiędzy Floydem i Oscarem De La Hoya (w każdym razie nie w roku 2006).
Co więcej, niewykluczone, że Oscar na dobre zawiesi rękawice na kołku, ponieważ niedawne zwycięstwo nad Ricardo Mayorgą przypłacił poważnym naderwaniem mięśni przedramienia i naramiennego.
| | | 20.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Stosunkowo skromna ekipa niemiecka, składająca się z 7 pięściarzy przebywa na obozie przygotowawczym na Cyprze. Pod okiem trenerów Helmuta Ranze, Michaela Gratschowa, Władimira Pletnewa i Adolfa Angricka trenują: Ronny Beblik (48 kg), Andreas Propp (57), Artur Schmidt (60), Harun Sipahi (64), Konstantin Buga (75), Robert Woge (81) i Alexander Powernow (91 - na zdjęciu).
Przypominamy, że na poprzednich mistrzostwach Europy (w 2004 r. w Puli) Niemcy wywalczyli 3 medale: złoty (Tajbert), srebrny (Willaschek) i brązowy (Rachimow). Dwaj pierwsi kontynuują sukcesy na ringach zawodowych. Zastanawiająca jest absencja Rachimowa, który w ubiegłym roku zdobył wicemistrzostwo świata i był stawiany w gronie faworytów tegorocznego turnieju o ME.
Liderami zespołu niemieckiego wydaja się być brązowy medalista mistrzostw świata (2005 r.) Powernow i nieobliczalny Sipahi.
| | | 20.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Smutna wiadomość dotarła do nas z Indonezji, gdzie wczoraj w szpitalu w Mandao zmarł młody pięściarz Fadly Kasim. Przyczyną zgonu były urazy głowy powstałe w wyniku ciężkiego nokautu, zadanego przez rodaka Jibrila Soamole w 6 rundzie pojedynku wagi koguciej, który odbył się w ramach niedzielnej gali boksu zawodowego w Monginsidi Sports Hall w Manado.
Trener Kasima, Adry Koliangan począwszy od 3 rundy perswadował swojemu zawodnikowi poddanie się, ale ten na własne życzenie kontynuował ten nierówny pojedynek.
Była to druga zawodowa walka 22-letniego Indonezyjczyka. Przerażające, że jest to już 25 zawodnik w historii indonezyjskiego bosku, który zmarł w następstwie obrażeń zadanych mu w ringu.
| | | 20.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Kolejne europejskie federacje podały składy swoich reprezentacji na zbliżające się mistrzostwa Europy. W Płowdiw wystąpi 9 zawodników z Armenii (w kolejności wag od papierowej do półciężkiej): Howanes Daneljan, Wachagan Awagjan, Gabriel Tolmajan, Edgard Manukjan, Hraczik Jawachjan, Geworg Tamazjan, Samuel Matewosjan lub Hracza Howhanisjan, Andranik Hakobjan i Artak Malumjan.
Pełny skład awizują Białorusini (w kolejności wag:) Anton Bekisz, Bato-Munko Wankiejew, Chawazi Chacygow, Sergiej Kunicyn, Jewgienij Kosmatow, Andrej Cziruk, Magomed Nuridinow, Aleh Dymkawiec, Andrej Miruk, Wiktor Zujew i Aleksandr Apanasionok.
Trener reprezentacji Chorwacji, znany niegdyś pięściarz Pero Tadić powołał na turniej 7 zawodników. Są to (od lekkiej do superciężkiej): Filip Palić, Boris Katalinić, Borna Katalinić (brat Borisa), Matej Matković, Mario Sivolija, Vedran Djipalo i Ivica Baćurin.
Zaledwie po 5 reprezentantów wystawią Finlandia i Słowenia. Barw Suomi bronić będą: Jussi Koivula (60 kg), Jaakko Myllyla (64), Anssi Korhonen (69), Jarno Rosberg (91) i Robert Helenius (+91).
W składzie reprezentacji Słowenii wystąpią: Jaka Kovacić (64), Damijan Sel (69), Primoz Fekonja (75), Robert Kramberger (81) i Renato Kovac (+91).
Licznie reprezentowana będzie Mołdawia. Do Płowdiw przyjedzie 10-sosbowa drużyna w składzie (od papierowej do superciężkiej - bez koguciej): Wiaczesław Gojan, Igor Samojlenko, Semen Owczinnikow, Semen Amalanyj, Anatolij Andrejew, Witalij Gruszak, Wiktor Kotudjanski, Jewgienij Czernogłow, Michaił Mungin i Denis Ursu.
| | | 20.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | 8 lipca dojdzie do walki, którą powinien się zainteresować Krzysztof Włodarczyk, ponieważ zmierzą się dwaj bokserzy, którzy mogą być przyszłymi przeciwnikami "Diablo". W szranki staną Steve Cunningham (19-0 10 KOs) oraz Guillermo Jones (33-3-2 26 KOs). Będzie to ich druga walka. W pierwszej Guillermo poległ na punkty, jednak pojedynek nie toczył się o żaden pas. Teraz stawką będzie wakujący tytuł IBF wagi junior ciężkiej. Steve to bokser-zagadka. Na ringu jest niepokonany i wydaje się bardzo groźny. Jones zaczynał swoją przygodę z boksem w wadze do 66.7 kg ! Jest jednak silny jak tur, preferuje raczej toporny styl. Ostatnio, sensacyjnie pokonał przed czasem Wayne Braithwaite'a. Jedyne do czego można mieć zastrzeżenia to słaba kondycja. Wszystko jednak zweryfikuje ring!
| | | 20.06.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Galę bokserską z udziałem Grzegorza Kiełsy ("New Polish Heavyweight Sensation"), która odbędzie się w najbliższy piątek w klubie nocnym "Dock" w Toronto promuje młoda kanadyjska grupa Title Fight Promotions Inc. Oprócz Polaka w ringu wystąpi trzech pięściarzy trenujących z Polakiem w Atlas Boxing Club w Toronto pod okiem Adriana Teodorescu, Victor Lupu, Constantin Florescu i Claudiu Rasco.
27-letni Victor Puiu alias Lupo (14 /8KO/-0-1) to amatorski pogromca (1998 r.) późniejszego mistrza świata Willy Blaina (Francja). Jako ciekawostkę dodajmy, że Rumun na amatorskim turnieju w Tampere w 1999 r. przegrał na punkty z Mariuszem Cendrowskim. Jako zawodowiec zdobył m.in. zawodowe pasy mistrza Kanady i WBA-Caribbean.
Constantin Florescu, promowany w Kanadzie jak "Rocky Floriano" pojawił się za Oceanem po przegraniu w Europie dwóch pierwszych walk. Efekt współpracy z nowym trenerem? Obecny rekord: 5 /4KO)-2-1.
Najbardziej utytułowanym (z czasów amatorskich) podopiecznym trenera Teodorescu wydaje się być Claudiu Rasco (9 /2KO/-3). Ten prawie 28-letni pięściarz ma w dorobku brązowy medal mistrzostw świata z 2001 r. oraz srebro i brąz mistrzostw Europy (2000 r. i 1998 r.). W czasie swojej kariery pokonał m.in. Chorwata Mario Sivoliję, Ali Ismaiłowa (Azerbejdżan), Courtneya Fry (Anglia) i naszego Piotra Wilczewskiego (2000 r. na ME w Tampere). Na zawodowym ringu wiodło się mu różnie. Od porażki w debiucie po walkę o tytuł zawodowego mistrza Kanady (przegrał z Troyem Amos-Rossem) w 2005 r.
Przypominamy, że Adrian Teodorescu trenował wielu wybitnych pięściarzy, m.in: Lennoxa Lewisa, Eggertona Marcusa, Tony Morrisona, Donovana Bouchera, Billy Irwina, Toma Glesby, Fitzroya Vanderpoola, Syda Vanderpoola, Kingsleya Ikeke, Tony Pepa, Dominica Filane, czy Chrisa Johnsona.
Adrian Teodorescu Atlas Boxing Club założył w 1984 r. W prowadzeniu interesu pomagają mu żona dr Gina Teodorescu (manager) i syn Armand Teodorescu (dyrektor programowy). oprócz pieściarzy zawodowych trenują tu także amatorzy.
| | | 19.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Do grona coraz liczniejszych grup zawodowych, szukających pracy na Wyspach Brytyjskich dołączyli także pięściarze. Na czwartkowej gali bokserskiej w Hotelu Holiday Inn w Peterborough w ringu wystąpił zamieszkały obecnie w Nottingham, Ariel Krasnopolski.
Ten 20-latek, rodem z Białegostoku, przez ostatnie lata był uważany za jednego z najlepszych polskich pięściarzy młodego pokolenia. Potwierdzeniem tego były wyniki jakie osiągał na juniorskich ringach naszego kraju: mistrzostwo Polski kadetów w 2003 r. (Starachowice, kat. 54 kg), mistrzostwo Polski juniorów w 2005 r. (Leszno, kat. 57 kg). Ariel reprezentował także nasz kraj na juniorskich mistrzostwach Europy w Tallinie w 2005 r. (przegrał pierwszą walkę z Francuzem Imadem Mansri).
Zawodowy debiut Krasnopolskiego (w wadze jr półśredniej) okazał się niewypałem. Po 6 dwuminutowych rundach przegrał on (57:59) z Anglikiem Jazem Virdee (rekord: 1/0 KO/-5).
Nie wiemy, czy Polak jest związany z jakąkolwiek grupą promotorską i kto go trenuje. Wydaje się jednak, że sportowa droga, którą wybrał prowadzi do ... nikąd.
| | | 19.06.2006, Jarosław Drozd | | |
| | | | | | Remisem zakończyła się sobotnia konfrontacja na szczycie wagi średniej pomiędzy Ronaldem „Winky” Wrightem i Jarmainem Taylorem. Sędziowie punktowali 115:113, 113:115 i 114:114. Tym samym pasy mistrzowskie WBC, WBA i WBO pozostały w posiadaniu Taylora.
Walka, jak można było oczekiwać, była konfrontacją młodości i siły Jarmaina z techniką i doświadczeniem Winky’ego. Taylor od pierwszego gongu starał się udowodnić, że nie bez kozery jego ringowy przydomek to „Bad Intentions”, bombardując niższego kilka centymetrów przeciwnika seriami potwornie silnych ciosów, których jednak większość zatrzymywała się na szczelnej gardzie Winky’ego. Wright z kolei robił użytek ze swojej wspaniałej techniki, gdy tylko udawało mu się zapędzić Taylora na liny, co miało miejsce zdecydowanie częściej niż ten by sobie tego życzył.
W całym pojedynku nie było ani jednego momentu, by któryś z bokserów znalazł się w sytuacji zagrożenia, ale emocji nie brakowało do ostatniego gongu. Od połowy 9-tego starcia Taylor walczył z niemal zamkniętym lewym okiem, które rozbite zostało w wyniku zderzenia głów bokserów.
Ogłoszony werdykt sędziowski wydaje się być najsprawiedliwszym z możliwych i dlatego co najmniej dziwna była reakcja Wrighta, który w proteście przeciwko rezultatowi pojedynku nie pojawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po walce. Szkoda, że Winky nie był tak zdecydowany w ostatniej rundzie, którą po prostu przechodził, sprawiając wrażenie pięściarza, który zwycięstwo ma już w kieszeni- wówczas pewnie nie zabrakłoby go na spotkaniu z dziennikarzami.
| | | 19.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Jak można było dowiedzieć się z zapisu czatu z Shannonem Briggsem zamieszczonego niedawno na bokser.org, obóz "Cannona" prowadził rozmowy w sprawie jego ewentualnego pojedynku z Władimirem Kliczko lub Nikołajem Wałujewem.
Najwyraźniej pertraktacje okazały się owocne, bo na stronie internetowej boxrec.com pojawiła się informacja o zaplanowanej na 11 listopada walce pomiędzy Briggsem i Władimirem Kliczko, której stawką były znajujące się w posiadaniu Ukraińca mistrzowskie pasy organizacji IBF i IBO.
Pozostaje teraz trzymać kciuki, by ostatecznie doszło do tej jakże ciekawie zapowiadającej się walki. A gdyby tak dodatkowo zmaterializowały się plany dotyczące wrześniowej konfronatcji pomiędzy Samuelem Peterem i Jamesem Toney'em, to mielibyśmy naprawdę kolorową jesień w wadze ciężkiej...
| | | 19.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Walijczyk Enzo Maccarinelli (23-1-0, 17 KO), posiadacz pasa WBU w wadze cruiser, zmierzy się 8 lipca z pochodzącym z Argentyny Marcelo Fabianem Dominquezem (40-6-1, 21 KO) w walce, której stawką będzie tymczasowy tytuł mistrza świata organizacji WBO.
Aktualnym czempionem WBO jest 39-letni weteran, Johnny Nelson, ale ponieważ nie ma pewności, czy zdoła się on uporać z nękającymi go kontuzjami i przystąpić do obrony tytułu z Maccarinellim (numer 1 listy rankingowej), czy też zdecyduje się zakończyć karierę, WBO postanowiła zorganizować walkę o tytuł tymczasowy. Jeśli Nelson podejmie decyzję o powrocie na ring, będzie musiał bronić swojego pasa ze zwycięzcą pojedynku Maccarinelli-Dominquez; w przeciwnym wypadku posiadacz pasa interim zostanie ogłoszony „pełnoprawnym” mistrzem świata.
25-letni Maccarinelli od 6 lat pozostaje niepokonany na zawodowych ringach. Jedyną porażkę poniósł na początku swojej kariery, w roku 2000. Od tamtej pory wyłącznie wygrywał, pokonując m.in. Marka Hobsona, naszego Romana Bugaja i znanego z zaciętych bojów toczonych z Krzysztofem Włodarczykiem i Dawidem Kosteckim, Ismaila Abdoula.
Marcelo Fabian Dominguez to bokser "z przeszłością". W dorobku ma m.in. tytuł mistrza świata WBC w kategorii cruiserweight, przegraną walkę o tytuł mistrzowski WBO z Johny Nelsonem i pas czempiona wagi ciężkiej Ameryki Południowej. Ciekawostką może być fakt, że Dominquez wytrzymał pełen dystans 8 rund z Nikołajem Wałujewem.
__________
Link do walki Maccarinelli – Bugaj:
http://www.megaupload.com/?d=GNNM90GD
| | | 18.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | 24 czerwca w Las Vegas staną naprzeciwko siebie Calvin Brock (28-0 22 KOs) i Timor Ibragimov (21-0-1 13 KOs). Obaj mają po 31 lat i czas najwyższy myśleć o poważnych walkach. Brock to zawodnik trzymany pod kloszem przez promotorów. Nie walczył jeszcze z nikim znaczącym, jednak przeszedł mały sprawdzian z Jameelem McClinem (wygrana na punkty). Jest dość szybki, posiada średnią siłę ciosu, nieźle pracuje na nogach. Timor to kuzyn znanego na zawodowym ringu Sułtana, pozostający jednak w jego cieniu. Posiada niezłą technikę, potrafi również wstrząsnąć przeciwnikiem. Moim zdaniem może być autorem dużej niespodzianki.
| | | 17.06.2006, Jakub Fitrzyk | | |
| | | | | | Sprawdzone źródła witryny Boxingtalk.com donoszą, że trwają prace nad organizacją pojedynku pomiędzy Samuelem Peterem i Jamesem Toney’em. Walka miałaby się odbyć we wrześniu, a pokazać miałaby ją telewizja Showtime.
| | | 17.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Popularny Jan Ostrowski (0-1-0) aka "Jasiu28", związany z grupą promotorską Hammer KnockOut Promotions, 23 czerwca (Grzegorz Kiełsa, Polish Boxing EXPLOSION) spotka się z Kubańczykiem Miguelem Velozo(3-0-0,1KO)w czeskim Decinie. Pojedynek odbędzie się w wadze półciężkiej.
Swojemu znajomemu gratuluje pewności siebie i trzymam kciuki!
| | | 17.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Już na łamach Witryny informowaliśmy o kolejnym zawodowym pojedynku Grzegorza Kiełsy, przeciwnik wówczas nie był jeszcze znany, już jest. Grzegorz zmierzy się 23 czerwca z Mickeyem Richardsem, którego bilans jest dość skromny 0-1-0.
| | | 17.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Już 30 czerwca swoją 57 walkę w karierze stoczy 41-letni Oliver McCall. Znany wszystkim bokser z niesamowitej siły i odporności na ciosy a także z ... sensacyjnego pobicia Lennoxa Lewisa i jeszcze bardziej niezwykłego rewanżu. Jego przeciwnikiem będzie znany i solidny, były sparingpartner Evendera Holyfielda, 35-latek z Brooklynu (czy musze podawać jakie to miasto?), Gary Bell. Obaj panowie będą próbowali udowodnić swoją wyższość w Hard Rock Live Arena, Hollywood na dystansie 10 rund. Na tej samej gali wystąpi czołowy zawodnik crusier Dale Brown a zmierzy się z Shane Swartz. W walce wieczoru zobaczymy Juana Urango, który będzie się pojedynkować z Naoufelem Benem Rabah o pas IBF w kategorii półśredniej.
| | | 16.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Paul „Hurricane” Briggs (25-2-0, 18 KO), przygotowujcy się do rewanżu z Tomaszem Adamkiem, pokonał dziś na ringu w Brisbane (Australia) przez dyskwalifikację Jose Alberto Clavero (27-4-0, 13 KO). Clavero odmówił opuszczenia swojego narożnika po gongu rozpoczynającym piątą rundę. Australijczyk kontrolował walkę do momentu jej przerwania.
Wszystkie znaki na niebie i ziemii oraz Don King wskazują, że kolejnym przeciwnikiem Hurricane’a będzie mistrz wagi półciężkiej federacji WBC, Tomasz Adamek.
| | | 16.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Shannon i Alana Briggs doczekali się kolejnego, drugiego już, potomka.
Caden Amir Briggs przyszedł na świat dzisiejszej nocy-16.10 w Memorial Hospital West w Pembrook Pines na Florydzie. Mały Briggs waży 7 funtów i 13 uncji, jego brat - Chan ma juz 9 lat. "Jestem tak szczęśliwy, ze pierwszy raz w życiu nie wiem co powiedzieć". Shannon Briggs nie wie co powiedzieć i to jest fakt.
W imieniu całej redakcji, Czytelnikom - Shannonowi Briggsowi i Alanie Briggs, GRATULUJEMY!
| | | 16.06.2006, Duncan | | |
| | | | | | Jest bardzo prawdopodobne, że 14 października w Kopenhadze dojdzie do pojedynku unifikacyjnego w kategorii superśredniej pomiędzy mistrzem WBC- Markusem Beyerem (34-2-1, 13 KO) i niepokonanym czempionem WBA- Mikkelem Kesslerem (37-0, 28 KO). Niewykluczone, że zwycięzca tego pojedynku zmierzy się z posiadaczem pasów mistrzowskich organizacji IBF i WBO- Joe Calzaghe.
Na przeszkodzie finalizacji kontraktu na walkę Beyer- Kessler stoją jeszcze, oczekujący swojej szansy na pojedynek o tytuł, obowiązkowi pretendenci dla obu bokserów- Librado Andrade (WBC, Beyer) i Anthony Mudine (WBA, Kessler), jednak promotorzy Beyera i Kesslera są przekonani, że zdołają zawrzeć z przeciwnikami wyznaczonymi swoim czempionom przez WBA i WBC ugody, umożliwiające doprowadzenie do walki unifikacyjnej.
| | | 16.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Powracający do czołówki wagi ciężkiej Shannon Briggs spotkał się ze swoimi fanami na czacie zorganizowanym przez witrynę Boxingtalk.com. „Cannon” tradycyjnie czuł się swobodnie w „dziennikarskiej okoliczności”; nie oszczędził Jamesa Toney’a, zapowiedział szybki knockout Władimira Kliczko i zakończenie kariery Joe Mesi’ego.
Poniżej co ciekawsze przemyślenia Shannona.
O możliwości walki z Joe Mesi: Jeśli tylko będzie wygrywał i telewizja będzie chciała go pokazywać, możemy walczyć. Niech jednak najpierw stoczy kilka pojedynków, bo nie chcę mieć na sumieniu jego kariery, gdy z nim skończę.
O swoich szansach w walce z Władimirem Kliczko: To nie powinno mi zabrać więcej czasu niż 3-4 rundy. Mam nadzieję, że dojdzie to tej walki i odbędzie się ona w nowojorskiej Madison Square Garden. Załatwię go!
O Samuelu Peterze: Prywatnie jest miłym gościem, ale w ringu, to już zupełnie inna historia- jest nieokrzesany i prymitywny. Wysłałbym jego tyłek z powrotem do Afryki.
O kondycji wagi ciężkiej: Nie wydaję mi się, że poziom jest niski. Są Wałujew, Kliczko, Rahman, Liachowicz. Wałujew, Kliczko i Rahman należą moim zdaniem do najlepszych. Rahman ma niezwykle silny cios. Mówcie, co chcecie, ale to naprawdę dobrzy zawodnicy.
O swoim następnym przeciwniku: teraz chciałbym Kliczko. Mój menadżer rozmawiał niedawno z Kingiem- następny będzie Kliczko lub Wałujew. Do poniedziałku wszystko powinno się wyjaśnić.
O Toney’u, który zrezygnował z walki z Kliczko, mimo że zaoferowano mu za nią 1.5 mln $: Za 1.5 mln $ to pojechałbym nawet do Kalamazoo walczyć z dinozaurem. Nie sądzę, by Toney był wart takich pieniędzy. Ludzie nie chcą oglądać ciężkiego o wzroście 150 cm walczącego z dwumetrowym mistrzem. James Toney przypomina mi grubego kuzyna ze zjazdu rodzinnego, którym nikt się nie interesuje.
O Wałujecie planującym podbój Ameryki: Wszystko zależy od tego, z kim będzie walczył. Jeśli zawalczy ze mną, to nic nie podbije. Trzeba jednak przyznać, że Wałujew może przyciągnąć kibiców do boksu. To wielki gość, ludzie lubią takich.
O sile ciosu Lewisa i Foremna: Foreman bił mocniej- to najsilniej bijący bokser, z którym kiedykolwiek walczyłem. Lewis był za to mocniejszy w klinczu.
Czyż temu facetowi nie należy się walka o pas? Chociażby za te wywiady. McBride udziela słabszych…
| | | 15.06.2006, Michał Koper | | |
| | | | | | Już w najbliższą sobote sensacyjny, dwukrotny, pogromca ostatniego pogromcy Antonio Tarvera, Bernadra Hopkinsa - Jarmain "Bad Intentions" Taylor zmierzy się z bardzo uznanym królem kategorii lekko średniej Ronaldem "Winky" Wrightem. Walka będzie o pasy WBC i WBO, które należą do Taylora. Powiem Wam, Drodzy Czytelnicy, że wpadłem w lekką konsternacje kiedy zacząłem zastanawiać się "A gdzie u licha pasy Winky ?". Odpowiedź: Zostały parę funtów niżej w kategorii lekko średniej. Gapa ze mnie, ale kolega mnie spytał, który też ten fakt (przejścia Wrighta do innej kategorii) przeoczył więc śmiem podejrzewać, ze gap jest więcej :) .
Ronald to prawdziawa legenda. Bił takich zawodników jak: "Tito" Trinidad, Shane Mosley, Angel Hernandez czy ostatnio Sama Solimana. Nie cofał kroku przed Fernando Vargasem przegrywając po bardzo wyrównanym pojedynku czy prawdziwa legendą Julio Cesarem Vasquezem i to za czasów kiedy "Vasquez" znaczyło tyle w średniej co w swoich latach "Tyson" w ciężkiej. Jego boks charakteryzuje niesamowita odporność i szczelne obrona (pamiętamy ruchomą gardę z walki z Trinidadem), ponadto ostry pressing przez 12 rund i po prostu klasa, klasa prawdziwego Mistrza. Taylor to bokser, który ... pokonał 40 lat Barnarda Hopkinsa i niewiele mniej sympatycznego Williama Joppy (w o wiele gorszym stylu niż zrobił to rok wcześniej ten sam Hopkins). Jednak nie można niedoceniać jego szybkości, refleksu i lewej ręki. Z jednej strony mamy olbrzymie doświadczenie, niesamowite umiejętności z drugiej zaś młodość i ambicje, które u Winkyego mogły już nieco osłabnąć (jakie ten człowiek może mieć jeszcze wyzwania?). Powtórka |
|