Dobiega końca letni obóz przygotowawczy pięściarzy z klubu sportowego Orzeł Oleśnica. W malowniczo położonym Zieleńcu, na wysokości ok. 900 m n.p.m., gdzie panuje bardzo specyficzny, zbliżony do alpejskiego mikroklimat, młodzi bokserzy pod skrzydłami swojego trenera Wojciecha Bartnika szlifują formę przed nowym sezonem 2011/2012. Na zaproszenie trenera Bartnika w przygotowaniach tych wzięła udział również ekipa pięściarzy z Miejskiego Klubu Sportowego ”Sparta” Ziębice wraz z trenerem Damianem Jaszczyszynem.
Już jutro w restauracji "Adria" hrabiowskiego Pałacu Ballestermów w Rudzie Śląskiej przy ulicy Wolności 1 odbędzie się Gala Boksu Zawodowego. Impreza organizowana przez nową grupę zawodową "SilesiaBoxing" będzie miała charakter kameralny, dla specjalnie zaproszonych gości. Na piątkowy wieczór zaplanowano w sumie 7 pojedynków.
Zapraszamy na fragment zajęć praktycznych w ramach kursu oferowanego przez Akademię Trenerów i Instruktorów Sportu. Techniki bokserskie prezentuje ostatni polski medalista olimpijski Wojciech Bartnik.
Zapraszamy na wywiad z Wojciechem Bartnikiem, który miesiąc temu oficjalnie zakończył karierę bokserską. Oleśniczanin większość walk stoczył w limicie wagi junior cięzkiej, dlatego zapytaliśmy go, jak ocenia naszych cruiserów. Nie mogło zabraknąć rozmowy na temat jedynego polskiego mistrza świata WBC Krzysztofa Włodarczyka, którego ostatni polski medalista olimpijski broni i komplementuje.
Zapraszamy na fragment zajęć praktycznych w ramach kursu oferowanego przez Akademię Trenerów i Instruktorów Sportu. Techniki bokserskie prezentuje wysoki przedstawiciel AIBA, były prezes PZB Adam Kusior, wspólnie o ostatnim polskim medalistą olimpijskim Wojciechem Bartnikiem.
Zapraszamy na wywiad z Wojciechem Bartnikiem, który miesiąc temu oficjalnie zakończył karierę bokserską. Rozmawialiśmy o ostatnich wydarzeniach związanych z osobą ostatniego polskiego medalisty olimpijskiego oraz jego planach na przyszłość.
Zapraszamy do wysłuchania co na temat pojedynku Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką ma ostatni polski medalista olimpijski - Wojciech Bartnik.
Zapraszamy na fragment wywiadu z Wojciechem Bartnikiem, który wspomina czas świetności polskiej ligi bokserskiej, gdy w naszym kraju walczyli tacy bokserzy amatorscy jak Władimir Kliczko, obecnie mistrz świata wagi ciężkiej IBF, IBO, WBO.
Zapraszamy na wywiad z emerytowanym pięściarzem zawodowym Wojciechem Bartnikiem (26-4-1, 10 KO), który na gali Tczewski Boxing Show grupy CK Promotions stoczył pojedynek pokazowy.
W związku z zamieszczonymi na portalach internetowych plakatami na temat gali boksu z udziałem Wojciecha Bartnika i licznymi w tej sprawie pytaniami i telefonami od kibiców boksu, informuję, iż Wojciech Bartnik zakończył występy w boksie zawodowym. Informacja ma charakter oficjalny - WBZ PZB występował na prośbę zainteresowanego w sprawie emerytury olimpijskiej do Ministerstwa Sportu. A więc spotkanie, jakie odbędzie się w Chojnicach w dniu 14. maja pomiędzy Bartnikiem, a Aleksym Kuziemskim może mieć jedynie charakter promocji boksu. Obaj są zawodnikami utytułowanymi, dysponują nienaganną techniką, a więc ich spotkanie może być doskonałym pokazem, zachętą dla młodzieży do uprawiania boksu. Wyłącznie pokazem. Pod warunkiem również, że bilety będą w cenie na uczniowską kieszeń. Także pod warunkiem, że nazwiska znanych bokserów nie są jedynie "wabikiem", chwytem reklamowym organizatora imprezy. Spotkanie o charakterze demonstracji technik bokserskich, pokazu akcji ofensywnych i obronnych z założenia nie jest pojedynkiem, a więc nie będzie oceniane przez wykwalifikowanych sędziów ani arbitra walk zawodowych. Nie zostanie również odnotowane w rekordach występujących pięściarzy. Dotyczy to zarówno spotkania Bartnika z Kuziemskim oraz innych, wymienianych w plakacie uczestników "walk zawodowych". Ponadto organizator nie posiada uprawnień promotora boksu zawodowego, a więc nie może organizować oficjalnych walk pięściarstwa profesjonalnego. Mam nadzieję, iż powyższa informacja w pełni wyjaśni Państwa wszelkie w tej sprawie wątpliwości.
Podpisano: Krzysztof Kraśnicki, Przewodniczący WBZ PZB
W wieku 43. lat, po wspaniałej, trwającej ponad dwie dekady karierze, swój rozbrat ze sportem wyczynowym ogłosił Wojciech Bartnik (26-4-1, 10 KO). Ponad dwa tysiące kibiców i przyjaciół zebrało się na gali w jego rodzinnej Oleśnicy pod Wrocławiem, aby wziąć udział w oficjalnym zakończeniu kariery. Na tejże gali, "Dziadek" stoczył swoje trzy ostatnie rundy, a jego przeciwnikiem był Ormianin Artur Łazarian (1-0).
WOJCIECH BARTNIK - SERWIS SPECJALNY >>
Ponad dwa tysiące kibiców i przyjaciół zebrało się na gali w Oleśnicy, aby wziąć udział w oficjalnym zakończeniu kariery Wojciecha Bartnika (26-4-1, 10 KO). "Dziadek" po raz ostatni w ringu zatańczył z silnym Ormianinem Arturem Łazarianem . Ostatni polski medalista olimpijski w boksie (brąz zdobył także na ME), ma w swoim rekordzie wielkie nazwiska. Mimo, że sam jednak mistrzem świata nie został, przejdzie do historii jako ważna i barwna postać w świecie polskiego boksu.
Kibice często nie zdają sobie sprawy, jak znakomitym pięściarzem był oleśniczanin Wojciech Bartnik, ostatni polski medalista olimpijski w boksie (brąz zdobył także na ME). Ma on na rozkładzie wielkie nazwiska. Sam jednak mistrzem świata nie został. Późno przeszedł na zawodowstwo i nie trafił na właściwych promotorów.
Bartłomiej Czekański: Wojowniku z Oleśnicy, czy Ci nie żal w tak młodym wieku kończyć sportową karierę?
Wojciech Bartnik: He, he, dobre, dobre. W tak młodym wieku? Dzięki. Faktycznie, udało mi się powalczyć w ringu do wieku 43 lat, ale czuję, że mógłbym boksować jeszcze przez długi czas. Jednak nic na siłę. Decyzję o definitywnym zawieszeniu rękawic na kołku przyspieszyła ostatnia historia z planowaną walką z Syryjczykiem Manuelem Charrem o pas WBO European w wadze ciężkiej. Żeby dobrze przygotować się do tej prestiżowej rywalizacji, pojechałem na dwutygodniowe zgrupowanie do Zieleńca, zakupiłem witaminy i mocno podjadłem, gdyż rywal waży 114 kg, a ja jestem mikrus z kategorii cruiser. Udało mi się przytyć do 98 kg i teraz, he, he, nie mogę tego zrzucić! Żartuje, trochę już zeszło. Dowiedziałem się, że tej walki nie będzie, gdyż Charr rozwiązał kontrakt ze swą niemiecką grupą Universum. Byłem zawiedziony, ponadto żadnych innych konkretnych propozycji walk nie dostałem. Schodzę więc z ringu.
- Hm, kilka razy już zapowiadałeś finał swej kariery…
WB: To prawda, lecz wtedy to nie były przemyślane słowa, gdyż w głębi duszy na taki krok nie byłem jeszcze gotowy i zdecydowany. Dziś jest inaczej, do tego odczuwam skutki kontuzji: łokieć, ścięgno Achillesa, no i odkryłem w sobie trenerską pasję, i zamierzam poświęcić się (a w zasadzie już to robię) szkoleniu utalentowanej młodzieży w Orle Oleśnica. To nowe wyzwanie.
- Tym razem swą decyzją zaskoczyłeś wielu ludzi związanych z boksem…
WB: Właśnie z New Jersey zadzwonił do mnie Tomek Adamek i zapytał z niedowierzaniem: „ Dziadek”, Ty naprawdę kończysz karierę??? („Dziadek” to ksywa Bartnika jeszcze z końca jego występów na amatorskich ringach - dop. B. Cz.)
Wojciech Bartnik to jeden z tych pięściarzy, którzy karierę kończyli już wielokrotnie. Górę zawsze brała jednak miłość do uprawianej profesji.
- Proszę, nie wypominajcie mi już, ile razy rozstawałem się z ringiem. Tym razem odchodzę definitywnie - zapewnia nas ostatni polski medalista olimpijski w boksie, któremu klasy nigdy nie brakowało również na co dzień. Innymi słowy - piękną karierę kończy właśnie wielka postać polskiego sportu.
W piątek, 29 kwietnia, pożegnamy Bartnika w rodzinnej Oleśnicy, gdzie znów jest radnym i gdzie trenuje młodzież w miejscowym Orle. - Ale to pożegnanie to nie będą żadne szopki. Normalnie wchodzę do ringu i walczę z zawodnikiem z Armenii - wyjaśnia "Dziadek", który tym razem wie, co mówi, deklarując rozbrat z wyczynowym sportem.
- Słowo się rzekło, wysłałem już do PKOl-u pismo, że kończę, by móc pobierać emeryturę olimpijską. Kilka dni po tym, jak to zrobiłem, dostałem od Andrzeja Wasilewskiego propozycję walki z Łukaszem Janikiem, lecz było już po herbacie - tłumaczy Bartnik, któremu w styczniu znów odwołano pojedynek, tym razem z niepokonanym Manuelem Charrem. I to był ten impuls, by powiedzieć pas. By już o żadne pasy się nie bić.
W wieku 43. lat, po wspaniałej, trwającej ponad dwie dekady karierze, swój rozbrat ze sportem wyczynowym ogłosił Wojciech Bartnik (26-4-1, 10 KO). Na taką decyzję nałożyła się między innymi informacja o odwołaniu jego styczniowej walki z niepokonanym Manuelem Charrem. Jeszcze kilka dni temu Andrzej Wasilewski złożył pięściarzowi z Oleśnicy ofertę potyczki z Łukaszem Janikiem, ale nasz ostatni medalista olimpijski (brąz w Barcelonie 1992 roku przyp. Redakcja) podjął już wcześniej decyzję i okazał się konsekwentny w swoim postanowieniu.
Impreza pożegnalna Bartnika odbędzie się 29 kwietnia w jego rodzinnym mieście. Swój udział w imprezie zapowiedziało już wiele znanych osób.
Przypomnijmy, że pan Wojtek swój ostatni pojedynek stoczył w grudniu ubiegłego roku, kiedy pokonał w Berlinie przed czasem w trzeciej rundzie Marcela Erlera, broniąc tym samym mało znaczący pas EPBA kategorii junior ciężkiej.
Syryjski ciężki Manuel Charr (16-0, 8 KO) będąc jeszcze niedawno związanym kontraktem z grupą Universum przymierzany był do pojedynku z naszym Wojciechem Bartnikiem (26-4-1, 10 KO), a stawką tej potyczki miał być pas WBO European w kategorii ciężkiej. Niestety, z różnych powodów kontrakt między Syryjczykiem, a Universum został rozwiązany, a walka została odwołana. Teraz Syryjczyk zasili grono Sturm Box-Promotions.Syryjczyk Manuel Charr (16-0, 8 KO) ostro trenuje przed walką naszym ostatnim medalistą olimpijskim Wojciechem Bartnikiem (26-4-1, 10 KO). Stawką tej walki, do której dojdzie 29 stycznia w Hamburgu, będzie pas WBO European w kategorii ciężkiej.
Wojciech Bartnik (26-4-1, 10 KO) czekał bardzo długo na prawdziwą szansę i się doczekał, tylko nie w kategorii cruiser, a w ciężkiej. Nasz ostatni medalista olimpijski kolejny raz między liny wyjdzie 29 stycznia w Hamburgu. Pięściarz z Oleśnicy pod Wrocławiem zmierzy się z ważącym ponad 110 kilogramów Manuelem Charrem (16-0, 8 KO) z Syrii, który ma na rozkładzie już kilku renomowanych bokserów. Pokonał między innymi Gbenga Oloukuna - późniejszego pogromcę Lamona Brewstera, Shermana Williamsa - najbliższego przeciwnika legendarnego Evandera Holyfielda, czy też cenionego niegdyś Roberta Hawkinsa oraz dawnego pretendenta do tronu WBA wagi ciężkiej, Owena Becka. Co ciekawe z wymienionych wyżej zawodników jedynie Williams wytrzymał z Charrem do ostatniego gongu, przed Bartnikiem więc trudna przeprawa.
Ważący niewiele ponad 90 kilogramów Bartnik rywalizować będzie z Charrem o wakujący pas WBO European, tak więc ich pojedynek zakontraktowano na dwanaście rund. Zwycięzca niemal na pewno znajdzie się w kolejnym rankingu federacji WBO w czołowej piętnastce, tak więc stawka jest naprawdę wysoka.
Przypomnijmy, że Wojciech Bartnik jest ostatnim Polakiem, który wywalczył medal olimpijski w boksie. Dokonał tego podczas Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku, kiedy w kontrowersyjnych okolicznościach uległ dopiero w półfinale z Torstenem Mayem i musiał zadowolić się brązem w wadze do 81. kilogramów.
Trzynaście miesięcy temu Wojciech Bartnik (26-4-1, 10 KO) oraz Marcel Erler (9-9-1, 5 KO) spotkali się po raz pierwszy. Wówczas po ośmiu jednostronnych i trzeba przyznać trochę nudnych rundach wygrał Polak. Teraz w Berlinie doszło do rewanżu.
Tym razem nasz ostatni medalista olimpijski nie dał już rywalowi żadnych szans, wygrywając przed czasem w trzeciej rundzie. Tym samym Bartnik obronił wywalczony w Katowicach prowincjonalny pas EPBA kategorii cruiser.
W swoim stylu - dzięki przede wszystkim świetnej pracy nóg oraz celnym kontrom, Wojciech Bartnik (25-4-1, 9 KO) wygrał w swoim jubileuszowym, 30. pojedynku. Występujący w kategorii cruiser wrocławianin boksował przede wszystkim bezpiecznie dla siebie, będąc momentami nieuchwytnym dla Prince'a Anthony'ego Ikeji (9-2, 6 KO). W końcówce nasz ostatni medalista olimpijski oddał inicjatywę, broniąc wywalczonej wcześniej przewagi. Ostatecznie Bartnik pokonał rywala po ośmiu rundach (77:75) i już czeka na kolejny występ, tym razem w Berlinie, gdzie stanie naprzeciw jeszcze nieznanego rywala.
Podczas gali organizowanej przez Tomasza Babilońskiego wystąpiło jeszcze dwóch Polaków z wagi średniej. Sebastian Skrzypczyński (3-2-1, 1 KO) wypunktował po ciekawej potyczce debiutującego na ringach zawodowych Omera Akdogana, natomiast przeciwnik Daniela Urbańskiego (17-5-3, 5 KO) - Marcen Gierke (10-29-2), nie wyszedł na czwartą rundę z powodu rzekomej kontuzji, chociaż trzeba zaznaczyć, iż już pod koniec trzeciego starcia miał spore problemy kondycyjne.
- Cieszę się z tej wygranej, tym bardziej, że na przygotowania miałem naprawdę mało czasu - powiedział zaraz po werdykcie naszej redakcji Bartnik.
Dzień przed wielką galą Wojak Boxing Night, odbędzie się mniejsza, ale godna uwagi gala w Międzyrzeczu, w województwie Lubuskim. Podczas imprezy odbędą się 3 pojedynki zawodowe.
Z naszym ostatnim medalistą olimpijskim Wojciechem Bartnikiem (24-4-1, 9 KO) zmierzy się Niemiec Prince Anthony Ikeji (9-1, 6 KO). Pojedynek zakontraktowano na 8. rund. Daniel Urbański (16-5-3, 4 KO) zaboksuje na dystansie 6. rund z Niemcem Omarem Sialą (13-13-2, 3 KO). Swoją szóstą walkę zawodową stoczy Sebastian Skrzypczyński (2-2-1, 1 KO), który skrzyżuje rękawice z Omerem Akdoganem, dla którego będzie to debiut na ringach zawodowych.
Międzyrzecz Boxing Night już 24. września, gala odbędzie się w Hali Widowiskowo-Sportowej na oś. Kasztelańskim 8a. Bilety w cenie 50 zł do nabycia w przedsprzedaży oraz w dniu imprezy.
Jak dowiedziała się redakcja BOKSER.ORG, Wojciech Bartnik (24-4-1, 9 KO) stoczy główną walkę wieczoru podczas gali w Międzyrzeczu, do której dojdzie 24 września.
WOJCIECH BARTNIK >> SERWIS SPECJALNY
Nasz ostatni medalista olimpijski zmierzy się na dystansie ośmiu rund z Nigeryjczykiem Princem Anthony Ikeji (9-1, 6 KO), a stawką tej potyczki będzie pas federacji BBU kategorii junior ciężkiej.
Już 20 czerwca Wojciech Bartnik (24-4-1, 9 KO) wyjedzie do Niemiec, gdzie czekają go ciężkie sparingi z Aleksandrem Aleksiejewem (19-1, 17 KO). Rosjanin 17 lipca w Schwerinie stanie do walki eliminacyjnej federacji WBO i właśnie na tej samej gali wystąpi również pięściarz z Oleśnicy. Nasz ostatni medalista olimpijski nie poznał jeszcze nazwiska swojego rywala, wiadomo natomiast, że pojedynek odbędzie się na dystansie ośmiu rund.
- 20 czerwca wyjeżdżam na trzytygodniowe sparingi do Hamburga, do grupy Universum, a tam będę sparować z Aleksiejewem. Pomogę mu w przygotowaniach do walki o numer jeden w rankingu WBO z Lebedewem. Dla mnie to będzie na pewno fajne doświadczenie, postaram się trochę pogonić Aleksiejewa. Wiem, iż jest to kawał dobrego zawodnika, leworęczny, mocny pięściarz, z dużym doświadczeniem amatorskim. Również ja wystąpię na gali 17 lipca, ale póki co nie znam jeszcze swojego rywala. Pan Andrzej Grajewski mówi, że trzyma rękę na pulsie i lada dzień poznam przeciwnika. Teraz koncentruję się tylko na treningach, półtora miesiąca ciężkiej pracy i jestem gotów na walkę z mocnymi bokserami - powiedział redakcji BOKSER.ORG niepokonany od sześciu lat Bartnik.
Prezentujemy wywiad z Wojciechem Bartnikiem (24-4-1, 9 KO) po pierwszej gali Diamond Boxing Night w Katowicach.
Wyjątkowo efektownie zaprezentował się w zakończonym przed chwilą pojedynku Wojciech Bartnik (24-4-1, 9 KO). Nasz medalista olimpijski z Barcelony był w końcu tak agresywny, jak wymagają kibice, bił kombinacjami kilku ciosów i zasłużenie wypunktował Rene Hubnera (25-15-2, 11 KO).
Pięściarz z Oleśnicy w piątej i dziewiątej rundzie po kilku lewych podbródkowych bliski był nawet zwycięstwa przed czasem, ale jego niemiecki rywal okazał się wyjątkowo twardym bokserem. Po dziesięciu jednostronnych starciach sędziowie punktowali 100:90, 100:92 oraz 99:94.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na audycję bokserską , prowadzoną przez internetowe radio TokSport we współpracy z redakcją BOKSER.ORG.
Audycja odbędzię się w godzinach 12:00 - 13:00. W dzisiejszym programie gościem Bartłomieja Chrzanowskiego będzie ostatni medalista olimpijski Wojciech Bartnik. Głównym tematem rozmowy będzie najbliższa walka pięściarza, która odbędzie się 6 Marca w Katowicach na gali Diamond Boxing Night.
Audycja jest do odsłuchania na żywo także poprzez naszą domenę www.radio.bokser.org. Serdecznie wszystkich naszych czytelników zapraszamy. W komentarzach zostawcie swoje uwagi i pomysły na kolejne wspólne audycje.
Zapraszamy na dwuczęściowy wywiad z Wojciechem Bartnikiem (23-4-1, 9 KO), ostatnim polskim medalistą olimijskim, obecnie bokserem zawodowym. Wywiad został zarejestrowany po konferencji prasowej we Wrocławiu, promującej nadchodzącą galę Diamond Boxing Night, która odbędzie się 6 marca w katowickim Spodku.
DRUGA CZĘŚĆ WYWIADU Z WOJCIECHEM BARTNIKIEM
WOJCIECH BARTNIK - SERWIS SPECJALNY
"Jest kilku młodych chłopaków w Polsce w mojej wadze, którzy się fajnie rozrastają i pną w rankingach. Mogę się zmierzyć z każdym z nich, byle tylko walka odbyła się na dystansie dziesięciu rund. Ostatnio na przykład Mateusz Masternak mówił, że chce się zmierzyć z Marco Huckiem lub Krzysztofem Włodarczykiem. Może najpierw spróbuje pokonać 42-letniego Bartnika?" - pyta kąśliwie Wojciech Bartnik (23-4-1, 9 KO), który ma wystąpić podczas marcowej gali w katowickim "Spodku" z nieznanym jeszcze rywalem.
Już niedługo na BOKSER.ORG wywiad z naszym ostatnim medalistą olimpijskim.
W swoim stylu zaboksował Wojciech Bartnik (23-4-1, 9 KO) w zakończonym przed chwilą pojedynku podczas gali w Kilonii. Bokser z Oleśnicy nigdy nie walczył efektownie, natomiast zawsze efektywnie i tak było i tym razem. Nasz ostatni medalista olimpijski pewnie wypunktował Marcela Erlera (7-7-1, 4 KO).
Po ośmiu bezbarwnych rundach sędziowie typowali 79:73 oraz dwukrotnie 80:72 na korzyść Wojtka.
Już jutro Wojciech Bartnik (22-4-1, 9 KO), nasz ostatni medalista olimpijski, przypomni o sobie szerszej publiczności występem podczas gali w Kilonii, gdzie przyjdzie mu się zmierzyć z Marcelem Erlerem (7-6-1, 4 KO). Oto co miał do powiedzenia polski bokser na dobę przed 28. walką zawodową.
Wojtek – niedawno boksowałeś w Koszalinie, a Twój występ przeszedł praktycznie bez echa. Teraz nagle walka w Kilonii. Powiedz jak doszło do tego, że już jutro zobaczymy Cię na ringu niemieckim?
Wojciech Bartnik: Dostałem propozycję od Andrzeja Grajewskiego i skorzystałem z niej. Wiem, że rywal to nie jakiś „asior”, ale wiadomo, trzeba się skupić i skoncentrować. Jutro wyjść do ringu i zaboksować najlepiej jak się potrafi.
14 czerwca w cieniu zabytkowych murów zamku w Oleśnicy odbędzie się gala bokserska, której głównym wydarzeniem będzie pożegnalna walka ostatniego polskiego medalisty olimpijskiego Wojciecha Bartnika (20-4-1, 9 KO).
Podczas oleśnickiej imprezy wystąpi także Krzysztof Szot (3-0, 0 KO)- zawodnik współorganizującego galę Tomasza Babilońskiego.
Mateusz Masternak sparuje sześć rund z Wojtkiem Bartnikiem, naszym ostatnim medalistą olimpijskim. To był ostatni trening "Mastera" przed zbliżającą się walką z Laszlo Hubertem. Już niedługo wywiad z obiecującym polskim pięściarzem kategorii cruiser.